Ela: Modlitwa za brata o siłę do walki z nałogiem

Witam serdecznie wszystkich, jestem w trakcie odmawiania mojej czwartej nowenny, i muszę w końcu złożyć świadectwo. W moim dziennym rytuale jest zaglądanie i czytanie innych świadectw i wiem jak to też działa motywująco i ,,napędza wiatr w żagle”.Moje nowenny miały rożne intencje, i muszę z całego serca podziękować za wszystko co otrzymałam prosząc Matkę Bożą, obecnie modlę się za mojego brata który ma duży problem z alkoholem (moja mama zmówiła już w jego intencji trzy nowenny obecnie odmawia czwartą). Dzięki wstawiennictwu Matki udało nam się nakłonić brata do leczenia, obecnie przebywa w ośrodku i zaczyna leczenie.Wiem że się uda!!!!! Pewnie potkniemy się jeszcze nie raz, ale wiem również że za każdym razem wstajemy mocniejsi, i że te małe upadki czemuś służą!!!! Dziękuje z całego serca za wewnętrzny spokój, za rozwagę w podejmowaniu decyzji , i za wszystko co dostałam dla siebie a o co nawet nie prosiłam. Prosząc dla kogoś sama dostałam aż tyle za co z całego serca dziękuje!!!!! Namawiam wszystkich gorąco którzy odmawiają nowennę i czytają świadectwa napiszcie coś i wy, bo inni czasem szukają motywacji być może to właśnie Twoje świadectwo będzie ich ,,wiatrem w żagle”. Pozdrawiam wszystkich serdecznie powierzających swoje duże i małe sprawy Królowej Różańca. Na koniec dodam tylko że,, jestem już złapana na dobre w sieci ” ludzi kochających modlitwę różańcową, zachęcam Was wszystkich,módlcie się , wierzcie, i cierpliwie czekajcie .Królowo Różańca Świętego Módl się na nami.

44
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
39 Wątki z odpowiedziami
16 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
16 Autorzy
OlasylwamenaKatarzynatez Ania Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Katrin
Gość
Katrin

Witam, jeśli mogę Ci poradzić odmów nowenne w intencji uzdrowienia międzypokoleniowego i uwolnienie brata od konsekwencji grzechów rodziny.

Hanka
Gość
Hanka

Obowiązuje od 2015 zakaz wydany przez Episkopat Polski odprawiania mszy św. i modlitw o „uzdrowienie międzypokoleniowe”. Cytuje „Na wniosek Komisji Nauki Wiary KEP, który został przedstawiony podczas 370. Zebrania Plenarnego (Warszawa w dn. 6-7.10.2015) Konferencja Episkopatu Polski podjęła decyzję o zakazie celebrowania Mszy świętych i wszelkich nabożeństw z modlitwą o uzdrowienie z „grzechów pokoleniowych” czy o „uzdrowienie międzypokoleniowe”. Kto się nie stosuje do tego zakazu popełnia grzech nieposłuszeństwa.

Jarosław
Gość
Jarosław

Droga Elu sprawa z bratem jest do wygrania. Wiem coś o tym. W mojej rodzinie najpierw tata pił od kiedy pamiętam, potem wciągnął w to mamę, a na końcu brat młodszy zaczął pić. Na dodatek uzależnił się od leków psychotropowych. Rodzice praktycznie codziennie pili, brat tak samo. Do tego próbował kilka razy odebrać sobie życie. Kłótnie, awantury na porządku dziennym były. Prawdziwy dramat w 3 odsłonach. Sprawa po ludzku przegrana. Byłem strzepkiem nerwów, na dodatek złego problemy w pracy spowodowane przez niezyczliwych ludzi. Modliłem się dużo. Na początku do św Rity, św Judy Tadeusza, potem NP, Tajemnice Szczęścia. Jeździłem na… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

