Artur: Uratowane małżeństwo

Nowennę Pompejańską zacząłem odmawiać w dniu, w którym żona powiedziała mi, że zamierza ode mnie odejść. Modliłem się w intencji uratowania mojego małżeństwa i przemiany życia naszej rodziny. Najświętsza Maryja Panna wysłuchała moich próśb i niedługo po zakończeniu nowenny udało mi się w dużej mierze uporządkować relacje z moją żoną. Oczywiście jeszcze wiele pracy przed nami. Wszystkie trudności i nieporozumienia nie zniknęły ot tak w mgnieniu oka, ale udało nam się wyjść z największego kryzysu. Nasze małżeństwo zostało uratowane i możemy teraz pracować nad naprawieniem tego, co jeszcze nie działa w nim jak trzeba. Laudetur Jesus Christus!

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz - 

213
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
12 Wątki komentarzy
201 Wątki z odpowiedziami
38 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
35 Autorzy
AgataAgnieszkaAsiaeniaLetka Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne . Niech Wam Pan Bóg błogosławi. Walczę o swoje 3 lata odmówiłam 16 cie nowenn jedna teraz została wysłuchała mąż rozstał się z kochanką. Niestety ma drugą. Moja nowenna była za kochankę męża w trakcie jak był z tatą. Niestety jest następna a mnie brak juz wiary o siłę o walkę. Pozdrawiam z Bogiem

Joanna
Gość
Joanna

P.Elżbieto proszę nie tracić wiary ja również modlę się o powrót mojego męża i jego nawrócenie. Bóg jest Miłosierny i wiem ,że zawsze jest przy nas chociaż tak bardzo cierpimy.
Życzę Pani dużo sił i wiary.
Bóg jest z Panią.

Agucha
Gość
Agucha

Joanno, jeśłi można coś powiedzieć to tylko chcę zachęcić aby żyć dalej – nie w sensie szukania nowego faceta ;D ale w sensie, żeby nie czynić z uratowania małżeństwa życiowego celu – skup się też na sobie, na Twojej relacji z Bogiem, nie chodzi mi aby porzucić starania czy modlitwy ale żeby to tez oddać Jezusowi i pójść dalej – żeby ‚wyjść z Jerozolimy Krzyża do Galilei Zmartwychwstania’ – zmartwychwstania Joanno Twojego po śmierci Waszego małżeństwa.

Basia
Gość
Basia

Kiedy kończy się granica tak wyniszczającej miłości …, gdzie szacunek do samej siebie?, czy Pan Bóg pcha w ramiona małżonka, który przechodzi z rąk do rąk?

Magdalena
Gość
Magdalena

Zgadzam się.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Właśnie też się nad tym zastanowiam…. mojego męża nie ma już 9 miesięcy…. modlę się o jego powrót. Ja czekam rok. Później uniewaniam małżeństwo. Na szczęście nie mamy dzieci. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy jeśli wróci to ja będę miała siły i chęci żeby to wszystko zapomnieć i wybaczyć. Rozmawiałam z księdzem i wiem że mam podstawy. Pewnie macie inne zdanie ale ja uważam, że jak nie, to nie….ile można czekać i robić z siebie ofiarę. Życie jest zbyt krótkie żeby spędzić je na czekaniu….

Ania
Gość
Ania

Z tym unieważnianiem małżeństw to jest granda w jasny dzień. Robota masonerii w kościele katolickim. A co jeśli u Boga jesteście, będziecie zawsze małżeństwem i na sądzie Bożym okaże się, że ta ziemska pieczątka na dokumencie nic nie jest warta. Proś Boga, aby dał Tobie nowe serce zdolne pokochać męża prawdziwą miłością, która „nie pamięta złego”. Na 100% takie dostaniesz. Do worka z napisem UNIEWAŻNIENIE MAŁŻEŃSTWA można wrzucić wszystko. Kobieta, która w ciąży zawiera sakrament małżeństwa, okazuje się, że też zawarła małżeństwo nieważne, bo działała pod przymusem np. środowiska….Jezu ulituj się nad ludzka głupotą i pychą. Amen.

tez Ania
Gość
tez Ania

Aniu, stwierdzenia nieważności małżeństw są konsekwencją faktu, że sakrament małżeństwa zawierają ludzi do tego niedojrzali, nieprzygotowani, albo właśnie dlatego, że kobieta jest w ciąży. Nie pastwię się nad takimi ludźmi bo przeżywają ogromne życiowe tragedie i jest mi ich szczerze żal. Teraz głośno jest o niejakim Danielu M. i jego zachowaniu w stosunku do ciężarnej żony. Mam poważne wątpliwości, czy to małżeństwo było zawarte w sposób ważny, a takich małżeństw (oczywiście z pominięciem statusu finansowego) trochę jest – chodzi o schemat myślenia i postępowania. To są ogromne życiowe tragedie gdy okazuje się, że jedno z małżonków jest kompletnie niedojrzałe do… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Aniu, Imienniczko, to ogromna tragedia doświadczać po ślubie, że sakrament małżeństwa zawarło się z praktycznie obcym człowiekiem, który jest niedojrzały do małżeństwa i co gorsza nie chce dojrzeć.

Ania
Gość
Ania

Będzie jeszcze gorzej, bo młodzież po sakramencie bierzmowania odchodzi z kościoła. Potem długo nic i piękny ślub w kościele, zupełnie bez świadomości o istocie tego sakramentu, o tym co się dokonuje. I tak na marginesie, gdzie ci młodzi mieli o tym się dowiedzieć, jak nie było ich w kościele, jak żyli długo bez sakramentów, tak jakby Boga nie było. Nikt z przyszłych małżonków nie ma na czole napisane dojrzały, niedojrzały… Kiedyś było takie powiedzenie, że męża/ zonę szuka się w kościele. To nie znaczy, że życie małżeńskie będzie usłane różami, zły czas też przyjdzie, bo szatan atakuje wszystkich, ale wtedy… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Z tym się zgodzę. Od siebie dopowiem – to są ogromne ludzkie tragedie, dramaty i mnóstwo łez. Są środowiska, w których po prostu nie ma dobrego wzorca, bo wszyscy powielają ten sam schemat. Nie bagatelizuję problemu, to jest złe, ale też ogromnie żal mi tych ludzi.

tez Ania
Gość
tez Ania

Moja koleżanka z pracy powiedziała, że dla niej najważniejsze jest to, by jej córka nie była panną i wyszła za mąż. Na pytanie, a jeśli to będzie furiant alkoholik, który będzie ją tłukł i gwałcił, nie potrafiła odpowiedzieć. I takich matek jest mnóstwo, niestety.

Agucha
Gość
Agucha

Anka, ja tez mam takie wlasnie pragnienie by wychowac moja corke tak aby wiedziala ze nie musi miec meza – ze jesli bedzie panna to to jest ok, nie jest gorsza ale tez nie na zasadzie wolnych zwiazkow – to jej tlumacze ze tak to nie :p tylko ze ja serio tak uwazam tzn nie uwazam sie za lepsza bo mam meza i nie uwazam ze maz to koniecznosc 🙂 gorzej jak ktos ma rozdzwiek miedzy tym co mowi a jak prawdziwie czuje

też Ania
Gość
też Ania

Agucho, bardzo mądrze robisz.

...
Gość
...

Dobrze chcesz wychować córkę, żeby miała szacunek do siebie i innych bez względu na to czy ma kogoś czy nie. W Polsce kobiety mają swoje prawa właściwie dopiero od 100 lat, od 1918 roku, wtedy uzyskały prawa wyborcze, potem nastąpiły kolejne zmiany na rzecz kobiet.Dlatego kobiety mogą spotykać się z niezrozumieniem. Dlatego wbrew pozorom niektóre ruchy kobiece zrobiły wiele dobrego na rzecz kobiet. Jednak jeżeli chce się wyjść za mąż czy ożenić to warto do tego dążyć, a nie zostawiać wszystko losowi. Im wcześniej wie się co chce się od życia to łatwiej to osiągnąć. Wybiera się takie osoby, które… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

Pani Aniu zgadzam sie z pania ale ty tez nie tylko kościół gra rolę rodzice tych dzieci tez sie rozwodzą i będą brać przykład od rodziców bo rodzic nie ratował małzeństwa i poleciał odrazu do sądu lub do innej osoby to samo i ja bede to robił do wszystkich którzy ratuja małżeństwa módlcie sie do ks Dolindo są swiadectwa małżeńst oraz prosze poszukać adres pocztowy lub email do ojca Elii jest w internecie jak ktoś niewie kto to jest to jest drugi ojciec Pio on nad każdym listem czy prośbą sie modli

enia
Gość
enia

Paweł to brat Elia?

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Zgadzam się co do tego unieważnienia też w nie nie wieże z Bogiem

Bogumila
Gość
Bogumila

Zupelnie sie z pania zgadzam, moja znajoma majac meza, ktòry od poczatku malzenstwa odmawial wspòlzycia, wykluczyl dzieci powtarzal, ze kazde z malzonkòw ma pòjsc swoja droga , chory psychicznie do tego stopnia, ze schizofrenik paranoidalny zamkniety w zakladzie psychiatrycznym czekala 20 lat na uniewaznienie, zniszczyli jej zycie, wyrzucila kupe pieniedzy . Dotyczy to sadu polskiego ktòry podtrzymal waznosc malzensttwa, ten zagraniczny wedlug slow jego przewodniczacego dalby uniewaznienie w ciagu dwòch lat.

Paweł
Gość
Paweł

Z tego co mi wiadomo to juz pozmieniały sie przepisy odnośnie unieważnienia małżeństwa jest gorzej takie otrzymać nawet ksieża sami mówia ze wszystko sie zmieniło człowiek tez sam nie może być sam do końca zycia jeśli Bóg dopuścił do rozwodu to jednocześnie dopuszcza aby być z kimś

Agucha
Gość
Agucha

Paweł, ejjj coś Ty wyskoczył z ‚ jeśli Bóg dopuścił do rozwodu to jednocześnie dopuszcza aby być z kimś’ ;P jakas herezja ;P

Paweł
Gość
Paweł

Dla mnie tak samo moze być herezja ze to Bóg dopuszcza do rozwodu

Ania
Gość
Ania

Człowiek ma wolną wolę i robi co chce, mówi Bogu NIE. Bóg do rozwodu nie dopuszcza!!!! Ktoś mając wolną wole jedzie 150 km/godz. Uderza w drzewo i trup na miejscu. Na pomniku rodzinka wypisze mu „Bóg tak chciał” Nie… Bóg tak nie chciał!!!!! Człowiek zrobił, co chciał i ma tego konsekwencje.
Wszystko w prawie ludzkim się zmieniło, a Prawo Boga nie zmieni się nawet na Jotę. A Jota to najmniejsza litera greckiego alfabetu.

tez Ania
Gość
tez Ania

Nie zamierzam nikogo namawiać do rozwodów, czy występowania o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Mnie tylko żal tych osób, które po ślubie orientują się, że związały się z kimś niedojrzałym do małżeństwa i bez woli zmiany tego stanu rzeczy. Powtórzę – to są ogromne tragedie i niewykluczone, że przynajmniej w części takich sytuacji sakrament małżeństwa został zawarty w sposób nieważny.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Zgadzam się z też Anią. Ten temat jest mi niestety bardzo bliski. Już kiedyś się na ten temat wypowiadałam. Dodam tylko jeszcze jedną rzecz. Kiedyś poprosiłam przez telefon siostrę zakonną o pomoc i modlitwę. A ona mi odpowiedziała, że dobrze, będą się modliły i jeśli kiedykolwiek była miłość to odżyje….nie powiedziała, że za wszelką cenę mam ratować to małżeństwo tylko jeśli była miłość.,.Z mojej strony była i jest ale czy ze strony mojego męża??? już nie wiem. I jeszcze jedno co mi powiedział ksiądz „pani Agnieszko proszę się nie zamykać na szczęście”…To nie był pierwszy lepszy ksiądz, tylko z polecenia… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Jesli byla milosc to odzyje. Piekne. Ja czekam na powrot meza 7 miesiecy. Ja go kochalam i nadal kocham, jestem pewna ze On także mnie kochal, chociaz w sadzie mowil ze mnie juz nie kocha i nie widzi szans na ratowanie naszego malzenstwa. Moze rzeczywiście tak jest że milosc odzyje, tylko ile trzeba czekać. Skoro sprawy w tak krotkim czasie zaszly juz tak daleko.

MagdalenaK.
Gość
MagdalenaK.

Elzbieto mam podobnie. Nie poddawaj sie. Chcesz to napisz do mnie maklo6 malpa hotmail.com

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Niech Ci Pan Bóg błogosławi. Dziękuję

Ania
Gość
Ania

Pani Elżbieto, ja sądzę, że już coś pozytywnego zaczyna się dziać, chociaż mąż niby jest z kimś innym, a może to plotki. Już nie jest z tamtą kochanką. Chwała Panu. Będzie dobrze. Proszę modlić się słowami z Pisma świętego. Słowo Boga ma moc (wypowiadać na głos) i zmienia rzeczywistość. Proszę w to uwierzyć!!!! i nie tracić nadziei. To nie jest zaklęcie. Pani musi wykonać ciężką duchową pracę i ta modlitwa będzie tą pracą. Może to potrwa, ale Słowo Boga, jest jak narzędzie, które kruszy skałę. Ojcze w niebie proszę Cię, aby mój mąż …………………………( wymień imię) „był nienaganny, mąż jednej… Czytaj więcej »

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Wielkie Bóg zapłać. Niech Pani Pan Bóg błogosławi za dobre słowo

enia
Gość
enia

Elżbieta jest z serii Módlmy sie…Modlitewnik Nowenna do Matki Bozej Pojednania kup.
Dołącz te modlitwy.
Też tak myślę co powyżej Ania pisze.
Staraj się jak najczęściej być na Mszy św przyjmować P.Jezusa, pilnuj się, w żadne zbyteczne dyskusje z nikim nie wchodź,nie daj sie sprowokować nikomu, pamiętaj że czarny tak łatwo nie odpusci.Będzie dobrze! Uśmiechaj sie i Wielbij Pana, a czarnego na maxa wkurzysz i ucieknie

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Bóg zapłać . Kupię napewno. Niech Pani Pan Bóg błogosławi

Agata
Gość
Agata

ALe to Slowo Boze odnosi sie do biskupow, kaplanow.

Asia
Gość
Asia

Elu i moja imienniczko Asiu, módlcie się o wypełnienie woli Bożej w waszych małżeństwach. Pan Bóg wie, co robi. On wie lepiej i widzi, co będzie dalej. Ja odmówiłam 15 ście nowenn pompejańskich i mojego małżeństwa nie udało się uratować. Jestem 8 miesięcy po rozwodzie. Pomimo tego, nie podałam się. Nadal się modlę, zamawiam msze święte, zawierzyłam moje małżeństwo Mateczce Bożej na Jasnej Górze jeszcze przed rozwodem. Widocznie tak ma być. Człowiek ma wolną wolę i Pan Bóg to szanuje. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jezu ufam Tobie. PS. Szanujcie się też jako kobiety, bo tylko wtedy mąż może… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Ja nieustannie modlę się za męża i nie poddaje się chociaż czasami brak mi sił. Nasza małżeństwo oddałam w ręce Boga bo tylko on może je uzdrowić mi pozostaje modlitwa i oczekiwanie na jego powrót.

Mario
Gość
Mario

Hmm piękne z Was żony, mieć taką to skarb a niestety trafiacie jak trafiacie… Jeśli jeszcze po burzy wychodzi słońce to nie tak źle, ale jeśli faktycznie kończy się rozwodami to niestety bardzo bardzo szkoda…. Ja znów chciałbym taką żonę a coś nie idzie w tej kwestii 🙂 I weź tu człowieku zrozum Boga 🙂 Aczkolwiek dobrze, że jest Niepojęty 🙂

Ania
Gość
Ania

Ja męża nie widziałam pół roku. Dwa dni temu nawiązał kontakt sms- owy i właśnie czekam na Jego przyjazd.

Ania
Gość
Ania

Już przyjechał. Bogu dzięki

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Aniu trzymam kciuki…..

Ania
Gość
Ania

Było dobrze, spokojnie, bez udawania, zero złości, pretensji. Radosny czas, cały wieczór, potem noc…. i śniadanie z dodatkowym ekwipunkiem żywnościowym do pracy. Bez względu na to, kto ponosi winę,drogą do pojednania jest PRZEBACZENIE. Łagodność i przebaczenie są silniejsze od przemocy i zemsty. Zrozumiałam, że dobry Bóg dopuścił do małżeńskiego kryzysu, aby ratować mnie, bo sama bym nie zeszła z drogi pychy, egoizmu, żądzy pieniędzy. Teraz inaczej patrzę na wszystko. Dziękuję Ci Boże za ten trudny czas w naszym małżeństwie.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Cieszę się jakby to mój wrócił….

żona
Gość
żona

Zazdroszczę ja też modlę się 3lata, tak jak Ela i bardzo się cieszę, gdy zło zostaje pokonane Ufajmy Bogu, przecież to On powiedział ,, Wierzcie, a wam się stanie”. Jego słowo jest wieczne i niezmiennie ☺️ Chwała Panu i Maryji

Joanna
Gość
Joanna

Bóg jest wielki i jego Miłosierdzie nie zna granic niech ma nas wszystkich w swojej opiece.

Agata
Gość
Agata

Super. Tez bym chciala tak napisac niedlugo. A Ty Aniu ile modlilas sie o powrot meza? Wyprowadzi sie na pol roku,? Wczesniej cos sie zlego dzialo czy odszedl tak nagle. Przepraszam ze pytam,ale tez sie modke o powro swojego meza, ktory odszedl koncem lipca. Wczesniej modlilam sie za niego nowenna pompejanska by przestal pic. Nie jest nalogowym alkoholikiem, ale pil bardzo czesto wieczorem. W ciagu dnia funkcjonowal normalnie, takze nikt z zewnatrz nie wiedzial ze pije. Tak teraz czytajac swiadectwa zastanawiam sie czy to nie dzialanie zlego, ze odszedl kiedy zaczelam sie za niego modlic. Czy moze to laska bo… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Kryzys (odejście) trwa od maja 2016r. Sprawa rozwodowa też była, ale wszystko skończyło się dobrze – dla mnie to CUD. W naszym małżeńskim kryzysie nie ma trzeciej osoby. Pół roku nie widzieliśmy się, był kontakt sms, ale ostatnio (3 miesiące) rzadki. Okazało się, że ja czekałam na krok z męża strony, a mąż czekał na moją inicjatywę i tak czas płynął, ale ja walczyłam bronią duchową i nadal to robię. Teraz jak był, powiedział mi, że czuję jakąś opiekę, pomoc niewidzialną – dla mnie szok, że tak powiedział, ale ja wiem, że to Matka Boża, Michał Archanioł, św. Józef, jego… Czytaj więcej »

JoannaDzisiaj
Gość
JoannaDzisiaj

Oby więcej takich nawrócen jak Pani mąż.Moja walka o małżeństw o wciąż trwa i będzie trwać do końca mojego życia.
Niech dobry Bóg ma moją nedzna dusze w swojej opiece.

Ania
Gość
Ania

Dlaczego tylko twoją nędzna duszę ma mieć Bóg w swojej opiece? A duszą Twojego męża to już nie ma Bóg mieć w opiece? Proszę nie odebrać tego jako złośliwość, ale jesteście po sakramencie małżeństwa jednością. Nasz ksiądz wikariusz mówił kiedyś, że jest to taki sakrament, po który przychodzi się do kościoła jako dwoje ludzi, a po nim wychodzi się z kościoła jako JEDNO. Oddaj Bogu na modlitwie swoje usta, aby modliły się w imieniu męża, bo być może On się nie modli. Mów: Boże na mocy sakramentu małżeństwa mówię za mojego męża, bo jesteśmy w Twoich oczach jedności…..

