Piotr – LIST: Otrzymane łaski i rozczarowanie

Chciałbym zacząć od tego że nigdy wcześniej nie miałem różańca i nie umiałem się z niego modlić . Ale do rzeczy. Poznałem wspaniałą dziewczynę a właściwie to spadła mi z nieba. Oczywiście metaforycznie. Nigdy wcześniej nie zaznałem takiego uczucia i takiej potrzeby bliskości jak z nią. Zakochałem się po uszy i to trwa do dzisiaj. Jednakże bardzo często się kłóciliśmy i bywały momenty że odsuwała się ode mnie mimo że określiła się że mnie kocha i nie potrafi wytłumaczyć dlaczego tak się zachowuję i co nią kieruje. Było mi bardzo ciężko dlatego że nikogo tak w życiu nie kochałem jak ją. Zapragnąłem się modlić i prosić Boga aby się wszystko odmieniło. Grzebiąc w internecie natrafiłem temat o nowennie Pompejańskiej. Nabyłem różaniec poświęciłem go i zacząłem szukać w internecie instrukcji jak się z niego modlić. Oczywiście z początku było bardzo ciężko ale w końcu pojąłem o co chodzi w nowennie i zacząłem się modlić intencji o to aby wróciła i żebyśmy znaleźli wspólne szczęście. Początki były bardzo ciężkie zły próbował przeszkodzić lecz potem Zacząłem odczuwać ulgę bliskość z Bogiem dawało mi taką wewnętrzną siłę. Już w trakcie trwania nowenny otrzymałem łaski i czułem ogromną siłę. Między nami bywało różnie raz lepiej raz gorzej ale ale wiedzieliśmy że nam na sobie zależy. Bywały bardzo krótkie rozstania i szybkie powroty. W trakcie trwania i zakończenia tej nowennę otrzymywałem różne łaski czułem się potrzebny i szczęśliwy więc zaraz potem zacząłem druk odmawiać drugą nowennę w intencji o zdane egzaminy. Niestety musiałem przerwać tą nowennę ponieważ wyjazd do pracy za granicę kolidował mi z odmawianiem po dniu ciężkiej pracy. Bardzo tego żałowałem ale mimo tego egzaminy zdałem pomyślnie . Byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie otrzymałem 100% szczęścia i do tego otrzymałem drugie 100% kiedy dziewczyna zaproponowała mi wspólną przyszłość. Byłem wniebowzięty. I potem stało się coś czego nie mogłem pojąć wszystko zaczęło się sypać jakiś miesiąc przed moim przyjazdem do kraju. Napisała mi sms-a że mnie nie potrzebuje, i że koniec z nami. Cały świat mi się zawalił w jednej chwili nie potrafiłem się odnaleźć. Modliłem się do Boga dlaczego mi wszystko dał ,a teraz mi wszystko odebrał. Pomyślałem sobie za jakie grzechy. Byłem pełen żalu i pretensji, za co mnie to spotkało. Różne myśli chodziły mi po głowie, ale pomyślałem sobie że nie mogę mieć pretensji do Boga i że to sprawka szatana że on próbuje mnie odsunąć od różańca i od Boga i próbuje mieszać w moim życiu. Po powrocie zacząłem odmawiać trzecią nowennę, w tej samej intencji,ponieważ nie tracę nadziei i głęboko zawierzam siebie i swoje sprawy Maryi i Panu Bogu Wszechmogącemu. ” Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego „. Z ufnością Modlę się do Pana Boga i oddaje Mu swoje sprawy w Jego ręce i To dodaje mi siłę i nadzieję. Długo zwlekałem z napisaniem tego świadectwa. Przepraszam za chaotyczne pisanie. Módlmy się. To Wielka Siła. Bogu niech będą Dzięki. Modlitwa wciąga jak narkotyk. Nie poddawaj się, zły tylko na to czeka.

Miesiąc ku czci

św. Józefa!

  • Do Piotr:
    Masz rację to zły miesza. Nie ulegaj pokusom zła i nawet nie bierz takich myśli do głowy. Ja tez modlilam się w intencji znalezienia dobrego męża. Zmowilam ich 3 w jednej i tej samej intencji. Narazie jestem sama ale wierzę ze Maryja postawi go w odpowiednim momencie i czasie. Wszystko ma swój czas. Trzeba wierzyć i ufac do końca. Wiesz czasami Bóg daje nam próbę do przejscia. Ze zacząłeś się modlić. Uwierzyłeś w nowennę. Nowenna sprawiła że znalazłeś dziewczynę. I ci ja zabrał. To nie jest też tak. Widocznie ona nie była może dla Ciebie jeszcze. Może to nie ta jedyna. Czasami Bóg daje nam do przejscia próbę. Czy mimo niepowodzeń dalej będziesz wierzył i ufal w moc modlitwy. Czy zwatpisz. Zły tylko na to czeka. Gdy wytwasz do końca Pan Bóg obdarzy Cię po stokroć jak Hioba z bibli

    • Piotrze z tego co piszesz to widać czarno na białym, że Twoja dziewczyna ma jakieś zaburzenia emocjonalne, co w rodzaju „chciałbym ale boję się”. Obawiam się, że jeśli nie podda się terapii to taka sytuacja może się powtarzać nieskończoną ilość razy. Na dzień dzisiejszy nie wydaje mi się, żeby można z nią było stworzyć jakikolwiek stabilny związek nie mówiąc już o małżeństwie. Niestety często jest tak, że odmawiający NP „fiksują się” na osobach, które poznały podczas jej odmawiania lub krótko po jej zakończeniu, że to jest właśnie „TEN” lub ” TA” i nie zważają na to, że „TEN” lub „TA” po prostu się do małżeństwa nie nadają – stąd te rozczarowania i szukanie działania „złego”. Myślę, że akurat w tym przypadku zły duch zrobiłby wszystko abyście nieszczęśliwym małżeństwem zostali. Mam taki przypadek w rodzinie i sama widzę jak moja siostra po „zafiksowaniu” się na chłopaku, którego poznała kilka dni po zakończeniu Nowenny od ponad 4 lat nie umie sobie ułożyć życia.

      • Masz bardzo dużo racji. Ja też pomyślałam o zaburzeniach emocjonalnych u tej dziewczyny. I rzeczywiście zafiksowanie, o którym piszesz to taki haczyk przy modlitwie o druga połówkę. Ja zachęcałabym by do modlitwy o dobrą żonę/męża dołączyć modlitwę o mądrość i o wolne od przywiązań serce. Piszę to na podstawie własnych doświadczeń właśnie związanych z uparciem się na konkretną osobę.

      • Zwróciłam uwagę, że najwięcej w kwestii uczuć otrzymują właśnie osoby z wolnym od przywiązań sercem – gotowe na wszystko. Świadectwa, komentarze i też moje doświadczenia pokazują, że upór na konkretną osobę praktycznie zawsze kończy się źle dla osoby modlącej się by to właśnie x był/była tą drugą połówką.

          • Dziękuję. Swoją drogą, łatwo napisać, trudniej zastosować w praktyce. Sama w swojej modlitwie doświadczam jak trudno.

      • A dokładniej proszę poczytać na temat zaburzeń osobowości typu borderline. Taką osobę musi jednak sprawdzić psycholog i dalej pokierować np na terapię.

  • Co za bzdury tu są! To żaden Bóg i żaden szatan. Dziewczyna przed rozpoczęciem nowenny przez Ciebie była emocjonalnie niestabilna i po również stąd te rozstanie. Przed nabożeństwem też były rozstania i krótkie powroty!

    Bóg przez nowennę nie sprawi że komuś przejdzie nagle chwiejność lub przemieni się w dojrzałego i stabilnie emocjonalnego człowieka! To jest długotrwały proces!

    Jak ktos się tak kimś bawi a druga osoba na to pozwala to niech nie liczy od niej na poważne traktowanie.

    Pewnie zostaniesz za kilka lat wysłuchany.

    • I przestań się przed nią poniżać! Jak to zauważy to pewnie będzie biegać za Tobą bo zwyczajnie zorientuje się że ją już olewasz i być może masz inną. A wtedy zero kontaktu utrzymuj i się z niej wyleczysz. Pamiętaj że kobiety jak mężczyżni- nie wszystkie to takie niewiniątka dobroduszne!

      • Piotr powiem Ci coś co większość tutaj przemilczy, ale na przyszłość zapamiętaj sobie, że jeśli dziewczyna Cię rzuca później wraca później dalej rzuca to po prostu Cię NIE KOCHA! Ona się Tobą bawi albo przez Twoją osobę poszukuje uwagi, a Ty jej to dajesz- bycie w centrum Twojego zainteresowania. Tak miłość nie wygląda.

        A Bóg nie zmieni jej na Twoją modłę.

        Tak to już jest z człowieka psychiką.

      • Zgadzam się z tym co pisze Xyz. Nie poniżej się i nie proś o miłość. To nie tak ma wyglądać. Albo dwoje ludzi buduje związek albo bawi się w kulki. Przepraszam, że tak piszę, ale znam taki przypadek z bliskiego otoczenia i powiem szczerze dość kiepsko to wygląda. Oczywiście Piotrze życzę Ci spotkania tej jedynej i szczęśliwej miłości.

  • Piotr Twoje świadectwo powinno dać do myślenia wszystkim tutaj babom ganiającym za chłopami! Jest idealnym przykładem, że kobiety, które bawią się albo olewają facetów sa tymi dla których mężczyźni tracą głowę!

    Z taką różnicą, że kobieta która czułaby coś do Ciebie nie bawiłaby się Tobą a będąc w związku z facetem wyłożyła kawę na ławę, że nie jest jej całym światem, a jak coś odwinie to niech liczy się z tym, że po nim płakać nie będzie. Co nie oznacza, że by o niego nie dbała. Tylko kobiety szanujace swój czas, zdrowie, energię i nie tracące zdrowego rozsądku dla mężczyzn są w ich oczach warte zachodu. Taka prawda!

    • Do xyz:
      Musiałaś się bardzo sparzyć ze ciągle masz tak nieprzyjemne komentarze. Może to i prawda co piszesz. Ale nie zapominaj o tym ze to jest portal M którym ludzie piszą swoje świadectwa czyli takie co sami czują i myślą. A inni komentując chcą pocieszyć autora doradzić lub dac nadzieję innym którzy czytają A zarazem modlą się i żyją nadzieja ze ich kiedyś też spotka to szczęście. Czytajac twoje komentarze nie pociesza mnie to a więc bardziej doluje i denerwuje. Jak masz czasami tak pisać to lepiej skończ.

      • Do Pupilek- Dołuje Cię prawda a to nie mój problem. Trzeba się z tym skonfrontować. Życie marzeniami o idealnych relacjach damsko-męskich to życie w kłamstwie i skazywanie siebie na przyszly patologiczny związek.

        Pogódź się z tym, że nie należy w życiu prosić ani błagać kogoś o miłość. Że nie należy dawać innym sobą pomiatać w imię „miłości”. Nie dziwią mnie niewysłuchane Twoje nowenny bo najpierw trzeba zmienić siebie.

        • Najcenniejszy komentarz, rada, pocieszenie to takie, które zawiera prawdę, chociażby mialaby być ona najboleśniejsza. Slodkie, ciepłe slówka do niczego nie prowadzą a nawet powodują, że ludzie dalej chcą brnąć w bagno.
          Dołek, zdenerwowanie to niechęć do przyjęcia prawdy.

          • To co piszesz to pewnie prawda, tak najlepiej robić by siebie ochronić, ale czy sama to stosujesz? Bo często tak jest, że jak ktoś jest sam, to udziela komuś cenne porady, tylko jak sam się zakocha to już o nich zapomina.

            • Do trzech kropek- życie mnie tak nauczyło czy chciałam czy nie zaczęłam stosować to co piszę. I w końcu mogę oddychać lekko. To najlepsza rzecz jaka mnie spotkała!

            • Xyz a ile masz lat jesli mozna spytac bo twoje komentarze sa zlosliwe ukąśliwe jak jad weża dorosła kobieta tak sie nie zachowuje jak ty

          • Prawdę można powiedzieć na wiele sposobów. Oczywiście można ją przekazać tak, że człowiekowi zrobi się ciemno przed oczami, ale można też zrobić to delikatnie z szacunkiem dla przeżyć tego człowieka. Powiedzieć można wszystko, ale zależy jakim językiem – to naprawdę ma znaczenie. Nie twierdzę, że wszyscy mamy się ze sobą w 100! zgadzać. Jasne, dyskutujmy, ale zawsze ze świadomością, ze po drugiej stronie jest człowiek.

            • Do też Ania- nie sugeruj mi że kogoś nie szanuję. Ty najbardziej mi pokazałaś, że kobiet nie szanujesz
              A to facet może nakrzyczeć na kobietę jak miał zły dzień w pracy, a to wypisywanie do facetów kiedy zerwali z kobietami. Daruj już sobie.

            • Szkoda, że tak się uparłaś. Szanuję każdego na tej stronie. Xyz człowiek pomimo najszczerszych chęci jest tylko człowiekiem i może mu się zdarzyć ponieść głos nie dlatego, że nie szanuje i nie kocha żony tylko dlatego, że jest człowiekiem. Dla jasności, z tego samego powodu głos może podnieść też żona. Czy innym oczywiście jest agresja i żeby było jasne – nie o agresji teraz piszę. Grunt to przeprosić za podniesiony głos. Pisałam już wielokrotnie dlaczego poradziłam Beacie zapytać tego gościa wprost o co mu chodzi i już nie mam siły pisać tego kolejny raz. Wyrwałaś dwa zdania z kontekstu i na tej podstawie kwestionujesz wszystko co piszę.

            • Do też Ania- tam była chora żona a Ty z faceta biedne stworzonko zrobiłaś.
              Po co się mi ciągle z tego tłumaczysz- a facet z Beata zerwał, a Ty Ania dobra rada poradziłaś by napisala do niego jak widzi ich relację skoro z nią zerwał!
              Ty tez się uparłaś. Ja jestem tu od mocnych słów Ty od łagodnych.

            • Wszystko przeinaczasz, ale nie mam już siły i czasu kolejny raz Ci tłumaczyć. Jak się uprzesz zobaczysz w każdym komentarzu to co chcesz zobaczyć. Dla jasności, mężczyzna, o którym pisała Beata pojawia się i znika i znów się pojawia. Ja takiego faceta zapytała wprost o co mu chodzi bo mnie takie pojawianie się i znikanie nie interesuje – tyle. Więcej już tłumaczyć nie będę.

            • Droga też Aniu najlepsza rada naszą Xyz błogosławić…bo szkoda słów na tą pyskatą babę
              Niech nam Bóg wszystkim błogosławi

            • Niech nam Wszystkim błogosławi a pyskatość ukierunkuje i wykorzysta w dobrym celu. On potrafi.

            • Zgadzam sie z Toba Ania.. Kazdy przypadek jest indywidualny i mysle ,ze trzeba to poprostu zostawic Panu Bogu

          • Nie twierdzę, że ludzi trzeba trzymać w ułudzie – w żadnym wypadku. Tylko prawdę można przekazać tak, że człowiek traci grunt pod nogami, a można delikatniej i nie ukrywam, że ja wolę delikatniej bo po drugiej stronie zawsze jest człowiek, który cierpi.

            • Do też Ania- nie róbmy z ludzi francuskich piesków. Czasami trzeba przyjąć też coś na ostro a nie się ceregielić. Jak kiedyś ktoś mi raz a porządnie zwrócił uwagę na to co źle robiłam, tak konkretnie to po 20 latacj nadal to pamiętam i już tego nie robię. Jestem wdzięczna za tej osoby twardy język a mi nic się nie stało mimo że jestem osobą wrażliwą.

            • Xyz, to co po jednej osobie spłynie jak woda po kaczce, drugą osobę może bardzo mocno poranić. Pewnie i tak każda z nas zostanie przy swoim zdaniu. Ja jednak wolę delikatność.

            • Do też Ania- w życiu nie sposób uniknąć zranień. Poza tym nigdzie temu chłopakowi brzydko nie napisałam. Prawdę tylko. Żadnych brzydkich slów. Nie pojechalam po autorze swiadectwa a raczej tej babie.

            • Tu akurat nie pojechałaś po Autorze świadectwa 🙂 Widzisz – jak chcesz to potrafisz. Xyz, jest prawdą, ze w życiu nie da się uniknąć zranień, ale nie oznacza to, że my mamy je zadawać innym gdy ci inni piszą tu o swoich najtrudniejszych, najintymniejszych przeżyciach.

            • To skoro nie pojechalam po autorze i napisalam mu szczera prawde, nawet z wlasnego zycia to w czym jest problem? Przeciez dałam mu super radę!
              Po prostu mnie zaczynasz podrywać bo bez przyczyny się mnie czepiasz 🙂

            • Ja Ciebie podrywam? Xyz, Ty i te Twoje teorie 😉 No gdybyś była przystojnym mężczyzną, który lubi chodzić po górach to bym ten podryw rozważyła choć pierwszy krok należy do faceta 🙂

            • To dlaczego mnie się uczepiłaś? Przecież ładnie napisałam! Normalne neutralne słowa, spokojnie. O co chodzi?
              Przeciez już ładnie piszę do ludzi 🙂

            • ..I to stosowny moment by przyjmowac aplikacje mezczyzn spelniajacych te wymagania…;)

            • I jeszcze musi nie denerwować się, że w górach chodzę wolniej niż on.

