Monika: Owoce nowenny pompejańskiej

Długo już zbierałam się do napisania tego świadectwa. Odmówiłam już kilka razy Nowennę Pompejańską i po zakończeniu każdej pojawiały się większe lub mniejsze cuda. Niektóre z intencji zostały wysłuchane, na niektóre wciąż czekam. Przy okazji odmawiania nowenny doświadczyłam również wielu łask, nie związanych z Nowenną i których nie sposób w żaden w sposób wytłumaczyć. Przykładem może być zdane prawo jazdy za pierwszym razem, mimo iż kilka dni wcześniej usłyszałam przykre słowa od renomowanego instruktora jazdy, że nie nadaję się do jazdy, że nie potrafię jeździć, i na kursie niczego się nie nauczyłam. Jednak zdałam, i to za pierwszym podejściem. Dziś wiem, że to była wyłącznie zasługa Maryi. Modliłam się też między innymi o miłość, ta miłość nadeszła, po wielu latach samotności i choć nie jest idealnie w tym związku, mogę nawet powiedzieć, że doświadczam wiele bólu i cierpienia, to wciąż jednak wierzę, że z Maryją może być lepiej, lub jeśli wola Boża jest inna, Maryja pokieruje moim życiem tak, by było lepiej.
Oczywiście bywają chwile zwątpienia, braku nadziei, nawet przy odmawianiu nowenny ale warto się modlić tą cudowną modlitwą. Owoce tej modlitwy nadejdą, może nie od razu i nie tak jakbyśmy tego chcieli, ale nadejdą.
Zachęcam dlatego wszystkich do odmawiania. Ta modlitwa przemienia wszystko 🙂 Nie traćcie nadziei i ufajcie Maryi.

Módl się z nami w Radiu Różaniec!

- codziennie o 20.30 modlimy się na żywo

w naszych intencjach

  • To przykre, że będąc w związku doznajesz „wiele bólu i cierpienia”.
    Zastanawiam się, czy jesteś szczęśliwa sama ze sobą, czy siebie lubisz, czy siebie znasz. Związek i miłość, to zupełnie coś innego, od tego o czym piszesz.
    Trzymaj się ciepło i dobrze rozeznaj czy TO dla Ciebie dobre:-)
    Gratuluję zdania prawa jazdy za pierwszym razem! 🙂

    • No przecież nowenna to wielka broń cierpiętnic, które z braku laku biorą kit, a później odmawiają „pompejanki” zmieniające charakter faceta wbrew jego woli. Oczywiście doznawanie wtedy w związku bolu i cierpienia jest oznaką poczynań znamienitego farmakologa (ktorego dzielem sa lekarstwa (jedno ze swiadectw)) szatana.

      Nie mowie tu konkretnie juz o autorce, ale takich kobiet tutaj jest najwiecej.

  • Ludy moje kochane , jeden z mich ulubionych reżyserów FFC stworzył niezbyt ciekawy film ostatnio z winona ryder oraz keanu reeves ale do rzecxy dlaczego o tym pisze . Otóż jest scena w której odbywa się ceremonia zaślubin w kościele odprawiona przez prawdziwego rumuńskiego księdza. Wyświęconego ksjedza. Czy wobec tego oni naprawdę zawarli związek ? Nawet jeśli to jest gra na poczet filmu to przecież wyświęcony kapłan a nie aktor w prawdziwym kościele udzielił tego ślubu. Ok rozumiem ze to nie wszystko bo z pewnością nie poszli do spowiedzi przed tym slubem nie odbyli tez nauk przedmałżeńskich Ale chodzi mi o sam fakt ze udzielił tego ślubu wyświęcony ksiądz czy to nie jest z jego strony świętokradztwo ? Pytam pod względem prawa ? Przecież ksiądz dla zabawy nie powinien tak nadużywać. No bo jeśli tak to już pozamiatane keanu nie będzie moim mężem… 😉

    • Spoko, Karli, nie martw się. Nie takie małżeństwa kościół unieważniał 😉 Podstawa do unieważnienia jest – zrobili to dla kasy.

      • Ruth ja nie uznaje kościelnych rozwodow … nigdzie nie ma w Biblii ze jest podstawa do takiego rozwodu… za to napisane jest co Bog złączył czlwiek niech nie rozdziela

        • Zgadzam się z Tobą, ja też uważam, że małżeństwa zawartego przed Bogiem nie można unieważnić. Jednak Kościół to dopuszcza… Nie rozumiem tego. A argumenty za unieważnieniem małżeństwa jakie Kościół przyjmuje są takie, że pewnie można by się w co drugim małżeństwie czegoś doszukać.
          Dziwne, że Kościół nie unieważni sakramentu Chrztu, przecież mnóstwo osób przyjmuje zupełnie nieświadomie, bez rozeznania własnej woli, były by do tego podstawy.
          Mam wrażenie że Kościół bardzo szasta sakramentem małżeństwa. Wiele ludzi przyjmuje go bo „tak wypada” i „jest tak pięknie”. Byłam na kilku ślubach w Kościele, gdzie para biorąca ślub na codzień nie wiele miała wspólnego z życiem religijnym. Kościół udziela ślubu każdej parze, która przyjdzie nawet jeżeli ich motywacja do ślubu kościelnego wynika z tego „żeby się mamusia nie czepiała”. Jak się udziela każdej takiej parze ślubu to potem jak coś się w związku sypie to ludzie chcą ten sakrament unieważniać – i Kościół dla tych biednych ludzi to robi.
          Ciekawe, że żeby wstąpić do zakonu trzeba się kilka lat przygotowywać, rozeznawać swoje powołanie, przyjąć najpierw pierwsze śluby jeszcze nie na zawsze, potem kolejne, po to żeby człowiek wiedział że napewno chce iść tą drogą (co oczywiście to też nie daje 100% gwarancji)
          A do małżeństwa, które wydaje mi sie jest trudniejszym powołaniem , wystarczy odbębnić krótki kurs. A gdyby tak przygotowywać ludzi do małżeństwa tak jak się przygotowuje zakonników do pójścia drogą powołania…

        • A gdzie jest dowód że to Bóg zlaczyl A nie pseudo ksiądz? To może rozliczy jak maz żonę zatlucze na śmierć? wtedy będzie ok? A może lepiej będzie jak żona w obronie własnej męża zabije? ja uważam że nic na siłę. ludzie są grzeczni i popełniają błędy. muszę szukać szczęścia które zbliża ich do Boga bo inaczej stracę wiarę. i mówcie że kto wierzy to wiary nie straci a ja powtórzę że ludzie są grzeczni i łączą i szukają właściwej drogi przez całe życie…

      • Tak Lucyna już zapytałam dwóch ksiezy , jeden powiedział ze taki slub przed Bogiem powinien się liczyć bo udziela kapłan ze święceniami i do trj funkcji został przez Boga powołany wiec jak można szastać w ten sposób święceniami i powiedział ze to tak samo jak dzieci bawią się w wywoływanie duchów niby zabawa ale jednak od maleńkości zbieramy na konto… a drugi ksiądz powiedział ze nie liczy się! ze to gra od początku do końca ponieważ nie ma szczerej milosci prwnie jak piszesz nazwiska tez na potrzeby filmu ale tu myśle ze to aż tak wielkiego znaczenia nie ma bo ludzie czesto przecież przyjmują nazwiska na potrzeby kariery czy jako świadkowie itd itd choć niewątpliwie w tym przypadku to podkreślenie nieszczerości takiego ślubu ale przyznał tez ze żaden wyświęcony ksiądz nie powinien godzić się na taki fikcyjny slub… szczególnie czerpiąc czysta korzyść materialna albo dla sławy … przyznał mi racje ze poniekąd jest to świętokradztwo .

  • Do autorki świadectwa- nie marnuj się przy facecie, który powoduje nawet że przez chwilę jest Ci smutno. W Polsce jest wiele pichn które zaslugują na takie traktowanie. Zazwyczaj dobre kobiety trafiają na takich. Kopa munw zad i miej kogoś lepszego.

    • „Pichn, które zasługują na takie traktowanie?” Za każdym razem zdumiewa mnie Twój wielki brak szacunku do ludzi. To nie jest postawa chrześcijańska dziewczyno.

        • Chociażby takie, ktore swiadomie i celowo wchodzą w relacje z żonatymi (oczywiście tutaj to jest wina faceta), ale również przyczyniają się do tego.
          Już nie udawaj, żeš taka święta. Każdy w życiu powinien dostać nauczkę bolesną.

          • „Już nie udawaj żeś taka święta.” – haha 🙂 nic nie udaję, jestem tylko człowiekiem, świętą to dopiero się będę mogła nazwać jak trafię do Nieba. Każdy Twój komentarz który czytam jest pełen pogardy do ludzi i widać to bardzo w języku którym się posługujesz. Cyt. „W Polsce jest wiele pichn które zasługują na takie traktowanie”. Są ludzie którzy błądza, modl się za nich a nie mądruj kto na jakie traktowanie zasługuje.

            • Chcesz widziec z nich pogardę, to widzisz. To nie moj problem.
              Haha a to dobre z tym błądzeniem. Niezle usprawiedliwienie. Więc nie czepiaj się moich komentarzy tylko podepnij je pod to, ze błądzę.

            • Słuchaj, ja nie jestem Twoim wrogiem, wręcz odwrotnie, siostro w wierze. Jeśli ktoś błądzi w taki czy inny sposób mamy obowiązek o tym tej osobie powiedzieć, napomniec ją. Jeśli Ci coś piszę to po to żebyś się zastanowiła. Szczególnie jak piszesz z pogardą o kapłanach (pisałaś w innych komentarzach), ale to już o tym rozmawiałyśmy. Mówisz „nie czepiaj się moich komentarzy, tylko podepnij je pod to że błądzę” , a wcześniej piszesz „a to dobre z tym bladzeniem. Niezłe usprawiedliwienie”. Sama widzisz – niezłe usprawiedliwienie.

            • Ale ja nie mam wrogów, zwłaszcza na tej stronie. Choć wiem, że wiele stad osób siedzi w pierwszych ławkach w kościele a tutaj mnie serdecznie nienawidzą, a byli tu tacy jak np jakis Kacper. Ale wy*****e na nich totalnie.

              Naprawdę nie widzisz dlaczego tak napisalam? Bo wspomnialas ze oni bladza w takim razie niech i ja wedlug Twojego zdania pobłądzę .

              Ja jestem za tym by kazdy w zyciu dostawal bolesne nauczki. Dla mnie sprawiedliwość jest powyzej milosierdzia.

            • Nie wiem po co bluźnisz….?? (nawet jeśli to ocenzurowalas…)
              Nie masz żadnego racjonalnego wytłumaczenia tego, poza powiedzeniem „a niech i ja według Twojego zdania pobladze”? Inna rzeczą jest błądzić z niewiedzy i głupoty, a inną błądzić „bo się tak chce”.
              Wiesz, Jezus w tylu miejscach mówił że najważniejsze jest miłosierdzie i na każdym kroku okazywał miłosierdzie. Siostra Faustyna też mówiła że największym przymiotem Boga jest Jego niezglebione miłosierdzie. Jezus jest przede wszystkim miłosierny. Jeśli piszesz farmazony typu „sprawiedliwość jest powyżej miłosierdzia” – cóż może Ty tak postępujesz wobec ludzi, ale na pewno nie Jezus. Problem w tym, że być może są tu osoby, które nie mają tak mocno ugruntowanej wiary i Twoje komentarze mogą w nich budzić wątpliwości. Nie bądźmy mądrzejsi od Boga, jesteśmy zbyt mali. Miłosierdzie jest największym przymiotem Boga i koniec kropka.
              PS jest coś takiego jak grzech przeciwko duchowi Świętemu. Poczytaj sobie o tym.

            • Juz raz powiedzialam wierze w Boga ze Starego Testamentu, ktory przez wieki przez ludzi zostal zmieniony. Ja sie kary nie boje. Uwazam, ze jesli zasluzylam sobie na kare zasluzylam, to niech tak bedzie.
              Wierz sobie w co chcesz, co mnie to obchodzi. Dla Ciebie wazne jest milosierdzie a dla mnie sprawiedliwosc nie tylko nad innymi, ale rowniez nad soba.
              Najwazniejsze co jest w starym i nowym testamencie a nie dzienniczki i inne lektury. Czytalam stanowisko kosciola ze nie trzeba wierzyc w zadne objawienia nawet uznane przez kosciol. Akurat to jest do wyboru. Wiec o Faustynie wypowiadac sie nie bede, to byly jej objawienia nie moje.

            • Xyz, skoro wierzysz w Boga starego Testamentu to rozumiem że nie wierzysz w Boga przedstawionego w Nowym Testamencie- Jezusa? Już raz Cie o to pytałam i jakoś nie odpowiedziałas. Jesteś chrześcijanką?

            • Jesli chrzescijanka jest osoba ktora mowi ze kocha Jezusa, jest pewna swojej wiary w niego ze na zawsze bla bla, unika kary i liczy tylko na milosierdzie i ze bedzie cacy to nie, nie jestem.

            • Podobaja mi sie twoje komentarze,madra z ciebie dziewczyna.

            • Ja wierze w Boze milosierdzie,ale jednak konsekwencje naszych czynow musimy poniesc ,to chyba nie jest tak ,ze Bog poprzez swoje milosierdzie moze zwolnic nas z konsekwencji?

            • Tak Sylwa tutaj ludzie wierzą (niektórzy), że Bóg okaże im miłosierdzie ale już kary nie da. Bardzo uciekają od niej. Mi zwyczajnie jest wstyd myśleć o miłosierdziu i nie chciec poniesc konsekwencji swoich czynow. To jest nawet nieprzyzwoite, niesprawiedliwe w stosunku do innych jak i do samej siebie.

            • Dlatego tak bardzo cenię sobie sprawiedliwosc.
              Jaki jest sens przyzwoitego zycia, wiecznego przepraszania Boga za grzechy (jak to klechy wmawiają), przestrzegania dekalogu w walce o niebo skoro to samo niebo otrzymaja osoby ktore swiadomie czynily zlo- klamaly, zdradzaly, zabijali itp itd. Zadne, i ta i ta pojdzie do nieba z taką roznica ze ci drudzy lepiej sie bawili a Bog im w tym blogoslawil (bo nim na swiecie zadna czynnosc nie jest bez Bozego blogoslawienstwa).

            • Co za bzdury Xyz. Sumienia ludzkie będzie sądził Bóg. Jedynie on zna każdy zakamarek duszy, motywy, słabości, czy ktoś coś zrobił z głupoty, nieumyslnie czy z premedytacją, czy ktoś ignorowal swoje sumienie, czy ignorowal natchnienia Ducha Świętego itd. Nie prawda że Bóg będzie wszystkich sądził ta samą miarą. Dla przykładu: jeśli ja teraz wyparlabym się Boga i trwalabym tak umyślnie do końca swojego życia sądzę że czekalaby mnie wielka kara (dlatego że poznałam Boga, albo raczej On dal mi się poznać i byłoby to zapieranie się Boga z premedytacją, przeciwstawianie się Bożej łasce i miłosierdziu). A jeśli ktoś inny, kto nie poznał w swoim życiu tak bardzo Boga wyparlaby się Go – Bóg zasądzi adekwatnie do sytuacji, bo On zna charaktery ludzkie, doświadczenia życiowe, słabości, pokusy, walki, całość człowieka. Bóg jest sędzia sprawiedliwym co nie przeszkadza mu być tutaj na ziemi bardzo miłosiernym. I Mateusz ma rację że w Niebie są różne stopnie. Bóg zasądzi adekwatnie, w 100 procentach sprawiedliwie.

            • A pisanie że to żadna różnica jak się żyje bo ” i ta i ta pojdzie do nieba z taką roznica ze ci drudzy lepiej sie bawili a Bog im w tym blogoslawil” jest totalna głupota. Skąd wiesz że oni wszyscy pójdą do nieba? Jeszcze raz to podkreśle, Bóg będzie sądził mając na uwadze wszelkie okoliczności życiowe. Ale jeśli ktoś do końca życia będzie odrzucal łaskę Boża to nie chciałabym być na miejscu tej osób – bo jak wiemy piekło istnieje. I lepiej zrobić wszystko żeby się tam nie znaleźć.

            • A Ty skąd wiesz ze zostaną potępieni? Jak dostanie łaskę od Boga to nie odrzuci łaski Bozej proste. Nic sami z siebie zrobic nie mozemy.

            • To wlasnie Ty glupoty wypisujesz bo nawet jesli ktos czyni zlo to moze vyc dlatego ze ma to w genach. Wiele osob paychopatycznych ma inna budowe przysadki mozgowej co rezonuje na wszystko! Dlatego wszyscy znajda sie w niebie. A Ty bylas tam po drugiej stronie ze wiesz jakie sa stopnie i ze sa rozne. Gdzie to jest w Biblii o stopniach bo moze juz nie pamietam!

              Trzeba naprawdę chyba z twarzy sie nie podobac by trafic do piekla. Bo to co jest w Nowym Testamencie potwierdza to cy wyzej napisalam. Dlatego wole Stary Testament.

            • Dziewczyno, napisałam wyraźnie: wszystkich sprawiedliwie będzie sądził Bóg. Każdego będzie sądził inaczej bo każdy ma inne uwarunkowania: biologiczne, rodzinne, charakter, doświadczenia życiowe, dojrzałość, wiedzę, Bóg wie jakimi natchnieniami obdarzal duszę, jakie upomnienia dawał itd. Nie wierzę w to co przeczytałam w Twoim komentarzu, cyt. „dlatego wszyscy znajdą się w Niebie”. Słucham?? Tak działa szatan, chce uśpić nasze sumienia żebyśmy myśleli że nie trzeba tu się trudzić, bo i tak wszyscy pójdziemy do nieba. Jezu, broń nas przed takimi zagrywkami złego.