JoannaDzisiaj
Gość
JoannaDzisiaj

Źle mnie Pani zrozumiała cały czas oddaje Bogu męża również w opiekę daje na mszę w jego intencji wiem, że nie moją wolą jest czy mąż się opamięta i czy wróci. Ja wszystko już oddałam w ręce Boga nasze całe małżeństwo i nieustannie się modlę za nas oboje.

ewa
Gość
ewa

Aniu, jak Ty pięknie potrafisz się modlić. Urzekła mi Twoja rada, jak piszesz żeby oddać Bogu na modlitwie swoje usta, aby modliły się w imieniu męża, bo być może On się nie modli. Wszak po sakramencie małżeństwa jesteśmy JEDNO….to prawda.

Letka
Gość
Letka

Znów mam pozew rozwodowy, dopiero mąż 2lata temu wycofał,i już nie mam siły oddaje to Bogu.. Ponieważ jest od ponad 2lat kochanka

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Znam małżeństwa które po rozwodzie do siebie wróciły. Więc jeśli wciąż pani kocha męża proszę nie tracić nadziei. …

Kasia
Gość
Kasia

Dziewczyny czasami jak czytam Wasze historie to strach mnie ogarnia. 15 nowen i mimo to rozwód? Ja jestem przed druga sprawa rozwodowa . Nie mamy dzieci choć staraliśmy się o nie 2 lata. Od 7 miesięcy moje życie to jedna wielka modlitwa, żyje sama, wracam do pustego domu. Nic przez ten czas na lepsze się nie zmieniło nawet nie drgnęło. Nie umiem do końca życia być sama, nie mieć rodziny i dzieci, albo czekać aż mąż obskoczy wszystkie kochanki i się wybawi. Przecież tez pragnę rodziny. Chce być dobrym człowiekiem i podążać droga Jezusa ale nie umiem do końca swoich… Czytaj więcej »

Daria
Editor
Zaangażowany
Daria

Kasiu, polecam Ci rekolekcje ignacjańskie. Na pewno Ci pomogą. Admin Aga

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Kasiu opisałaś moje życie….. prawie.
Nie chcę ci mędrkować bo sama jestem w czarnym lesie- tak nazywam tę sytuację. Ale jakoś daję radę. Po pierwsze jeszcze wszystko się może zdarzyć….nic jeszcze nie jest dla ciebie zamknięte…. poszukaj pomocy jakiegoś księdza. Zobaczysz co on ci doradzi. Mi naprawdę taka rozmowa dała nadzieję. A ten czas kiedy jesteś sama wykorzystaj na czytanie Pisma świętego, medytację, modlitwę bo jeszcze może zatęsknisz za ciszą….

Kasia
Gość
Kasia

Dziekuje Agnieszka za cenne uwagi. Już tak robię jak radzisz – modlę się, żyje non stop Bogiem, czytam pismo, czytam książki religijne czytam historie ludzi i wyciągam dodatkowe wnioski. Nawet będąc na spinningu przełamuje zmęczenie ze łzy mam w oczach i oddaje to Bogu na pokonanie zła. Cokolwiek nie robię jestem oddana Maryji i Jezusowi. Sama nic nie zdziałam. Sama mogłam jedynie zepsuć do końca przez emocje. Długie bycie w stresie, kłótnie i awantury, negatywne emocje rozbiły wszystko na drobny mak. Czułam się beznadziejne sama ze sobą. Długa zajęło mi żebym zaczęłam dobrze sama o sobie myśleć. Teraz wiem, ze… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Napisałam ci parę rzeczy ale nie ma… może nie nacisnęłam opublikuj…. trudno…. przeżyjesz bez moich mądrości

żona
Gość
żona

Agnieszko, napisz jeszcze raz, bo jest nas wiele i Twoje słowa mogą wnieść wiele w nasze życie, walkę o męża…

Agnieszka
Gość
Agnieszka

To było głównie do Kasi bo tak mi się nasunęło czytając jej post….że brak tam spokoju… Też tak miałam… Boże tylko go oddaj a ja zrobię wszystko….Sęk w tym, że to chyba tak nie działa. Jeśli człowiek ma w sobie dary ducha świętego to jest spokojny, opanowany itd…A Duch święty jest ożywicielem…. więc chyba wtedy zadziała…. Nie jestem teologiem…Ja widzę sama po sobie że jestem inną osobą. Może ten czas jest mi potrzebny żeby się zmienić… Jak mam doła i myślę, że nic nie ma sensu to przypominam sobie świadectwo osoby którą znam. Zawsze myślałam ale jej fajnie. Ładny dom,… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziewczyny zobaczcie ile nas tutaj jest. Może byśmy się gdzieś zorganizowały, żeby wymieniać się pomysłami, modlitwami, itd, itp..
Tak sobie pomyślałam….Mi na początku bardzo pomogła przyjaciółka. Bardzo religijna osoba i bardzo mądra. Bez niej bym wylądowała w psychiatryku albo…. Ważne jest aby mieć przy sobie kogoś takiego. W tej chwili jest ok ale każda z nas przeżywa trochę inaczej i jest na innym etapie więc może razem będzie nam …..lepiej….??? ( jeśli nie jesteś kobietą a ten problem ciebie dotyczy to nie „Seksmisja” ciebie też zapraszam 🙂
Zastanówcie się i dajcie znać…

Anna
Gość
Anna

moze zorganizowac Roze o ratowanie malzenstw w kryzysie?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

To jest myśl. Pomyślmy. Każda/y ma jakieś przemyślenia, doświadczenia…. możemy sobie pomóc, wysłuchać. Najpierw zobaczymy czy są chętni….

Anna
Gość
Anna

jak znajdziemy 20 osob mozemy ustalic wspolna intencje na 20 miesiecy

Agnieszka
Gość
Agnieszka

No nie wiem czy tyle znajdziemy…..a jak wygląda taka róża…. głupio ale nie wiem…

ewa
Gość
ewa

Róża Różańcowa jest modlitewną wspólnotą 20 osób, z których każda codziennie we własnym zakresie odmawia jedną dziesiątkę różańca (jedną tajemnicę). Każda osoba przez miesiąc rozważa jedną, przydzieloną jej Tajemnicę Różańca Świętego, w ten sposób codziennie odmawiamy cały różaniec. Członkowie Róży korzystają z łask, jakie nie mogliby otrzymać, sami odmawiając cały Różaniec.

ewa
Gość
ewa

Zapisu do Róży można dokonać wysyłając zgłoszenie na adres e-mailowy: pustyniaserca.wordpress@gmail.com ( imię swoje, imię współmałżonka, aktualny adres e-mailowy, prośba o przyjęcie do Róży). Drogą elektroniczną dostaniecie potwierdzenie przyjęcia do Róży oraz zostanie przydzielona Wam odpowiednia tajemnica i intencja, w której będziecie modlić się przez cały miesiąc.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Czyli ja- Agnieszka, Ania, Joanna, Ewa ty też wychodzisz?

ewa
Gość
ewa

chętnie wchodzę!

ewa
Gość
ewa

Wyczytałam na stronie „Pustyni Serca”, że zapisu do Róży można dokonać wysyłając zgłoszenie na adres e-mailowy: pustyniaserca kropka wordpress małpa gmail kropka com ( imię swoje, imię współmałżonka, aktualny adres e-mailowy, prośba o przyjęcie do Róży). Drogą elektroniczną można dostać potwierdzenie przyjęcia do Róży oraz zostanie przydzielona odpowiednia tajemnica i intencja, w której można modlić się przez cały miesiąc.

Agata
Gość
Agata

Ja tez sie dołączę

Joanna
Gość
Joanna

Ja bym chętnie dołączyła do Was napewno znajdą się chętni, każdy tutaj na tym forum chce ratować swoje małżeństwa i szuka każdej możliwej drogi.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Na razie jest nas trzy. Czekamy na kolejne i pomysły co mogłybyśmy / moglibyśmy zrobić? Pierwszy pomysł róża różańcowa.( Muszę doczytać jak to działa…) Myślę że taka modlitwa wstawiennicza ma dużą wartość. Może post??? (oj po świętach by się przydało….) No nie wiem, pomyślcie i do dzieła.

Joanna
Gość
Joanna

Można wiele modlitw dołączyć np.nowenne o rozwiązywanie węzłów, modlitwa do św Rity,Św Józefa, Ojca Dolindo ,którą osobiście bardzo polecam.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

No dobrze, to co teraz czekamy aż będzie nas więcej czy wysyłamy swoje dane do tej pustyni serca? I jaka modlitwę dołączamy???

