Kamil: Historia warta przeczytania

Jeśli zaciekawił Cię tytuł to przeczytaj całość do końca. Opowiem Ci jak Pan Bóg działa i namacalnie potrafi pokazać Ci że jesteś jego dzieckiem. Jak Maryja otoczy Cię swoją opieką jeśli tylko będziesz prosił.
Moja sytuacja po ludzku wydawała się tragiczna. Nie opowiem jej ze szczegółami bo obowiązują mnie pewne rygory tajemnicy. Jestem mężczyzną zapracaowanym, mężem, ojcem trójki malutkich dzieci. W moim życiu zawsze wszystko szło pod górkę ale niedawno znalazłem się na wielkim zakręcie. Po ludzku chyba bez wyjścia. Problemy zaczęły się tak nawarstwiac, że już zaczęły przychodzić różne myśli… Jestem nieźle ubezpieczony… Może już czas ze sobą skończyć. Zabezpieczę pewne sprawy tak aby krzywda nie stała się mojej rodzinie a za odszkodowanie żona ułoży sobie życie i da przyszłość naszym dzieciom.
Jak facet twardy psychicznie, który przeszedł w życiu więcej niż pewnie kilkanaście osób razem wziętych tak myśli, to wyobraźcie sobie, że działo się w moim życiu na prawdę źle.
od początku tego roku odmawiałem codziennie różaniec. Modliłem się, blagalem Boga, kłóciłem się z nim. nic się nie zmieniało.
Nadszedł pewien dzień, w którym padłem na kolana przed obrazem Jana Pawła II, który jest w centralnym miejscu w moim domu. Mówię do niego tak… Ojcze święty, powiedz mi co robić? już nie mam siły, nie wiem co dalej. Kiedyś mi już pomogłeś w pewnej sprawie. Zwracam się do Ciebie bo Ciebie znam, Za Twojego życia widzieliśmy się kiedyś, jesteś dla mnie autentyczny i wiem, że jesteś. Wstałem i wyszedłem ze łzami w oczach.
Następnego dnia nad ranem, bo tak wcześnie zaczynam zazwyczaj swój dzień pracy, nagle jakaś siła kazała wyciągnąć mi telefon i wpisać w wyszukiwarce „cuda różańca Świętego”. Myślę, po co ja to piszę? przecież już wiele razy tak wpisywalem, szukałem na temat różańca wiele… Ale zobaczmy. moim oczom ukazały się strony na temat Nowenny Pompejańskiej.
Jak to? nieraz szukałem wiele rzeczy o różancu i nigdy nie natrafiłem na to. A teraz nagle? I za to Janie Pawle Ci dziękuję!
Zaraz wszystko przeczytałem na temat tej nowenny. Wtedy poczułem pierwszy cud. Jan Paweł wskazał mi drogę w moim życiu! Uczucie niesamowite!
No dobra to zaczynamy się modlić pomyślałem. Aplikację zaraz zainstalowałem, bo jestem człowiekiem otoczonym ze wszystkich stron wynalazkami techniki. Tylko pytanie czy dam radę??? Przecież to masę modlitw! Ale zaraz znalazłem odpowiedź. Przecież i tak codziennie odmawiam różaniec, jestem w róży mężczyzn, przecież to tylko dwa różańce więcej dziennie. W dzień raczej ciężko o czas, bo praca od dnia do nocy w każdej wolnej chwili poświęcam się dzieciom, ale w nocy praktycznie nie śpię, bo problemy nie dają spać to będę się modlił. I tak się stało. Zacząłem modlić się w nocy. Poczułem się jakoś inaczej po pierwszej nowennie. Nie mogłem doczekać się kolejnego dnia aby ją znowu odmówić. Kolejna noc i znowu modlitwa. Następną noc przespałem całą. Rany!!! Nie spałem więcej niż 3-4 godziny od dawien dawna. A tu nagle pierwsza noc przespana bez żadnej pobudki a zawsze było ich kilka i strach co przyniesie kolejny dzień. Cud nr 2!
Ale nie odmówiłem w nocy modlitw to kiedy je odmówię? W dzień nie ma szans. Tysiąc spraw, setki telefonów, wieczorem dzieci… No ale udało się. Nowenna rozłożona na dziesiątki w każdej wolnej chwili różaniec w dłoń i modlitwa. Kolejna noc przespana. Nie do wiary! Chyba faktycznie nasza mama boża takiego grzesznika jak jak wzięła pod swój płaszcz. Moje życie zaczęło się zmieniać. Stawałem się innym człowiekiem. Żona mogła nawet ze mną normalnie porozmawiać, zniknął wybuchowy kłębek nerwów. Cud nr 3!