            • Ty naprawdę z milosierdziem masz na bakier. Skoro wszyacy maja inny tzw background wszystkiego to nikt nie pojdzie do piekla. No moze sa jakies wyjatki. Tak wlasnie dziala to milosierdzie. Uwazam ze nie ma co sie tak spinac i myslec ze na szczęście ktos pojdzie do piekla. Większość znajdzie sie w niebie. Najwyżej w czyśćcu dluzej posiedzą.
              Mnie dziwi tylko, ze osoby ktore sa blisko Boga sa tez tak pewne, ze nie zostaną potępione. Haha ja zawsze mysle, ze mimo wszystko moze byc najgorsze.

            • Xyz, mysle ze duzym zagrozeniem zbawienia jest to, ze sa osoby ktore nie chca przyjac milosierdzia :/ sa tacy 'obrazeni na Boga', sa tacy ktorzy sami chca 'zasluzyc' na zbawienie, sa tez tacy ktorzy swoim zyciem tak bardzo przylgneli do zla, ze sie w nim 'rozkochali', sa tacy ktprych gorszy Boze milosierdzie jak brata syna marnotrawnego. Tu nie tylko o sam grzech idzie – bo gdy czlowiel grzeszy ale go to jakos jeszcze wewnetrznie boli, ma przeblyski ze nie chce tak zyc to wciaz jest szansa, ale sa tacy ktorzy Boga nie chca – nie chodzi o to, ze nie chca Jego praw – wlasnie nie, oni samego Boga nie chca a Jego prawa im sie tam nawet podobaja czy pasuja jako sposob na porzadek w swiecie, spoleczenstwie, zyciu itp to jest bardzo ciezkie, pycha jest naszym wrogiem :/

            • Bez przesady, ile takich osob jest moze sa kilka dla statystyk, zeby pieklo puste nie bylo.

            • Osoby blisko Boga – nie wiem czy sa pewne ze nie beda potepione ale wiem ze gleboko wierza w Boze milosierdzie i mysle sobie tak prywatnie ze sa tak mocno zakochane w Bogu ze troszke mniej kalkuluja gdzie wyladuja a wiecej skuipiaja na samem Bogu i relacji z Nim, ale tu moze sie calkowicie myle 🙂

            • Jakiś czas temu już pisałam, że jest takie coś jak zadośćuczynienie za grzechy tzn. Bóg odpuszcza grzechy jeśli ktoś szczerze żałuje za nie, bo Bóg jest miłosierny. Równocześnie jest też sprawiedliwy i dlatego trzeba zadośćuczynić za grzechy. Pojednać się z osobą, z którą się pokłóciliśmy jeśli to możliwe. Ważne też żeby uczyć się prawidłowej komunikacji, bo ludzie kłócą się zupełnie niepotrzebnie. Niekiedy jak ktoś cierpi to rzeczywiście może to być dla tej osoby czyściec na ziemi, ale nie dla wszystkich. Niektórzy cierpią nie dlatego, że są winni tylko przez grzechy innych ludzi. Różne są przyczyny cierpienia. Jak ktoś jest samodzielną osobą, która akceptuje siebie to ma szansę stworzyć coś dobrego na ziemi. Im ktoś ma więcej depresji, lęku itp. w sobie to tym będzie trudniej.

  • Tu się kłania także to czy my faktycznie wierzymy Bogu , czy wierzymy faktycznie że grzech sprowadza na nas śmierć.Grzech to taka trucizna co na początku przynosi przyjemne doznania po to tylko aby zakamuflować jak cię zabija od środka, kiedy już się zorientujesz że coś jest nie tak jest już za późno.Po za tym takie myślenie że teraz sobie po grzeszę a przed końcem życia się nawrócę jest zgubne raz że to jest grzech przeciw Duchowi Świętemu a ten nie będzie wybaczony a po drugie nie wiadomo kiedy umrzesz.Warto posłuchać ludzi których Bóg nawrócił którzy taplali się w tym gó…. jakim jest grzech to szatan chce abyśmy tak myśleli że grzeszenie to fajna zabawa , on zawsze będzie pokazywał tylko tą piękną stronę grzeszenia ale tragedie z niego płynącą to już ogonkiem przykryje.

    • Jesli wierzyc objawieniom swietym to tak jest jedno objawienie w ktorym Bog powiedzial, ze wszyscy będą zdziwieni jacy straszni i okrutni grzesznicy znalezli w niebie miejsce. A wiele osob tu wierzy świętym wiec warto sie nad tym zastanowic.

      • Jeśli się nawrócili choćby w ostatniej chwili życia i żałowali za grzechy – to co w tym dziwnego? Przecież to jest właśnie miłosierdzie Boże. Że nawet w ostatniej sekundzie życia Bóg może Cię zbawić.

        • No widzisz i teraz przeczysz sama sobie! I to co wczesniej napisalam- wiec jaki jest sens walenia sie w piers cale zycie skoro mozna przed smiercia sie nawrocic. Wszyscy ida do nieba! Kilka wyjatkow pojdzie do piekla dla statystyk.

          Ale trzeba zauważyć ze w ktorejs księdze (i to jest tez podstawa wierzen prawoslawnych) nawet duchy zle na sadzie ostatecznym beda sądzeni przez ludzi! Jesli wierzyc w milosierdzie to w takim razie piekla tez nie bedzie.

          Wszyscy beda w niebie!

          • Xyz, spojrz tak „niebo = pelne zjedniczenie z Bogiem” czyli od samego poczatku do samego konca chodzi o Boga i tylko o Niego 🙂 jedni wczesniej inni w chwili smierci – chwala Panu i oby wszyscy. Znasz przypowiesc o robotnikach ostatniej godziny? Chrystus o tym mowil, mowil ze tak wlasnie bedzie, ze i ci z ostatniej godziny i ci co znosili skwar calego dnia dostana taka sama zaplate – taki jest Bog, takie jest chrzescijanstwo, nie ma sie co gorszyc 😉 to jest wielie milosierdzie Boga, chwala Panu za to!

  • Nie wiem jaką Biblie czytałaś ale dla mnie Biblia to historia o wolności wyboru.Każdy z nas sam zdecyduje czy chce być z Bogiem czy nie a świadczyć ma o tym nasze życie tu na ziemi.Gdyby wszystko zależało od Pana Boga i nie było by potrzeba ludzkiego tak to wszyscy byśmy się znaleźli w niebie , bo przecież Bóg sam mówi że nikogo nie chce potępić tylko zbawić , ale pozostawia człowiekowi wolny wybór kładę przed tobą życie i śmierć wybieraj.Czy przyjmiesz nauki Boga i będziesz starał się ich przestrzegać i wierzył że to ma sens po mimo tego że wszystko wokół ciebie mówi że to nie ma sensu czy odrzucisz Jego nauki i wejdziesz w grzech wierząc że to „dobra zabawa” i „niechybnie umrzesz”.

    • Hahaha wolnosc wyboru? Gdzie? Kiedy? Wszystko jest tam ustawione=przeznaczone. Wolnosc nigdy nie istniala i nawet w niebie nie istnieje bo wszystko tam jest pod muzyke Boga! Moze przed śmiercią sie nawroce hahaha wolnosc wyboru hahaha

      • Xyz, najpierw piszesz, że wierzysz w sprawiedliwość Bożą, że sprawiedliwość jest wyżej od miłosierdzia i piszesz o karach. Potem piszesz że wszyscy idą do nieba, zapłata jest ta sama i po co się aż tak wysilać. Nie widzisz, że to się wyklucza? Wiesz, jak czytam Twoje komentarze to się zastanawiam, może np. Ty wierzysz w swoją własną religię i tak na prawdę nie jesteś osobą wątpiaca i poszukująca, tylko śmiejesz nam się w twarz, bo wygląda na to że nie masz zamiaru nawet przez sekundę zastanowić się co piszemy, tylko dobrze się bawisz ot tak pisząc sobie komentarze raz takie, raz inne, raz tak, raz siak – jak Ci akurat pasuje, bardzo często wyśmiewasz, a jak nie wiesz już co napisać to piszesz „a co, nie wolno mi wierzyć jak chcę? Ja tak wierzę i nic ci do tego” itd. (swoją drogą tu jest kolejny paradoks, gdyż wyklucza się to z twoim myśleniem że nie ma wolności). Czy faktycznie chcesz porozmawiać o wątpliwościach które masz? Poddaje to w wątpliwość. Uprzedze ewentualne pytania: fakt, możesz wierzyć jak chcesz i w co chcesz, w końcu masz wolną wolę, a mi o tyle do tego że jesteś dzieckiem Bożym i zależy mi na tobie, Twoim szczęściu i zbawieniu. Niech Bóg broni Cię przed zasadzkami złego i obdarzy Cię miłością, wiarą i nadzieją, Amen.

        • Nie napisalam ze az tak wierze tylko ze bardziej cenie sprawiedliwosc od miłosierdzia. Szczerze, milosierdzie mamy teraz na swiecie- i widzimy jak jest.

