Jola: Sprawy finansowe

Moja nowenna zaczęła się rok temu 18go października. Sprawy finansowe-ciężki temat. Pomyślałam że mogę spróbować pomodlić się tą nowenną. Nic nie tracę a mogę pomóc, bo to dla mojej rodziny. Pierwsze myśli (nie dasz rady, 4 części różańca dziennie nie ma szans) Dziś wiem, że to podszepty złośliwca. Odmawiam już 8mą nowennę (raz lepiej raz gorzej ale zawsze do końca). Każda kolejna przybliża mnie do Maryjki i do Boga. Modlę się wszędzie gdzie się da. Cały czas proszę i błagam o pomoc dla rodziców. Wierzę że Maryjka mnie nie zostawi, że mi pomoże i że jeszcze będzie pięknie… Czekam na swoją kolej, cierpliwości trzeba i zaufania. Chciałabym, żeby problemy z którymi się mierzymy zniknęły ale na wszystko przyjdzie czas. MARYJKA JEST NASZĄ MAMĄ. NIE ZOSTAWI MNIE I MOJEJ RODZINY. WIERZĘ ŻE NIE UTONIEMY BO MARYJKA NAS POPROWADZI. Powinnam to świadectwo złożyć już dawno. Przepraszam. Wierzę że Bóg nas poprowadzi. Módlcie sięza moich rodziców. Szczęść Boże. Bóg zapłać.

10
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
5 Wątki z odpowiedziami
8 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
9 Autorzy
PawelEwaTinaDawidAnia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Jarosław
Gość
Jarosław

Piękne świadectwo ufności i cierpliwości. Często tak jest, że nie od razu dostajemy to o co prosimy, lub dostajemy nie w taki sposób jaki sobie wymyśliliśmy. Jeszcze jedna sprawa nie używamy w stosunku do Matki Boskiej imienia Maryjka tylko Maryja. Przynajmniej ja pierwszy raz z takim określeniem spotykam się jaki użyła autorka świadectwa.

Agata
Gość
Agata

generalnie te wszystkie maryjki czy mateńki brzmią na maxa infantylnie. jest Maryja i tyle…

Krystyna
Gość
Krystyna

Pięknie, że modlisz się z ufnością do Matki Bożej,,,, ale takie określenie Najświętszej Marii Panny, Bożej Rodzicielki jak podajesz w swoim świadectwie – Maryjka- jest najdelikatniej mówiąc niestosowne.

mena
Gość
mena

Jolu pomodliłam się za Ciebie i Twoich rodziców.
Niech Bóg wam nieustannie błogosławi a Maryja niech nieustannie was ochrania.
A tobie droga Jolu życze wytrwałości w modlitwie.

Ania
Gość
Ania

Czytam świadectwo. Piękne ale określenia Maryjka wzbudziły we mnie brak szacunku do Najświętszej Maryi Panny….

Agata
Gość
Agata

A niby dlaczego czyjeś określenie sprawia, że czujesz do Maryi brak szacunku?

Tina
Gość
Tina

Kiedyś spotkałam się z określeniem Maryjka u świadka Jehowy, także bez komentarza

Ewa
Gość
Ewa

Moja babcia czasem mówiła na Matkę Bożą Maryjka i wcale nie mówiła tak bez szacunku.

Pawel
Gość
Pawel

Może Joli chodziło o to że napisała Maryjka znaczyć miało by to-moja kochana Maryja tak jak się Mówi do mamy mamusia może to wynika glabszej relacji z Maryja myślę że jak odmówiła tyle nowenn może jest bardzo zaprzyjazniona z Maryja i dlatego tak na pisała co tym myślicie tak jak do Boga zwracasz się Kochany Tatusiu czy tatusiu bo Go kochasz z unizeniem samego siebie wiedząc kim On jest jakim potężnym i wielkim Bogiem ale jest też Twoim Tata nie wiem może Bladze ale sam się zastanawiam jaki Bóg jest

Dawid
Gość
Dawid

Jola, bardzo ładne świadectwo, które buduje i zachęca do ufności i nie porzucenia nadziei.
uważam że poprzednie komentarze z uwagami odnośnie nazwania Matki Bożej, Maryjką są nie nie miejscu, wierzę że Maryja patrzy na nasze serca a nie na to że ktoś ją nazywa Maryjka z miłością i na pewno się na to nie oburza ani nie obraża jak osoby które pisały komentarze, pozdrawiam

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________