Wysłuchana: Upragnione dziecko

Nowennę odmawiałam już wielokrotnie w różnych intencjach. Chciałabym złożyć swoje świadectwo odnośnie najważniejszej z nich daru upragionengo dziecka. W czasie gdy z mężem bezskutecznie staraliśmy się o dziecko postanowiłam zacząć odmawiać nowennę. Początki były trudne, wiele razy traciłam nadzieję, że zostanę wysłuchana. Diagnoza lekarzy była niczym wyrok, nie dawano nam szans na naturalne poczęcie. Jedynie in vitro miało być dla nas rozwiązaniem. Pod koniec odmawiania trzeciej nowenny zostaliśmy wysłuchani. Zaszłam w upragnioną ciążę. Jednak radość nie trwała zbyt długo. Moja ciąża była zagrożona. W trakcie ciąży odmówiłam dwie kolejne nowenny. Udało się donosić ciążę, jednak poród był przedwczesny. Dzięki opiece Matki Bożej synek szybko przybrał na wadze i rozwija się prawidłowo. Jednak to nie koniec tej historii… Lekarze zaczęli podejrzewać u mojego synka poważna chorobę genetyczną. To był najgorszy moment mojego życia. Znów zaczęłam odmawiać nowennę. Oczekiwanie na wyniki ciągnęło się w nieskończoność i tym razem zostaliśmy obdarzeni łaską. Stał się cud wszystkie wyniki prawidłowe, żadnego śladu choroby. Nowenna pompejańska jest wspaniałą modlitwą, jednak bardzo trudną. Teraz czekam na swoje wyniki badań, bardzo się boję. Chcę nadal cieszyć się z daru macierzyństwa jaki otrzymałam. Mam nadzieję, że i tym razem moje modlitwy zostaną wysłuchane….

Hematytowa

dziesiątka

różańca - brelok

  • Duchowa Adopcja Dziecka Poczetego – czytalam dzis swiadectwa na stronie jasnogorskiego osrodka. jedna siostra zakonna opisywala hisotorie ze jej rodzice dokonali aborcji i tata nigdy sie z tego nie spowiadal – wzieli potem slub, mieli 4 dzieci. wyspowiadal sie dopiero po 30 latach po sugestii corki – napisala ta zakonnica takie zdanie: tata tyle sie modlil i przystepowal do sakramentow ale zawsze trudno sie z nim zylo, zastanawialo nas jak to mozliwe ze ktos kto tyle sie modli nie zmienia sie – odppwiedzia byl brak laski uswiecajacej – slub z reszta tez zawarty w stanie grzechu aborcji dokonanego jeszcze przed tym slubem :/

    • Nie do końca rozumiem. To jakie nieszczęście ich spotkało?
      Założył rodzinę, miał czworo dzieci, nie zmarł jak dzieci były małe.
      Miał ciężki charakter, jak mnóstwo ludzi już nawet w wieku dziecięcym.
      Nie wiem.

      • Żadne nieszczęście ;D czasem się zastanawiamy nad tym, dlaczego ktoś kto sie modli i jest taki 'wierzacy' nie zmiania sie jako człowiek – tutaj jest przykłąd dlaczego tak było u tego pana – przyjmowana Komunia św 'nie działała' bo on był cały czas w stanie grzechu ta 'wiara' go nie 'przemieniała'. Chciałam to gdzieś napisać a tu akurat był temat ciąży to wkliłam 🙂 taki offtopic

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!