      • Z całym szacunkiem do Ciebie jako człowieka Xyz – pogubiłaś się… Nigdy nie dogadasz się z ludźmi na tym portalu bo jesteśmy na innym etapie duchowym. Moja prośba – po prostu nie siej zamętu, nie odbieraj ludziom cierpiącym nadziei i wiary. Miłość jest kluczem do szczęścia, a jeśli Bóg (lub Jezus, Maryja, wszyscy święci) jest źródłem miłości to pozwól innym żyć w ten sposób. Kiedyś myślałam tak jak Ty. Dopóki nie spotkałam Maryi w Medugorie. Można z Tobą dyskutować bez końca, ale to nic nie da. Nie zrozumiesz ani Ty nas, ani my Ciebie kochana. Życzę Ci aby Maryja Cię dotknęła tak jak mnie – wtedy wszystko wyda Ci się proste i zrozumiałe. Staniesz się naszą przyjaciółką, a nie złośliwą przeciwniczką. Kocham i Pozdrawiam

        • Moniu, nie zgadzam się z Toba. XZY musi miec głębokie życie duchowe skoro pyta, szuka odpowiedzi i nie boi sie poruszyc niewygodnych kwestii.Nie daje sobie założyć standardowego myślenia ' zostaw to Bogu'. Nie we wszystkich przypadkach takie podejscie działa.
          Dlatego jest tak wielu ludzi, ktorzy czuja się skrzywdzeni.

          • Kaa, nikt na tej stronie nie boi się pytań, przecież każdy je sobie zadawał i zadaje… Nie ma niczego złego w pytaniu i nikt za to nie gani, właśnie to dobrze że szukamy odpowiedzi… Problem w tym że Xyz nie interesują nasze odpowiedzi i wytłumaczenia…. Jeszcze raz powtórzę co napisałam wcześniej: jak czytam jej komentarze zawierające jakieś filozofie które zupełnie się wykluczają, komentarze często jedynie oczerniajace, to się zastanawiam, czy ona jest faktycznie osobą poszukująca (bo chyba jak ktoś szczerze poszukuje to faktycznie stara się otworzyć na nowe pomysły) czy może jest tu z jakichś innych przyczyn i tak prawdę NIE CHCE poznać Boga??? A jeśli nie chce to nie da jej się pomóc, bo każdy ma wolną wolę. Nawet Bóg wszechmocny przez to się nie przedrze. Trzy komentarze wyżej więcej napisałam o tej dziwnej sytuacji. Dobrze jej życzę, bardzo chcę żeby poznała Jezusa, ale jeśli ona nie chce, to właściwie nie da się nic zrobić. Może za wyjątkiem modlitwy.

            • Kocham, mnie nie interesują Twoje wytłumaczenia. Juz wcześniej napisalam, zebys do mnie nie pisala. A wieaz dlaczego? Bo masz bardzo male doświadczenie w zyciu. Za malo przeszlas i nie potrafisz zobaczyc jak jest po najbardziej ciemnej stronie. Oczywiście napiszesz ze duzo przeszlas, ale to widac w wypowiedziach. Dla mnie to za malo. Spotkalam tu osoby po ktorych widać bylo ze wiedza jak jest byc po najgorszej stronie zycia.

        • Monia ja nie jestem tu by szukać przyjaciol, a na pewno nie szukam przyjaciol będąc milą i przytakiwać na cokolwiek piszecie. Porąbało cię do reszty. Ja nie jestem niedzielnym schabowym, że mają mnie tu wszyscy lubić.

          • Jesteś sto lat za murzynami, w naszym pięknym kraju niedzielny schabowy wyszedł z mody,poszedł do Kanady

          • Xyz miałaś dzień mocno zakrapiany, przejęzyczyłaś się.Nasza Monia nie jest porąbana, tylko Ty MOCNO narąbana pisząc.Spoko nie musisz przepraszać.

  • Tobie xyz bliżej jest chyba do wierzeń wschodu karmy przeznaczenia niż do chrześcijaństwa Bóg w Biblii wiele razy dawał dowód że człowiek ma wolną wolę i wybór , że nie jesteśmy robotami kukiełkami w Jego rękach.Pokazywał to wchodząc w dialog z człowiekiem pokazywał to gdy Jonasz nie chciał spełnić Jego polecenia w Mojżeszu który się wymigiwał od Jego prośby i do każdego z nas gdzie Chce nas zbawić a my się wymigujemy.Przeznaczenie w Biblii pada tylko raz w przypadku śmierci że przeznaczone jest nam raz umrzeć a potem sąd i to prawda bo od życia odpowiedzialności od walki , od stawiania czoła przeciwnościom tego świata uciekniesz ale od śmierci się nie wywiniesz i to jest prawdziwe przeznaczenie.I powiem ci tak na koniec Xyz zwalanie wszystkiego na przeznaczenie jest zwykłym tchórzostwem i jest najprostsze i jest usprawiedliwieniem siebie przed podejmowaniem jakiegokolwiek działania.Czym się różnią ludzie którzy coś w życiu osiągnęli od tych co nie osiągnęli ci pierwsi po prostu się nie poddawali wywalili ich drzwiami wchodzili oknem pukali szlochali kołatali aż wreszcie się udało nie z tą karierą to z tamtą nie z tym dziewczyną/chłopakiem to z tamtą albo znajdowali jeszcze większy skarb podnosili się ze zranień gwałtów itd itp i tak się żyje na tym świecie trzeba walczyć, a nie usiąść gołą życią na betonie łeb spuścić i beczeć że takie moje przeznaczenie taki mój los.Można zrobić jak ty i uwierzyć w te „przeznaczenie” i nic nie robić tylko pod koniec swojego życia może przyjść nagle taka gorzka refleksja że ja umarłem dawno temu że tak naprawdę nigdy nie żyłem.

    • Emek, i tu sie mylisz. Caka Biblia jest o przeznaczeniu! Jak wol jest napisane. Czytaj uwazniej Biblie i zobaczysz!

      Przeznaczenie to danie od Boga a nie ze jakas energia losowa nami kieruje.

      Musisz zaczac czytac glebiej o filozofii by zobaczyć ze mi daleko do nauk wschodu.

      • Jestes chory, siedzisz w domu masz czas teraz na nauke Emek. W polskich szkolach brak jest przedmiotu filozofia więc takie osoby jak ty jak przeczytaja ze ktos napisal nirvana juz mysla ze ktos podchodzi pod nauki wschodu.

        • XYZ, jesteś po prostu bezczelna. Twoje wypowiedzi są ordynarne, chamskie, niebudujące, a oczerniające ludzi. Jak można tak pisać do człowieka, „Jesteś chory, siedzisz w domu to masz teraz czas na naukę Emek”. Nie masz za grosz współczucia w sobie ani miłosierdzia. Współczuję Ci, tak jak wszystkim osobom, które myślą, że jak będą w taki sposób rozmawiać z ludźmi to będą siały dobro. Ale raczej Ty wiesz że siejesz zamęt! Doskonale sobie zdajesz z tego sprawę. Osoby które wiele przeszły w życiu często są najbardziej współczującymi. Ty nie jesteś. I nie obchodzi mnie to, że nie życzysz sobie, żebym do Ciebie pisała. To jest forum ogólnodostępne, mam obowiązek zareagować jak ktoś pisze takie rzeczy. Do końca będę bronić Miłosierdzia Bożego, księży, ludzi, dobra, Maryi itd. A Tobie życzę żebyś w końcu zapragnęła przejrzeć na oczy, ujrzeć prawdę. Bóg Ci w tym pomoże, musisz tylko chcieć.

          • Najlepsza obrona Milosierdzia jest modlitwa za tego kto jej potrzebuje, zbliza sie 15.00, zapraszam

          • Osoby ktore naprawdę sporo przeszly nie boja sie cierpienia ani kary tylko sie temu prosto w twarz smieja. A pisz o mnie co chcesz.
            Zalozmy ze sie wyzwałysmy i przychodzi do nas obu Jezus.
            Ty błagasz go o milosierdzie a ja mowie ze przyjmuje kare za to bez milosierdzia. Jak myslisz kto otrzymal wiecej?

            Obowiązek tu miej reagowania w realu bo takiej znieczulicy spolecznej jak w Polsce to nigdzie nie ma.

