Czcicielka: Maryja ratunkiem na wszystko

Pragnę pokrótce przedstawić Wam moje świadectwo związane ze stresem, nerwicą lękową depresją, atakami paniki. Wszystko zaczęło się od najmłodszych lat czyli rodzina, szkoła, staż, praca multum obowiązków ciągły bieg, stres przez życie. Aż po kilku latach zaczęłam mieć problemy najpierw na tle nerwowym (czyli stres, nerwica, ataki paniki). Moje dzieciństwo było bardzo trudne pod każdym względem. Później doszły problemy w życiu osobistym, zawodowym, problemy finansowe i żadnej pomocy z jakiejkolwiek strony. To wszystko tak bardzo przeżywałam, jestem bardzo wrażliwa wszystko biorę podwójnie do siebie. Miałam wrażenie że mój układ nerwowy jest dosłownie na wierzchu wystarczyło słowo negatywne a ja już się denerwowałam. Zaczęło się niewinnie najpierw smutek, później lęk, silne ataki paniki które paraliżowały moje życie nie pozwalały normalnie funkcjonować. Trafiłam kilkakrotnie do szpitala po czym odsyłano mnie do domu bo wszystkie wyniki były perfekcyjne. W końcu diagnoza potrzebuje Pani lekarza psychiatrę bo sama sobie Pani nie poradzi. Nie dawałam sobie rady z moimi emocjami to były tak nieprzyjemne uczucia że myślałam że jestem psychicznie chora. Po pierwszej wizycie u psychiatry otrzymałam na pól roku leki przeciwlękowe i na uspokojenie na początku czułam się gorzej niż w trakcie tych napadów paniki, lęku czy strachu. Miałam spokój na 3 miesiące po czym znów zaczęło się z podwójną siłą. Zauważyłam jedno gdy rozpoczęłam Nowennę Pompejańską te ataki strachu, smutku itp. były nie do wytrzymania. Znów wróciłam do psychiatry znów te same leki i dodatkowo nowe. Któregoś dnia usłyszałam od znajomej że Ty leków nie możesz brać bo to dzieło szatana to on chce Cię zniszczyć zabrać radość okraść Cie ze wszystkiego. Tego dnia postanowiłam odstawić wszystkie leki. A jako najlepszy lek wzięłam do ręki Różaniec Święty i powiedziałam sobie, że to będzie moje najlepsze lekarstwo i 30 dniowa Nowenna Pompejańska i tak zrobiłam. Zakupiłam Różaniec święty na stronie Rosemaria medalik Św. Michała Archanioła jak również zaczęłam czytać książkę Ks. Dominika Chmielewskiego ” Jego miłość Cie uleczy” to wszystko otworzyło mi oczy że jestem ukochaną córką Boga ,że On mnie Kocha i z Jego pomocą wyjdę z tego kłamstwa. Czuje się wspaniale, zaczęłam cieszyć się życiem, inaczej patrze na świat, powróciła cała radość życia dziecka Bożego. Droga Siostro i Drogi Bracie Bóg Was kocha, idzcie do generalnej spowiedzi, zawierzcie się Jezusowi i Maryi, chwycie za Różaniec Swięty i pamiętajcie jedno szatana boi się ludzi RADOSNYCH!!! Jeśli tacy będziecie on od Was ucieknie. Niech Wam Bóg Wam Błogosławi.

13
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
7 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
6 Autorzy
MagdalenaaniaGrzegorzXyzteż Ania Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Agata
Gość
Agata

Dzięki. Już zapomniałam, jak to jest się uśmiechać. Jeśli ty wyszłaś z tego okropieństwa, to może i ja wyjdę. Leków nie biorę.

też Ania
Gość
też Ania

Agato, z nerwicy lekowej i z depresji można wyjść całkowicie. Można też dzięki profesjonalnej psychoterapii nauczyć się radzić sobie z tym, że nasz organizm reaguje tak, a nie inaczej – wtedy napady paniki są lżejsze i szybciej mijają. Co do farmakoterapii – Agato, jeżeli lekarz ją zaleci, warto mu zaufać. Nigdy nie daj sobie wmówić, że leki są dziełem szatana bo to herezja! czasem jest tak, że trzeba je brać, a z czasem lekarz zmniejsza dawki aż do zupełnego odstawienia. Co istotne – to są leki o przedłużonym działaniu więc ich efekt nie jest widoczny od razu tylko po kilku… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

też Aniu, dziękuję. Z moimi lękami zrobiłam już chyba wszystko. Odmówiłam w intencji mojego zdrowia psychicznego nowennę pompejańską, chodziłam na egzorcyzmy, u spowiedzi jestem co parę dni. Próbowałam leków, ale one tak pogorszyły mój stan, że nie byłam w stanie ich brać. Odstawiłam je pod okiem psychiatry oczywiście. Chodzę na terapię i mam bardzo dobrego terapeutę. Im więcej się modlę, tym bywa gorzej. Chwila spokoju i znowu to samo. Nie pociesza mnie też fakt, że to już zawsze będzie. Że niby się wyleczę, ale widmo nerwicy będzie za mną chodzić… 🙁 Ściskam.

Magdalena
Gość
Magdalena

A może przyczyną tej nerwicy i depresji są jakieś problemy? Wtedy trzeba rozwiązać problemy, o ile się da, i nerwica sama zniknie.

Agata
Gość
Agata

Moje lęki zaczęły się parę miesięcy po tym, jak poszłam do spowiedzi po niemal czternastu latach. Dotąd prowadziłam dosyć… luźne życie. Modliłam się codziennie, ale nic więcej nie zrobiłam, żeby polepszyć swoje życie duchowe i nie miałam takiej potrzeby. Myślę, że to ma coś wspólnego z moimi lękami. No i oczywiście mam nie lada problem z czystością. VI przykazanie jest jedynym, którego zła nie pojmuję.

też Ania
Gość
też Ania

Czcicielko, przy całym szacunku do modlitwy, powiedzenie osobie chorej, że leki są dziełem szatana powinno być zagrożone karą więzienia!!!!! Wiedz, że moją mamę właśnie leki i psychoterapia postawiły na nogi, a ma nerwicę lękową i depresję. Dziś umie sobie radzić z tym jak reaguje jej organizm. Oczywiście zawsze była wspierana modlitwą, w tym różańcem. Nie wolno nikogo namawiać do odstawiania leków, zwłaszcza takich leków – to skrajna nieodpowiedzialność. Leki nie są dziełem szatana. Dziełem szatana jest węszenie wszędzie jego obecności! Ludzie!!!! Bóg dał nam tez rozum!!!!!

też Ania
Gość
też Ania

Przepraszam za emocjonalny wpis, ale jak przeczytałam, że leki są dziełem szatana opadły mi ręce, prosto na klawiaturę.

Xyz
Gość
Xyz

Przeciez na tym forum szatanem nazywane są zwierzęta wokół nas, rośliny, ludzie, mężowie zdradzają bo szatan w nich wstępuje, chłopaki zrywają z dziewczynami bo szatan nimi kieruje to i leki są dziełem szatana znamienitego farmakologa 🙂

I tacy ludzie, zwłaszcza znajoma autorki swiadectwa mają prawo głosować haha
Niezle do tej nerwicy którą masz sama na własne życzeniam dołączasz nerwicę religijną- szatan.

też Ania
Gość
też Ania

Zgodzę się z tym, że osoby bardzo wrażliwe, mające potocznie mówiąc układ nerwowy na wierzchu mogą wpaść w nerwicę religijną jak będą przekonywane, że np. leki to dzieło szatana. Ja bym powiedziała, że mówienie o walce duchowej i szatanie jest sztuką. Owszem, szatan niestety istnieje, ale Jezus już go pokonał, już Zwyciężył. Dlatego warto zamiast na szatanie skupić się na Jezusie, który umarł za nas i już Zmartwychwstał. Skupmy się na posłuszeństwie Jezusowi, a nie na tropieniu szatana. Co do zdrad damsko-męskich – owszem jest prawdą, że szatan kusi, ale to od człowieka zależy czy ulegnie czy nie. To człowiek… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

To są leki o przedłużonym działaniu więc ich efekt nie jest widoczny od razu tylko po kilku tygodniach, czasem jeszcze dłużej. Doradzenie komuś odstawienia leków (jakichkolwiek!) to skrajna nieodpowiedzialność.

też Ania
Gość
też Ania

Niestety, szatan istnieje, ale został już pokonany przez Jezusa na krzyżu. Nie przypisujmy mu mocy, której on nie posiada bo w ten sposób zaczynamy głosić szatana, a nie Jezusa.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Tak to prawda ,najprawdziwsza różaniec sw.i modlitwa na nim oraz nowenna pompejanska czyni cuda potwierdzam.Któż Jak Bóg I JEGO MAMUSIA.

ania
Gość
ania

Kilka lat już mija odkąd bez przerwy odmawiam nowennę… Już o nic nie proszę dla siebie. Modlę się w intencjach Mateczki Bożej. Jest moją najlepszą Przyjaciółką, Wzorem, Podporą i Ostoją. Najważniejsze, że JEST. Kocha mnie pomimo, a nie za. Kocha i Ciebie, i bez przerwy oręduje za Tobą przed Bogiem w Niebie. Natychmiast wysłuchuje, pociesza każde dziecko, bo jest Najlepszą Mamą. Weź więc Różaniec do ręki, otwórz serce i idź razem z Matką przez życie. Daj Jej ten najpiękniejszy bukiet róż- bukiet Różańców świeżo zerwany sercem. Bóg nas kocha, najbardziej na świecie i dlatego dał nam Skarbiec Łask i Miłości,… Czytaj więcej »