Dorota: Prowadź mnie Matko

To moja 5 odmowiona Nowenna pisze to swiadectwo aby podziekowac Maryi za łaski jakimi mnie odarzyla.Jestem jej wdzieczna za to jak mnie przeprowadzila przez te trzy lata walki o malzenstwo.Chociaz moj maz ciagle ma inna i zostawil nas to ja dzieki Maryi odzyskalam wiare i nadal mam nadzieje ze kiedys nasza rodzina bedzie razem.Moze sobie ktos pomyslec ze po co czekac lepiej zyc kozystac z tego zycia ale ja nie potrafie go znienawidzic wiem ze i to łaska od Boga to moje powolanie byc zona i matka wiec chce swoje zycie poswiecic Bogu i dziecku a On najlepiej wie jak je poukładac.Tyle co wydarzylo sie przez ten czas zlego w moim zyciu i kiedy patrze na z perspektywy czasu to samej jest mi ciezko uwierzyc ze mozna cos takiego przezyc a jednak jezeli ma sie tak cudowna Matke i zawierzy sie jej wszystko to mozna sie odbic od samego dna i za kazdy dzien dziekowac Bogu za to co sie ma.Wiem teraz ze szatan istnieje doswiadczylam tego dosc odczuwalnie ale z pomoca Maryi mozna pokonac go oczywiscie ze atakuje mnie ale ja sie niepoddaje ☺.Za opamietanie meza bede sie zawsze modlic bo byl kiedys bardzo dobrym człowiekiem mezem ojcem synem i wierze ze przyjdzie taki dzien ze sie opamieta i zrozumie ze zycie w wierze pradzie jest najlepsza droga.Mogla bym ksiazke napisac o tym co przezylam ale nie to jest najwazniejsze.Wierzcie kochani ze Maryja nigdy nie zostawi swojego dziecka w potrzebie wyciagnie z najglebszej odchlani jezeli jej tylko zaufasz i oddasz kazdy swoj bol kazda zla chwile.Odmawiajcie Nowenne do Cudownej Matki Ona wie najlepiej jak nas uratowac ja jestem tego zywym przykladem ☺.Zycze Wam wszystkim aby Maryja obdarzyla Was swoimi łaskami otoczyla plaszczem swej Matczynej opieki.Chwala Maryi Jezusowi i Jozefowi!Wiary nadziei i milosci szczęść Wam Boże! Amen.

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz - 

45
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
42 Wątki z odpowiedziami
13 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
13 Autorzy
MagdalenaWitekNiepasującyElementBrygidaAra Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Kasia
Gość
Kasia

Dorotka 3 lata to bardzo dużo. Masz w ogóle kontakt z mężem? Jak długo byliście małżeństwem? Dlaczego tak się dzieje ze tyle nowenn, 3 lata minęły i nie ma żadnej zmiany? Czasami nie potrafię zrozumieć dlaczego niektórzy maja wysłuchane modlitwy, inni nie. Może to chodzi o przeznaczenie? Ja co prawda nie jestem z mężem od 7 miesięcy ale czuje ze każdy dzień mnie od niego oddala. Nie umiem już uwierzyć ze moglibyśmy się jeszcze zejść. Mysle ze błędem było ze wzięliśmy ślub bo chyba zrobiliśmy to tylko dla formalności po wielu latach bycia razem. To nie miało prawa się udać.… Czytaj więcej »

nezz
Gość
nezz

Mam zamiar zrobic to samo. Moja rozprawa jest w marcu.3. Bardzo się boję. A Twoja kiedy Kasiu? Pomodlę się za Ciebie. Pamiętam jeszcze Agnieszkę miala miec sprawe jakos w lutym na poczatku. Aga odezwij się co słychać. Mam nadzieję że dobre wieści…

Joanna
Gość
Joanna

Droga Pani Kasiu ja już 2 lata czekam na męża .Mamy dwoje dzieci,które są ze mną. Wspólnie modlimy się o jego nawrócenie. Jedno wiem męża nie mogę zmienić on sam musi tego chcieć, a drugą sprawą jest to ,że ja mam czekać na jego powrót i tylko Bóg wie jak długo to będzie. Przysiegałam mu przecież wierność i miłość małżeńska do końca życia bez względu na to wszystko co się wydarzy w naszym życiu. A niestety nasz współczesny świat zachęca dzisiaj do czegoś innego.Nie można się temu zwieść. I jestem pełna podziwu i uznania dla autorki świadectwa,która jest autentycznym świadkiem… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Witam wszystkich,chciałabym napisać ze mam podobna sytuację. Jestem juz prawie dwa lata po rozwodzie ale tez modlę się za meza.zamieszkal z kobieta i czwórka jej dzieci,my mamy dwójkę już dorosłych…postanowiłam być mu wierną i czekać na niego…rozumiem doskonale ,co przeżywają podobne mi kobiety.Mam nadzieję , że z pomocą Matki Bożej nieustającej pomocy doczekamy się tego powrotu kiedyś…