            • Nie rozumiem tej hipotetycznej sytuacji opisanej przez Ciebie?? Najważniejsze są intencje. Sporo czasu poświęcam na pisanie tutaj bo chcę żebyś otworzyła oczy. Mam dobre intencje. Zależy mi na Twoim szczęściu i zbawieniu. Mam nadzieję, że może choć trochę się zastanowisz i wpuścisz Boga do swojego życia. A Twoje intencje pisania na tym forum jakie są????????? Bo chyba nie pomoc innym, sianie dobra i budowanie? Ps kompletnie nie rozumiesz idei miłosierdzia. Jest miłosierdzie Boże które będzie dane osobie która żałuje za swoje grzechy i chce się poprawić i prosi o wybaczenie szczerym sercem. Takiej osobie Pan odpuści grzechy. A jest też coś takiego jak zuchwala wiara w Boże miłosierdzie! Pisząc wcześniej o tym że wolisz sobie teraz żyć, cyt. „tak jak moja moralność nakazuje a nie by Bogu się spodobać” i zakładasz że „na koniec życia to ja się może nawróce”, ale właściwie to „i tak wszyscy pójdziemy do nieba, nie ma znaczenia jak żyję”. to właśnie grzeszysz zuchwale w Boże miłosierdzie!!!!!! Co więcej jeśli będziesz dalej tak trwać, zuchwale wierzyć w Boże miłosierdzie, grzech ten NIE ZOSTANIE ODPUSZCZONY! Dziewczyno otwórz oczy!!!! W dodatku wszyscy potrzebujemy miłosierdzia. Jeśli uważasz że kiedykolwiek byłabyś w stanie odpokutowac za grzechy swoimi własnymi cierpieniami-mylisz się. Na szczęście Jezus oddał za nasze grzechy ofiarę ze swojego życia, żeby nas doprowadzić do Nieba. Jeśli to odtrącasz i uważasz że sama się zbawisz bo trochę pocierpisz – jest to pycha. Potrzebujesz miłosierdzia jak każdy człowiek.

            • Do Kocham- ja na forum jestem bo jestem. Nie przypisuję sobie tak ambitnych celów zmiany światopoglądu innym jak Ty! Po prostu dzielę sie swoimi myślami, ale nie po to by komuś otworzyć oczy. Ja ktos chce to moze moje slowa rozwazyc i u siebie zastosowac, jak nie to co mnie to obchodzi.
              Po co Ty sie przejmujesz moim szczęściem i zbawieniem.

              Po pierwsze uwazam ze nie trzeba az tak sie meczyc nad zbawieniem bo wiele osob otrzymuje za nic laskę skruchy za grzechy i pojednania z Bogiem przed smiercia. Dlaczego inni mimo calego grzesznego zycia nagle cos takiego dostają? A dlaczego ja bym miala nie dostac? W czym jestem gorsza od takiego powiedzmy Stalina? To dla mnie nie jest nawet sprawiedliwosc ani milosierdzie. To ohyda wręcz!

              Za bardzo sie przyjmujesz takimi bzdetami. Prawdziwe problemy są tu na ziemii. Nad tym trzeba sie przejmować a nie nad moim zbawieniem.

    • Dobrze, że jesteś Emek, śledzę forum od 2 lat, niestety zauważyłam, że ostatnimi czasy brakuje mądrych i budujących komentarzy Emka, Paula, też Ani, Ireny…

        • Tak Eniu, Ty również zawsze piszesz coś pokrzepiającego, na szczęście pozostałaś na forum.

        • Oj to prawda bardzo brakuje p.Alberto uwielbiałam jego komentarze były bardzo mądre i dużo dobrego wynosiły

  • „Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49) Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a sczególnie dla biednych grzeszników (Dz. 699) Dusze giną mimo mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia mojego. Jeżeli nie uwielbią Miłosierdzia mojego, zginą na wieki (Dz. 965) „Kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 300) W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat.” (Dz. 699)

  • „Wieczorem, kiedy byłam w celi ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady (…) Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem Jezu, ufam Tobie. (Dz. 47) Przez obraz ten udzielać będę wiele łask dla dusz, a przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego (Dz. 570)

    • ….kto nie chce przejsc przez drzwi Milosierdzia mojego ten musi przejsc przez dzwi sprawiedliwosci….

        • Nie dziwi mnie to co piszesz, byc moze chcesz sprawiedliwosci dla tych, ktorzy Cie skrzywdzili, Ty juz zaplacilas a oni jeszcze nie.

          • Nie chce sprawiedliwosci dla innych, ale rowniez dla samej siebie nawet jesli mialby byc to gwalt. Po smierci jesli pisane jest mi niebo mam nadzieję trafic do czelusci czyśćca aby odbys porzadna kare a nie litowanie sie nade mna.

            • Im więcej cierpienia i kary tym mniej strachu przed tym. Tylko kara i cierpienie czegos ucza a nie milosierdzie.

        • „O, jak bardzo Mnie rani niedowierzanie duszy. Taka dusza wyznaje, że jestem święty i sprawiedliwy, a nie wierzy , że jestem miłosierdziem, nie dowierza dobroci Mojej. I szatani wielbią sprawiedliwość Moją, ale nie wierzą w dobroć Moją. … Miłosierdzie jest najwiekszym przymiotem Boga” (Dz 300)

  • „W Miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście!” – śp..zapewnił Ojciec Święty Jan Paweł II

      • O milosierdziu podawajcie cytaty tylko z Biblii a nie dzienniczkow. Nie ma obowiazku wierzyc w objawienia swietych nawwt jesli sa zatwieedzone przez kosciol. Nie mam obowiazku opierac sie na dzienniczku a na Biblii tylko!!!!!

        • Xyz dziwnie rozumujesz, skoro tak wszystko wiesz to czemu masz tak w życiu a nie lepiej?
          Dzienniczek jest perłą literatury mistycznej w historii Kościoła,jest relikwią,największym skarbem. P.Jezus mówił Faustynie że zło ją bardzo nie lubi,sama nazwałaś tą Świętą, Wielką Świętą psychiczną.Powinnaś wyznać to na spowiedzi i poprosić tą Świętą o pomoc,o modlitwy.
          Powinnaś poszukac dobrego egzorcysty,wiem wiem że Tobie nie potrzeba napiszesz. I tu się mylisz, jest Ci potrzebny egzorcysta.
          Życze Ci abyś uporała sie ze swoimi problemami
          Wszystkiego dobrego!

          • Eniu a skoro Ty tak wierzysz to czemu też masz nienajlepiej skoro sama mi kiedys napisalas ze raczej bym sie z Toba miejscamj nie zamienila?

            Bys moze przechodze jakas kare, moze moje problemy maja przyczynic siw do twgo bym popelnila samobojstwo bo taka smierc mi jest pisana. Kto to wie czemu jest tak a nie inaczej

            No Eńka sorry ale to najglupsze pytanie jakie zadalas.

            • Xyz każdy w życiu ma „coś” po to aby wołać do Boga,św.Rodzina też lekko nie miała. Chyba lubisz być w centrum zainteresowania, aby Tobie poświęcać uwagę.
              Bóg daje życie i Bóg może tylko je wziąć, nie samobójstwo
              Gdy byś rozumiała dobrze Pismo św to byś o ty wiedziała

            • Enia po tym co napisalas jestem dla mnie zwyklą kłamczuchą odracającą kota ogonem. To u Ciebie ciagle czytam swieta Rodzina to, Jezus tamto a na mnie zmyslasz. A spojrz na siebie. To Ty Loli doradzalas tarota! Precz ode mnie zakłamana! Bylo mi Ciebie zal ze jest u Ciebie tak zlemze nawet bym sie miejscami z Toba nie zamienila ale jednak nie bo tak falszywej osoby nie widzialam. Ale dobrze kamuflujesz sie tymi wszystkimi swietymi

        • Xyz gdy byś Ty rozumiała dobrze Biblię to byś błogosławiła a nie posyłała szatana,jak było w przypadku Katarzyny

          • Enia jak osoba wierzaca jak Ty moze odwracac tak kota ogonem? Przeciez to ona pierwsza mnie nazwala szatanem a ja jej powiedzialam ze odsylam go z powrotem do niej. Az nie wierze w to co czytam co piszesz! Twgo po Tobie sie nie spodziewalam , w życiu bym tak nie odwrocila sprawy jak Ty.

            • Gdyvya Ty znala Biblie to w zyciu bys bie odwrocila kota ogonem

        • Xyz to tak nauczał o Biblii jehowy Bernard Niziołek? Znowu się przyjaźnicie?
          Dla przypomnienia tu jest strona katolicka, tak tak katolicy tu sie spotykają i taki twój zamęt na krótko, bu tu też ważna bardzo ważna jest św.Faustyna i wiele innych świętych.
          Nas nie trzeba nawracać, nie zrobisz nam wody sodowej .Masz nad sobą wiele pracy. Bierz sie do roboty!

  • Akurat o nirvanie o Katharsis uczą na języku polskim w polskich szkołach tak zresztą jak o filozofii koncepcjonizm racjonalizm itd itp, to jałowa rozmowa mamy różne podejście do życia jak tam sobie chcesz siedź sobie dalej na czterech literach i nic nie rób i czekaj na swoje „przeznaczenie” tylko potem nie płacz że miałaś życie do bani.A jeżeli cenisz bardziej Bożą sprawiedliwość od miłosierdzia , to według tej sprawiedliwości wszyscy za swoje grzechy powinniśmy pójść do piekła , miłosierdzie Boże jest jedynym biletem do nieba.I to nie prawda że Bóg skazuje kogoś na piekło to człowiek je sam wybiera.Podobnie jak ty chcesz sprawiedliwego sądu Bożego no to kierunek jest jeden w dół.

    • Akurat Emku to jest nauka w kontekscie starozytnej Grecji i antycznej tragedii i nic sie w ksztalceniu nie zmienilo.

