Matka: Dzieci zawierzone Matce Bożej

Wyruszyłam na pielgrzymkę autokarową do Włoch, której celem były Pompeje. Słyszałam o nowennie pompejańskiej, ale pomyślałam to nie dla mnie. Nie mam tyle czasu.
Chciałam zawierzyć moje sprawy w modlitwie „Jezu Ty się tym zajmij”. Proszę ojca Dolindo w tej sprawie. W autokarze codziennie odmawialiśmy nowennę pompejańską, pomyślałam spróbuję. Poleciłam Matce Bożej mojego syna, który nieco oddalił się od Kościoła. Udało się.
Czasu na odmawianie nowenny wystarczyło, a ja patrzyłam jak zmieniały się oczy mojego syna, były spokojne i bardzo zamyślone. Po pół roku od zakończenia nowenny, syn przystąpił do Spowiedzi Św., a ja zamiast martwić się o los moich dzieci polecam je Matce Najświętszej.

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz - 

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Maria Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Maria
Gość
Maria

Piękne świadectwo. Dziękuję.

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz -