Katarzyna: Przemiana wewnętrzna

Drodzy, Odmówiłam dwie nowenny w intencji uratowania mojego małżeństwa przed rozwodem (sprawa za 2 tygodnie), nawrócenia mojego Męża i powrotu do mnie i naszego Dziecka (byliśmy razem 10 lat, małżeństwem 5, Mąż zostawił mnie kilka dni po porodzie, mówiąc że coś w Nim pękło i przestał mnie kochać). Choć Mąż nie wrócił do nas, ani nie wycofał papierów i nie próbował nawet naprawić relacji, to mam poczucie, że ta modlitwa zmienia wiele w człowieku. Zostałam uwolniona od grzechu, z którym nie mogłam sobie poradzić od wielu lat, dostrzegłam swoje błędy w związku, to, w czym zawiodłam Męża (choć nadal nie uważam, żeby miały być realną przyczyną tego, co się stało). Dostrzegłam grzechy jakie popełniałam przez całe życie (widziane również pod postacią „urywków/kadrów z filmu z całego życia”). W moim sercu nie ma nienawiści do Męża, ani negatywnych uczuć, jest tylko czysta miłość, taka jak ta, którą ślubowałam Mu 7 lat temu. Czułam wstawiennictwo Matki i Jej ochronę, opiekę nade mną i Córeczką. To piękna modlitwa, która kształtuje charakter i ducha (nie raz walczyłam ze sobą, ze zmęczeniem, odmawiając Różaniec o 2-3 w nocy), a także pomaga trwać przy świecie wartości, nawet wtedy gdy kusi nas świat bez wartości. Mimo, że nic się nie zmieniło w naszej sytuacji, czuję że byłam Mężowi winna tę nowennę i fakt podjęcia tej próby, definiuje mnie jako żonę i pokazuje moje oddanie przysiędze, jaką kiedyś złożyłam przed Bogiem temu człowiekowi. Bóg zapłać za wszystkie westchnienia w naszej intencji, skierowane do Pana.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!