Monik
Gość
Monik

Tak to jest… Ci co mają mężów czy sympatie mają problemy z nimi i człowiek samotny też ma problem ze nie ma tych osób w naszym życiu. życie jest dziwne. Czasami to sie zastanawiam jak to jest. To prawda inni już w trakcie nowenny dostają to o co się modlą A inni czekają. I w sumie też nie wiadomo czy się doczekają tego. Ja już czekam 3 lata będzie w tym roku odkąd zmowilam nowennę i w intencji znalezienia dobrego meza. Było 2 facetów po nowennie jak do tej pory Ale okazali się oszustami, kobieciarzami i nie mieli szczerych zamiarów.… Czytaj więcej »

maria
Gość
maria

Moniko, ja tez musialam na swojego poczekac rok po nowennie I nie ma dnia bysmy nie zachwycali sie szczesciem jakie mamy. Na dobre rzeczy warto poczekac. Moje kolezanki wszystkie maja komplikacje, problemy, watpliwosci, zdraty a my przekonanie twamy w zachwyceniu soba. Od pierwszego dnia wiedzielismy, ze jestesmy dla siebie dani I to przekonanie nie ustapilo na chwile.Niech Twoje zaufanie bedzie nieugiete, maz jest w drodze…

maria
Gość
maria

…I wierze na Slowo, ze bedzie taki jakiego nawet sobie nie wyobrazasz, u mnie tak bylo. Zaufaj I odganiaj pokuse watpliwosci jak owada natretnego, by nie stracic tego daru, oby nikt go Tobie nie wykradl. Chociazbym chodzil ciemna dolina zla sie nie ulekne bo Ty Jestes ze mna. Bog dal Tobie slowo, nie masz o co sie martwic

Monik
Gość
Monik

Do Maria:
Dziękuję Ci za te słowa. Mam pytanie. Czy naprawdę jak spotkalas swojego meza to czulas ze to jest ten? Naprawdę jest coś takiego? Ale skad wiedzialas? Maryja Ci podpowidziala? Miał jakis znak po którym wiedzialas ze to ten jedyny zeslany od Maryi ze to ten wymodlony?

maria
Gość
maria

Jestesmy narzeczeni. On mi powiedzial, ze pierwszy raz w swoim zyciu przejrzal sie w lustrze rozmawiajac ze mna, jestem jedyna kobieta, ktora go rozumie i wiedzial od razu, ze to na mnie czekal. Ja tez to wiedzialam, ale dlatego, ze mial wsystko czego pragnelam w partnerze. Cechy, ktore ma sa bardzo zadkie i to nie mogl byc przypadek. Jest wlochem. Oboje czulismy sie w domu ze soba i takie ogromne pragnienie bycia razem. Od pierwszego momentu pragnelismy po prostu dzieelic ze soba kazda chwile i tak pozostalo. Dla mnie to cud

maria
Gość
maria

Przepraszam za bledy ale nie znam pisanego polskiego dobrze

enia
Gość
enia

maria nie masz się co przejmowac takimi drobiazgami…błędami.Wiele osób ceni Twoje komentarze, dobrze że jesteś

maria
Gość
maria

Jestesmy ze soba dwa lata i nie zawiodl, mnie w zadnej rzeczy, wrecz przeciwnie. Zdumiewa mnie swoim oddaniem i globokoscia uczucia. Jak Bog daje to w obfitosci, ja zawsze sie trzymalam tego przekonania. Nie wierze w takie scenariusze, ktore sie tu pojawiaja, gdzie ona czeka on nie odpisal to odmowie nowenne i zyli dlugo i szczesliwie. Bog daje w obfitosci i nigdy nie rozumiem dlaczego dziewczyny na to sie godza by on sie jeszce zastanawial czy ja chce

enia
Gość
enia

maria do takiego myślenia trzeba po prostu „dorosnąć”

Monik
Gość
Monik

Do marii: Mam nadzieję ze też spotkam tego jedynego. Jak do tej pory nie przeżyłam jeszcze tej prawdziwej miłości. Zawsze było tak ze to mi bardziej zależało na danej relacji niż chłopakowi. Nigdy nie czułam się kochana przez żadnego chłopaka z którym byłam czy się spotykalam. To bardzo bolało… Jestem osobą ciepła wrażliwa.. o dobrym sercu tak przynajmniej odczuwam i niektórzy też.to widzą. Jestem spokojna i ugodowa lubię zwierzęta. Z urody też jestem ładna. Ale jakoś nie mogę natrafić na tego jedynego. Tak jak mówisz Maria jeżeli on się pojawi w moim zyciu to będę wiedzieć że to ten przede… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Dużo dobra Monik. Pozdrawiam Cię serdecznie.

irena
Gość
irena

Monik ja mysle ze Maryja przygotowuje dla ciebie kogos wyjatkowego,kogos kto bedzie dobrym i kochajacym mezem,to samo chce powiedziec tobie tez aniu i pozostalym dziewczynom czekajacym na drugie polowki

Ara
Gość
Ara

No właśnie w takie rady jak ta Ireny kiedyś wierzyłam. I bardzo się zawiodłam.

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziękuję Ireno

maria
Gość
maria

…nie miej nadzieji lecz pewnosc, ze tak bedzie. Jak mowi Pismo, wiara jest poreka tego czego jeszcze nie widzimy a sie spodziewamy otrzymac

też Ania
Gość
też Ania

Mario, Twój komentarz powinien zostać umieszczony na stronie głównej.

enia
Gość
enia

tez tak myślę.
maria to wyjątkowa osoba i jej chłopak to wielki szczęściarz

maria
Gość
maria

Dziekyje Wam, dam swiadectwo za kilka dni…swiadectwo nieskonczonej ufnosci

Monik
Gość
Monik

Dziekuje wam dziewczyny. Podbudowalyscie mnie 🙂 Maria fajnie to określiła ze maz jest w drodze. Tak samo jak z dzieckiem które dorasta w łonie matki. Jest w brzuchu rozwija się, kształtują mu się nóżki, rączki, narządy i jak rozwinie się już to wychodzi na świat Ale musi najpierw się jemu wszystko wyksztaltowac zbliża się 9 miesiąc i wychodzi na świat Ale rodzice się też niecierpliwia. Tak samo i z chłopakiem. Też musi się jeszcze wyksztaltowac rozwinąć wszystkie cechy. I gdy już będzie w 100% przygotowany to zjawi się

Ara
Gość
Ara

Dziewczyny, to tak nie działa. Naprawdę. Bóg nikogo nie przygotowuje.

Witek
Gość
Witek

To może być prawda. Bo idąc tym torem myślenia jak Bóg przygotował te wszystkie pary małżeńskie, które po 2-3 latach nie mogą już patrzeć na siebie? No chyba, że my „osoby samotne” jesteśmy jakimś narodem wybranym. A tak na serio to uważam, że ciężar przygotowania do życia małżeńskiego spoczywa przede wszystkim na człowieku oczywiście przy bliskiej współpracy z Bogiem. Niech nas wszystkich samotnych Duch Święty prowadzi!

Ara
Gość
Ara

Też kiedyś wierzyłam w takie rady, nawet te pojawiające się tutaj. Dzisiaj po około 10 latach modlitwy o dobrego męża już nie wierzę.

Brygida
Gość
Brygida

Do Monik i innych zacnych dziewcząt: „8Cicho! Ukochany mój! Oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach. 9 Umiłowany mój podobny do gazeli, do młodego jelenia. Oto stoi za naszym murem, patrzy przez okno, zagląda przez kraty. 10 Miły mój odzywa się i mówi do mnie: «Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! 11 Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł. 12 Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic, i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie. 13 Drzewo figowe wydało zawiązki owoców i winne krzewy kwitnące już pachną.Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i… Czytaj więcej »

NiepasującyElement
Gość
NiepasującyElement

Brygido! Jeśli można zapytać, jaki jest Twój wiek, status cywilny, wykonywany zawód?

Brygida
Gość
Brygida

Ale po co taki kwestionariusz Niepasujacy Elemencie ?

NiepasującyElement
Gość
NiepasującyElement

Bo jeśli komuś dobrze układa się w życiu, nie zrozumie tego, kto tak nie ma. Nie musisz odpowiadać, po prostu tak zapytałam.

Brygida
Gość
Brygida

Niepasujący Elemencie! Niekoniecznie.Istnieje coś takiego jak empatia. Można mieć doświadczenie z pracy z innymi,a taką mam pracę,że historii ludzkich nasłuchałam się mnóstwo. I często muszę reagować i interweniować w różnych sytuacjach. Bardzo ratuje mnie mnie optymizm, bo rzeczywistość już dawno by mnie przygniotła i złamała. Mam 16 letnią córkę,(więc wiek możesz sobie mniej więcej określić),wykształcenie wyższe,męża też . Ale to nie znaczy,że jeżeli komuś – tak jak napisałaś-dobrze się układa- nie rozumie innych.W każdej rodzinie, społeczności są problemy. We wczesnym dzieciństwie np. moja córka bardzo poważnie chorowała.Pomógł różaniec i woda z Lourdes.

NiepasującyElement
Gość
NiepasującyElement

Tak, masz rację. Każdy ma mniejsze lub większe problemy. To fakt. Ale są ludzie, którzy mimo tych właśnie problemów, mogą ocenić swoje życie na dobre, poukładane. Są też tacy, którym wiedzie się bardzo źle. Po prostu chce powiedzieć, że jedni mają większy krzyż, a inni mniejszy. Wiem, nie da się tego dokładnie ocenić, bo to wie tylko Bóg. Ale naprawdę nie da się wejść w czyjąś skórę i zrozumieć, tego, co czuje. Empatia jest potrzebna, ale nie zawsze ”dobre rady” pomagają. Czasem podniosą kogoś na duchu, innym razem zdenerwują. W niektórych przypadkach potrzebny jest tylko cud, a nie jakieś irytujące… Czytaj więcej »

Brygida
Gość
Brygida

Ale Tobie akurat Niepasujący Elemencie nie udzielam żadnych dobrych rad.Zadedykowałam Monice cytat z PnP, bo to piękny, optymistyczny fragment z Pisma św.

NiepasującyElement
Gość
NiepasującyElement

Nie odniosłam się akurat do tego pięknego cytatu, tylko wyraziłam swoją ogólną opinię.

Witek
Gość
Witek

Podobają mi się Twoje komentarze „Niepasujący Elemencie” . Mi pasują 🙂
Pamiętam o was dziewczyny w modlitwie. Fajnie, że jest tu wspierająca się grupa osób samotnych. Wydaje, mi się, że już jestem na tyle dojrzałym człowiekiem, że komentarze w stylu „nie martw się będzie dobrze” nie do końca do mnie przemawiają. Za dużo już w życiu przeżyłem i widziałem. Cieszę, że znalazłem tutaj na forum grupkę osób myślących podobnie jak ja.

NiepasującyElement
Gość
NiepasującyElement

NiepasującyElement jeśli o miłość właśnie chodzi. Ale już obojętnieję już na tą sytuację… Pozdrawiam 🙂

Witek
Gość
Witek

Qrcze zmień sobie nick na „Super pasujący element” 🙂

NiepasującyElement
Gość
NiepasującyElement

Jak moje życie w kwestii miłości się zmieni, wtedy tak zrobię. 🙂

Witek
Gość
Witek

I tego ci z całego serca życzę 🙂

NiepasującyElement
Gość
NiepasującyElement

Z wzajemnością 🙂

tez Ania
Gość
tez Ania

Piękny fragment Brygido. Szukam pociechy i światła w Biblii.

Brygida
Gość
Brygida

I bardzo dobrze robisz Aniu.Pismo Święte to drogowskaz i pociecha. Słowo Żywego Boga. Najciekawsza książka świata.

Monik
Gość
Monik

Do Brygidy
Fajny fragment Ale nie za bardzo wiem o co w nim chodzi. Jak mam go interpretować ? Co chciałaś mi przez niego przekazać?

Brygida
Gość
Brygida

To fragment Pieśni nad Pieśniami.Warstwę dosłowną utworu stanowi miłość dwojga młodych ludzi, opisujących swoje uczucia poetyckim językiem.Pisałaś ,że oczekujesz na miłość,więc ten fragment przyszedł mi do głowy.Oczekujesz…aż w końcu pojawi się Ten,na którego czekasz….

enia
Gość
enia

Brygida masz rację, ja gdzieś to wyczytałam,że osoby co chcą znaleźć swoją połówkę powinni sie karmić tą miłością z Pieśni nad Pieśniami

Obrazki z nowenną pompejańską?