            • O rany dziewczęta ta rozmowa zmierza w coraz dziwniejszym kierunku 😉 Ja bardzo kocham góry, niedługo się wybieram w nasze pięknie polskie. Ale niestety nie jestem facetem i szybko chodzę ;)) ale kto wie co nas spotka na szlaku hehe

            • xyz czys ty oszalala ,ania ciebie podrywa?opanuj sie dziewczyno daj juz spokuj ,lepiej wez rozaniec i pomodlij sie teraz ty za mna

            • Do Irena- a żartu w tym nie zauwazyłas? Serio? Opanuj się! A może zazdrosna jesteś? 🙂
              Ja się za Was modlę a chcesz konkretną intencję?

            • nie jesten zazdrosna i bardzo ci dziekuje ze sie za mna modlisz,intencja zeby mnie Matka Boza wysluchala we wszystkich moich prosbach i o zdrowie dla mnie ,pomoz mi

            • Do Irena- jeszcze dziś Ci to załatwię z modlitwą oddzielną, spersonalizowaną. Ale nie wiem kiedy Bóg to spełni w formie urzeczywistnionej.

            • popros ze mna xyz Maryje zebym juz nie musiala wiecej poddawac sie zadnej operacji ,przyznam sie ze bardzo jestem nie odporna na bol ,mam niski prog wytrzymalosci na bol

            • Do Irena- ok! A czeka Cię jakas jesli wolno wiedziec? Pijesz soki z burakow? Zazywasz siarkę?

            • nie wykluczone ze mnie czeka ,najpierw musze zrobic badania na obecnosc komorek rakowych jesli markery zle wyjda to usuna mi cala reszte jaka mi zostawili ,nie usunieto mi jajnikow ze wzgledu na moj wiek ,jeszcze podobno jestem za mloda a chormony potrafia zrobic wielkie spustoszenie tak powiedzial mi lekarz ,nie pije sokow z burakow i nie biore siarki

            • Pomodlę się za Ciebie Irenko Boże ile zła i cierpienia wokół

            • dziekuje ci bozenko ,ufam ze Matka Boza mnie nie opusci

            • Do Orena-u mnie wsrod znajomych bylo kilka problemow z rakiem. Jesli nie az, zainwestuj w wyciskarke do sokow. Codziennie kupuj na bazarku buraki swieze i pij z nich soki swiezo wycisniete, dodaj tp tego jablko, nac pietruszki.

              Mamy przypadki tutaj u mnie ze kilka osob mialo juz wyrok i na dniach miala przyjsc smierc i postanowili pic te soki, i zyja po raku ani sladu!

              Pij je koniecznie! Buraki to potega chyba ze nie lubisz burakow tp nie pij bo moga zaszkodzic skoro ich nie lubisz.

            • lubie buraki ,kiedy mialam chemoglobine 5 a to bylo bardzo nisko ,pilam soki i dostawalm zelazo dozylnie ,dalo to dobre wyniki ,napewno kupie wyciskarke ,bo takie soki gotowe sa drogie i etykiety nie zawsze mowia prawde

            • Do Irena to koniecznie teraz pij te soki z burakow! Koniecznie!!!!

            • Ja tez mam wyciskarke I uzywam jej codziennie, zmienila moje zdrowie I energie a tez slyszalam o przypadkach wyleczonego raka. Duzo warzyw zielonych

            • Potwierdzam dobra wyciskarka i wprowadzić soki warzywne do diety. Bardzo dobrze działają one na zdrowie człowieka.

            • Irena wcinaj pestki z moreli,kurkume uzywaj. Masz wybaczone a to DUŻY+, dobrze żeś to z siebie wyrzuciła, to ważne! masz medalik św.Benedykta przyklej nisko na brzuchu./tak tu ktoś pisał/ i odmów nowennę do tego świetego z prośba aby Ci wszystko uleczył.
              Zanurzaj sie w Krwi Pana, w Ranach Pana. Wszystko bedzie dobrze

            • dziekuje enia ,zanurzam we Krwi Jezusa codziennie was tu wszystkich z tego forum ,siebie i cala moja rodzine ,zastosuje wszystko tez co mi tu doradzacie i jeszcze raz wszystkim dziekuje za modlitwe ,wierze ze bedzie dobrze,ale jesli bedzie inna wola Boza to tez przyjme ,cale moje zyciu mu zawierzylam i wiem ze ostatnie slowo do NIego nalezy

            • Bóg chce dla nas jak najlepiej, tego chce abys była zdrowa i dłuuuugo żyła,cieszyła sie życiem, dziećmi,wnukami no i ten Twój chłopak niech Cię na rękach nosi, bo zasługujesz na to i tak ma lekko taki drobiazg filigranowy nosić

            • Tak, tak….przyklej medalik na brzuchu to dostaniesz uczulenia na nikiel.

            • medalik srebrny, skąd nikiel.
              Irena kuchenki mikrofalowej nie uzywaj, to najgorsze co mozna miec w kuchni

            • no ma lekko bo on 189 wysoki i ok 90kg+,ja rzeczywiscie mam alergie na nikiel ,ale mysle ze srebro jesli bedzie bez domieszki niczego to moge nosic ,zreszta czesto zdarzaja sie ubrania z metalowymi guzikami ,wtedy maluje ta czesc od srodka lakierem do paznokci albo podszywam latke jesli to jest mozliwe,mikrofalowka w domu jest ale ja z niej wogole nie kozystam ,ziec sobie przywiozl jak ze mna mieszkali,oczywiscie szybko wybilam im z glowy zeby mleko dziecku podgrzewac, co do dlugosci zycia to ja zaplanowalam do 90siatki ,zobaczymy co Pan Bog na to ,wierze ze bedzie dobrze