      Nie rozumiem o co sie obruszasz. Przeciez nie rozpoczelam dyskusji z Toba, Ty dolaczyles a pozniej gadasz ze mam inne podejscia do zycia (raczej nic dziwnego)

      Chcesz uciekac przed odpowiedzialnoscia, kara wierz w milosierdzie. Ja sie takich rzeczy nie boje wiec chce wobec siebie sprawiedliwosci.

      • Widzisz, Ty sprawiedliwosc widzisz jako kierunek w dol a ja w niej widze zycie i nauczke.

  • „Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; 28 błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. 29 Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty!”

    • Milowanie blizniego to nie tylko ladne slowka ale gotowosc odpokutowania ciezkiego za grzechy jakie wobec niego popelnilismy. Nie tylko same orzeprosiny i zadoscuczynienie.

  • Wiem że te nauki nie pochodzą ze wschodu ale to ty sobie sama ubzdurałaś gdzieś że nirvane skojarzyłem z naukami wschodu. Napisałem ogólnie wyraźnie że z takim podejściem życiowym bliżej ci do wierzeń wschodu jeszcze wymieniłem karma wiara w przeznaczenie to tam kładzie się na to szczególny nacisk.Nie dawałem ci przecież w swojej wypowiedzi powodu przypuszczać że nirvana pochodzi ze wschodnich nauk.

    • Karma to nie wiara w przeznaczenie. Cala Biblia jest o przeznaczeniu. Przeczytaj ja dokladnie. Przeznaczenie powtarzam danie z gory.

      A wy tutaj nie wierzycie w przeznaczenie? A kto pisze ciagle ze Bog ma dla was wspanialy plan? No kto?

      • XYZ, Ty lubisz kota odwracac ogonem 🙂 przeczytaj jakie znaczenie ma słowo przeznaczenie – na przeznaczenie z jego definicji NIE ma sie wplywu. A na realizację Bożego planu w swoim życiu się ma – bo Bóg szanuje wolnosc – na każdym kroku trzeba wyrazic swoja zgode i chec na to co Bóg zaplanował – można to odrzucić. Maryje – niepokalanie poczeta – 'po to' narodzona by być Matką Chrystusa a mimo to Bóg czeka na jej fiat choć ona całym sercem 'jest Jego' i tak ją pyta czy się zgadza – tak samo pyta np św Faustyne czy innych czy chce przyjąc to co On im daje. I to jest KOLOSALNA różnica między przeznaczeniem a Bożym planem.

        • Przeznaczone=dane mamy tu na mysli w kontekscie biblijnym tylko!!!!!

          Wszyscy tu klepią glupoty ze Bog ma wspanialy plan dla kazdego czyli juz dawno ma przeznaczone =dane dla kazdego konkretne rzeczy,cele, sytuacje.

          Wiesz Maryja gdyby byla zwyklym człowiekiem to moze by miala szanse odrzucic ale nie byla- niepokalanie poczetą od samego początku przeznaczona do tego co mialo ją spotkać.

          • Przeczytałam jakiś czas temu coś takiego, że Boży Plan czy inaczej powołanie to takie marzenia Pana Boga na nasz temat. Czyli Bóg coś by chciał dla nas, daje nam jakieś wskazówki ale to od naszej woli i decyzji zależy czy tą drogą pójdziemy. A nawet jeśli idziemy inną to Bóg nie przestaje marzyć.
            Może to jest jakaś odpowiedź…

  • ” Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie». „”

  • ” Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. 36 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. „

  • „Drzewo i owoce14

    43 Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. 44 Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny15 nie zbiera się winogron. 45 Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta. „

  • „46 Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? 47 Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. 48 Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie zdołał go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany. 49 Lecz ten, kto słucha, a nie wypełnia, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. [Gdy] potok uderzył w niego, od razu runął, a upadek jego był wielki».”

  • ” A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. 37 Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony». „

    • Ok. Rozumiem.

      Emek to teraz mi powiedz o co sie ludzie prują. Skoro ja chce sprawiedliwosc to ja byc moze dostane wy chcecie milosierdzia tez dostaniecie. Wiec w czym problem?

  • Jezus udzielił mi poznania samej siebie. W tym świetle Bożym widzę swoją wadę główną — to jest pycha, jej odcień — zamknięcie się samej w sobie, brak prostoty w stosunku z matką przełożoną – .
    Drugie światło — co do mówienia. Czasami mówię za dużo. Można by było w dwóch, trzech słowach załatwić, a ja na takie załatwianie używam za dużo czasu. Jednak Jezus sobie życzy, abym ten czas obróciła na modlitewki odpustowe za dusze w czyśćcu cierpiące. I mówi mi Pan, jak każde słowo będzie ważone w dzień sądu.

  • Skoro Biblia jest o przeznaczeniu to wskaż jakieś fragmenty z Pisma Św że tak jest.Skoro Biblia jest o przeznaczeniu a nie wolności wyboru to dlaczego Bóg prosi ludzi aby w Niego uwierzono dlaczego są fragmenty że Bóg się dziwi niedowiarstwu ludzi przecież to bezsensu jak wszystko jest już z góry zaplanowane to się nie powinien dziwić.

    • A wlasnie ze nie, Bog prosi zeby w niego wierzyc ale to on daje laske wiary w niego a nie ludzie sami siebie w niego wierza.

        • Xyz nie robią na mnie żadnego wrażenia Twoje wpisy.Niech Ci Bóg błogosławi.
          Powinnaś także mieć dobrze ustawione lekarstwa od psychiatry, taką złością,wściekłością sama się niszczysz
          Bez odbioru!

  • ale o to łaskę co trzeba zrobić?? trzeba poprosić czyli powiedzieć Bogu tak na chama jej nie wepchnie i to jest wolny wybór.A co do sprawiedliwości chodzi o to że jeżeli Bóg będzie nas sądził sprawiedliwie a nie z miłości to wszystkich nas czeka piekło.Tu nie chodzi o to że jak wybieramy miłosierdzie Boże to uciekamy od pokuty chcesz pokutować chcesz naprawiać swoje błędy bardzo dobrze ale ty piszesz tak że można odnieść wrażenie że ty nie chcesz tego miłosierdzia że za swój grzech chcesz zapłacić sama odtrącając to co daje nam Jezus a za to karą jest piekło.Nie uważam aby gwałt na tobie był tym czego Bóg chciał czy był on z jego woli tak był bo dał nam wolną wolę i paru debili źle z niej skorzystało ale Pan Bóg jak mu zaufasz i powiesz tak to z tego wielkiego zła wyciągnie jeszcze większe dobro nie pytaj jak bo ci nie odpowiem nie mam pojęcia z Józefem się udało.

    • Emku, kiedys bardzo chcialam byc ateistką bo zycie ateistki jest łatwiejsze. Niestety przez cale zycie moje mysli sa zdominowane przez Boga i wiara w Niego. Ja o łaske wiary nigdy nie prosilam a od malego wierze. Powiedzmy ze tak na chama dane.

      • Xyz. Zgadzam się z enią powinnas skorzystać z egzorcysty czytam od paru dni komentarze myślę że z której strony wiatr wieje ty tak piszesz na przekór ale tylko chyba sobie .Wiara czyni Cuda.

  • A nie jest przypadkiem tak że starasz się wierzyć bo boisz się być ateistką.Ja z kolei myślałem że wierze w Boga z miłością do Niego, ale jak spojrzałem śmierci w oczy okazało się że wierze ze strachu przed nicością przed tym że po śmierci nic nie ma.Każdy z nas dostał ten dar wiary , każdy z nas ma to ziarnko gorczycy w sobie kiedyś mi się wydawało że wystarczy mieć tak mało wiary aby góry przenosić ale to chyba nie o to chodzi ziarnko gorczycy ma to do siebie że jest najmniejszym z ziaren ale jak urośnie staje się ogromnym drzewem , i to jest o naszej wierze każdy z nas jest na innym etapie tego rozwoju ale jak urośnie dopiero w tedy będziemy mogli góry przenosić.Tak samo było z apostołami gdy ich Jezus powoływał byli jak te ziarenka gorczycy małej wiary wątpiący zlęknieni , aż w końcu z tych ziarenek wyrosły drzewa które nie bały się ani męki ani śmierci którzy mieli taką wiarę że góry przenosili.Wszyscy w coś wierzymy nawet jak tu wszyscy wierzymy w Boga to każdy z nas wierzy inaczej ma inne do tego podejście każdy znajduje się na innym stopniu rozwoju duchowego , nie którzy są na stopniu handlu z Bogiem inni ze strachu (przed nim , przed życiem) ci najdoskonalsi wierzą w niego i ufają bezgranicznie i to jest nasz cel do którego zmierzamy czego sobie i wam wszystkim życzę.Każdy z nas pod swoją wiarą w Boga ma coś ukryte czasem jest to coś czego my sami nawet się nie spodziewamy.

    • No własnie nie. Emek nie doszukuj się może to Ty starasz się wierzyć by nie popaść w ateizm. Jak wyżej napisalam, chcialabym byc ateistką ale niestety nie jestem. życie ateistów jest łatwe.