Joanna
Gość
Joanna

Moim zdaniem może odrazu dołączyć do tej wspólnoty róż tylko wybrać modlitwę np.Ojca Dolindo nie wiem może ktoś ma inny pomysł

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Mi pasuje ojciec Dolindo. Lubię tego skromnego, drobnego posturą a wielkiego duchem człowieka. Już wysłałam zgłoszenie , zobaczę jaką tajemnicę dostanę….. Mam propozycję, dziewczyny tam na dole jest post od Asi. Czeka już 5 lat…. może by każda z nas chociaż jedną zdrowaśkę dodatkowo…w intencji tej wyjątkowej kobiety…

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Napisałam do tej pustyni serc ale na razie bez odzewu… jeszcze trochę poczekam…

Radek
Gość
Radek

Oni publikują intencje na swojej stronie trzeba trochę poczekać

Radek
Gość
Radek

Napisz intencję do Łagiewnik bedą sie modlić o 15 można posłuchać przez internet Zgromadzenie sióstr matki Bożej miłosierdzia .

enia
Gość
enia

przez miesiąc jest omadlana intencja w Łagiewnikach

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dzięki. Już to zrobiłam.Bylam tam osobiście przez kilka dni..Nawet zdjęcie ślubne poprosiłam siostrę żeby gdzieś ukryła w kaplicy:)))
Miałam tam też taką dziwną sytuację…. Wracając z sanktuarium do kaplicy moje kroki skrzyżowały się z jedną siostrą. I miałyśmy taki small talk. Ona odchodząc powiedziała mi …. proszę jeszcze przyjechać może za 2 lata…
. dopiero po jakimś czasie pomyślałam że to może jakiś znak…

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Tak sobie dzisiaj myślałam… zebrała się nas grupka osób. A jakbyś my tak utworzyli taką grupę wsparcia. Przez tydzień modlimy się w intencji jednej osoby z nas. Dziesiątka różańca, post, i jakaś jałmużna. Gdzieś pisało, że modlitwa ma najmniejszą wartoścć z tych trzech. Post mi najtrudniej znieść…..ale może być niejedzenie słodyczy w środy i piątki. Nie wiem jaka jałmużna???
Zastanówcie się. Może ktoś ma inny pomysł. Możemy zostać przy tych różach….

enia
Gość
enia

Agnieszko zostań Pomocnikiem Marianów, poczytaj o tym,wejdź na Centrum Pomocników Mariańskich
Zgromadzenie Księży Marianów
Warszawa
Teraz mają dla pomocników wodę z Lourdes.
Zadzwoń, zapisza Cie i bedziesz materiały otrzymywać, dobrowolną ofiarę mozesz złożyć, która pójdzie na dobry cel

Agnieszka
Gość
Agnieszka

W pewnym sensie już chyba jestem;) wiele mszy u nich zamówiłam. Ale dobry pomysł. Dziękuję

enia
Gość
enia

Jak jesteś zapisana to powinnaś materiały od nich otrzymywać

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Tak dostaję, nowenny, obrazki ale wody z lourd nie dostałam….

enia
Gość
enia

To w ostatnich materiałach co otrzymałaś poczytaj, po dwie buteleczki można otrzymać,woda jest bezpłatna, k.buteleczki 50ml i k.przesyłki 10zł

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Zaraz poczytam dziękuję.

Agata
Gość
Agata

Jak ja Cie rozumiem. Mam podobnie pomimo ze mam dwojke prawie doroslych dzieci i jestem 20 lat po slubie . Nie wyobrazam sobie byc sama. Jutro mam kolejna sprawe w sądzie. Maz zgodzil sie na separacje, ale zaznaczył ze mnie nie kocha i nie widzi zadnych szans na ratowanie małżeństwa. Pomimo to ja ciagle sie modlę o jego nawrócenie i powrót do rodziny. Modle sie od konca lipca 2018 kiedy to maz nagle odszedl. Czasami tez brakuje mi sil i wiary w to ze cos sie zmieni. Z Bogiem

Kasia
Gość
Kasia

Agatko mąż odszedł w lipcu i już kolejna rozprawa? Idzie tak szybko jak u mnie. Jestem 200% pewna ze musza być w naszym przypadku inne kobiety. Inaczej nie szloby to wszystko w tak zatrważającym tempie. Miejmy ufność w Bogu do końca ze to zło wyhamuje. Co się dzieje na tym świecie?? rozwody stają się chlebem powszednim. Społeczeństwo przyzwyczaja się do tego i tłumaczy „takie czasy”. Musi się to w końcu skończyć. Módlmy się i wierzmy ze dobro zwycięży. Nie dawajmy dzieciom złych przykładów bo będą powielać nasze błędy. Walczmy duchowo ze złem. Musi w końcu być dobrze!

Agucha
Gość
Agucha

Kasia, w kwestii dzieci to jest nadzieja ze bedzie dobrze gdy wlasnie ten jeden rodzic pozostaje wierny Bogu i przysiedze – nie kazdy chce brac taki krzyz ktory w sumie nalozyl wspolmalzonek – jeden rodzic musi byc tym madrym i doroslym. Jako przyklad podam zyciorys Roberta Friedrocha jako przyklad malzenstea ludzi z rpzbitych rodzin ale bidowanego na Bogu. warto byc z dziecmi we wspolnocie w ktprej moga poznac mezczyzn ktorzy moge byc wzorem wiary i meskosci – dobrze moec wapolne wyjazdy czy relolelcje – moze macie takich mezczyzn w rodzinie to warto sie z nimi widywac.

...
Gość
...

Warto żeby dzieci rozwijały swoje zainteresowania. Takie zajęcia też czasem prowadzą mężczyźni. Np. syn może chodzić na jakieś zajęcia sportowe czy harcerstwo. Chłopcy potrzebują ruchu, powinni nauczyć się odwagi.

Agata
Gość
Agata

Maz odszedl z dnia na dzien. Stwierdzil ze czuje sie niekochany i niepotrzebny. Pomimo ze tydzien wczesniej mowil ze mnie kocha.okazalo sie ze jego pracownica 21 letnia( moj maz ma lat 43) sie do tego przyczynila.moj maz opowiadal jej o nas, o naszych sprawach, zblizyli sie do siebie. Mysle ze za jej przyczyna maz mnie zostawil. Miesiac mieszkal z nia. Obecnie nie sa razem,ona wyjechala za granice. Kontakt tel. na pewno utrzymuja, bo po pierwszej rozprawie zadzwonila do mnie zeby „zapytac co u mnie”. Wiec musiala wiedziec kiedy rozprawa. Obecnie maz juz kupil mieszkanie, jest sam.Ale ma bardzo duze wsparcie… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

P. Agato czytam wpis. Bardzo P. Wspolczuje. 14 lat temu przechodzilam podobne sytuacje. Byly maz ma do tej pory wsparcie rodziny.tez sympatie mojej siostry i raczej nie ucierpial. Ja zmagam sie z klopotami zdrowotnymi. Mojego malzenstwa nie dalo sie uratowac. Maz nie chcial i zostawil mnie dla innej z 10 miesieczna corka.probowalam nawet poukladac sobie zycie ale tylko spotkaly mnie przykrosci i nie umiem pogodzic tego z wiara. Wiem ze popelnilam rozne bledy ale zylam jak najlepiej umialam.jest mi smutno, bo zycie nadal mnie nie oszczedza. Moim szczesciem jest corka.Jednak moja kolezanka 2 razy rozstala sie z mezem potem rozwiodla… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Moj maz zgodzil sie na separacje.Ale zaznaczyl w sadzie ze mnie nie kocha i nie widzi zadnych szans na naprawe naszego malzenstwa. Jakos nie chce w to mimo wszystko wierzyc, bo przez wszystkie lata malzenstwa czulam ze maz mnie kocha.Nie wierze ze można kogos tak nagle przestac kochać. Troche żeśmy się pogubili, żyliśmy bez Boga.Ja z dziecmi chodziłam do Kosciola,czasami sie modlilam,a moj maz odszedl.od Boga juz dawno. Jednak ciagle sie modlę za męża,za nasze małżeństwo,liczę na cud. Przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Liczę na Jego miłosierdzie.

Radek
Gość
Radek

Odpuście katowanie sie modlitwą jak ma wrócić to wróci znam małżeństwa które sie nie modliły o uratowanie i do siebie wrócili a co sie nie modlili to juz jest historia

Hanka
Gość
Hanka

Pani Agato dopóki mąż jest sam to wg. mnie są nadal ogromne szanse na uratowanie małżeństwa. Tym bardziej, że jeszcze nie dawno mąż sam mówił, że panią kocha i myślę, że to była a nawet nadal jest prawda… Wszystko jest w pani rękach. Wie pani dlaczego mąż panią zostawił i proszę z tego wyciągnąć wnioski. Bez zmiany pani postępowania w stosunku do męża on nie wróci. Mąż musi znowu zobaczyć w pani tę zakochaną w nim Agatę, dla której stracił kiedyś głowę. Pani na pewno dobrze to pamięta czym tak bardzo ujęła i oczarowała swojego męża. Więc do działania 🙂… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Dziękuję.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Agatko daj mu i sobie czas. Nie ma się co zamartwiać. Nie wiem czy chodzisz w tygodniu do kościoła. Jeśli nie, zacznij. Zobaczysz jak ci to pomoże. Przekonałam się o tym sama. Masz dzieci ( ja nie mam) jesteś wielką szczęściara….A on .,co ma być to będzie….. może się opamięta. Byłam kiedyś z chłopakiem, był moim narzeczonym. Pokłóciliśmy się, rozstaliśmy się. Zniknął mi z oczu na kilka lat. Jak wrócił ja już miałam męża….. jest sam. Nikt go tak dobrze jak ty nie zna….a z rodziną to tylko na zdjęciu dobrze.. ostatnio ciocia mi powiedziała ” noś głowę wysoko” ….na… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Dziękuję.Dokladnie tak próbuje zyc. Do Kosciola też staram sie czasami w tygodniu isc na mszę. Albo chociaz wstapic na moment modlitwy. W pierwsza sobote stycznia zawierzylam w Częstochowie Matce Bożej nasze małżeństwo. Chociaz po ludzku wydaje sie to niemożliwe dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Przekonuję się o tym czytając chociażby świadectwa innych osób.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Agatko czy ja tobie obiecałam modlitwę 27 lutego o 12????

Agata
Gość
Agata

Nie, nie mi. Ale bardzo mozliwe ze Kasi. A dokladniej Kasce, bo jest tutaj Kasia i Kaska. 27 lutego jest sprawa Kaski.Zapisalam w kalendarzu. Ja takze obiecalam Jej modlitwe.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuję…:)

...
Gość
...

Agnieszko nie zawsze tak jest, że ktoś wraca. Miałam znajomą, która rozstała się na 3 miesiące przed ślubem. Ona tak zadecydowała bo miała powód. Facet już więcej nie przyszedł prosić o powrót. Bodajże za miesiąc czy 3 już spotykał się z kimś innym bo rodzice chcieli żeby się z kimś ożenił. Wkrótce też wziął ślub z tą nową osobą.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Jeśli to było przed ślubem to … dzięki Bogu….jaki problem. Po co miał prosić??? Jeśli nie byli dla siebie ??? Wszystko w rękach Boga….

...
Gość
...

To tak samo napisz mężatkom, skoro mąż odszedł, nie prosi o powrót tylko jest z inną kobietą tzn. że nie byli dla siebie stworzeni. Niestety dla nich zorientowali się dopiero po ślubie.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ale chyba przed ślubem a po ślubie …to jest różnica?????

...
Gość
...

Niestety jak życie pokazuje ludzie popełniają błędy. Niekiedy żenią się pod przymusem, ze wsydu, żeby nie być samemu, itd. zwłaszcza na wsiach. Nie lubię jak ktoś ma jedną odpowiedź na wszystkie sytuacje. Tzn. że głębiej nie zastanawia się nad problemem, tylko podchodzi do sprawy powierzchownie.

Agucha
Gość
Agucha

Właśnie te motywy to jest wielki problem – jedna osoba jest szczera w uczuciu i świadoma nierozerwalności węzła małżeńskiego a druga bierze słub bo coś tam – bo są już długo razem, bo sie nikt inny nie trafił, bo rodzina naciska, a bo już pora i wiek taki ze nie ma co czekać – potem jeśłi takie małżeństwo się rozpadnie bo właśnie ta nieszera połówka znalazła prawdziwa miłość i serio jest szcześliwa i nie wróci do prawowitego małżonka to co wtedy? co ma zorbić ten wyrolowany małżonek? trudno mi sobie wyrobić zdanie o orzeczeniach o niewaznosci malzenstwa ale nietsety tu… Czytaj więcej »

...
Gość
...

Przeżycie kilka lat razem przed ślubem nie jest żadnym gwarantem. Ludzie się tak boją, że lubią wszystko oddalać. Tak naprawdę wiele widać od razu, kilka miesięcy wystarczy. Potem to tylko wszystko się utwierdza. Jak ktoś jest zaangażowany to widać to od razu, czy okazuje szacunek. Takie długie sprawdzanie kogoś już jest jakąś informacją o braku zaufania. Często osoba, która oddala ślub chce się jeszcze porozglądać za kimś innym i jak nie znajdzie się ktoś lepszy to decyduje się na tę osobę. To właśnie w takich sytuacjach powinna się zapalić czerwona lampka w głowie, że coś jedt nie tak. Po ślubie… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Życiowe tragedie pokazują, że praktycznie nie ma formacji narzeczonych, która pomogłaby nie tylko przygotować się do dojrzałego udzielenia sobie sakramentu małżeństwa, ale i rozeznać, czy chce się go zawrzeć z właściwym człowiekiem. Przepraszam za złośliwość, ale spotkania w obecnej formie to: przyjść, odsiedzieć swoje, dostać podpis i mieć z głowy, a o kursie jak najszybciej zapomnieć. Bardzo wiele złego może też wyrządzić paniczny lęk przed samotnością (czytaj przed staropanieństwem), bo powoduje, że kobieta decyduje się na ślub z mężczyzną, z którym nie ma szans na zdrowy związek z powodu innych oczekiwań co do małżeństwa lub dysfunkcji typu agresja, nałogi itd.… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Oczywiście że jest różnica przed czy po ślubie.Zgadzam się z Agnieszką. Jeżeli był ślub kościelny, tzn. że sam Bóg go pobłogosławił i dlatego Bogu na takim małżeństwie zawsze zależy. I wypada Boga prosic o powrót małżonka. Wydaje mi siesie ze.Bog zrobi wszystko żeby malzonkowie byli razem.

Radek
Gość
Radek

Nie prawda

Hanka
Gość
Hanka

Tylko, że sakrament małżeństwa to nie jest jakieś zaklęcie magiczne, które powoduję, że małżonkowie nie muszą dbać ani o swój związek , ani o współmałżonka bo i tak „Bóg zrobi wszystko, żeby byli razem”. Bóg chce i potrzebuje współdziałania ze strony człowieka. Ostatnio czytałam w Gościu Niedzielnym, że spośród małżeństw, które co tydzień RAZEM uczestniczą we mszy świętej i przystępują do komunii św oraz codziennie RAZEM się modlą rozwodzi się mniej niż 5%.

Agata
Gość
Agata

Kasiu czy dobrze pamietam. Jutro masz sprawe w sadzie?

Kasia
Gość
Kasia

Tak Agatko jutro:( Pamiętałaś! 🙂 Bardzo Tobie dziękuję. Sa anioły na ziemi również. Dziękuję Tobie serdecznie że jesteś że mną myślami. Strasznie się boję. Dzisiaj w pracy słucham piosenek uwielbienia Jezusa żeby się wyciszyć. Wiem już jedno wybrałam Jezusa i niech spełnia się jego wola. Cokolwiek się stanie wiem że nowy plan Boga na moje zycie będzie 100% lepszy od mojego. Nie wiem czemu tak się dzieje ale moje serce wczoraj w kościele napełnilo się mocno miłością do męża choć przez ostatnie dni miałam już obojętność. Wczoraj też trafiłam na fragment w piśmie o nierozerwalnosci małżeństwa… To tylko mnie napełnilo… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Bedzie dobrze. Nic sie nie bój . Napisz jeszcze o ktorej sprawa. Juz dzisiaj w godz. milosierdzia bede sie modlic za Wasze malzenstwo, Ciebie, Twojego meza i cala sprawe. Oddam to wszystko Jezusowi. Jutro tez pomodle sie za Was. Musi byc dobrze. Z Panem Bogiem

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuje Tobie – kochana jesteś! Będę się tez modlić za Ciebie i za ułożenie Twoich spraw również. Marzec to miesiąc św Józefa niech ma nas wszystkich w opiece. Od jutra zaczynam tez nowa nowennę która skończył z się w niedziele miłosierdzia Bożego – długo myślałam nad intencja i w końcu duch Święty mi pomógł – będę modliła się za otwarcie serca męża i mojego na miłość Boża. Jak Boża miłość nas zaleje to wszystko inne przyjdzie samo. Gdzieś czytałam ostatnio ze Bóg prędzej wysłuchuje modlitw za sprawy duchowe niż inne konkretne. Na przykład zamiast o zdany egzamin należy modlić sie… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Ja rozpoczelam 1 marca 30 dniowe nabozenstwo do sw Józefa. Jutro koncze NP o wypelnienie woli Bożej w moim malzenstwie. I nastepna zaczynam nastepnego dnia, czyli we srode. I ona skonczy sie wlasnie w niedziele miłosierdzia Bożego. To tak jak Ty. Tylko policz dobrze. Zeby skonczyla sie w niedziele miłosierdzia, to trzeba zaczac 6 marca. Nad intencja sie jeszcze zastanawiam. I planuje pojechac w niedlugim czasie do Lagiewnik. Mieszkam stosunkowo niedaleko, wiele razy bylam w Krakowie, a w Lagiewnikach nigdy. Jak mam mozliwosc to o 15 lacze sie w godzinie milosierdzia wlasnie z tym Sanktuarium i modle sie wspolnie. A… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Witam jestem po ale nie znam decyzji sądu jeszcze . Mąż nieugiety, wrogi do mnie, zatwardzialy. Ja weszłam na salę pełna pokoju, obojętna na to co się dzieje. Mówiłam stanowczo. Jak słuchałam męża co mówi to miałam ochotę dac mu rozwód i wyjść. Żenujące to było z jego strony. Jak wyszłam miałam wyrzuty że Jezusowi mogła się nie podobać moja postawa bo już nie była pokorna, przyjmująca całe oskarżenie na siebie tylko broniłam się. Miałam poczucie siły swojej na tej rozprawie. Prosiłam ducha świętego by mówił za mnie i tak wyszło. Nie dam sobą już pomiatac. Tyle miesięcy modlitw, mszy,… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Kasia musi byc dobrze. Nie poddawaj sie. Rozumiem.jak Ci trudno,może jeszcze decyzja sadu bedzie po Twojej mysli. Ja tez nie potrafie pojac dlaczego nasze modlitwy nie sa wysluchiwane. Codziennie czytam swiadectwa, tyle wysluchanych prosb, tyle cudow, a u mnie nic.Nawet nie czuje tego spokoju o ktorym wiekszosc pisze. Ja teraz zaczelam.kolejna NP za siebie, moze i Ty pomodl sie za siebie. O nasze malzensta juz modlilysmy sie wiec jezeli Bog zechce to nas wysluucha. Moze my musimy troche poczekac. Ja tez mam dosc czasami, ciagle placze i ciagle sie jeszcze modle. Nie tracmy wiary ze Bog nas wyslucha, albo da… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Kasia pamietaj zaproś P.Jezusa na rozprawę i poproś aby był obok sędziego

Agucha
Gość
Agucha

Kasia, moze to zabrzmi banalnie ale najpierw w tym znajdz siebie, siebie taka jaka jestes – piszesz ze slub wzielas ‚chyba’ bo wszyscy tak robia – wiec znajdz teraz czas aby poznac siebie na tyle by juz nie robic czegos ‚przez przypadek i nie do konca wiadomo czemu’ 🙂 poznaj jaka jestes ale tez czego sie boisz i dlaczego, co jest dla Ciebie wazne. i jedna rzecz – daj sobie czas – nie mysl ze o jak teraz kogos poznam to za tyle lat bede miec dzieci itp – odpusc, znajdz siebie – to naprawde jest Ci teraz potrzebne –… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuje Agucha za cenne komentarze i uwagi. Zajmę się bardziej sobą teraz. Tak jak sugerujesz spróbuje nazwać swoje obawy, pragnienia, kim chce być i jak chce by moje życie wyglądało. Wierze, ze to co w życiu nam się przytrafia nie jest przypadkiem i ma służyć naszemu wzrastaniu i dojrzewaniu. Wiem ze to co się stało u mnie jest lekcja życia, z której muszę wyciągnąć porządne wnioski i podjąć działania na kolejne lata, takie by już nie powielać wcześniejszych błędów. Gdyby to się nie stało nigdy bym się nie zatrzymała a cała nienawiść, złość, agresja i pretensje do świata o moj… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Kasia, polecam wspolnote Sychar i ruch czystych serc przy niej 😉 maja strone i forum w necie. Fajne sa tez artykuly na milujcie sie. ja mam za soba rozne przejscia – tez widmo rozwodu w wieku 26 lat :/ powiem Ci ze ze wszysykiego co mnie spotkalo wyszlam z jednym pragnieniem – cokolwiek bedzie Jezu Ty mnie nie zostawiaj, badz mi gwarantem bezpieczenstwa wsrod wszelkich burz – wiem ze to marne podejscie do Boga, tym bardziej ze ja Jemu jestem tak niewierna i leniwa ale On dal mi poznac ze jest ze mna w calym balaganie mego zycia. To jest… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Agucha możesz napisać coś więcej o tym fizycznym doświadczeniu MB?
Dziewczyny drogie a jak byście poprosiły o pomoc dusze czyśćcowe rozwodników? Jak Maria Sime mówi one wszystko zrobia za nowennę Mszy św, odmówcie za nie NP i 9 Mszy św, kogo stać niech zamówi u Księdza, same też mozecie chodzić i ofiarować za te dusze czyśccowe. Odsłuchajcie na yt Maria Simme.
Powodzenia!

Ewa
Gość
Ewa

Ja również czekam już 2 lata na opamiętanie się mojego męża. Spakował się i wyjechał z Polski do pracy. Nie wiem czy ma kochankę? Mamy sporadyczny kontakt, jedynie życzenia świąteczne, imieninowe itp. Zawierzyłam swoje małżeństwo Maryi, na Jasnej Górze, podobnie jak Asia. Modlę się i czekam z nadzieją, że Mateńka wysłucha moich modlitw. Pozdrawiam!!! Z Bogiem!!!

Asia
Gość
Asia

Kocham całym sercem, bardzo za nim tęsknię i nieustannie modlę się z dziećmi o uratowanie naszej rodziny. Codziennie oddaję mój ból i tęsknotę Jezusowi. On jest Bogiem rzeczy niemożliwych i widzi moje cierpienie. W tym roku byłaby nasza 13 rocznica ślubu. Jezu Ty się tym zajmij. Ufam Tobie

Joanna
Gość
Joanna

P.Asiu mój mąż mimo że jest teraz tak okrutny wobec mnie to bardzo go kocham. Codziennie z moimi dziećmi odmawiamy różaniec święty, daje na mszę św w intencji jego nawrócenia i cierpliwie czekam dusza i serce pękają z rozpaczy, ale nie mogę się poddać. Zawierzylam wszystko Bogu i Matce Najświętszej na Jasnej Górze i wierzę w odrodzenie każdego małżeństwa.
JEZU UFAM TOBIE TY SIĘ TYM ZAJMIJ AMEN.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Joanno, wszystko w rękach Boga przez wstawiennictwo Matki Najświętszej, mąż może się nawrócić szybciej, albo później, albo wcale.
O siebie i dzieci niech Pani dba, jak najwięcej zajęć niech mają poza szkołą i niech się rozwijają, a nie tylko smucą sytuacją w związku z ojcem. I niech ojciec ma tę świadomość, że dzieci nadal mają w nim ojca, za które musi być wspołodpowiedzialny.

Joanna
Gość
Joanna

Dzieci niestety cierpia najbardziej mają kontakt z mężem ale bardzo to przeżywają i płaczą gdy wracają bardzo tęsknią tylko co ja mogę zrobić na siłę nic nie poradzę mąż sam musi zrozumieć, że robi im wielką krzywdę. Oby się opamietal i wrócił niech dobry Bóg wskaże mu właściwą drogę prowadzącą do wiary i miłości.

Monika
Gość
Monika

Panie Arturze gratuluję! Jest Pan wspaniałym mężem.

Asia
Gość
Asia

Ja o uratowanie mojego małżeństwa modlę się nieustannie od 7.10.2014 roku (prawie 5 lat). Na razie nie ma żadnego przełomu w sprawie, żadnego promyka nadziei, że będzie lepiej, tylko rozwód 🙁 Nie ma chyba już takiej nowenny, której bym nie odmówiła i świętego, do którego nie zawracałambym się o pomoc. Mąż jest jak skała bezwzględny i nieugięty. Po rozwodzie jest jeszcze gorzej. Zero kontaktu ze mną, tylko z dziećmi. Tyle lat małżeństwa, dzieci i wszystko się rozpadło, bo mój mąż nawet nie chciał spróbować ratować naszego małżeństwa. Uważał, że nie pasujemy do siebie i złożył pozew,co skutkowało rozwodem. Cały czas… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja bym nie czekała 5 lat. Pojedź do jakiegoś mądrego księdza i porozmawiaj z nim. Przecież to nie ma sensu.. Asiu nie myśl o nim tylko trochę o sobie w końcu. Ksiądz u którego byłam powiedział, żebym zostawiła wszystkie modlitwy (czego do końca nie zrobiłam) i modliła się tylko o wypełnienie woli Bożej. Wiesz co bym jeszcze spróbowała. Pojechałabym do jakiegoś sanktuarium np. Częstochowa, Medjugorie, Fatima itd i powiedziała Panu Bogu ….że już się poddaję. Ja nasze zdjęcia ślubne porozwozilam gdzie się dało,: Częstochowa, Łagiewniki, itd. wiele sióstr i księży się modli za nas. A tak w ogóle to ….… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Agnieszko, 1 stycznia tego roku skończyłam moją 15 stą nowennę pompejańską, tym razem w intencji wypełnienia woli Bożej w moim małżeństwie. Nie ma już chyba miejsca na świecie, gdzie nie zostawiłam intencji wraz ze zdjęciem ślubnym i zdjęciem naszej rodziny. Zawierzyłam nasze małżeństwo Mateczce Bożej na Jasnej Górze, gdzie zamawiam msze święte, jak i również w Licheniu, w Pompejach, w sanktuariach, Mediugorie. Wiele zakonów też za nas się modli i osób świeckich. Mąż ma wolną wolę i nikt do miłości i powrotu do naszej rodziny go nie zmusi. Modlę się za nas codziennie, bo pomimo rozwodu nadal jesteśmy jednością. Ufam… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Asiu moze pojedź do egzorcysty. Może jest coś ….. Zamów mszę o uzdrowienie pokoleniowe. Nie każdy ksiądz chce ją odmówić ale jak się dobrze poszuka…..mam takiego jak coś. Znajoma Siostra mi mówiła, że często jest tak, że grzech w rodzinie odbija się na innych członkach rodziny. Czyli np. dzieci żyją bez ślubu a choruje rodzić. Ja rozumiem że każdy ma wolną wolę ale Bóg chyba może stworzyć takie warunki żeby ten ktoś zatęsknił albo coś w tym stylu…Sama się głowię dlaczego Bóg jest głuchy na moje prośby,..ja za swojego modlę się taka modlitwa którą bardzo lubię Miły mój śnieżnobiała i… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Agnieszko:) u egzorcystów byłam trzech na rozmowie i z prośbą o odprawienie mszy świętej:) Modlą się za nas cały czas, bo jestem z nimi w kontakcie. Po ludzku zrobiłam już chyba wszystko. Nowenny pompejańskie, wiele nowenn do Krwi Chrystusa, do wszystkich chyba świętych od spraw beznadziejnych, kilka nowenn 30 dniowych do świętego Józefa, nieustannie do Matki Bożej rozwiązującej węzły (obecnie też mówię i do świętej Rity od kilku lat, co miesiąc od 13-21) Msze święte wieczyste mamy zamówione od 2015 roku. Osobno mąż i ja oczywiście. Jeżdżę też na msze święte o uzdrowienie, zamawiam msze święte. Całe zakony się za… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Asiu ,wyrazy największego szacunku co do Twojej osoby. Mało dziś takich ludzi .
podaje linka ku pokrzepieniu ,Bóg zawsze wysłuchuje tylko ,w czasie dla nas najlepszym.
http:// pompejanska.rosemaria.pl/2017/12/anna-walka-trwala-szesc-lat

Asia
Gość
Asia

Tak, czytałam to świadectwo 🙂 Od 5lat czytam te wpisy. Piękne świadectwo. Łzy same z oczu kapały ze wzruszenia i szczęścia ocalonego małżeństwa. Pan Bóg jest Wielki i chwała Mu za to:) Ma dla nas najlepszy plan, musimy Mu tylko zaufać.

mena
Gość
mena

Asiu ,bierz przykład ze świętych .
Gdyby św. Monika się poddała nie mieli byśmy św. Agustyna i jej jako świętej
Bóg wynagrodził jej czekanie i wytrwałość. Twoją również owoce przerosną Twoje oczekiwanie.
Życze Ci obfitego Bożego błogosławieństwa i jeszcze raz powtórze Bóg zawsze wysłuchuje.