            • Stres najgorzej wpływa na organizm, jest sie oslabionym i zaraz coś się przykleja.Masz wzmocnić organizm. Bo już chyba miałaś i półpasiec. Jak druga córka będzie Ci wychodzić za mąż niech sobie życzą w prezencie garnki szklane, to jest najzdrowsze gotowanie w nich. Ja mam z Visions , smak zupełnie inny potraw,smaczny, mam tez czajnik szklany, ta woda po ugotowaniu jest naprawdę smaczna. Poczytaj na necie jesli nie znasz, moze w niemczech są tańsze.Warto na wszystko zwracać uwagę aby nie kleić sie do lekarzy….no chyba tylko tak …prywatnie

            • enia u mnie stres na szczescie zostal wyeliminowany z mojego zycia , tak jak wszystkim tu piszacym NP dala mi spokuj i opanowanie ,nawet jesli cos sie dzieje to nie szleje juz z nerwow ,tylko mowie sobie 'Jezu Ty sie tym zajmij”,czesto siegam po rozaniec i wtedy mnie uspokaja ,tak polpasiec mialam dwa lata temu ,ale wtedy rzeczywiscie bylam wykonczona i nerwo i fizycznie ,juz wtedy zaczely sie moje krwotoki i anemie ,teraz czuje sie i silniejsza i spokojniejsza ,musze dac rade ,wszystko bedzie dobrze ,wierze w to i dzieki za slowa wsparcia

            • tak,tak pisząc miałam na mysli przeszłość
              Jestes twarda kobita i dasz sobie już radę ze wszystkim

            • PS. Z tymi garnkami to też enia wyskoczyłaś. Malutki, 2L garnek wymienionej przez Ciebie firmy kosztuje dobrze ponad 200 zł, a podstawowy komplet ok. 3000. Chyba Ci się portale pomyliły, albo jesteś całkowicie odklejona od rzeczywistości. Ty chyba nie wiesz za ile ludzie muszą przeżyć od „pierwszego do pierwszego”. Teraz już rozumiem Twoje rady w stylu „kup to, zamów tamto”.

            • Ja wolę zapobiegac niż leczyć, mam dużo znajomych co mają garnki z zeptera, cena znacznie przewyższa

            • Enia, a ja mam znajomych co jeżdżą autami w cenie ładnego domu. I co z tego. Już Pani Kwaśniewska swego czasu radziła polskim emerytom, żeby wypoczywali w Alpach, a Pani Lewandowska radziła kobietom ciężarnym relaks w spa i u kosmetyczki. Jak czytam Twoje „dobre rady”, to się zastanawiam czy to jakieś „Mango” czy inne telezakupy. Ciul komu z garnków za 5 tys jak nie ma potem do nich co włożyć, bo ma 1000 zł emerytury, a tu jeszcze raty za garnki do spłacenia. Kobieto zstąp na ziemię. Rozejrzyj się wokół siebie. Nie wiem, może Ty w jakimś Konstancinie mieszkasz albo innej enklawie dobrobytu.

            • Lola o tych garnkach to pisałam dla Ireny,to nie są jeszcze najdroższe i dla tego podałam zepter, jak nie jest dla ciebie temat, nie irytuj się.Ludzie na papierosy,alkohol znacznie wiecej wydadzą

            • Spoko, Irena milionerka siedzi co najmniej kilkaset kilometrów od domu i zajmuje się obcymi ludźmi, bo jej się nudzi. A kasy ma tyle, że nie wie co z nią zrobić. Co to dla niej garnki za 5 tysięcy…Luzik.

            • nie lola to nie jest tak jak myslisz ,nie jestem zadna milionerka a do wyjazdy zmusila mnie sytuacja ,zostalismy z mezem na lodzie ,bo jego brat po smierci ich matki wszystko zagarna ,teraz ja musze wynajmowac mieszkanie ,poniewaz tesciowa nie napisala testamentu i za zycia nie przeprowadzila tego wszystkiego na nas ,ona mieskala z nami do smierci i dom mial byc na nas ,ale nie zdazyla ,byla szybka i nagla choroba ,zostalismy z niczym ,pracujac w polsce nie stac by mnie bylo wynajac mieszkania ,teraz chce troche pieniedzy zaoszczedzic zeby kupic stary dom nawet drewniany ,troche wyremontowac i miec gdzies na strarosc mieszkac ,wiec zanim kogos bedziesz chciala wyszydzac to przemysl czy jeszcze kogos bardziej nie zdolujesz w jego sytuacji

            • Do Irena- ale Lola Ciebie nie wyszydziła, a broniła! To Eni się dostało za proponowanie drogich garów Tobie! Przecież wyraźnie napisała.

            • xyz ale lola niechcacy urazila mnie w” rane” ktora mnie boli

            • Masakra, miałam Ciebie Ireno za inteligentną kobietę. Już teraz rozumiem skąd te oskarżenia pod adresem xyz, że to niby wszystkich obraża. Jak tak łatwo Was wszystkich zranić, to nie uzewnętrzniajcie się na tym portalu, bo to Wam tylko szkodę przynosi. Rada na dobry początek, jak już coś czytacie, to czytajcie ze zrozumieniem, albo wcale. Jest coś takiego jak „paranoja głuchych” – osoba niedosłysząca, to czego nie usłyszy, to sobie „dorobi” we własnej głowie. Często dramaty z tego wynikają.

            • ok lola spij spokojnie ,nie mam do ciebie zalu ,poprostu juz nie raz sie z tym spotkalam ze ktos mysli o nas wyjezdzajacych ze mamy raj na ziemi ,moze dlatego tak zareagowalam ,tak powinnam dokladnie przeczytac to co napisalas zanim ci odpisze ,no i moze zeczywiscie nie jestem az tak inteligentna poprostu jestem czlowiekiem -kobieta z” ludu”

            • to ze brat meza nas skrzywdzil to juz wybaczylam ta „rana ” to jest tesknota za moimi blizkimi ,ale narazie nie mam wyjscia musze tak zyc

            • Do Irena- Irena to nie jest złośliwość ale czy nie uważasz, ze bardzo ale to bardzo dużo wiadomości o sobie i rodzinie pozostawiasz w internecie. Myślę, że Lola całkowicie Cię rozumie, ja również. Ale hmmm nie jesteś po prostu zbyt otwarta. Kazdy tu coś napisał o sobie, ale Irena to nadal internet, uważaj na siebie! To troska nie złośliwość!

