Teresa: Choroby duszy

Mój syn jest alkoholikiem. Z chorobą zmaga się od kilku lat. Pracuje, jest bardzo zdolnym i pracowitym człowiekiem i bardzo dobrym, wrażliwym człowiekiem. Nie pije notorycznie, ale ma takie okresy, że jak sięgnie po alkohol to pije codziennie i coraz więcej. Nie radzi sobie z tym. Pracy nie stracił, bo kiedy jest dobrze wszystko odrabia, „pracuje za dwóch”. Przegadaliśmy wiele godzin, było dużo łez. Dziś wiem, że wyjście z nałogu to bardzo trudne zadanie, to ciężka praca uzależnionego i jego bliskich. Kiedy nie dawał sobie już rady, zdecydował się na terapię. Po terapii nie pił ok. 18 miesięcy, po czym znowu sięgnął po alkohol oraz dopalacze. Następna terapia i tylko miesiąc abstynencji. W tym czasie zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską. Z synem było co dzień to gorzej, było bardzo źle jak nigdy dotąd, odmawiałam część dziękczynną, a z każdym dniem było gorzej. W domu działy się dziwne i straszne rzeczy, bywały dni, że modlitwa trwała dwie godziny i dłużej, bo nagle zasypiałam. Dużo można by pisać o tym wszystkim, co zły wyczyniał. Jednak zawzięłam się i dokończyłam modlitwę. Kilka dni później, syn uznał, że nie poradzi sobie sam i poszedł na terapię nawrotów ( 2 tygodnie). Wrócił do domu, wrócił do pracy, dużo pracuje, ale wpadł w depresję. Widziałam, że cierpi, bałam się, że znowu zacznie pić gdyż to od depresji zaczęło się picie. Praktycznie do ostatniego roku studiów się nie upijał, stronił od alkoholu i „zakrapianych” imprez. Znowu udałam się do Matki Boskiej, znowu zaczęłam odmawiać Nowennę. Tym razem bardzo się bałam, że znowu będę przechodzić przez to co za pierwszym razem i że synowi się znacznie pogorszy, by potem było lepiej. Dwa tygodnie temu skończyłam odmawiać nowennę (drugą). Nie pije, ale widzę że potrzebuje jeszcze modlitwy, wsparcia. Przygotowuję się do następnej nowenny, chcę się pomodlić za syna o odzyskanie wiary, gdyż kiedy pojawiła się depresja, alkohol, to przestał się modlić i chodzić do kościoła. Alkoholizm, depresja to naprawdę straszne choroby duszy.

18
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Wątki komentarzy
9 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
11 Autorzy
EwaMarek (adm.)KasiaMichałMama Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Asia
Gość
Asia

Współczuję pani.
Polecam zabrać syna do księdza egzorcysty.
I Na Mszę Świętą uzdrowienia i uwolnienia.

irena
Gość
irena

tereso nawet nie wiesz jak cie rozumie ,ja tez walczylam o mojego meza ,dobrze asia ci radzi idz z synem na Msze Sw uzdrowienia i uwolnienia ,ja bylam z moim mezem ,bardzo duzo nam to pomoglo ,napewno takie odprawiane sa w okolicy gdzie mieszkacie ,nie wiedzialam czy moj maz przyjdzie na ta Msze ,wiec zapytalam ksiedza czymoge byc w jego imieniu ,ksiadz powiedzial ze tak ,mysle ze ty jako matka mozesz tez isc w imieniu syna jesli on by nie chcial isc ,naprawde bardzo polecam ,ja teraz modle sie o wytrwanie meza w trzezwosci ,zycie jest piekne jesli blizka osoba… Czytaj więcej »

Katarzyna
Gość
Katarzyna

I ja się dolączam do opinii Ireny najlepiej skorzystać z mszy z modlitwą o uwolnienie.Oczywiście niech syn cały czas pozostanie w kontakcie z terapeutą,może też chodzić na mityngi AA.Proszę go namówić na rekolekcje dla uzależnionych.Odbywają się takie w wielu miejscach w Polsce.Pani natomiast powinna oprócz modlitwy skorzystać z terapii dla rodzin osób uzależnionych(czyli współuzależnionych)żeby wiedzieć jak postępować z synem i chronić siebie. Bardzo Pani współczuję i obiecuję modlitwę przed obrazem Matki Bożej od Wykupu niewolników. To taki obraz przed którym modlą sie osoby uzależnione. Można dać intencję przez internet.

Maria
Gość
Maria

Pomodlilam się za pani syna.

Bernadeta
Gość
Bernadeta

Bardzo to rozumiem przeżywam to samo walczę o mojego syna modlitwą terapią ,często już nie daję rady i on też.pozdrawiam wszystkie matki które tak cierpią.

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Proszę zamówić Mszę Św za syna , zmówić Nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły ,poleca ją ks.Glas i jak poniżej p.Asia napisała

Mama
Gość
Mama

Teresa ja też Ciebie rozumię ponieważ ja też walczyłam o swojego syna by wrócił do świata trzeźwych.Modlę się nowenną 2 lata i Mateńka mnie wysłuchała. Teraz modlę się o wytrwanie w trzeźwości dla syna w jego imieniu chodzę na mszę o uzdrowienie. Nie ustawaj Teresko w modlitwie a będziesz wysłuchana. Modlę się nowenną przez 9 miesięcy za uzależnionych i tkwiących w różnych nałogach więc do tej modlitwy dołączę również Twojego syna.Z Panem Bogiem

irena
Gość
irena

mamo prosze cie dolacz takze mojego meza do twoich modlitw ,nie chcialabym juz wrocic do tego zycia z mezem pijacym sama wiesz jaki to koszmar ,kiedy kogos kochasz a on sie stacza ,bardzo cie prosze i dziekuje ,ja tez bede sie modlic rowniez za twego syna

Mama
Gość
Mama

Oczywiście dołącze do nowenny również Twojego męża. Oczywiście znam ten koszmar i nawet myślami nie chcę wracać ę wstecz, ale niestety to jest bardzo trudne

irena
Gość
irena

bardzo ci mamo dziekuje ,niestety pamieci nie da sie wymazac ,czy zresetowac ,ale pozostalo nam ufac i wierzyc ze to juz przeszlosc

Mama
Gość
Mama

Na wspomnienie w przeszłość łzy cisną się do oczu.Bez modlitwy nie dałabym rady dalej żyć.

Mama
Gość
Mama

Mogę Tobie Ireno i Tersesie zaproponować grupę na FB do której należę. Jest to róża za uzależnionych i ich rodziny. Modlimy się codziennie 10 różańca. Co miesiąc zmiana tajemnic. Mój syn otoczony jest modlitwą codziennie i z każdej strony .Pragnęłabym również aby sam się nawrócił do Boga. Chwała Panu za wszelkie otrzymane łaski.

irena
Gość
irena

mamo ja nie posiadam konta na fb ale z pewnoscia zaloze ,mnie tez modlitwa uratowala przed zalamaniem nerwowym ,od kiedy odmawiam nowenny pompejanskie nie czuje juz takiego leku i stresu ,wszystko zaczyna isc w dobrym kierunku

Michał
Gość
Michał

Dzień dobry, pani Tereso 🙂 Mam 34 lata i jestem trzeźwiejącym alkoholikiem i narkomanem. Od ponad dwóch i pół roku zachowuje abstynencje i trzeźwieje. Podzielę się jak to robię. Po skończonej terapi monaroskiej przedewszystkim terapia dochodząca indiwidualna, dobra jest też terapia w grupie. Bardzo polecam mitingi AA i NA i kontakt z ludźmi trzeźwiejącymi i program 12 kroków. Oczywiście jak najczęstsze Msze Święte i przyjmowanie Komuni Świętej! Z Panem Bogiem i proszę pozdrowić odemnie syna Michał

Marek (adm.)
Admin
Aktywny
Marek (adm.)

Michał, tak trzymaj!

irena
Gość
irena

michal ciebie tez bede wspierac modlitwa ,to dobrze ze zawalczyles o siebie i wlasnie ,tak trzymaj

Kasia
Gość
Kasia

Naprawdę wielka jest miłość matki do dziecka. Dasz radę wytrwać w modlitwie. To jest wielka Łaska Boża dla Ciebie i Twojego syna. Uwolnisz go. Ja miałam swoje przejścia z moim mężem. I dzięki nowennie (5),dzięki mszom o uzdrowienie (bez jego udzialu)dałam radę. Dziś już jest lepiej. I u was też zaświeci słońce. Pozdrawiam serdecznie

Ewa
Gość
Ewa

Tak, potwierdzam, prosze natychmiast udac sie do egzorcysty np. w Toruniu jest ks. Kielpinski bodajze w ktorejs parafii. Prosze uczestjiczyc we mszy o uwolnienie syna.