Marta: Dostałam dobrą pracę

Kochani efekty Nowenny Pompejańskiej są niepodważalne. W intencji dobrej pracy zmówiłam dwie nowenny. W drugiej prosiłam o konkrety i stało się! Otrzymałam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjna i choc proces rekrutacyjny trwal długo, otrzymałam pozytywna odpowiedz na wszystkie prośby, o spełnienie których zwracałam się do Matki Bożej. To brzmi jak magia, ale wierzcie-Bog naprawdę moze wszystko. Gorąco zachęcam do rozpoczęcia Nowenny Pompejańskiej, po Jej zakończeniu wręcz tęskni sie za odmawianiem różańca 😊

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

53
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
7 Wątki komentarzy
46 Wątki z odpowiedziami
18 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
20 Autorzy
AniaAnia(nie podszywać się!!!menamariairena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Mikołaj
Gość
Mikołaj

Chwała Panu! Co prawda praca to nie wszystko, ale jeśli jest wykonywana z Panem Bogiem to na pewno przyniesie błogosławione efekty 🙂 wszystkiego dobrego!

Wiktoria
Gość
Wiktoria

Ja nie zostałam wysłuchana

Magdalena
Gość
Magdalena

Dlaczego nie zostałaś wysłuchana?

Wiktoria
Gość
Wiktoria

Bo nie mogę jej znaleźć

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Moim wielkim cierpieniem jest brak pracy.Od kilku lat odmawiam NP,ale ciągle bez powodzenia,, obiecywałam sobie,ze już nie będę się modlić nowenną,ale modlę się.Jest to modlitwa ,która kosztuje mnie wiele wysiłku psychicznego, bo jeżeli od wielu lat wszystko tak się układa,że pracy nie mam, albo mam z nią potworne problemy,to wiara w modlitwę traci już dla mnie sens.Pochodzę z rodziny ,w której zawsze była bieda,niedostatek.Jakiś taki zamknięty, zaklęty krąg,którego nie mogę przerwać,jakieś istne fatum. Były czasy, że nie było jedzenia, ubrania, pamiętam jak kilometry pokonywałam na uczelnię, bo w kieszeni była tylko złotówka,a to nie starczało na bilet.Kiedyś musiałam zapłacić jakąś… Czytaj więcej »

autorKa
Gość
autorKa

Pomodlę się za Ciebie 🙂

Letycja
Gość
Letycja

Jak tam długo szukasz pracy i nie możesz jej znaleźć to podpowiadam. Jest duże zapotrzebowanie na pracę w opiece. Nie jest to łatwa praca, ale bardzo potrzebna a za granicą dobrze płatna. Ma swoje plusy, ma minusy, ale w ostatecznym rozrachunku raczej plusy, jak się z głową wybiera miejsce pracy. Zarobisz pieniądze a przy okazji wniesiesz radość komuś w życie i ulżysz w chorobie i starości. Powodzenia.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Dlaczego Bóg ma swoich ulubieńców a jednocześnie nazywa się sprawiedliwym?
Jedno przeczy drugiemu.
Tu coś jest nie tak. Ktoś musiał w Biblii coś pokrecić, bo jakby był sprawiedliwy to by wysłuchiwał modlitwy wszystkich a nie tylko wybranych.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszko, ja myślę, że to nie tak. Obie przeżywamy cierpienie i ból samotności. Obie chcemy kochać i być kochane. Nie wiemy jak naprawdę wygląda życie tych, których uważamy za ulubieńców Boga. Z boku nie zobaczymy ich cierpienia, innego od naszego, ale jednak cierpienia. Nie wiemy też, o co oni się modlą teraz – może też o coś proszą latami…

mena
Gość
mena

też Aniu !zgadzam się z Tobą ,mam przykład w rodzinie . Pewna Zofia modli się 40lat o trzeźwość męża i nic za to wszyscy wkoło wszyscy jej zazdroszczą ,że Bóg wysłuchuje jej modlitw co do jej dzieci ,bo wyprosiła bardzo wiele kilka cudów widocznych dla innych ,ale nikt nie zauważa ile ona cierpi z tym swoim mężem tak jakby inni wogóle go nie widzieli i go pomijali.