      • Ja myslze, ze wiekszosx tutaj jak enia i jej podobne kumpele wierza ze strachu. Ci wszyscy zasiadajacy w pierwszych rzedach w kosciele sa ze strachu. Czemu eni tak odbilo lata po egzorcystach, wiecznie cos jakies glupoty poleca tez ze strachu. Ciagle oczekiwanie na milosierdzie to tez strach.

        Ja sie strachu wyzbylam poprzez ponoszenie kar na ziemii. To najlepsze co mnie spotkalo. Wyszlam ze swojego nawwt duchowego comfort zone.

          • Uważam, że Xyz jest świadkiem Jehowy. I stąd to powoływanie się na Stary Testament.

            • A ja mysle ze Monia jest letnim katolikiem stad ciagle tylko klepiesz nie siej zametu. Prawdziwi w wierze nie boją sis zadnego zametu!

          • Nie drażnią, egozrcysci to powazna sprawa i nimi bawic sie nie mozna. Ale ludziom w d ach sie poprzewracalo i nagle woda zwykla swiecona jest be a egzorcyzmowana to cud! Msze o uzdrowienie pochodza z mody na protestantyzm. Zwykly biznes. Kiedys tego nie bylo i bylo ok.

            Ksieza? Bo za każdym razem jak ide do spowiedzi to jedyne co ich interesuje to seks i grzechy z tym zwiazane. Kiedys mialam problem, jezdzilam po spowiedziach w swietycj miejscach a tam tylko seks!

            • Xyz my tu wszyscy be be ,okropni grzesznicy.
              Poproś św.Faustynę, dziś wieczór poświęć na rozmowę z Nią, poproś ja od serca. Są Jej zdjecia na internecie, pogadaj sobie.Bedzie Cię napewno słyszeć.
              Pomoże Ci , napiszesz swiadectwo jak Faustyna zaprowadziła Cie do Jezusa

            • Gdzie masz w Biblii ze Faustyna jest posredniczka miedzy mna a Bogiem? Serio! Dlaczego mialabym sie do niej zwracac?

      • Słabym jestes katolikiem. Ja nie jestem ale ja wierze ze jak Bog sie uprze to nie da rady walczyc z jego laską. Zadne gwalty mi nie pomogly wyzbyc sie jej, zadne inne przeciwnosci. Nic nie poskutkowało. To nie oznacza ze biegam po mszach z uzdrowieniem albo wierze ze jak zaloze medalik to jestem cudownie chroniona. To zabobony katolickie.

        • To wiele wyjaśnia. Czyli nie jesteś katoliczka i sama mówisz że „wierze ze jak Bog sie uprze to nie da rady walczyc z jego laską. Zadne gwalty mi nie pomogly wyzbyc sie jej, zadne inne przeciwnosci.”. A więc chcesz się wyzbyć łaski Bożej, masz gdzieś Boga i wiarę, Bóg Ci przeszkadza… Cóż, to już nie dziwią mnie Twoje komentarze…

          • Pytanie tylko czy Ty odrzucasz Boga na serio czy może jednak jesteś zniewolona i potrzebujesz pomocy egzorcysty? Bo jednak jesteś na tej stronie, a więc coś tu znajdujesz…? Chyba że jesteś tu bo chcesz sieć zamęt? Pamiętam tatę mojej koleżanki który specjalnie zapraszał ludzi na rozmowy aby dyskredytowac ich i ośmieszac, nie miał zamiaru się nawracać.

            • Nie nazywam siebie nawet chrzescijanka bo na taki tytul trzeba sobie zasłużyć bardzo swietym zyciem.

            • Xyz, co za bzdura, wszyscy jesteśmy grzesznikami, bycie chrześcijaninem to WZRASTANIE w wierze i miłości… Każdy jest ułomny i każdy potrzebuje Boga… Na bycie chrześcijaninem wcale nie trzeba zasługiwac, trzeba jedynie pragnąć Boga, chcieć się nawracać i czynić dobro…. Nie jesteś chrześcijanką NIE DLA TEGO ŻE BÓG CI TO ODBIERA, ale dlatego że Ty sama nie chcesz się nawrócić, masz gdzieś Boga i wiarę… Dziewczyna o nicku Ona zapytała: kim jest dla Ciebie Jezus? Ja też o to pytam.

            • Nie odpowiem na zadne Twoje pytanie dopoki Ty nie odpowiesz na wczesniej postawione przeze mnie w postach poprzednich pytania.

            • Xyz. Chętnie odpowiem, zadaj je tu jeszcze raz, bo nie wiem dokładnie o które teraz Ci chodzi 🙂

            • Jesli sie ochrzcil dobrowolnie jak Jezus a nie nieswiadomie zostal ochrzczony. W Afryce obrzezają kobiety, czy gdybym zostala w dziecinstwie obrzezana to nalezalabym do tego plemienia lol

            • Bzdura nie rob z chrzescijanstwa niewolnictwa! Chrzescijaninem sie stajesz , dostajesz tez laske wiary od Boga i wtedy cos z tym robisz. Zwlaszcza ze chrzest w Polsce jest na zasadzie przyzwoitosci „bo tak trzeba” zeby sasiedzi nie gadali. Zadnych głębszych refleksji. Chrzest nie czyni z Ciebie chrzescijanina automatycznie. Sam sie zamykasz w obyczajach.

            • A gdzie ja komus napisalam, ze zazdroszcze? Dlaczego skoro jesteas chrzescijaninem tak mnie oczerniasz? Komu mam zazdroscic? Tobie? A czego mam Ci zazdroscic? W ogole w Polsce komu mam zazdroscic?

              Wiesz Ty masz cos z psychika a pozniej piszesz ze to kobiet wina a mezczyzni koncza w klinikach aa. Czytalam nieraz Twoje wpisy

              Siedzisz w kosciele co niedziela i narzekasz gorzej ode mnie bo ja rzadko kiedy narzekam. Masz cos jednak z psychika nie tak. Dlatego jest Ci zle. Zacznij poswiecac czas na nauke czegos, znajdz jakas pasje to Ci przejdzie.

              Nie ma to jak byc w niedziele w kosciele a poza tym dniem jęczec kiedy to zycie przeminie hahaha co za hipokryta!

            • Xyz bo nie mieszkasz w Polsce, to komu masz zazdroscić, no tak,na siłę szukasz towarzystwa,zmyślasz historie o swoim zyciu, rodacy pomóżcie -tak trzeba pisać. Rodacy Cie zrozumieją. Pomogą. Ooooo dziś wcześnie pójdziesz nynać,bo juz nie źle jesteś wstawiona a dopiero macie po 15-ej
              Wiesz że mogę Ci pomóc, tym razem skutecznie
              Pięknie do łóżeczka rodaczko!

            • Coraz Ci gorzej ale to pewnie bierzesz jakieś wlewy zalecane przez Twojego ulubionego i często polecanego szarlatana zięby 🙂 tym razem pewnie wlewy % alkoholiczko

            • Alez kto Ci broni Mateusz nazywac sie chrzescijaninem? Nikt ja mowie tylko o sobie kiedy bym sie nazwala. Dla mnie chrzest z nikogo nie czyni chrzescijanina. A tymbardziej ten nieswiadomy. Jest to tak samo jak z formułką islamską.
              Ja w zyciu bym nie chciala byc Bogiem bo to beznadziejny zawod 🙂

              Raczej to Ty zadajesz pytania na ktore nie ma odpowiedzi. To Ty tu wiecznie pytasz po co zyjesz lol.

              Mysle, ze jakbys znalazl pasje ktora by Cie pochlonela to bys nie myslal o takich sprawach.

            • Mateusz Ty prawdziwy Mężczyzno, pozostań na forum!

            • Przypomniała mi sie historia ze średniej szkoły, jak poszliśmy pierwszy raz na religii, wchodząc na salę a tu okropnie brzydki Ksiądz. Brzydal. Popatrzyliśmy na siebie i wypadało wejść.Okulary grube szkła,nos długi,nie wiele włosów,wymieniac jeszcze można.Musiał widziec nasze miny i nic sobie z tego nie robił,chyba nie było mu obce. A ta godzina religii z brzydalem tak szybko mineła,że oczy nie mozna było oderwać od tego Ksiedza.
              To był nasz najlepiej czas spędzony z tym Ksiedzem, nie miał urody ale madrość ,serce wyjątkowe od Najwyższego

            • Mateusz jak wyjdziesz z ramy myslenia i kultury jak jest przyjeta w Popsce to bedzie Ci lepiej tylko wtedy juz nie przeczytasz od eni ze jestes super facet tylko takie bzdety jak pisze o mnie. Zacznij myslec po swojemu a nie jak swiat nakazuje.

            • Droga XYZ ja wolę zgubić z Mateuszem niż znaleźć z Tobą

            • Wstyd Eńka że się naśmiewałaś z urody księdza, sama pewnie masz ryj zakazany, okrągły jak patelnia. Czemu Mateuszowi piszesz ze Bog mu nie dal urody. Chlopaka na oczh nie widzialas. Piszesz na mnie ze jestem siaka owaka a największą wredotą to jestes ty, piękności nie z tej ziemi

            • Do enia- ja jestem ciekawa jak wy wszyscy pięknisie wyglądaliście. Nie sądzę, że ktos jest az tak brzydki ze az takie reakcje wzbudza.