            • masz racje ,moze powinnam byc bardziej dyskretna ,tylko rzecz w tym ze ja nie robie nic zlego i nie popelniam zadnego przestempstwa,wiem xyz rozumie cie

            • i jeszcze lola ci powiem ze serce mi sie kraje za kazdym razem jak zostawiam mojego skarbunia wnusia i moje dzieci w polsce ,tak juz nawet modlilam sie o wygrana w lotto zeby kupic dom i juz nie wyjezdzac od moich najukochanszych osob

            • Irena to była ironia skierowana do enii, z nadzieją że się ogarnie. Z Twoich wpisów wiem, że nie jest Ci lekko i nie sądzę, żeby garnki za 5 tysięcy były dla Ciebie artykułem pierwszej potrzeby. W czasach studenckich też jeździłam do pracy za granicę i wiem z czym to się je.

            • lola ale jesli nawet enia cos takiego zaproponowala to nie z mysla ze ja mam od niej te garki kupic albo ty ,to ze doradzala to nie jest rownoznaczne z tym ze musisz je miec albo ja ,tak modle sie tez o to zeby mnie choroba nie spotkala bo nie bede mogla pracowac i co pojde pod most ,ale ufam ze Matka Boza nie pozwoli mi zginac ,znasz zapewne moja historie wszystko jest do tej pory na mojej glowie ,maz zaczyna dopiero wracac do normalnego zycia ,tez czasem mam juz dosc ,ale ponarzekam troszke i dalej biore sie do roboty i glowa do gory ,wszystko bedzie dobrze ,mowie to innym i sama sobie tez

            • maria a Tobie niech Bog da abys zawsze miała coś smakowitego włożyć do tego garnka.Dużo zdrówka życzę

            • No prosze jak poszła dyskusja. Lola ale ja jestem ogarnięta, to nie ja sprzedaję te garnki. Ja kupowałam stopniowo, po jednym. Twoje wpisy nie robia na mnie wrażenia, to forum juz nie jedno zniosło. Zresztą ksiadz mnie ostrzegał abym bardzo teraz uważała, bo mam gregoriankę i rozpoczełam NP w dosć ciężkiej intencji.
              Już tu pisałam,ze szczerym tylko powinno się byc przy spowiedzi i to sobie Irena weź do serca. Uważam że nic złego jesli napisałam o tych garnkach, wiele osób czyta i moze komus się przyda ta informacja. Niech nam wszystkim Bóg błogosławi

            • Irena Bóg wie do czego dopuścić, moze chodzi teraz o to aby Różaniec był odmawiany tam gdzie jesteś. Ja jestem spokojna,ten majątek po sp.teściowej wróci do Was. Bo to sie Wam nalezy prawem Bożym. Cierpliwości.Bywają w zyciu zawirowania. Odrobinę zaufania do Ojca

            • enia tak wlasnie tez czasem mysle ze moja tesknota to jedno ,a ze jestem u tych ludzi to moze mnie Pan Bog specjalnie tu skierowal ,moi rodzice i tesciowie nie zyja ,wiec nie mam sie kim opiekowac ,moje dzieci sa dorosle potrafia o siebie zadbac ,ja nie ukrywam przed tymi staruszkami ze sie modle ,przeciwnie namawiam babuszke zeby sie modlila ze mna i prosze ja o modlitwe w mojej intencji ,pierwszy raz od czterech lat zapalili swiece adwentowe ,moze bylam tu potrzebna zeby im o Bogu przypomniec ,majatek to ziemska rzecz ,nie zalezy mi juz na nim ,prosze tylko o zdrowie Pana Boga i moge jeszcze wszystko osiagnac ,prawde mowiac nie chce juz tego majatku po tesciach ,nie przyniesie mi to napewno szczescia ,jak cos takiego wywalczonego to moze mi tylko szkodzic ,dlatego nie wlucze sie po sadach ,wierze ze Ojciec mnie nie opusci

            • enia a tak na marginesie to gdzie takie garnki mozna kupic?

            • Ja przez kilka lat skupowalam, okazyjnie po promocji.Kiedyś miałam konto w banku śląskim i mieli bankujesz-kupujesz, miałam pkty i kpl jeden po okazjonalnej, niskiej cenie kupilam. A tak przez internet ,gdzie maja taniej. W ub roku w końcu 5l kupiłam i dwie promocje mi wskoczyły na sklepie, tanio.Tak się cieszyłam,ale odpakowywałam przy kurierze, na uchwycie była duza rysa.Odesłałam i następny już był ok. Ten 5l to chyba był ze sklepu QDecor z Rzeszowa, ja zimą gotuje buliony po 4-5godz i tak mi zalezało na tym dużym.Jest naprawdę smak inny, to jedyne garnki co najzdrowsze gotowanie, czy przy dzieciach jak mają alergie myślę ze warto a to organizm wróci. Jak mówią lepiej dać na kucharza niż na lekarza. Temu tak napisałam o nich z myślą jak córka bedzie Ci za mąż wychodzić, czasami goscie się pytają co na prezent, a to już mieli by super i dla dzieciatka w przyszłości. Bywają nasze polskie w biedronce ok 12 zł, ale sa tak na ok pół roku, u nas je ludzie bardzo kupują.Sa z cienkiego szkła
              A tego brata męża błogosław, niech mu się wiedzie.

