Ela – LIST: Wierzę, że to zasługa Matki Bożej

Chcę się podzielić swoim świadectwem na temat tej pięknej modlitwy. Co prawda moja główna intencją jaka jest wyzwolenie z alkoholizm mojego ojczyma jeszcze nie została wysłuchana gdyż jestem dopiero w 35 dniu odmawiania nowenny ale otrzymałam wiele innych łask dotyczących mnie samej. Przede wszystkim stałam się osobą dużo spokojniejsza i mniej nerwową. Gdy byłam nastolatką ciężko grzeszylam i przyjmowałam komunię świętą po swietokradzku. Nawet ślub wzięłam w grzechu ciężkim. Te moje ciężkie grzechy to grzechy nieczystości i kradzieży. Pewnego dnia wpadłam na głupi pomysł i wzięłam z domu złote obrączki po moim zmarłym tacie, pierścionek zaręczynowy który mama chyba dostała od taty i jej złoty łańcuszek oraz swój złoty łańcuszek który dostałam na komunię od chrzestnej i sprzedałam je w lombardzie. Wtedy oczywiście w swoim sumieniu sama siebie usprawiedliwiam że to przecież po moim tacie to mi się to należy, że to tak jakby to było moje. A poza tym w tym czasie byłam też trochę zła na mamę że ojczym pije a ona zabiera moją rente po moim tacie więc się szybko usprawiedliwilam że jak oni nie są wobec mnie ok to ja jestem już dorosła i mogę robić co chcę. I tak zaczęły się wagary. Pamiętam że sprzedałam też jakieś stare książki a pieniądze przepuściła na ciuchy i wagary. Dopiero na przedostatnich rekolekcjach ksiądz mówił o spowiedziach swietokradzkich i sumienie już nie dało mi spokoju i wypowiadałam się z tych ciężkich grzechów. Pomimo spowiedzi ciągle rozmyślałam nad moimi dawnymi błędami a poza tym jak zajechałem do mamy i patrzyłam na pijanego ojca i na to że mama ma biedniej niż ja to się dolowalam i obwiniam że ja kiedyś takie głupoty robiłam. W końcu natrafiłam na nowennę i zaczęłam ją odmawiać za ojczyma właśnie bo zrozumiałam że to tu leży główny problem tego że mama ma ciężko. I też te moje dawne grzechy były spowodowane brakiem ojca. Po prostu nie miał kto mnie porządnie wychować. Dzięki nowennie zaczęłam znów cieszyć się każdym dniem. Mniej denerwuję się na córkę. Teściowa z którą razem mieszkamy mniej się wtrąca. Sąsiadka zaproponowała danie mi niepotrzebnego im już pomnika, który mógłby być zrobiony na miejscu starego pomnika mojego zmarłego taty. A myślalam kiedyś o zrobieniu tego pomnika bo byłoby to zadoscuczynienie za to moje okropne marnotrawstwo z dawnych czasów. Mój mąż zmienił pracę i po krótkim czasie dostał niewielką podwyżkę. Wierzę że to wszystko zasługa matki Bożej. I wierzę że ojczym kiedyś przestanie pić. Tylko musi przyjść na to odpowiedni czas. wiem też że nie poprzestanę na skończeniu tej nowenny bo próśb jest wiele. Mam o co się modlić i zachęcam do tego innych. Dziś zaczęłam następna modlitwę a mianowicie nowennę do matki Bożej rozwiązującej węzły. I wierzę że ta intencją też zostanie wysłuchana.

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Joanna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Joanna
Gość
Joanna

Niech Pani Maryja błogosławi i pomoże uporać się z problemami.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…