            • Mateuazu nie martw sie mam sporo pasji, dlategk po kosciele nie jecze na zycie jak Ty! Najpierw klekasz przed Jezusem by pozniej biadolic by sie zycie skonczylo

            • Nie stać cięna wyprowadzkę! To rusz się do roboty, albo znajdź lepszą. Mi sugerujesz robotę a sam jej potrzebujesz! Haha. No i fajnie tak obgadywac domownikow poza ich plecami, ze dra sie i piszcza. Szkoda ze mamusia nie wie co jej synek mysli o niej.

            • Bez przesady Mateusz, masz po prostu kompleksy. Zadbaj o siebie, najwyżej zaoszczędz na operacje plastyczna. Poza tym pamietajmze rozne sa fetysze i ktorejs sie kiedys spodobasz.

            • Mateusz nie słuchaj tego tłumoka Eńki, która Ci pisze, że masz ryj i że utwierdza Cię w przekonaniu, że Bóg ujął Ci z urody.

              Być może chorujesz na body dysmorphy disorder tzw. body dysmorphia, czyli dysmorfia ciała- zaburzenia w postrzeganiu własnej fizycznosci. Tobie moze sie wydawac i widzisz siebie jako obrzydliwego a tak naprawdę wszystko u Ciebie z cialem jest w porządku!

              Gdybys byl marny jak piszesz nikt by nie polecil Tobie klubow, imprez, baletów. Ja mysle, ze jestes przystojny i ludzie widza tez to, dlatego jak oatrza ze jestes sam to stwierdzaja ze sie marnujesz.

              A Eńka powinna kare od Boga dostac za wypisywanie takich bzdur i nazywanie ksiedza brzydalem.

            • Gdzie ja napisalam ze masz ryja? To eńka napisala tak pode mna!!!!!! Mysle ze masz problemy z postrzeganiem swojej fizycznosci.

            • Bo na wyglad ludzie nie mają wpływu! Rozumiesz! Nie smieje sie nigdy z kogos ze brzydal bo osoba nie ma na to zadnego wplywu a enka az nie wiedziala czy wejsc do klasy bo taki brzydki ale wypadalo

              Nie jestem swieta i nie zamierzam byc.

              Ale smianie sie z urody, to tak samo jak z koloru skory.

            • Rozumiem jakby ten ksiadz w klasie na biurku sklepikową posuwał to wtedy by byla w szoku ale miss universe enia byla w szoku bo ksiadz brzydal.

            • Nie myśl o swoim ryju tak, tylko masz myśleć ze jesteś ukochanym dzieckiem Boga, Bóg troche zaminusował Ci w urodzie ale coś ekstra plus Ci dał.Odszukaj to w sobie i rozwijaj.Masz masz bonus od Boga

      • Alez to nie prawda, ze wiary nie mozna sie wyzbyc, z tego co wiem, sklada sie takie oswiadczenie na pismie. Jest to apostazja, Gdy moje swiadectwa nie zostaly tutaj ogloszonone , zamiescilam je na katolik.us. Tam jest swiadectwo osoby, ktòra zdecydowala sie na apostazje, niestety ulegla bardzo ciezkiemu wypadkowi i tylko milosierdziu Boskiemu nalezy zawdzieczac, ze zyje. Obecnie jest bardzo gorliwym katolikiem.

        • Apostazja to tylko sprawa papierkowa oznaczająca wypisanie się z kościoła a wierzącym nadal można byc.

          • O nie to powazna sprawa jest sie przynajmniej czasowo poza kosciolem katolickim, Skutki apostazji
            Apostazja jest równoznaczna z ekskomuniką (kanon 751 i kan. 1364 § 1 kodeksu prawa kanonicznego)
            Po śmierci mało prawdopodobny będzie udział przedstawiciela Kościoła rzymskokatolickiego na pogrzebie apostaty
            Brak możliwości pochowania na katolickim cmentarzu (kan. 1184 § 1, Kan. 1185 kodeksu prawa kanonicznego)
            pozbawienie tzw. sakramentów i wszystkich korzyści wynikających z bycia członkiem Kościoła (kan. 1331, § 1)
            Brak możliwości zawarcia ślubu kościelnego (kan. 1124 kodeksu prawa kanonicznego)
            Powrót do Kościoła rzymskokatolickiego może być utrudniony

  • Xyz co się stało z twoją wiarą w przeznaczenie jeżeli nawet ktoś został ochrzczony przez bezrefleksyjnych rodziców to staje się chrześcijaninem takie było jego przeznaczenie tak było mu pisane, niestety klamka zapadła tak było mu pisane nie ma wyboru jest niewolnikiem losu.

    • Nic sie nie stalo tylko pominelam to zeby pokazac na czym chrzest w Polsce polega! Tak jest! Jego przeznaczeniem bylo zostac ochrzczonym niz ochrzcic sie swiadomie. Nadal utrzymuje ze tak jest. Ale nie zmienia to faktu jaki panuje do twgo stosunek w Polsce. I czy kazdy z was ma bliskie relacje z chrzestnymi, czy oni pomagaja wam wzrastac w wierze.

      • Chociaż to ze bylo mu przeznaczone bycie ochrzczonym nie oznacza ze juz jest od razu chrzescijaninem. To trzeba przyjac samemu.bo inaczej to jest jak u muzulmanow. U nich wystarczy ze ktos powie ze allah to jedyny Bog a Mohamet czy jak mu tam to jedyny prorok i juz jest muzulmaninem.

        I teraz przyklad: jest zamach terroryatyczny i zostaje porwana przez muzulmanina ktory karze mi przyjac islam albo smierc (tak, taka sytuacja jest przeznaczona) ale to ze wypowiem formulke by zostac muzulmanka tylko po to by ratowac tylek przed smiercia nie oznacza ze jestem muzulmanka. Inaczej sprawa sie ma gdybym to pragnienie w sercu miala

        Wiesz co Emek tak probujesz mnie zagiac a moze tu a moze tam i ciagle Ci sie nie udaje. Mowie Ci,mialam podobnie do Ciebie z choroba ktora dala mi aporo czasu, czytaj filozofie!!!

        • Cóż. W chrześcijaństwie jest inaczej. Musi być zgodność słów z sercem. Jeśli wypowiadasz jakieś słowa one zawsze coś znaczą i zmieniają rzeczywistość wokół. Dlatego powinno się blogoslawic wszystkich ludzi, nigdy przeklinać. Co do sytuacji granicznych, jest wiele chrześcijan, którzy zostali zamordowani, bo nie chcieli przyjąć innej wiary, nie chcieli zaprzeć się Boga. Wiara w Boga i wierność Jemu była dla nich ważniejsza niż własne życie. Ale taką tajemnicę zrozumie tylko osoba wierząca, dla osoby będącej daleko od Jezusa będzie to bzdurne poświęcenie. Wiecie, uwielbiam w chrześcijaństwie że dąży się do prawdy, prawda ma znaczenie (już widzę jak ktoś się może obruszyc że w Kościele przecież tak nie jest), ale mamy za zadanie do tego dążyć. Jezus zawsze mówił prawdę. W islamie na przykład istnieje coś takiego jak takija- „Jest to celowe wprowadzanie w błąd w kwestiach religii, mające na celu ochronę islamu i muzułmanów”,
          „Ukrywanie lub kamuflowanie wierzeń, przekonań, idei, uczuć, opinii i strategii w czasie istotnego zagrożenia w danym momencie lub w przyszłości, celem ochrony przed fizyczną lub / i psychiczną szkodą”. Skoro można tak kłamać lub ukrywać istotne kwestie to jaka jest jakość tej wiary. Do mnie to w ogóle nie przemawia. Dlatego chwała Bogu za dar chrześcijaństwa, że możemy nimi być, chociaż jest trudno czasem 🙂

  • przepraszam moniko ,ze pod twoim swiadectwem ,ale chcialam sie przywitac po dlugiej przerwie i podzielic sie dobrymi wiadomosciami ,jestem po kilku badaniach ,miedzy innymi pod kontem obecnosci komorek rakowych i wszystkie wyszly bardzo dobrze ,bardzo sie ciesze, jestem zdrowa , w dalszym ciegu obiecuje wspierac modlitwa wszystkich tu piszacych i proszacych o modlitwe i dziekuje wszystkim ,ktorzy modlili sie w mojej intencji

      • witaj xyz ,oczywiscie ze cie pamietam i pamietam o tobie takze w moich modlitwach,tak operacji nie bedzie ,bede tylko robila co jakis czas badania ,juz jestem zapisana na kolejna wizyte ,poniewaz do mojej pani doktor sa dlugie kolejki ,pisalam takze ze moje dzieci staraja sie o mieszkanie ,jest szansa ze 99% w przyszlym roku pojda na swoje ,jesli ktos watpi w moc modlitwy to ja zaswiadczam, ze warto sie modlic ,cuda dzieja sie na moich oczach ,trzeba tylko bardzo mocno zaufac i uwierzyc

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!