wiesz co jarku a jak z wielkim zainteresoawaniem przeczytalam to co napisales ,ciesze sie ze twoja rodzina sie uratowala i wszystko wrocilo do normalnosci ,witaj w klubie ,tez jestem od jakiegos czasu przeszczesliwa i ciagle wszystkim powtarzam jak wielka moc ma modlitwa ,proscie a bedzie wam dane i wiesz co mozesz byc z siebie bardzo dumny,ze ty nie popadles w uzaleznienie w ta paskudna chorobe tylko modliles sie za twoimi blizkimi

enia
Gość
enia

Jarosław jesteś WIELKI. Też myśle że Matka Boża dała Ci znak

Bożena
Gość
Bożena

Jarku dałeś mi nadzieję,modlę się NP i innymi modlitwami ok 2,5 roku bez przerwy o uzdrowienie mojego męża,strasznie mi ciężko czasami nie mam już siły ale cały czas trwam na .modlitwie.Po ludzku nie na już nadziei na wyzdrowienie tylko po Bożemu.Moze i mnie Pan usłyszy,brak mi sił nie pamiętam kiedy obudziłam się nie myśląc o tej strasznej chorobie.Tylko mój amulet trzyma mnie przy życiu i nadziei .Jest zawsze ze mną nawet spiąć ściskam go w dloni- to rozaniec

Jarosław
Gość
Jarosław

Bożena znam Twój stan ducha, bo przez kilka lat przez to samo przechodziłem. Kładłem się spać i wstawałem myśląc o tym. To była straszna rzecz kiedy wracałem do domu i im bliżej domu byłem tym bardziej nie chciałem do niego wracać. Nie życzę tego nikomu. Jeszcze jedną rzecz poruszę wracając do wcześniejszej wypowiedzi. Miałem takie myśli, żeby się z domu wyprowadzić to będzie mi łatwiej i modlić się mi będzie lepiej. Opiszę jedną z kilku sytuacji jakie miały miejsce. Jednego razu wieczorem kiedy rodzice już w stanie nieświadomości spali, brat po domu kręcił się, siadłem na rower z zamiarem zrobienia… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Bożena – jak to jest borelizona (tak pisałaś) to wreszcie poszukaj zielarza na forum ‚łuskiewnik’ – oni tam masę ludzi wyleczyli ziołami z tego! pisałam CI już kilka razy 🙂

Bożena
Gość
Bożena

Wiem ile mi pisałaś ale na razie leczenie ziołami nie jest możliwe to wszystko nie jest takie proste jak się niektórym wydaję.Dziekuje Ci Agucha za informację ale na razie próbujemy innej metody być może kiedyś będą zioła

mena
Gość
mena

Pani Bożeno prosze z kontajtować się z doktor Ewą Dąbrowską lub dr. Kałużną.

Agucha
Gość
Agucha

Powiedz mi jarku czy się zgadzasz ze mną – istotą w takich sprawach jest: cierpliwość bo to nie jest załatwione ‚w 3 miesiące’ ale w latach, przylgnięcie osoby modlącej się za rodiznę do Boga, pojawia się chyba z czasem taka postawa: w Bogu pokładam ufnośc, Jego prosze ale też przyjmuję że to może się stać za kilka lat a może nie stac się wcale? i ostatnia sprawa trwam choć jest ciężko i postepuję wg nauczania Pana choćnie zawsze jest to ‚na rękę’ – pwoiedz Jarku czy się zgadzasz 🙂 dzięki!

Jarosław
Gość
Jarosław

Odpowiem takim cytatem: ,,Gdy lęk podpowiada Ci, że wszytko, o co prosisz, powinno wydarzyć się już teraz, posłuchaj głosu wiary, który cicho mówi, że Bóg da Ci najlepsze rzeczy w najlepszym czasie”. Myślę, że cierpliwość jest kluczowa w wielu sprawach, zwłaszcza takich. Pomijam sytuacje gdzie jest ciężka choroba i ten czas można w miare dokładnie policzyć ile choremu zostało. Tutaj pozostaje tylko modlitwa, bezgraniczna wiara i ufność. Istotnie w moim przypadku tak było, ten czas był liczony w latach to trwało hmm z 5 lat pewnie. W listopadzie a dokładnie 8 ukaże się moje drugie świadectwo i tam troszke też… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Jarek mam nadzieję ze przeczytam Twoje świadectwo, nie umknie mi.
Widać ze jesteś blisko Boga,ale jakaś osoba nieszczęśliwa dała Ci łapkę czerwoną

irena
Gość
irena

a ja mu dalam zielona ,dobry chlopina z niego , i oby wiecej takich bylo na swiecie blizko Boga jak on

Jarosław
Gość
Jarosław

Co to oznacza dostać czerwoną łapkę?

irena
Gość
irena

to jak dostajesz minusa za swoj wpis na forum

sylwa
Gość
sylwa

Kliknij sobie na numer miedzy lapkami ,pod swoim komentarzem.

Klara
Gość
Klara

Kiedy czytam takie komentarze jak Twój odrazu poprawia mi się humor, jestem pełna nadziei zadowolona przez jakiś czas, ale jak natknę się na komentarz od osob, które modlą się o coś kilka lat i nic to wtedy coś mi mówi w glowie, że ty też tak będziesz miała, bo nie jesteś wcale lepsza od tych którzy modlą się i nie dostają. I potem dół przez parę dni i czarne myśli. To jedyna rzecz która mnie dołuje w religi.

irena
Gość
irena

klaro ale ja juz pisalam ze o trzezwosc mojego taty modlilam sie kilka lat i wymodlilam ,wyblagalam ,moze opamietanie mojego meza przez to wymodlilam szybciej ,wiec ty tez nie trac nadzieji ,wiem ze to nie brzmi optymistycznie „kilka lat” ale co to jest na przeciw wiecznosci

Klara
Gość
Klara

Kilka lat mnie nie dołuje. Wcale, mnie dołuje. Mam gorszy okres znów. Przepraszam za te dołujace komentarze. Ta strona i NP dają mi nadzieję. Zaczęłam przedwczoraj za siostrę, mam nadzieję, że dotrwam.

enia
Gość
enia

Klara wejdź na yt na śmieszne filmiki, dobrze jest czasem tak na luzie obejrzeć i się pośmiać

irena
Gość
irena

mi tez klaro dawaly nadzieje te swiadectwa ,kiedy bylam pograzona po uszy w swoich problemach i tylko modlilam sie zebym i ja mogla dostapic laski od Pana Boga i dostapilam i to wielu ,ufam ze kazdy tu modlacy sie ,doczeka swoich lask

Agucha
Gość
Agucha

Dzięki Jarek za to co napisałeś!

Ela
Gość
Ela

Jarku, mam nadzieje że przeczytam Twoje świadectwo i będzie to moje ,,paliwo „do dalszej walki, pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuje za to co napisałeś .

Jarosław
Gość
Jarosław

W zasadzie to miałem tylko krótko skomentować świadectwo autorki, bo czekałem za kolegę żeby iść na siłownię, ale jak zacząłem pisać to dostałem od kolegi SMS, że dzisiaj nie idzie na siłkę, bo jest zmęczony po pracy. No i tak rozpisałem się i z komentarza wyszło świadectwo. Jakoś samo tak się pisało. Spokojnej nocki.

tez Ania
Gość
tez Ania

Jarosławie i ja dziękuję za Twoje świadectwo. Dużo dobra dla Ciebie i Twoich Bliskich

Agucha
Gość
Agucha

Jarku, to mi się nasunęło odnośnie Twojej wypowiedzi:
O, żebyś wiedziała, jak wielki bój się toczy, jak zacięta walka o każde ludzkie serce. (…) promienie mojej Miłości nie mogą dotrzeć na ziemię, jeśli nie ma serc, które są bramą łączącą niebo z ziemią. Przez ludzkie serca ratuję i zbawiam inne serca zranione śmiertelne
To z Alicji Lenczewskiej