Zapomniałem opowiedzieć, że jestem po dość poważnej Operacji a przede mną długa rehabilitacja. Stan operowanej kończyny zaczął się poprawiać w zawrotnym tempie. W dwa tygodnie zrobiłem postępy takie jak w poprzednie 2 miesiące. Cud nr 4!
Kolejna burza mózgu. Ale jak to? Przecież słowem o zdrowie nie prosiłem. Taka rzeka łask mnie zaczęła spotykać. Modlitwy szły mi różnie. Modliłem się w każdej wolnej chwili. A uwierzcie mi, w moim życiu ciężko o nie. zdarzyło się kilka razy że padłem porostu jak mucha wieczorem przy usypianiu dzieci. Taki jak byłem ubrany. Jakaś siła mnie budziła kolo północy i odmawialem zaległe modlitwy.
Zdarzył się dzień straszny. Przez cały dzień odmówiłem może kilka dziesiątek, bo nie było czasu, wieczorem padłem przy dziesiątkach zmęczony bo mój dzień zaczął się o 3 nad ranem. obudziłem się rano. Na aplikacji komunikat, że zawaliłem. muszę zaczynać od nowa. Nieeee tylko nie to! Tyle wyrzeczeń. Kosztowało mnie to tak wiele. Chyba mało kto tyle nocy stracił aby się modlić, tyle odrzuciłem różnych przyjemności aby poświęcić się rozancowi a tu zawaliłem! Matko Boża przepraszam. Wybacz mi! Z pewnością mi wybaczysz. Przecież wiesz jakie są trudy życia. Sama pewnie zasypiałaś zmęczona po całym dniu i budziłaś się brudna, nieprzebrana. Myślę sobie modlę się dalej. Trudno, dokończę tą nowennę. Najwyżej nie dostanę tego o co tak proszę ale będę się modlił dalej. I tak dotrwałem do ostatniego dnia modlitw błagalnych! Modlitw ciężkich. Targany byłem różnymi pokusami. Bardziej niż kiedykolwiek. To też ciekawe bylo doświadczenie ale to opowieść na inny czas. Różnie było z tą modlitwą, nieraz dokanczalem Po północy.
A tu ostatni dzień modlitw błagalnych, a moja intencja, czyli rozwiązanie moich kłopotów chyba nie wysłuchane. Problemy nawet coraz większe. Myślę sobie tak… Maryjo pewnie ta moja modlitwa była byle jaka. Powinienem dawno ją zacząć od początku, bo zawaliłem kilka razy. Odmówię tą ostatnią nowennę błagalną i jutro zacznę od nowa. Była godzina 21 leżałem koło uśpionej przeze mnie młodszej córeczki. Właśnie skończyłem się modlić. Dzwoni telefon. Nie odbieram, obudzę dziecko. Dzwoni znów i znów! No rany co to za pilna sprawa o tej porze? A dzwoniła osoba współpracująca ze mną. „Słuchaj, miałem gościa” usłyszałem. Przyniósł mi wiadomość. Wspaniałą wiadomość. Gdy to usłyszałem popłakałem się. Przecież gdyby to się spełniło, moje problemy zniknęłyby. Nigdy nie wpadłbym na to że tak mogą się moje kłopoty rozwiązać. Nawet nie umiałem prosić Maryi jakiego chce rozwiązania moich problemów bo nie znałem Po ludzku rozwiązania. To były narazie niepewne wiadomości że tak się stanie jak ten tajemniczy gość mówił. Jak wszystko na chłodno przeanalizowałem. Było to wszystko bardzo prawdopodobne. Rozłączyłem się i płakałem jak dziecko. Bo tu i teraz, zaraz Maryja dała mi znak, że ma mnie w swojej opiece. Uczucie niesamowite. Mnie zwykłego, szarego grzesznika, leżącego w łóżku mojej córeczki, sponiewieranego życiem, wysłuchała Maryja. dała mi znak! Czyli była przy mnie, widzi moje życie. Uczucie nie do opisania. Za każdym razem gdy myślę o tym to mam łzy w oczach.
W kolejnych dniach kontynuuje modlitwy. Między czasie sprawdzam wiadomości u źródeł. Wszystko się potwierdza. Będzie tak jak ta osoba mówiła. Trzeba jeszcze wiele czasu, ale wszystko wskazuje na to że moje problemy się rozwiążą.

Moja historia jest autentyczna. otrzymałem wiele łask o które nie prosiłem, a otrzymałem. Wiele innych drobniejszych o których nie pisałem.
Jestem żywym przykładem, że każdy da radę odmówić tą nowennę. Bo jak ja człowiek bez minuty czasu, pracujący Po 400 godzin w miesiącu, wychowujacy trójkę małych dzieci dałem radę, to i TY dasz radę! Zacznij tylko a Maryja Ci pomoże. Da Ci tyle łask i sił,że pokonasz wszystko.
Myślisz, że moje życie jest teraz kolorowe i usłane różami? To się mylisz. Jest ciężkie ale jest piękne. Bo jest z różańcem w dłoni.

Tamtą nowennę zakończyłem wszystko wskazuje na to że intencja się spełni tylko trzeba wiele czasu. Teraz odmawiam w intencji kogoś innego o powrót do zdrowia bo lekarze nie dają nadziei. Ten ktoś nie jest mi bardzo bliski ale chce żeby dzieci miały mamę i wierzę Maryi, że wysłucha mnie grzesznika raz jeszcze! Ty też odmów za nią choć jedno Zdrowa Mario.
Jeśli przeczytałeś to wszystko to gratuluję wytrwałości. Napisałem to żebyś uwierzył, że Maryja Cię wysłucha, że cuda się zdarzają, że Święci są wokół nas, Bóg jest z Tobą. Bóg tak pokieruje Tobą i ludźmi wokół Ciebie, że wszystko się spełni o co poprosisz. Tylko mu na to pozwól.
Módlcie się za siebie i za każdego z nas. Za mnie też.
Z Bogiem

38
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
16 Wątki komentarzy
22 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
25 Autorzy
AniaDana:))AnkaKamil Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Asia
Gość
Asia

Dzięki takim świadectwom wszelkie wątpliwości odchodzą i nasza wiara staje się mocniejsza.Źyczę z całego serca ..niech Kròlowa Ròżańca Świetego okrywa Pana swoim płaszczem.Z Panem Bogiem..

Żona
Gość
Żona

Piękne świadectwo, przeczytałam z zapartym tchem. Z Bogiem Kamilu

Dorota
Gość
Dorota

Pomo się za ciebie Kamilu bo twoje świadectwo bardzo mi pomogło, dało mi nadzieję że nie ma co się poddawać, modlę się dalej i uczę się Ufności w słowo Pana. Jezu ty się tym zajmij.

wiesia
Gość
wiesia

Pomodliłam się za Ciebie Kamilu, niech Maryja Nasza najczulsza Matka dalej Cię prowadzi i otoczy płaszczem swojej miłości. Proszę pomódl się za mnie do Boga w intencji mojego zdrowia i moich marzeń. Z Panem Bogiem

enia
Gość
enia

Kamil ale Ty zakręcony facet no i dobrze. Szczęść Ci Boze, dbaj o swoją rodzinę dalej, pomodlę sie za Ciebie jedną 10 zesłanie Ducha św,niech Duch sw Cię prowadzi

Ania
Gość
Ania

Ale świadectwo! Dziękuję, takie słowa bardzo pomagają. Cieszę się 🙂 Czasem tak czytając te świadectwa, zastanawiam się dlaczego prośby innych są wysłuchane a moje nie…. Co robię nie tak? A może to jeszcze nie mój czas?

...
Gość
...

Nie mam odpowiedzc na Twoje pytanie., są osoby których modlitwy. wysłuchiwane są od razu, inni. modlą się latami i nic. Trzeba zastanowić się kogo Bóg wysłuchuje, jacy Ci ludzie są czy byli. Bóg podobno często słuchał św. Tereś św Józefa i wielu innych ludzi, którzy stali się święci.

...
Gość
...

Św. Teresa, św Józef też chcą żeby za. wysłuchane prośby coś obiecać. Czyli oprócz modlitwy potrzebny jest konkretny czyn. Np. jeden ksiądz, który podczas II wojny światowej został uwięziony w Oświęcimiu obiecał św. Teresie, że jeśli przeżyje to postawi kościół. Tak też się stało. Został cudem uwolniony z Oświęcimia, i po wojnie postawił w Polsce kościół. Inna kobieta modliła się o pracę w swojej małej miejscowości. Obiecała św. Teresie, że jeśli dostanie pracę postawi kaplicę czy kościół w swojej miejscowości. Tak też się stało. Bardzo szybko dowiedziała się, że będzie miała pracę, pracowała tam do emerytury. Całe życie starała się… Czytaj więcej »

Bogumila
Gość
Bogumila

Takich porywajacych swiadectw jest malo na forum i tylko takie mnie przekonuja.Dziekuje za nie bardzo serdecznie.

Letka
Gość
Letka

Piękne świadectwo, ja też się modlę aktualnie ta nowenna o moje małżeństwo. Jest na krawędzi a raczej już spada. Mąż ma kochankę 2lata i nic do niego nie dociera, że rodzina dziecko. Zbliża się na gorsze. Choć rok temu był też, pozew ale wycofał.

M.
Gość
M.

Na takie świadectwo czekałam. Nie znam Twojej sytuacji, ale w wielu wątkach widziałam siebie. Popłakałam się czytając Twoje świadectwo, bo pokazałeś, że jest nadzieja na poprawę nawet najgorszej sytuacji. A właśnie dziś jadąc do pracy myślałam nawet o tym, żeby samochód mnie potrącił, bo nie rozwiąże swoich problemów sama.

Bogumila
Gość
Bogumila

Jak Pani czy Pan moze cos takiego myslec! Przeciez to ciezki grzech! Zycie to okopy, z ktòrych trzeba wyjsc zywym, a nie wystawiac specjalnie glowe, by ktos do Pani strzelil. Dwa lata temu poznalam rodzine z Polski , bogobojna pobozna rodzina, niestety pierwsze dziecko im zmarlo drugie to ofiara bledu lekarskiego podczas porodu, powiedziano rodzicom, ze nigdy nie bedzie chodzil ani mowil. Tymczasem dzieki rehabilitacji , ciaglym modlitwom rodzicow i nowennie pompejanskiej co oni w rozmowie ze mna podkreslili, udalo im sie za male pieniadze znalezc mieszkanie, maly robil postepy, dostali tez zasilki na leczenie. Bylam u tej rodziny na… Czytaj więcej »

Bogumila
Gość
Bogumila

Wybaczcie zapomnialam dodac maly chodzi, mowi juz trzy slowa wiec kto moze i zechce niech sie pomodli by Antos zaczal mowic, uczeszcza tez do przedszkola, z gory dziekuje

irena
Gość
irena

pomodlilam sie za antosiem ,moj wnusio jest zdrowy ,nich i tamci rodzice sie ciesza jak wyzdrowieje

enia
Gość
enia

Tak, egzaminy poprawkowe nie są dopuszczalne.P.Bogumilo prosze zostać na forum

Monika
Gość
Monika

Kamilu cudne świadectwo! Gratuluję! Obiecuję że pomyślę o Tobie i o Twojej Rodzinie w modlitwie. Czy mógłbyś poprosić Maryję o dobrego męża dla mnie? Mam 38 lat, nie jestem brzydka i nie mam paskudnego charakteru, a mimo nadal pozostaję w stanie panieńskim… (nie wybrałam tego).

Malena
Gość
Malena

Moniko pomodle sie za Ciebie w tej ważnej sprawie. Kamil,wspaniale czyta sie takie świadectwa jak Twoje.Chwala Panu!

:))
Gość
:))

Moniko, kup ksiazke „Poszukiwany, poazukiwana”. i zastosuj rady tam napisane. Bog mogl ci dac juz na twojej drodze miliony mezczyzn, ale dopoki jestes zamknieta, pozostaniesz sama. Nie znam cie i nie oceniam. Kup te ksiazke, przeczytaj i powodzenia. Bog,chce nam blogoslawic tylko otworzmy sie na te laski

...
Gość
...

