Matka: Uratowanie syna

Odmówiłam 9 nowennę pompejanską.Poprzednie zmawiało mi się w pokoju serca,ta ostatnia była burzliwa,pełna rozproszeń,działań złego ducha,niepokoju i w dzień i w nocy.Ale udało mi się do końca zmówić,ta nowenna była w intencji syna,który nie radził sobie ze złością i ze swoim życiem,brak pracy,chorobą,długami.Wyprowadził się poszedł na swoje,wiem,ze nie jest jemu łatwo,ale próbuje dorosnąć na swój sposób.Poznał dobrą dziewczynę ,jest spokojniejszy,powoli dorasta,widocznie tak musiało być.Wiem,ze to dzięki Matce Bozej ,Ona przemienia jego serce i życie i stawia na jego drodze dobrych ludzi.Jezu,Matko dziękuję i prowadż go Duchu Swięty

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Maria Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Maria
Gość
Maria

Takie świadectwo dodaje mi nadziei. Dziękuję.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące