Bartek: Pierwsza miłość

Pierwszy raz odmawiałem modlitwę pompejańską w okolicach lutego. Nauczyła mnie jej moja dziewczyna – Ania. Nasze relacje zaczęły się psuć, wyjechałem na jakiś czas za geanice w celu zaeobienia na studia, potem wyprowadziłem się do miasta, zacząłem studiować i pracować. Początki nie były dla mnie łatwe, byłem zagubiony. Raz na 2 tygodnie zjeżdzałem tylko do niej, ale i tak to było za mało czasu. Za każdym razem, gdy wracaełem do miasta coś we mnie siedziało, czułem niechęć do wszystkiego, myślałem tylko o niej, ale z czasem zaczęły sie dziać ze mną dziwne rzeczy, gadałem różne rzeczy, wrecz bzdury, to wszystko chyba z zagubienia się, niby miałem wszystko, ale nie jej. najgorsza była rutyna, ona naprawdę zabija. Podjąłem się modlitwy pompejańskiej, żeby nasz związek rozkwitł. Wyruszyłem na EDK żeby ratować mój związek, podjąłem decyzje w ciągu kilku minut, ale to nic nie dało. Rozstaliśmy się. Wciąż niebmogę się z tym pogodzić, ale niebpoddałem się i odmawiałem modlotwę dalej, bo ciągle mam nadzieje, że do siebie wrócimy. Zrozumiałem wiele rzeczy dzięki modlitwie, że jednsk ktoś tsm u góry jest, można na niego liczyć, jeżeli będziemy szczerzy i otwarci na wiarę to zostaniemy wynagrodzeni. Wciąż mam nadzieje, że wszystko jest możliwe. Polecam każdemu modlitwę pompejańską. Każdemu potrzebującemu, zagubionego, ona pozwala zrozumieć i podnieść Cie, jest tylko jeden wsrunek trzeba mieć wiarę, nadzieje i miłość.

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________

8
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
5 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
MagdalenairenaJustyna NAniaKinga Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Kinga
Gość
Kinga

I bardzo dobrze zrobiłeś, że to odrzuciłeś! Żyj swoim życiem i rób, co chcesz, żyje się tylko raz! A może Ania wyrządziła by Ci ogromną krzywdę swoim zachowaniem, może byłbyś bardziej przez nią skrzywdzony? Tylko moja jedna rada: jak spotkacie dziecko z rodziny Waszej niedoszłej drugiej połówki, które Wam powie „moja ciocia /mój wujek płacze i tęskni” to wbrew pozorom uciekajcie gdzie pieprz rośnie. Wykorzystanie dzieci do takich podłych czynów jest idiotyczne, to jest sprawa dorosłych, a to świadczy tylko o tym, że niedoszla druga połówka perfidnie posługuje się niewinnym dzieckiem, żeby coś ugrać i robić za ofiarę. Ofiarujmy modlitwę… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Mam podobną sytuację do twojej. Z moją miłością znamy sie od przedszkola, zawsze bylismy blisko siebie, dla obojga z nas byliśmy swoją pierwszą milością. Niestety mamy różne temperamenty, które do tej pory w niczym nie przeszkadzały. Przez nawał nauki, obowiązków czułam się ciągle zmęczona przez co nie poświęcałam mu tyle uwagi, mało tego, robiłam awantury gdy on chciał bawić się z kolegami podczas mojej nieobecności. On zawsze przepraszał,pierwszy wyciągał rękę, mam wrażenie że zbytnio przyzwyczaiłam się do tego co było, zapomniałam że w miłości należy walczyć o siebie każdego dnia. Nadszedł dzień, w którym on oznajmił mi, że stałam się… Czytaj więcej »

Justyna N
Gość
Justyna N

Aniu a może warto pomodlić się o łaskę prawdziwej miłości pochodzącej od Boga? bo jeśli macie rożne temperamenty to trudno jest mi sobie wyobrazić Wasze przyszłe małżeństwo. Radzę z własnego doświadczenia oddać ta całą sprawę Bogu i prosić Ducha Świętego o właściwe kierowanie. Co do miłości do dziewczyny/chłopaka to tylko pytając Boga czy dany chłopak/dziewczyna sa dla nas możemy być pewni udanego związku, bo będzie wtedy zbudowany na solidnym fundamencie. Pozdrawiam i wytrwalości:)

irena
Gość
irena

justyno n a co u ciebie ?czy wszystko w porzadku?

Justyna N
Gość
Justyna N

Dzięki Bogu moje życie zmieniło się o 180 stopni, próbuje na nowo żyć. Trudności mam przede wszystkim ze zdrowiem bo organizm słabnie pod wpływem kolejnych podejmowanych metod leczenia i dalekich wyjazdów do lekarzy, siła walki cały czas jest ale fizycznie już słabnę, ale wierzę że Bóg nad tym wszystkim czuwa i bł. Bartolo Longo. Dziękuje Ireno i wszystkiego dobrego dla Ciebie:)

irena
Gość
irena

justyno n zapytalam o to ,poniewaz jakis czas temu odmowilam za ciebie Koronke do Krwawych Lez MB ,przeczytalam wczesniej twoj wpis ,bardzo przezywam wszystkie problemy i smutki wszystkich tutaj na forum ,wiem ze nie moge nic zrobic fizycznie ,ale wiem ze moge i powinnam sie modlic za wami ,tylko tak moge pomoc ,w dalszym ciegu bede sie modlic rowniez za toba o poprawe zdrowia ,ktorego ci bardzo duzo zycze ,modl sie takze ty do sw Jana Bozego ,ja o nim przeczytalam tu na tym forum i modle sie ciagle do niego ,prosze ciebie takze chociaz o jedno Zdrowas Mario o… Czytaj więcej »

Justyna N
Gość
Justyna N

Bardzo dziękuję Ireno, już teraz wiem jakim cudem mogłam otrzymać tak szybko tabletki które teraz biorę a są nierefundowane i musiałabym miesięcznie za nie płacić 5 tys. zł, a tak dostałam je bardzo szybko i płace 600 zł. a wszystko się działo w święto Matki Bożej:) nie pomyślałam nawet że może ktoś za mnie się pomodlić z osób z forum, aż łezka zakręciła mi sie w oku:) przeczytałam nie tak dawno w pewnej książce że Bogu są bardzo miłe modlitwy za osoby które nie są w żaden sposób z nami związane, więc tym bardziej jestem Ci wdzięczna za Twą bezinteresowną… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Pierwsza milosc. Jak pieknie to brzmi. Prawie tak pieknie jak barwy szczescia. W Ameryce zostały przeprowadzone badania na 20 000 małżeństw na temat kto jest bajbardziej zadowolony z seksu w małżeństwie. Okazało sie że były to pary katolickie i hasydzkie (ortodoksyjni żydzi). Po przeprowadzeniu bardziej wnikliwych testów okazało się, że w tych grupach był największy odsetek małżeństw, które poraz pierwszy współżyły seksualnie ze sobą po ślubie. W toku kontynuacji tych badań, okazało sie, że istnieje pewna korelacja pomiędzy szcześliwością pożycia małżeńskiego a stanem dziewictwa osób, ktore decyduja sie na stanowienie pary małżeńskiej. Zjawisko to nazwano MECHANIZMEM PIERWSZEGO KONTAKTU. Polega ono… Czytaj więcej »

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące