Ewa: Dwie nowenny

W moim życiu odmówiłam 2 nowenny. Pierwsza w intencji ukończenia studiów i obrony pracy magisterskiej z dobrym wynikiem. Uczelnia na która uczęszczałam cieszyla sie wysokim poziomem. Na pierwszym roku nie szło mi najlepiej. Bardzo ciężko było odmawiać nowennę brak czasu i niechęć , ale udało się. Matka Boża mi pomogła obroniłam magistra i znalazłam pracę. Drugą nowennę odmawiałam o to by Matka Boża postawiła na mej drodze dobrego i kochającego mężczyznę, ponieważ do tej pory nie miałam szczęścia w miłości, każdy chłopak który by do mnie nie przychodził za chwilę odchodził do innej miałam już tego dość i też chciałam szczerze się zakochać i mieć kogoś przy sobie, kogoś kto będzie mnie szanował i o mnie dbał . Po roku od odmówienia nowenny stało się poznałam wspaniałego mężczyznę. Sam mówił ze to przeznaczenie też tak czułam. Bardzo się w nim zakochałam non stop pisaliśmy ze sobą i w każdej wolnej chwili spotykaliśmy się. Minął wspaniały rok i mój chłopak oznajmił mi, że to jednak nie to. Nie mogłam się z tym pogodzić i nadal nie mogę. Minął miesiąc od rozstania, próbowałam się z nim porozumieć ale on nie chce rozmawiać. Nawet nie wiem tak naprawdę czemu podjął taką decyzję . Kocham go i mam nadzieję że Matka Boża nas połączy raz jeszcze. Czuję, że jesteśmy dla siebie pisani.

8
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
3 Wątki z odpowiedziami
7 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
eniateż AniaKarlimenaKocham Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Magdalena
Gość
Magdalena

Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie w miłości.

Anonim
Gość
Anonim

Ale jesli ktos mòwi, ze to jednak nie to, to chyba nie jestescie do tego pisani…prosty wniosek jesli jedna strona nie chce druga nie powinna zatrzymywac sila, czarami, modlitwa czy innymi srodkami

enia
Gość
enia

Anonim Anonim.P.Alberto to Pan?

Kocham
Gość
Kocham

Ewa, rozumiem Twój ból. Takie jesteśmy, my kobiety. Szczególnie jeśli wydawało Ci się że to Maryja Ci go zeslala. Ja jednak myślę że w tym wszystkim brakuje wolności. A miłość to wolność (w tym dobrym sensie). Ja kiedyś byłam bardzo zakochana, ale swoje nadzieje, emocje, dumę (bardzo chciałam żeby był ze mną) schowalam mówiąc sobie i Maryi „ważne żeby on był szczęśliwy w życiu, życzę mu żeby spotkał odpowiednią dla siebie kobietę”. Zmówiłam wtedy nowenne za to żeby BYŁ ŚWIĘTYM CZŁOWIEKIEM, a nie za to żeby był w ze mną w związku. Minęło kilka lat, kontakt się odnowił, możliwe że… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Pięknie napisane!
Prawdziwa miłość to ta która daje wolność wyboru.
I widze jak każdy musi popełnić „swoje błędy” aby móc pewne sprawy zobaczyć inaczej dojrzeć i być gotowym na to co ma przyjść tego etapu nie da się przeskoczyć.

Karli
Gość
Karli

I jak tu się nie denerwować ja się przeczyta coś takiego… 🙁 oznajmił mi ze mnie nie chce ale przecież ja go tak chce …. szkoda słów.

też Ania
Gość
też Ania

Karli, obiektywnie rzecz biorąc masz rację – do miłości nie da się zmusić żadna modlitwą, nawet pompejanką. Jednak, by to zrozumieć, ten etap, takie doświadczenie każda z nas musi przejść sama. Na to po prostu nie ma lekarstwa. Przez takie doświadczenie trzeba przejść, innego wyjścia nie ma. Ewo, życzę Ci byś znalazła ukojenie dla swojego serca i byś z tego doświadczenia wyszła silniejsza i gotowa na tą własciwą relację.

też Ania
Gość
też Ania

Ewo, doświadczenie niechcianej czy odrzuconej miłości jest udziałem bardzo wielu z nas. Ja radziłabym Tobie być otwartą na to co przyniesie życie. Widzisz, jeżeli ten chłopak nie chce być w relacji z Tobą to nawet nowenny pompejańskie ani sam Bóg go do tego nie zmuszą. Jednak Bóg, który zna nasze serca może postawić na Twojej drodze człowieka, z którym zbudujecie wspólnie piękna relację i piękne małżeństwo. Ewo, bądź otwarta na to co przynosi życie. Życzę Ci by wszystkie Twoje sprawy ułożyły się jak najlepiej dla Ciebie. Życzę Ci spotkania mężczyzny, z którym zbudujesz piękne małżeństwo. PS Być może ta znajomość… Czytaj więcej »