mena
Gość
mena

Ja uważam ,że otrzymamy wszystko , to co nam nie bedzie szkodziło w zbawieniu. Dlatego trzeba ufać Bogu ,a nie na zasadzie Ty mi nie dajesz to jesteś „niedobry” Bóg wie co robi a my widzimy zbyt mało.Wiem ,że taka postawa całkowitego zaufania Bogu bywa czesto trudna jednak daje dużo spokoju i wolności serca. Każdy z nas ma sprawy wysłuchane już i teraz, na nie które czekał latami a jeszcze inne będą wysłuchane inaczej niż tego oczekujemu. Nawet Jezusa Bóg nie wysłuchał „jeżeli to możliwe niech mnie o minie ten kielich” „NIE MOJA WOLA ALE TWOJA NIECH SIĘ STANIE ”… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

mena …ach Ty mądralo

tez Ania
Gość
tez Ania

Przyznam, że i ja łapię się na zazdrości mężatkom, ale przecież nie wiem jak naprawdę wygląda ich życie i co jest ich cierpieniem. Byłabym obłudna twierdząc, ze nie patrzę z zazdrością na szczęśliwe rodziny, ale oni też mogą latami się o coś modlić, a ich szczęście może być inne niż mi się wydaje.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Mi nie chodzi tylko o miłość, ja już powoli godzę się, że Bóg stwierdził, że mam być sama.
Jest dużo innych ” dziedzin” życia, w których mnie nie wysłuchał.
Ja nie miałabym takiego żalu do niego jakby mnie tylko w jednej sprawie nie wysłuchał, ale jak w tylu, to jest aż nie do pomyślenia.
Ja rozumiem, że jest Bogiem i może robić co chce i kiedy chce, ale nazywanie go sprawiedliwym, w nim oczach jest niewłaściwe.

Bogumila
Gość
Bogumila

Szczesliwe rodziny? wedlug danych Trybunalow biskupich tzw Roty rzymskiej szczesliwych malzenstw jest tylko 2%! Co oznacza, ze zakladajac rodzine mozna sobie nie polepszyc a pogorszyc.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja nie mam żalu do Pana Boga,wierzę,że chce dla człowieka jak najlepiej.Widocznie jedni mogą pracować , inni nie i w tym jest jakiś zamysł, którego po ludzku nie sposób zrozumieć.Jestem na marginesie życia,bo bieda skutecznie wyklucza mnie z pewnych obszarów i nic z tym nie zrobię.Czasami tylko sobie marzę,że chciałabym sobie kupić coś w normalnym sklepie, gdzieś pojechać, nie martwić się,że do końca miesiąca jeszcze daleko, mieć czym ogrzać dom, mieć ciepłe buty.Czasami idę ulicą obok wystaw sklepowych i czuję się jak przybysz z obcej planety,widząc te wszystkie przedmioty,towary.Nie mogę uwierzyć,że ktoś może sobie pozwolić na buty za 200 zl,… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Wiem, że słowa nic nie zmienią, ale bardzo Ci współczuję. Pisałam bardziej do Agnieszki C myśląc, że Jej komentarz jest pod świadectwem o związkach (komentarze wyświetlają się z boku). Agnieszko, a czy w grę wchodziłoby przebranżowienie? Wiem, że łatwo się wymądrzać w komentarzach, gorzej zmierzyć się z sytuacją w życiu. Życzę Ci byś znalazła pracę i była szczęśliwa.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

A ja mam żal.
Skoro mnie stworzył to powinien się mną opiekować. A jak nie chce mi pomagać to po co mnie na świat sprowadził, ja się tu nie prosiłam.
Nazywa się ojcem, a wobec mnie zachowuje się jak ojczym, któremu widocznie na mnie nie zależy.

Klara
Gość
Klara

Agnieszko C, jeśli chodzi o Twoje miłosne problemy czy ty chodzisz na jakieś randki, umawiasz się z kimś, poznajesz ludzi? Szczęściu trzeba czasem pomoc. Jeśli nie, bo np. Masz już dość i czujesz beznadzieje, bo każdy facet jest ble, nie poddawaj się. Znam przypadki gdzie dziewczyny już totalnie się poddały i tak trochę na siłę się umawialy i to właśnie było to!
Jedna znajoma na ostatnią randkę nawet się nie umalowala, poszła w zwykłej koszulce i spodniach, bo miała wszystko w nosie. No i z tym chłopakiem jest już ponad rok 🙂

Klara
Gość
Klara

Agnieszko ( nie C) :), w PL z tego co ja się orientuję praca jest. Problemem są pieniadze, nie adekwatne do pracy i wykształcenia (z tego powodu wyprowadziłam się zagranicę) Pisałaś że szłas piechota na uczelnie czyli masz wyższe wykształcenie. Mogłabym uwierzyć, że mało zarabiasz, ale ze pracy nie ma to wydaje mi się mala przesada. Spróbuj gdziekolwiek, zdobywaj doświadczenie i małymi krokami dojdziesz do większego sukcesu. Nie znam Twojej sytuacji, czy jesteś z małego miasta, dużego. Czy mieszkasz z rodzicami czy nie, ale stad gdzie ja pochodzę z Pl jest duże bezrobocie, małe miasto, ale można żyć i nawet… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

agnieszko ,ale ja tez nie kupuje butow za 200 zl ,obecnie chodze juz chyba piata zime z w takich za 70 zl i wogole sklepy z markowymi rzeczami omijam szerokim lukiem ,bo tez mnie nie stac na wiele rzeczy ,za to jestem zdrowa ,mam duzo radosci w sercu i ciesze sie kazdym kolejnym dniem ze rano wstaje ze wszystko robie samodzielnie ,dziekuje Panu Bogu za kazdy moj krok ,za kazdy oddech ,jesli chodzi o prace dlugo nie moglam jej znalezc ,pisalam wszedzie podania ,gdzie bylo to tylko mozliwe skladalam ,chodzilam na rozmowy o prace ,moje dzieci chodzily zawsze w darowanych… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Pomódl się też za mnie, żebym i ja znalazła pracę.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Pani Ireno, dziękuję za słowa otuchy.Po ludzku zrobiłam wszystko co możliwe.Nie chcę pisać o szczegółach,te buty to tylko symbol.Po prostu nie zawsze wszystko zależy od człowieka, potrzebna jest jeszcze łaska, łut szczęścia.”Jeżeli Pan domu nie zbuduje,daremno trudzą się Ci, co go wznoszą”(…)Jeśli Pan miasta nie strzeże z góry, próżno straż nocna opasuje mury„Na nic się zda wstawać o północy, jeśli nie masz Pańskiej pomocy…

irena
Gość
irena

agnieszko obiecuje ze jak wroce do domu zamowie Msze Sw za ciebie u mnie w kosciele ,zeby ci Pan Bog blogoslawil i zebys znalazla w koncu prace albo zeby przyslo jakies rozwiazanie pozytywne twojej sytuacji

Magda
Gość
Magda

Hej Agnieszki jedną z drugą !!!!! Nie wstyd Wam??? To wielki grzech narzekać na Boga. Też kilka lat temu nie miałam pracy, nie miałam co jeść jak poszłam do mamy to owszem dała mi coś do jedzenia ale mi to wykrzykiwala. Modlilam się o pracę i o typ żeby nigdy nie brakowało mi pieniędzy i pewneg o dnia ktoś mi podpowiedział żebym wyjechała do Niemiec. Mimo że mam wykształcenie wyższe zostałam opiekunką osób starszych, korona mi z głowy nie spadła praca całkiem w porządku i mam mnóstwo pieniędzy. Z reszta praca w Pl też jest ludzie się proszą o pracowników… Czytaj więcej »

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Jak sobie pomyślę, ile wykonywałam w życiu prac poniżej kwalifikacji, to brakło tej strony. Dziewczyny!Do ataku, nie marzcie, tylko działajcie!Jak nie w swojej miejscowości, to w innej! Też się zdarzało, że nie miałam na bilety, ciuchy, czynsz, nawet jak pracowałam. Ale wiele się zmieniło w moim życiu, przez różne sytuacje życiowe, włącznie z próbą „s”. Uwierzcie w Boga żywego, a wtedy Wasze życie naprawdę się zmieni. I tak jak autorka świadectwa, szukajcie pracy i nie marudźcie, że Bóg Was nie słyszy. On za Was, do pracy nie pójdzie, ale jak same ruszycie się na poważnie to znajdziecie. Można być nianią,… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Wiem,że manna nie spadnie mi z nieba.Nie liczę na to. W tej chwili pracuję na pół etatu,są to bardzo małe pieniądze, nigdzie nie mogę wyjechać ze względu na to,że opiekuję się chora przewlekle osobą. Wybaczcie dziewczyny,ale wasze rady są bardzo infantylne.Nie pisałam o innych szczegółach,np. o tym,że mam dyskalkulię i w handlu,sklepie nie mogę pracować.Kasiu i Klaro nie oceniajcie innych tak pochopnie – w moim przypadku to nie lenistwo czy grymaszenie. Po prostu bardzo skomplikowane życie. Jamaja bardzo chętnie podam Ci mejla.