Ktoś tutaj ki
edyś pisał, że msze gregoriańskie są gdzieś za darmo. Nie mogę znaleźć odpowiedzi. Gdzie są takie parafie, że msze są za darmo?

ela
Gość
ela

Przesada. Przecież księża muszą za coś żyć, Kościół też trzeba utrzymać.

Hanka
Gość
Hanka

Msze gregoriańskie ,tradycyjne, nie są za darmo. To wydatek przynajmniej 1000 zł. dla jednej osoby.

...
Gość
...

W Polsce to wiem , że trzeba płacić. Natomiast z tydzień temu ktoś napisał, że tam gdzie mieszka, za granicą nie płaci za 30- dniowe msze, stąd moje pytanie. Jeśli ta osoba to przeczyta to proszę o odpowiedź

enia
Gość
enia

… wszędzie się płaci, ale przecież samemu można chodzić i Msze sw,Eucharystie ofiarować w intencji….., nawet tak radzi o.Witko, jak ktoś nie ma pieniędzy to tak mozna zrobić, Bóg znasz nasz zasób portfela

...
Gość
...

Oczywiście, że komunię trzeba przyjmować w intencji, co robię od dawna. Jednak mszą św. w jakiejś intencji można więcej wyprosić.

enia
Gość
enia

Msze św w cenie umiarkowanej odprawią w Częstochowie Księża Pauliści mszamałpapaulus.pl , nie mają cennika,każda ofiara jest wystarczajaca.Polecam, ja u nich zamawiam. Myślę że np gregoriankę za 1tys odprawią

E.D.
Gość
E.D.

W mojej parafii( na lubelszczyźnie) jest opłata 1500zł za 30 mszy. Odprawia jeden ksiądz, któremu się za to płaci. Za mniej nie chcą „gadać”.

ela
Gość
ela

W Sanktuarium w Pompejach za Mszę św zapłaciłam 15 euro.. Taka cenę podała mi siostra zakonna, która przyjmowała intencję.

Bogumila
Gość
Bogumila

I jest to cena bardzo niska my nie dajemy za msze mniej niz 50 euro

Dana
Gość
Dana

A to sie zdziwilam!!!
Ja place za msze sw. 5 euro

Bogumila
Gość
Bogumila

Czyli troche wiecej niz na kilogrom chleba? Ja czasami chodze do kaplicy tam sa ksieza byli misjonarze, w dzien swieta MB zbierali intencjena msze , ale zapowiedzieli, ze mniej niz 45-60 sie nie daje. Za msze za mego meza dalam 100 euro z czego polowe kaplan przeznaczyl dla biednych w naszej parafi.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

W USA za mszę płaci się od 10$ do 20$.Jednak „gregorianek” się nie zamawia-za mało mszy w danej parafii w j.polskim,a wiele intencji.I jeszcze jedna ważna sprawa ,zagranicą Kościół płaci podatki do budżetu danego państwa,dlatego wszystko musi być jawne!!!W Polsce dopóki nie opodatkują dochodów Kościoła (a nikt z notabli w samym Kościele na to nie pozwoli),to ceny będą wysokie i dochody nieewidencjonowane.taka smutna prawda.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Aż się popłakałam….. dzięki, dałeś mi nadzieję….

Tomasz
Gość
Tomasz

Kamilu przeczytalem calosc i łzy mi popłynęły. Mam jednak pytanie gdy zaczales odmawiac nowenne, miaes niezachwianą wiare w jej spełnienie?

Kamil
Gość
Kamil

Czy niezachwianą? Nie znam chyba człowieka, który by choć przez chwilę nie zwątpił w coś w co wierzy. Ważne żeby zaraz ta wiara powróciła. Tak też było u mnie.

Tomasz
Gość
Tomasz

Dziekuje Ci za odpowiedz. Teraz tez „walcze” w bardzo waznej dla mnie sprawie. Powodzenia, z Panem Bogiem.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Rzeczywiście, historia warta przeczytania. Też się popłakałam czytając.Bogu niech będą dzięki za te wszystkie cuda

Anka
Gość
Anka

Piękne świadectwo. Pięknie napisane. Dziękuję za nie i cieszę sie, że Matka Nasza Cię usłyszała.

Ania
Gość
Ania

Poruszajace swiadectwo dzialania Pana Boga. Dziekuje, Kamil. Niech Wam Maryja blogoslawi. Ja tez zawdzieczam jej moje nawrocenie. Jest cudowna Mama.