Agucha
Gość
Agucha

Sw Monika kochala Boga i kochala syna oraz meza – ona chciala ich pozyskac dla nieba – nie dla siebie. chciala by sie nawrocili i byli zbawieni. mysle ze Pan Bog sam wlewal w jej serce pragnienie modlitwy za nich. A my czesto chcemy pozyskac kogos dla siebie – niech sie moja chlopak nawroci to bedzie dobrym mezem, niech sie maz nawroci aby mnie kochal i by sie nam dobrze zylo itd – czy to zle? chyba nie :p ale czy to skuteczne? wszystkie opuszczone zony powinny byc swiadone ze moze byc tak, ze malzonek nawroci sie dopiero na lozu… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Dużo w tym racji co piszesz ,zdarzają się sytuacje w których to mężowie czy też żony proszą o wybaczenie na łożu śmierci.Podczas rekolekcji pewien ojciec miał piękne kazanie na ten temat,gdzie to właśnie jego ojciec porzucił jego matkę, go i brata.Mimo to matka modliła się za niego,jej syn został mnichem.Jego ojciec ciężko zachorował i nie miał nikogo,kochanka go zostawiła. Żona którą zostawił podała mu rękę i wybaczyla to wszystko co zrobił, aż łzy się laly kiedy to opowiadał. Mówił tato gdzie byłeś jak mama Cię potrzebowała i my Twoje dzieci. On tylko powiedział wybaczcie mi i umarł .To było straszne… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Agucha to co piszesz ,to prawda jednak jest to już poziom na ,który każda dusza wchodzi w swoim czasie. I gdyby nie dane intencje „o powrót męża „”dobrego męża ” „uzdrowienie ” nawrócenie itd. wogóle by tyle osób nie odnalazło Boga . Każda modlitwa wypływająca z serca przybliża i otwiera nasze serca na Stwórce. Problem nie leży w intencjach i oczekiwaniu lecz w prawdzie. Znam wiele osób ,które niejako postawiły Boga na pierwszym miejscu a w rzeczywistości stały się okropne dla bluźnich, zgorzkniałe ,pełne złośliwości i żółci bo nie Bóg i miłość do Niego jest na pierwszym miejscu a pobożność… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Mena – dokładnie to co piszesz o poziomie duszy i o drodze do tego poziomu – ja własnie już na sobie to przerobiłam – gdzie moje nieszczęścia i modlitwy o ‚powodzenie’ w danej sprawie, ratunek doprowadziły do mojego nawrócenia – dlatego tak teraz chcę innym pisać o tym – a co mi chodzi konkretnie: o zasadę ‚szukajcie wpierw królestwa Bożego a wszystko inne będzie Wam przydane’ – chcę innych jakby ‚pospieszać’ w tej drodze i mówić, że jeśłi chcą by Bóg działał w ich życiu niech się skupią na Nim i relacji z Nim – chciałąbym aby inni mogli ‚przyspieszyć;… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Agucha ,tak pięknie piszesz,że mogłabym Cię godzinami czytać 🙂
Wiem coś na ten temat przyspiszania tego procesu u innych.
Najczęściej to przerabiałam u rodziców ,którzy na siłe chcieli nawrócić swoje dzieci , mówie im ,żeby dali tym dzieciom tyle czasu ile Bóg czekał na ich nawrócenie. I następuje zawsze cisza .

tez Ania
Gość
tez Ania

Meno, pozdrawiam. pamiętam o Tobie i Twoim Synku.

mena
Gość
mena

Niech Bóg Ci to wynagrodzi spełniając Twe największe pragnienie.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Asiu coś się u ciebie zmieniło???

Asia
Gość
Asia

Witaj Agnieszko. Nic się nie zmieniło, niestety 🙁 Poza tym, że po odmówieniu ostatniej nowenny pompejańskiej o wypełnienie woli Bożej w moim małżeństwie mam większy spokój i już nie „szarpie” się z Panem Bogiem o mój plan na życie. Ufam całym sercem, że ON wie, co robi:)
Zapisałam się do Róży różańcowe i codziennie odmawiam dziesiątkę różańca za wszystkie małżeństwa w kryzysie. A u Ciebie, co nowego?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Też się zapisałam ….nawet do dwóch. Długo nie odpisywali więc, zapisałam się gdzie indziej….a tu przyszła odpowiedź….Więc codziennie nowenna pompejańska i dwie dziesiątki:)) Poza tym dowiedziałam się, że odejście mojego męża to nie kryzys wieku średniego tylko inna kobieta….mogłam się domyśleć ale bardzo zabolało. Często myślę o tobie bo zastanawiam się skąd bierzesz siły, żeby tyle czekać. U nas niedługo będzie rok a ja staram się ostudzić swoje serce i zapomnieć. To głupie bo bardzo dużo się modlę ale jednocześnie …..chcę zabić tę miłość.Niedawno byłam w znanym sanktuarium. Jest tam taka figurka Maryi w metalowym stelażu. W ten stelaż wsadziłam… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Post+modlitwa+jałmużna

Ara
Gość
Ara

Co za bzdury. . Zawsze serio ? Jak można czytać to forum tyle czasu co Ty. I nie wiedzieć, że nie zawsze. A poza tym wysłuchać to nie znaczy spełnić. Takze odwolanie do czasu tutaj nie pasuje.

mena
Gość
mena

Ara ,dziękuje Ci za znegowanie mojego komentarza to już u Ciebie tradycja.
A to ,że nie żywie do Ciebie urazy za to wszystko podziele się z Tobą pewnym świadectwem.
Otóż pisząc tu na forum o pewnych sprawach zawsze biore to z własnego życia lub moich najbliższych.

mena
Gość
mena

Moja mama , modliła się o pewną łaske 30lat . 3 lata tajemicą szczęścia ,8lat jedna część różańca ,8lat postu w środy i piątki o samej wodzie, pierwsze piątki miesiąca pierwsze soboty,różne pielgrzymki msze św. wieczyste, adoracja Najświętszego sakramentu w każdą noc z soboty na niedziele,trzy lata nowenny pompejańskiej i wiele innych modlitw odmawianych jednocześnie z tym co u góry napisałam. Po 30latach otrzymała ,ale nie to jest tu najważniejsze ,przez ten czas czy Bóg jej nie wysłuchiwał otórz TAK trzeba widzieć wszystkie owoce modlitwy otórz urodziła troje zdrowych dzieci,dzieci od urodzenia do 20lat nigdy nie były w szpitalu nie… Czytaj więcej »

Ara
Gość
Ara

Za świadectwo dziękuję . Nie rozumiem dlaczego miałabyś do mnie żywić urazę ? Za niezgadzanie się z Tobą ? Za to nikt przy zdrowych zmysłach nie żywi urazy. Oczywiste jest że na niektóre laski po 30 latach modlitwy byłoby już za późno lub spelnienie zwyczajnie by juz proszącego nie ucieszyło .Poza tym ja nie twierdzę, że Bóg nie wysluchuje. Wręcz przeciwnie uważam, że zawsze wysluchuje, tylko nie zawsze spełnia.

mena
Gość
mena

Ara ,jest różnica nie zgadzaniem się a krytykowaniem , odkąd tu jestem nie spotkało mnie z Twojej strony nawet małe drobne dobre słowo. Dobrej nocy.

Ara
Gość
Ara

Też nie pamiętam z Twojej strony żadnych dobrych słów. Jedynie głoszenie teorii, że niewysluchanie wynika z grzeczności niewysluchanej osoby, straszenie osób niewysluchanych piekłem, pocieszanie na siłę sprowadzające się do wpierania, że ich wytrwałość na pewno zostanie wynagrodzona, a i jeszcze o ile pamiętam to doradzanie jakiejś młodej dziewczynie zatajenia przed narzeczonym zdrady i zdecydowanie się na ślub.

mena
Gość
mena

Nie bede wchodzić w dalsze dyskusje ,bo widze jak wszystko przekręcasz aby była tylko Twoja racja , niech tak zostanie.

mena
Gość
mena

Było tylko świadomnie się wtedy od nich odciełaś .

Maria II
Gość
Maria II

meno, Ara wspomina,że doradzałaś dziewczynie,żeby przed narzeczonym nie wyznała zdrady./nie byli jeszcze wtedy narzeczonymi ,gdy się to wydarzyło/.
Mam z tą dziewczyną kontakt na priv.,bo istotnie była wtedy w bardzo złym stanie,chciałam pomóc.To bardzo wartościowa dziewczyna,która dużo przeszła,chłopak nie był wart Jej miłości – trochę doradziłam,ona przemyślała i odwołała ślub.
Obecnie ma chłopaka ,który zna jej przeszłość i jest wszystko dobrze.To nie jest tak,że była jakaś „puszczalska”- wydarzyło się raz i tyle.
Mam nadzieję,że przy pomocy Bożej ułoży sobie życie,bo zasługuje na szczęście.Piszę to dlatego,żebyś nie czuła się winna,bo łatwo kogoś wpędzić w poczucie winy,szczególnie wtedy ,gdy nie mamy pojęcia o sprawie.Pozdr.

mena
Gość
mena

Mario II, Ara wyrywa pewne zdania z całości moich wypowiedzi ,niestety robi to od samego początku, wzbudzam w niej złość bo nie rozumie tego co pisze, pisałam już to kiedyś ,że czasami nadajemy na innych falach z pewnymi ludźmi i nie zrozumiemy się choćbyśmy nie wiem jak tego chcieli . Jednak wypowiedzi typu co za bzdury wypisuje uważam nie na miejscu zwłaszcza ,że sama domaga się szacunku.

Ara
Gość
Ara

Meno to Ty nie masz bladego pojęcia o czym piszę. I nigdy nie przyznajesz się do błędu.

Ara
Gość
Ara

Poza tym Meno łagodnie do Ciebie nie trafia. Uważam, że w niekiedy dajesz ludziom niepotrzebną nadzieję,a przy tym bardzo obstajesz przy swoich racjach, co może być bardzo szkodliwe.

mena
Gość
mena

Jednak bardzo dziękuje za informacje ,bo modliłam się za tą dziewczyne aby Boże Plany wobec niej się wypełniły ,jeszcze raz dzięki.

enia
Gość
enia

Maria II jak ma się Tadeusz?

Ara
Gość
Ara

Wszystko to prawda. Trzeba jednak zrobic zastrzeżenie , że najczęściej takie rady dla innych mają te które męża mają i to wierzącego.

Ara
Gość
Ara

I jeszcze jedno. Ż Twojego świadectwa wynika, że miałaś dzieki mamie i ojcu szczęśliwe, spokojne dzieciństwo w przeciwieństwie do niektórych piszących tutaj niewysluchanych osób. I jeszcze w dorosłym życiu zostałaś obdarowana. Masz za co Bogu dziękować.

...
Gość
...

Rozumiem Twoje rozgoryczenie Aro. Jednak my tutaj na forum nie znamy odpowiedzi na wiele pytań. Zna je tylko Bóg i to Jego trzeba pytać. Nie wiem dlaczego niektóre modlitwy są bardza długo niespełniane, bo wysłuchane zawsze. Każdy będzie miał inną odpowiedź. Jedne osoby rzeczywiście popełniają jakiś błąd: są np. nieżyczliwe a przy tym dumne. Ktoś lubi innych krytykować, a potem dziwi się, że ludzie się od niego oddalają. Tych powodów jest całe mnóstwo. Jeżeli któryś z powodów budzi w nas złość to może to jest właśnie ten właściwy. Z drugiej strony ktoś może wiele robić, a ma po prostu tak… Czytaj więcej »

Ara
Gość
Ara

O minusik pod moim neutralnym komentarzem dotyczącym dzieciństwa Meny. Niektórym trudno jest przyznać się nawet do tego , że mieli lub mają lepiej niż inni ;).

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja tak od siebie codziennie odmówię dziesiątkę różańca. Musi się w końcu udać. Zaczęłam już dzisiaj. Moja znajoma Siostra poleciła mi jeszcze drogę krzyżową i modlitwę do 15 ran Chrystusa. Ofiaruj te modlitwy za dusze w czyśćcu. Damy radę…

Asia
Gość
Asia

Bóg zapłać Agnieszko. Też włączę Cię do moich modlitw. Musi się udać, bo przecież Pan Bóg widzi, słyszy i wybawi 🙂
Jestem w trakcie pisania listu do Papieża Franciszka

Patrycja
Gość
Patrycja

witam a jak morzna na pisac do ojca świętego

gosc
Gość
gosc

No z taka ortografia to lepiej nie pisac, bo nie tylko papiez ale i jego sekretarz pomysli, ze Polacy to analfabeci

mena
Gość
mena

To ciekawe co myśleli gdy czytali Dzienniczek św. Faustyny w orginale.

Ara
Gość
Ara

Można się modlić w/w modlitwami 10 lat i nie być wysluchanyn.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

A czasami jedna zdrowaśka wystarczy

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Asiu przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. Jak rozmawiałam z tym księdzem on powiedział, że sam był był kiedyś w trudnej sytuacji. Modlił się w pewnej intencji kilka lat….i nic. Pewnego dnia poszedł do kaplicy, ukląkł i opowiedział Bogu że nie będzie się już więcej modlił w tej intencji. Że oddaje mu to … Niech On się tyme zajmie. ( Takie Jezu ty się tym zajmij) i w przeciągu kilku tygodni wszystko się rozwiązało…. Może to zadziała. … pamiętam o modlitwie. O ile to przeczytasz to daj znać jak się nazywa twój mąż…. (Potrzebuje do modlitwy)

Asia
Gość
Asia

Agnieszko, wiele łez wylałam przed Najświętszym Sakramentem oddając Jezusowi moje małżeństwo i męża, aby wszystkim się zajął. Po rozwodzie kilka miesięcy się za niego nie modliłam, bo opadłam z sił wiary i nadziei. Tydzień przed rozwodem skończyłam nowennę pompejańską w intencji, aby mój mąż wycofał pozew rozwodowy i zaczął ratować nasze małżeństwo. Mąż pozwu nie wycofał i rozprawa zakończyła się rozwodem. Nie mogłam w to wszystko uwierzyć, co się stało. Moje serce rozpadło się na milion kawałków. Dziękuję Ci Agnieszko za modlitwę. Mój mąż ma na imię Karol

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja wtedy dla tego księdza opowiedziałam jedno zdarzenie. Na pierwszy rzut oka idiotyczne które było u nas początkiem końca. A on bardzo poważnie nie potraktował. Powiedział wtedy” to na którym miejscu jest pani w życiu swojego męża? Na 4 na 7??” Już raz to pisałam ale powiedział też że może Bóg wie o czymś o czym ty nie wiesz i może chce cię przed czymś uchronić…. Asiu a jeśli Bóg jest głuchy na twoje prośby bo chce twojego dobra. Poprosiłam bardzo religijną osobę o modlitwę za moje małżeństwo a ona mi odpowiedziała…nie, będę się modliła abyś była szczęśliwa…. Obiecuje dalszą… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Nie martw się!!!
Bóg nigdy nie jest ślepy na Twoje łzy, nigdy nie jest głuchy na Twoje modlitwy i nigdy nie milczy, gdy cierpisz.
WIDZI, SŁYSZY I WYBAWI 🙂

Joanna
Gość
Joanna

P.Asiu również pomodle się w intencji odrodzenia Pani małżeństwa. Bóg jest Miłosierny i każdemu okazuje swoją łaskę. Wczoraj ksiądz powiedział mi że nie mam przestawac na modlitwie i nadal modlić się za nasze małżeństwo. Zawierzmy wszystko Bogu bo tylko w nim nasza nadzieja.

Asia
Gość
Asia

Serdeczne Bóg zapłać. Niech Pan Bóg Ci błogosławi. Wczoraj wysłałam prośbę o dołączenie do Róży. z Bożym błogosławieństwem Asia

Joanna
Gość
Joanna

Ja również wysłałam ale jeszcze nie otrzymałam odpowiedzi

Letka
Gość
Letka

A czy ktoś zna adres do tego brata Eli, bo ktoś tu pisał, że to stygmatyk naszych czasów tak jak kiedyś o. PIO

enia
Gość
enia

Letka na internecie poszukaj

Joanna
Gość
Joanna

Szukałam w Internecie i nie znalazłam to jest mistyk z Włoch Ojciec ELia

enia
Gość
enia

Na forum mamy Bogumilę i marię z Włoch, moze one doradzą jakiś kontakt do br. Elia

Joanna
Gość
Joanna

Można spróbować tylko pewnie on po włosku tylko mówi nie wiem czy zna j.polski

Radek
Gość
Radek

Adres email oraz adres piczty był podany w internecie sam miałem go zapisać ale z głowy mi wypadło jak znajdę to udostepnię tutaj na forum on zbiera wszystkie intencje w koszyczek i modli sie nadnimi osobiście

Joanna
Gość
Joanna

To jeżeli Pan znajdzie to proszę udostępnić ja niestety nie znalazłam

Radek
Gość
Radek

Mozna pisać tutaj do o Elii https://www.facebook.com/Fr%C3%A0-Elia-degli-Apostoli-di-Dio-477858729081115/ lubKontakt: c/o Convento di Fra’ Elia degli Apostoli di Dio Vocabolo S. Francesco 1, 05032 Calvi dell’Umbria (TR).
Telefono: +39 335 6678184. email: donmarbella@gmail.com

Joanna
Gość
Joanna

Dziękuję za podaną informację

Agata
Gość
Agata

Czy pisac trzeba w jezyku wloskim?

Joanna
Gość
Joanna

Ja napiszę w języku polskim. Napewno ktoś to może przetłumaczyć.

enia
Gość
enia

w laptopach jest funkcja tłumacz

Joanna
Gość
Joanna

Już napisałam po polsku i dostałam odp.ze moja intecja zostanie objęta modlitwa .

Radek
Gość
Radek

Pisała pani przez fb czy przez email

Joanna
Gość
Joanna

Na adres email

Radek
Gość
Radek

Juz udostepniłem kontakt z bratem Elio jest w moderacji jesli nie przejdzie moderacji to proszę pisać do mnie na adres glowa22malpa o2.pl

Joanna
Gość
Joanna

Mógłby Pan podać ten adres tutaj na tym forum.

Radek
Gość
Radek

Podałem tutaj na forum ale administrator jeszcze tego nie udostepnił bo sprawdza co chciałem udostepnić

MMarta
Gość
MMarta

Ja znalazłam w internecie takie informacje:
Kontakt: c/o Convento di Fra’ Elia degli Apostoli di Dio Vocabolo S. Francesco 1, 05032 Calvi dell’Umbria (TR).
Telefono: +39 335 6678184. email: donmarbella@gmail.com

Bogumila
Gość
Bogumila

Sprawa ojca Eli czeka na oficjalny werdykt biskupow wloskich. Nic nie jest podane oficjalnie, a ojciec Elia jest w klasztorze zamknietym z ktòrego nie wychodzi.Adres jest podany w sieci, ale u nas cicho na ten temat.

Radek
Gość
Radek

Adres jest podany w sieci tylko mnie zastanawia jedna rzecz piszemy do włoch a odpisują nam po polsku ze beda sie modlić

Joanna
Gość
Joanna

Ja napisałam w j.polskim i dostałam też odp. W naszym języku .Nie wiem napewno sa osoby które tłumaczą nasze intencje po włosku.

Waleczna
Gość
Waleczna

Ja napisalam po angielsku, odpowiedź dostałam po polsku. W treści maila nie pisałam skąd jestem, jedyne po czym mogli się zorientować to końcówka adresu mailowego…nie wiem jak to funkcjonuje 🙂

Agucha
Gość
Agucha

Wszystkim polecam nagranie na yt o.Pelanowskiego ‚Umieć czekać’ 🙂

Agucha
Gość
Agucha

A wszystkim mamom – nowenne do św Jana Bosko od 22.01 – wielkiego opiekuna młodzieży 🙂

Maria II
Gość
Maria II

Do Eni : dziękuję Ci Eniu za troskę i dobro.Tadeusz ma jeszcze bóle głowy , ale dużo lżejsze i nie codziennie.W tym roku ma być nadal diagnozowany.Doradziłaś mi modlitwy do św.Florentyny , modlę się każdego dnia.Dzięki.
Tobie , Administr.i wszystkim tu goszczącym życzę Nowego Roku obfitego w łaski Boże i opieki Matki Bożej.Ogarniam modlitwą.

enia
Gość
enia

Do Św.Filomeny

Maria II
Gość
Maria II

Pewnie, , że tak- całuski

karolina
Gość
karolina

czy moglby ktoś odmowic nowennę w intencji mojego zdrowia ???? już nie mam sily

Hanka
Gość
Hanka

Będę codziennie się w Twojej intencji modliła ale niestety na NP kolejną czasu nie mam.

tez Ania
Gość
tez Ania

Karolino i ja włączę Cię do moich modlitw. Nie jestem w stanie czasowo podjąć pompejanki bo dla mnie to 1,5 godziny dziennie, ale codziennie wspomnę za Tobą w modlitwie.

Obrazki z nowenną pompejańską?