Radek
Gość
Radek

Pani Agnieszko niech pani poda konto przeleje pani pieniażki 200 zł na te buty które pani widziała w sklepie

Bogumila
Gość
Bogumila

Jesli to prawda, to piekny gest niech Stwòrca Panu stokroc wynagrodzi!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Kochany Panie Radku,dziękuję za dobre serce.Proszę ofiarować pieniądze komuś kto potrzebuje na leczenie np. ma chore dziecko.

enia
Gość
enia

Agnieszko proszę przyjąć i się pomodlić za naszego Radka,kupić kupić te buciki i niech służą przez kilka lat
W przyszłości jak będziesz w lepszej sytuacji to też na taki gest będzie Cię stać

Radek
Gość
Radek

Proszę podać numer konta jak pani posiada na moja pocztę glowa22małpa o2. pl

maria
Gość
maria

Ja tez prosze o nr konta

maria
Gość
maria

Najlepiej pay pal, bardzo latwo je otworzyc

Magdalena
Gość
Magdalena

Kiedyś jeden ksiądz mi powiedział, że Bóg każdemu daje pracę, jakąkolwiek, ale daje, bo nie może zostawić człowieka samego w sytuacji bez wyjścia, żeby nie miał z czego żyć. Ale teraz nie wiem, czy to prawda. Ja też już długo szukam pracy, modlę się, były ofert pracy, gdzie chcieli mnie przyjąć, ale nie pasował mi dojazd, zapisałam się na prawo jazdy. Może jak zdam, to wtedy znajdę tą pracę. Najgorsze jest to, że inni się nie modlą w ogóle o pracę, a ją dostają, a niektórzy modlą się długo i nic.

irena
Gość
irena

agnieszko napisalam wyrzej komentarz do ciebie nie czytajac tego ,nawet jesli opiekujesz sie chora osoba mozesz wyjechac za granice ,bedzie cie stac na zaplacenie kogos do opieki i na godne zycie ,posluchaj mnie ja tez sie bardzo balam ale zaryzykowalam i nie zaluje ,sprobuj co ci zalezy

Magdalena
Gość
Magdalena

Ireno, czy ty tez pracowałaś za granicą? Czy sama pojechałaś za granicę, czy z kimś?

irena
Gość
irena

magdaleno mi podpowiedziala moja kolezanka zebym poszukala w int adresow firm ktore posrednicza w zalatwianiu pracy w opiece osob starszych ,poprostu poszukaj najblizsza firme i mozna przez tel sie umowic i znalezc prace ,takie firmy mozna sprawdzic w rejestrze ze sa wiarygodne i nie sa oszustwami ,jesli wyjezdzasz przez firme masz oplacony zus i koszty podrozy tez sa zwracane ,wiem ze pomagaja tez zorganizowac kursy jezykowe ,ale kilka slow moze lepiej samemu sie nauczyc

Magdalena
Gość
Magdalena

Ja niestety nie wyjadę za granicę, nie mam na tyle odwagi. Muszę szukać pracy w Polsce.

Klara
Gość
Klara

Agnieszko ja Cię nie oceniam, napisałam że nie znam szczegółów. Ale podejrzewałam, że za tym coś więcej się kryje, bo ogólnie praca jest. Bardzo Ci współczuję choroby, chociaż nie mam pojęcia co to jest.

Magdalena
Gość
Magdalena

Ja szukam pracy czynnie, chodzę na rozmowy kwalifikacyjne, zapisałam się nawet na prawo jazdy żeby mieć większe szanse na znalezienie pracy, ale na razie nic z tego. Może Bóg chce, żeby niektórzy przymierali głodem?

Marek (adm.)
Admin
Wytrwały
Marek (adm.)

„Może Bóg chce, żeby niektórzy przymierali głodem?”
Serio piszesz? Czy nie lepiej zaufać zamiast kontestować?

Magdalena
Gość
Magdalena

Jakoś nie potrafię zaufać Bogu po tym wszystkim, co mnie spotkało w życiu. A dlaczego Bóg pozwala, żeby dzieci w Afryce umierały z głodu?

Maria
Gość
Maria

Agnieszko proszę podaj konto, też pośle Ci 200 zlotych. Nieraz trzeba pomóc i właśnie od jakiegoś czasu myślałam komu je wysłać.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Kochani, doceniam Wasze złote serca, ale nie chciałam,by te moje zwierzenia zamieniły się w publiczną kwestę.To piękne,że tak odruchowo i spontanicznie chcecie pomóc.Proszę ofiarować datki na jakiś szlachetny cel- tyle jest zbiórek na chore dzieci.Magda, Twoje rady są bardzo nie na miejscu.Nie mogę wyjechać- opiekuję się bardzo chorym członkiem rodziny (choroba psychiczna), jesteś Magda bardzo brutalna w swojej opinii. Mnie też się niedobrze robi jak czytam takie mądrości i złote rady od tych co są takie zaradne i przebojowe. A zaufanie do Pana Boga mam i od lat modlę się różańcem.

Ania(nie podszywać się!!!
Gość
Ania(nie podszywać się!!!

Droga Agnieszko, doskonale cię rozumie że brak dobrej pracy skazuje ludzi na wegetację i brak chęci do życia. Sama borykam się z tym problemem od wielu lat, nie jestem w stanie już zliczyć tych wszystkich modlitw które odmówiłam w tej intencji. Pracę zawsze jakąś mam, ale jest byle jaka i kiepsko płatna, teraz jeżdżę 100 km dziennie do dużego miasta. Koszty są ogromne, mieszkam na dwa domy, cierpię nie tylko ja ale również moja rodzinna. Wierzę jednak w miłosierdzie Boże i ciągle mam nadzieję że kiedyś to się zmieni na lepsze. Dziękuje jednak Bogu, że w tym roku mogłam spełnić… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

A nie możesz znaleźć sobie pracy bliżej domu? Dojeżdżanie 100 km to naprawdę daleko.

Ania
Gość
Ania

Nie mogę znaleźć pracy bliżej domu ponieważ mieszkam na wsi. Mam taką sytuację rodzinną jak Agnieszka, że nie mogę się stąd wyprowadzić. Natomiast ciężka praca w wiejskim sklepie za grosze w światek, piątek i niedziele mnie nie interesuje.

Magdalena
Gość
Magdalena

To ja jestem w podobnej sytuacji. Też mieszkam na wsi, ale ja nie opiekuję się nikim na razie, więc mogę stąd wyjechać. Ale nie chcę stąd wyjeżdżać, chcę mieszkać w swoim domu, szukam pracy w większym mieście 30 km od mojego domu i jak znajdę to będę dojeżdżać. A czy w tym sklepie płacą chociaż najniższą krajową? Bo jeśli tak, to ja bym wzięła tą pracę. Zauważyłam, że, np. tutaj gdzie mieszkam, prawie każda praca jest za najniższą krajową i nieważne na jakim stanowisku się pracuje, czy w biurze, czy w sklepie, czy na produkcji. Nawet w tych miastach w… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Aniu,dziękuję za dobre słowo. Właśnie czasami „gdy dla człowieka w ciężkim frasunku już ni nadziei ani ratunku-jeden lek swą moc zachowa,lek dobrego słowa…”(Goethe). Dziś mam już lepszy nastrój, czarne myśli odpłynęły.Dziękuję za słowa pociechy Radkowi, Irenie,Mari,Bogusi i wszystkim życzliwym.W poniedziałek kończę I część NP,modlitwy na pewno nie porzucę. Jesteście kochani za taką troskę i współczucie dla strapionych.Po stokroć dziękuję.

irena
Gość
irena

agnieszko bardzo sie ciesze ze juz ci lepiej ,nie zalamuj sie ,ja tez myslalam ze juz zawsze tak bedzie u mnie ,ale pamietaj zawsze po burzy wychodzi slonce ,u ciebie tez tak bedzie ,czasem w najmniej spodziewanym czasie nasz los moze sie odwrocic ,zycze ci wszystkiego co najlepsze ,glowa do gory ,bedzie dobrze