Darek: Brat chciał zapić się na śmierć

To moja druga nowenna, pierwsza również została wysłuchana. Mam brata alkoholika, który kilka razy w roku, czasem rzadziej ma zaciągi kilku tygodniowe.Jak wszyscy dobrze wiemy jest wtedy bardzo ciężko całej rodzinie, traci pracę, pożycza pieniądze, nie wspominając o rodzinie i dzieciach, które cierpią najbardziej. Mój brat jeździł taksówką i był zatrudniony w jednej z korporacji. Niestety tym razem wsiadł do auta pod wpływem alkoholu i spowodował wypadek, w którym na szczęście nikomu nic się nie stało. Zabrali mu prawo jazdy na 4 lata i dostał wyrok oraz dużą grzywnę. Jak się dowiedziałem o tym zdarzeniu to wiedziałem, że tym razem się już nie podniesie. Auto miał rozbite, brak pieniędzy, bez prawa jazdy nie miał jak wyjść na prostą. Baliśmy się, że zapije się na śmierć. Tak też chciał zrobić. Następnego dnia po tym jak dowiedziałem się o wypadku, podjąłem decyzję, że bez pomocy nieba nie damy rady i zacząłem odmawiać. Brat był bliski zejścia z tego świata, lekarze po tym maratonie stwierdzili, że jego wyniki były tak marne, że to cud, że żyje. Na chwilę obecną ma pracę w stoczni, jest zdrowy, poukładał sprawy rodzinne, chodzi na terapię i już kilka miesięcy nie pije. Wiem, że to może się zmienić w jeden dzień. Ale głęboko wierzę, że Matka Boska będzie nad nim czuwać. Dziękuję Mamo za pomoc, Tobie Boże za wspaniałą rodzinę i za to, że pomogłeś nam ponieść ten krzyż. Chwała Panu!

To świadectwo zostało opublikowane

w czasopiśmie

„Królowa Różańca Świętego” nr 32

które można zamówić na stronie:

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o