            • zapytalam ,moze dzis mnie nie stac ale kto wie moze za jakis czas ,rok moze dwa ,to sobie kupie ,a corce to sama kupie w prencie ,brata od meza blogoslawie ,bo juz nie mam do niego zlosci ,tez tak mysle niech musie wiedzie

            • Nikiel jest praktycznie w każdym stopie z którego wykonuje się biżuterię. Nie da się wykonać biżuterii z czystego srebra. Poza tym enia obklejanie się medalikami jest po prostu głupie. Przypomina to wiarę pierwotnych plemion – amulety, kamyki, piórka itp. Po co w takim razie te wszystkie lata nauki religii? Przyznam się enia, że jak czytam Twoje komentarze z radami typu: „kup medalik, zamów mszę, kup książkę, zamów pasek, to mi się przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera. Człowiek prawdziwie wierzący nie potrzebuje tych wszystkich gadżetów za pieniądze. Żaden ksiądz się też nie będzie prawdziwie modlił za Twoją kasę. Msza ok., ale pod warunkiem, że Ty w niej uczestniczysz. Dla mnie więcej Boga jest w rosnącym obok drzewie, w bezdomnym kocie niż w medaliku czy obrazku.

            • Lola napisałam to co tu było pisane,że sw.Benedykt wstawił się u Boga. Moze trafisz na ten komentarz.Książki sa tu polecane i nie widze nic złego w tym.Ksiażki religijne.
              Jak Twoja taka mocna wiara to pomódl sie za nas wszystkich i mamy raj na ziemi.

            • Enia, modlitwa ma przede wszystkim zmieniać modlącego się. To nie jest jakieś narzędzie do spełniania próśb, a Bóg to nie jest „kosmiczny chłopiec na posyłki”. Niestety wiele osób na tym portalu traktuje modlitwę jak magiczne zaklęcie. Od wielu lat nie proszę Boga o nic. Raz Go poprosiłam, dostałam to co chciałam i jak się okazało, była to największa porażka mojego życia. Po prostu się modlę, ot tak. Jak Bóg będzie mi chciał coś fajnego dać to chętnie przyjmę.

            • Tak modlitwa ,modlitwa. Sam Pan Jezus zażyczył sobie np obraz Jezus Ufam Tobie, święci sa po to aby nam pomagać i to chętnie czynią. Swoim wstawiennictwem wiele u Boga wyproszą. Też tego uczy sw.Faustyna,jak pisze do kilku swietych sie zwracała a dopiero jej pomogła Terenia. A jak była blisko z Panem a jednak sięgała po pomoc do świetych. O tym medaliku tez napisała pani co miała problemy o ile dobrze pamietam z żoładkiem i św.Benedykt także wysłuchał modlitwy.
              Lola to niech Ci Bóg daje dużo fajnych prezentów, ot tak
              Wszystkiego dobrego!

            • lola mnie juz modlitwa zmienila,ale ciagle modle sie do wielu swietych oredownikow ,po to ich mamy zeby sie za nami wstawiali do Pana Boga ,poprosze takze sw Benedykta o pomoc ,wiem ze Pan Bog nie jest chlopcem na posylki i cale moje zyciu mu zawierzylam i kazda modlitwe koncze „nie moja wola ale Twoja wola niech sie stanie”,nie ma tez nic w tym zlego ze enia nam tu radzi do kogo sie pomodlic lub cos innego doradzi jak wiele innych osob zreszta tez tu doradzaja

            • Irena to jednak nie przyklejaj ten medalik, jak jesteś uczulona. Jak to dobrze myśleć głośno i nie ma to jak wiecej głów.
              Pisała tu tak osoba,która przeczytała że siostra zakonna tak zrobiła, miała problemy ze sprawami kobiecymi i ten święty wysłuchał intencję, sama też go prosiła i też została wysłuchana.
              Mam sąsiadkę babcię, która mówi ze całe życie majtki prała w szarym mydle i nigdy żadnych problemów kobiecych nie miała.Prosta,skromna kobieta a jak mądra. Żaden lekarz ginekolog tego nie powie chociaż są wykształceni

            • Myślę,że Matka Boża jest dumna co raz bardziej ze swojej Rodziny …tzn z nas.Jak coś jest za bardzo nie smacznie tu to przecież mamy naszą Faustynkę,JP2 to tam nas obronią

            • Ja tez tak mam, ze po prostu sie modle a Bog wie najlepiej….sama lepiej nie wymysle

            • Bardzo celnie ujęte. Sama doszłam na razie do tego, że proszę, aby w życiu moim i mojej rodziny spełniła się wola Boga, czasami dorzucam jeszcze, żebyśmy my sami tej woli nie przeszkadzali. Wierzę, że nawet najtrudniejsze doświadczenia mają czemuś służyć w Bożym planie.

            • …tak ,ja prosze Boga ' daj mi, ale oby nie to co ja chce..'

            • Do Lola- super komentarz! Napisalaś to o czym ja od lat myślę, że Boga więcej jest w rosnącym drzewie. A wiesz co to znaczy? Że jesteś osobą dostrzegającą znacznie więcej i głębiej i ceniącą naturę! To coś pięknego. Pozdrawiam Cię

            • Bóg najpierw stworzył raj…..:) dzięki i wzajemnie. I proszę Ciebie: nie przestawaj być sobą:)

            • Oj xyz….dalej niereformowalna;) Typowy komentarz pod świadectwem to: ” cudowne świadectwo Piotrze, chwalmy Pana, trwaj na modlitwie”. W międzyczasie, jak będziesz się modlił, niech tak laska jeszcze z 10 x Ciebie zostawi, zanim się kapniesz, że jesteś opcją alternatywną na wypadek klęski żywiołowej – czytaj: jak się okaże, że nie ma nic lepszego pod ręką. Do tego czasu osiwiejesz i wyłysiejesz ale to szczegół.

        • Ja nie mówię, że trzeba błagać o miłość. Albo się kogoś kocha i darzy uczuciem albo nie. Widocznie w życiu nigdy tego nie doświadczyłaś, albo miałaś kontakt z takimi osobami, które też nigdy tego nie zaznały. Nie dziwię się, jak są takiego samego pokroju jak Ty, to mają za swoje. Piszesz, że mi się nowenny nie spełniły, otóż powiem Ci, że spełniło się o wiele więcej niż myślisz.. Wydaję mi się, że masz duży problem ze sobą. Bo to co piszesz to czasami nadaje się pod psychiatrę, takiego nie mające logicznego i sensownego wytłumaczenia. Masz na wszystko odpowiedź, tylko nie zawsze jest tak jak piszesz. Jeśli jesteś chrześcijanką to chyba wiesz o 3 cnotach. WIARA NADZIEJA MIŁOŚĆ. Jeśli chodzi o miłość to trzeba wierzyć, mieć nadzieje a z czasem zapuka miłość niespodziewanie do naszych drzwi. Mówisz o prawdzie, a jaka jest niby ta TWOJA prawda. Prawdą, drogą i życiem jest Bóg. Od niego wszystko zależy i każde sytuacje, w życiu każdego człowieka są inne oraz każdy ma różne historię. To że Ty masz jakieś feministyczne podejście to nie znaczy, że każdy takie ma czy tak myśli jak Ty. Wiadomo życie nie jest łatwe i różnie bywa, ale takie podejście jakim Ty reprezentujesz nie wróży Ci nic dobrego i naprawdę skończ już komentować na tym forum bo robisz się żałosna…

          • Do Pupilek- chodzi mi o nowenny o męża, o ktorych wspomnialas przeciez!!!
            Tak moze sie tak zdarzyc wiec napisalam autorowi ze pewnie milosc spotka za kilka lat ale nie z kobieta ktora jest albo niestabilna emocjonalnie albo sie nim bawi!

            Czytaj ze zrozumieniem a resztę co napisalas to bzdury
            Myslisz ze na zyczenie Pupilka przestalabym komentowac?

            Hahahahahahahaha

          • Pracuje w psychiatrii I dodam niesmialo, ze analizy spoleczne Xyz tu nie podchadza, zbyt duzo w nich sensu 😉 pozdrawiam

  • A ja myślę że ta dziewczyna się boi. Po prostu. Módl się o jej nawrócenie I Maryja ulecz jej duszę. Módl się do Jezusa codziennie żeby Cię prowadził I oddaj mu swą wolę. I On Ci wszystko załatwi. Zaufaj Panu

  • hahahahhaah XYZ normalnie ja wymiekam jak czytam te Twoje komentarze, z niektorymi sie zgadzam z innymi nie ale Twoja zaciętość jest taka bliska kokieterii tutaj z ludzmi ktorzy uparcie wierzą w cos co nie istnieje, generlanie twoja kokieteria polega na sprowadzaniu ich na ziemie bo wszyscy stąpają w chmurach myląc wolę Boga z życzeniami do Jina lampy alladyna. Powiem Wam tak ! Bóg pomaga w tych kwestiach ale pod kilkoma warunkami . pierwszy jest taki : jesli jest Dwoje ludzi naprawde majacych sie ku sobie ale nie majacych odwagi zblizyc przez strach albo dume, wtedy Bog robi wszystko zeby mogli sie spotkac bo widzi ich cierpienie. Kolejna kwestia jest oddanie sie woli Bozej mozemy sier modlic o meza ale czekac na takiego jakiego chce dla nas Bog. Tylko pamietajcie dla Boga nie ma czasu i ten wlasciwy moze nadejsc kiedy skonczycie 45 lat…. stad tez ja osobiscie nie do konca wierze w dzialanie Boga. Mysle ze Bog akurat nie wtrynia sie w relacje miedzyludzkie. wtedy sam zaprzeczaby sobie. Po co dał nam wolna wole ? Poczytajcie ksiege rodzaju o Rebece ktora wyraznie miała zgodzic sie na małzenstwo.

    • karli wiem ze nie do mnie to pisalas ale dodam jeszcze jeden warunek do tych ktore podalas ,Bog dal nam wolna wole ,ale jesli my nie bedziemy Go traktowac jak tyrana i wielkiego wladce z kamiennym obliczem tylko jak naszego kochanego tate i zapytamy go jak dziecko spytaloby ojca „co powinnam /powinienem zrobic „to napewno nam podpowie ,tylko musimy nauczyc sie go sluchac ,On czesto nam podpowiada tylko my niestety bardzo przywiazani tu do ziemskich spraw nie sluchamy ,ja w chwili wielkiej rozpaczy i wewnetrznego rozdarcia zapytalam Go i otrzymalam szybko odpowiedz,posluchalam i nie zaluje ze Go posluchalam

      • No wlasnie tylko na ile my myslimy ze Bog nas słucha i podpowiada ? na ile tak jest, juz ktos kiedys pisał ze Matka Teresa 20 lat nie odczuła Boga w swoim zyciu …

        • karli to juz jest indywidualna sprawa kazdego z nas ,kiedy zaczniemy go odczuwac i sluchac ,mi to zajelo duzo czasu ,kiedys jako dziecko wierzylam inaczej teraz jako juz dojrzala kobieta tez inaczej ,nie ukrywam ze krzyze jakie na mnie spadly otworzyly mi uszy i serce na Boga,tez uplynelo sporo czasu jak u Matki Teresy

          • ale widzisz to jest wlasnie kwestia tego czy to rzeczywiscie Bog czy my sami sobie tak wmawiamy…

            • nie wiem karli ,ja wtedy ta odpowiedz poczulam w sercu i umysle nie slyszac jej tak jak normalnie slyszymy ,nie potrafie tego wytlumaczyc to byl upelnie inny glos

      • Fajnie ja codziennie pytam Boga o pewna sprawę i nic. Nie proszę o nic tylko o wyjaśnienie. Co nie znaczy że w innych sprawach nie pomógł. Czuję, że się mną opiekuje, ale ja żadnych podpowiedzi chociaż najmniejszych nie dostaje. Zazdroszczę tym, którym się to udaje.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!