Maria
Gość
Maria

Jarku, Twoja wypowiedź to piękne świadectwo. Dziękuję. Dodałes mi wiary i nadziei w sens modlitwy. Otóż modle się NP z przerwami od 3 lat w różnych intencjach, a szczególnie o uzdrowienie mojej wnuczki z anoreksji. Twoje świadectwo o pomocy z Nieba dodaje nadziei.

enia
Gość
enia

Maria poczytaj o świadectwach w Koronce Wyzwolenia, jesli nie masz tej ksiażeczki kup/ta z gołąbkiem/

Ola
Gość
Ola

Eniu, ja odmawiam tą Koronkę od jakichś 2 tygodni. 1 za małżeństwo, 2 za rodzinę i efekt jest taki, że w małżeństwie jest jak na rolercosterze, a w rodzinie jest tak, że mąż chce się widywać z dziećmi tylko u siebie, a do domu powiedział że nie będzie do nich przyjeżdżał, bo on tu nie mieszka. Nawet świąt w tym roku nie zamierza z nami spędzić. Z dziećmi spędzi tylko pod warunkiem, że pojadą na święta do niego.
Nie wiem już co mam o tym myśleć. Im więcej i gorliwiej się modlę, tym sytuacja gorsza.

enia
Gość
enia

Ola nie mozesz sie poddawac, nie rezygnuj z tej modlitwy. Czytaj świadectwa w tej ksiązeczce.
A wiesz moze i to dobre , niech jada dzieci do ojca na święta, niech się zajmie nimi, niech powiedzą co chcą w prezencie.Będą ferie niech też będą u ojca, a Ty kochana sobie odpoczniesz. Wigilie zrobisz wcześniej , a na drugą wigilie dzieci pojadą do ojca i niech zostaną, niech przyjedzie po nie. Ustąp uparciuchowi , nie naciskaj. Bądź miła, ugodowa,życzenia ładnie mu złóż, pobłogosław.Dzieciom powiedz niech się tatuśkiem dobrze opiekują. Masz sie uśmiechać. Głowa do góry.

Ola
Gość
Ola

Tylko, że to nie ja nie chcę, tylko dzieci nie chcą do męża jeździć, a ja co, mam ich zmuszać? Stoję między młotem, a kowadłem. Jest mi przykro, że mąż nie chcę ze mną czasu spędzać, ale przecież ja mu nie zabronię spotykać się z dziećmi, ale dzieci tego nie chcą. A nie chcę ich zmuszać, bo syn reaguje płaczem na wieść, że ma do ojca jechać, a córka się buntuje. Już nie wiem czy mam trzymać stronę męża i wręcz zmuszać dzieci, żeby do niego jeździły mimo, że nie chcą, czy nie zmuszać ich do niczego skoro wyraźnie tego… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Ola nie wiedziałam ze dzieci nie chcą jechac do ojca, nie zmuszaj je.
Dalej się módl, ja tą koronką po trzech m-cach rozwiazalam problem i błąd zrobiłam ze przestałam sie nią modlić, teraz na stałe ta modlitwę zostawiam.
Jak dasz radę to odmawiaj 9razy dziennie za męza, Jezus przemieni go.
Kiedyś jak pościłam 5dni, przyśnił mi sie napis Jezus, mam jakieś przekonanie że chodzi właśnie o tą modlitwę,że jest szczególna
Jakiś czas temu modlili my się za Sandrę, rozmawiałam ostatnio z jej babcią i mówiła,że czuje już pomoc od Jezusa, a od nie dawna odmawiają KW

Ola
Gość
Ola

Dziękuję Ci dniu. Dajesz nadzieję. Wiesz, jak jechałam przed chwilą do sklepu to po drodze modliłam się różańcem za dzieci i powiedziałam głośno „Boże proszę daj mi jakiś znak” i w radiu poleciała piosenka (zawsze wyciszam radio kiedy się modlę w aucie, ale teraz nie wiem czemu ale tego nie zrobiłam, jakoś nie zwróciłam uwagi na to, że gra, dopóki nie usłyszałam tej piosenki) „zawsze tam gdzie ty” – mój mąż czasem mi ją śpiewał. I wierzę, że kiedyś mi jeszcze ja tak szczerze jak kiedyś zaśpiewa. Będę się dalej modlić KW nawet i 9 razy za męża, a jak… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Ola jak jesteś na Mszy sw, jest Krew Pana, zanurzaj Wasze małzeństwo w Krwi Jezusa, mów”Krwi Chrystusa przelana za nas na Krzyżu ceno naszego odkupienia przetnij kanały zła w naszej rodzinie”, jak ksiadz zamyka drzwiczki Tabernakulum proś Jezusa aby Ciebie, meża,dzieci zamknął w Swoim Sercu.
Po modlitwach mów”Niech poprzez krew Jezusa zostanie opieczętowany każdy skrawek terenu, który został odzyskany”
Powodzenia!

Ola
Gość
Ola

Dziękuję. Zacznę praktykować. Nie mam już nic do stracenia.

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Bardzo mi przykro z powodu Twojej sytuacji 🙁 nie pozwól proszę wmówić złemu że tylko tak Ci sie wydawał o- mąż na pewno kocha Cię naprawde skoro wziął z Tobą ślub, to te burze które teraz przechodzicie sa kłamstwem szatana! Prawda jest taka że wasza miłość jest większa niż to całe zamieszanie, a tylko w prawdę warto wierzyć. Z Panem Bogiem! 🙂

Ola
Gość
Ola

Chciałabym, żeby była większa, ale patrząc na to co robi mój mąż to mam wrażenie, że nigdy mnie tak naprawdę nie kochał skoro tak postąpił.

Jarosław
Gość
Jarosław

Nie poddawaj się i módl się dalej.

Ola
Gość
Ola

Wiesz Jarku, już czasem nie mam sił na modlitwę. Dziś już 4 raz zabieram się za nowennę do MB rozwiązującej węzły i ryczeć mi się chce, bo nic nie mogę z tym co się dzieje zrobić

Bożena
Gość
Bożena

Mario kochana w sobotę u ojca Daniela na spotkaniu poproszę Jezusa za Twoją wnuczką o jej uzdrowienie

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Olu, czy zapytała Pani Dzieci, dlaczego nie chcą spędzać czasu z tatą? Nie musi Pani opisywać publicznie, co odpowiedziały, ale czy, gdy Pani zapyta, co chciałyby robić z tatą, opowiedzą Pani?

Proszę na spokojnie sobie pomyśleć, czy dzieci po ostatniej wizycie jaka była, były w dobrych humorach, czy nie? Zazwyczaj dzieci są podekscytowane spędzonym czasem, zwłaszcza z rodzicami.
Ten Pani mąż, to dziwny facet, to, że samotnik, to jeszcze można zrozumieć (już kiedyś to Pani napisała), ale niedobrze odbija się na dzieciach ta jego ogólna postawa.

Ola
Gość
Ola

Dzieci chcą z ojcem spędzać czas tylko nie chcą do niego jeździć, chcą, żeby mąż przyjeżdżał do nich do naszego domu, a mąż mówi, że on nie będzie do nas przyjeżdżał, bo on już tu nie mieszka. I tak się piłeczka odbija oni nie bo nie pojadą do niego, a on nie, bo nie będzie tu przyjeżdżał i robił to co mu dzieci każą. Normalnie przedszkole. Dorosły facet, a zachowuje się jak dzieciak. Od 3 dni słyszę tylko, że nikt nie będzie nim rządził i mówił co ma w swoim życiu robić.

Maria
Gość
Maria

Bożeno, bardzo Ci dziękuję za to,że pomodlisz się za moją wnuczke. Bardzo dziękuję. Niech Ci Pan Bóg wynagrodzi za Twoją dobroć.

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________