Dagmara: Nieoczekiwane owoce

To była moja pierwsza nowenna,którą kilka minut temu zakończyłam. Odmawiałam ją w intencji mojej rodziny,aby nawróciła się i pokochała Pana Jezusa. Jednak owoce tej nowenny były trochę inne od długiego czasu działo się w mojej głowie wiele niedobrych rzeczy miałam ogromne lęki przed wszystkim,bałam się wszystkiego co zrobię co zrobiłam czego nie zrobiłam, bardzo przejmowałam się najmniejszą rzeczą dochodziło nawet do tego,że wybór bluzki był dla mnie tak trudny,że potrafiłam z tego wymyśleć miliony absurdalnych następstw zdarzeń. Ciągle bolała mnie głowa,brzuch wypadały mi włosy, byłam smutna nic mnie nie cieszyło nawet spotkania z najbliższymi. W niczym nie znajdowałam zrozumienia aż w końcu natrafiłam na tę nowennę i powiem szczerze,że pierwsze dni nie przynosiły mi żadnych zmian,ale z czasem sama zaczęłam zauważać,że wszystkie te moje „problemy” zaczynają tracić na sile, rozważania nad tajemnicami przynosiły mi ulgę dawały taki sens,poczucie szczęścia momentami chciałam wyskoczyć z miejsca i skakać po całym domu. Ale najważniejsze jest to,że Matka Boża działała tak w ukryciu przez te kilka dni i dała mi samej odkryć jej działanie we mnie. Uważam,że to naprawdę piękne a moja rodzina może nie nawróciła się jeszcze,ale dużo się w każdym zmieniło mój tata postanowił rzucić kilkunastoletni nałóg palenia papierosów, gdy z nim rozmawiam widzę ,że mówi i zachowuje się inaczej to samo z resztą członków rodziny coraz częściej pytają się lub napominają coś o Panu Bogu o kwestiach wiary. Matka Boża podczas modlitwy podsuwała mi do głowy różne myśli,które pokazywały mi co jest nie tak, co powinnam zmienić w relacjach np. z mamą,przyjaciółką siostrami. Ta nowenna naprawdę jest niesamowita i czasami przyniesie nam owoce, o które nawet nie prosiliśmy.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

STRON 

dla "Królowej  Różańca Świętego"

8