Barbara: Pełna wdzięczności

Chciałabym po pierwsze przeprosić Maryję, że tak długo zwlekałam ze złożeniem świadectwa, choć trzy nowenny już za mną. Aktualnie jestem na 33 dniu czwartej nowenny.
Jak większość osób dzielących się tutaj swoimi świadectwami, nie wierzyłam, że uda mi się odmówić aż trzy części Różańca każdego dnia (na początku odmawiałam bez problemu cztery:))
Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że nic się nie zmieniło, że jeszcze nie spełniły się moje prośby.Pierwszą rozpoczęłam 15 sierpnia ubiegłego roku z prośbą o dobrego męża. Na efekty chyba jeszcze muszę poczekać, wszystko uzależniam od woli Pana Boga. W tej intencji zwracam się też ponad pół roku do św. Józefa.
Drugą nowennę odmówiłam nieco później, a prosiłam w niej o uwolnienie od egoizmu, otwartość i bycie dla drugiego człowieka. I tu myślę, że zostałam wysłuchana – może nie w pełni, wciąż nad tym pracuję. Myślę, że warto modlić się dużo do Ducha Świętego. Bez Niego nic nie jest na swoim miejscu.
W trzeciej nowennie zawierzyłam Maryi mojego byłego przyjaciela, który bardzo mnie zawiódł i oszukał. Bardzo się pogubił i uznałam, że w sytuacji, kiedy już nie rozmawiamy ze sobą, najlepszym rozwiązaniem będzie modlitwa. Prosiłam o Jego przemianę duchową i dojrzałość. Być może coś się zmienia w Nim, ale za dużo się nie widujemy i nie mam możliwości ocenić. Wierzę jednak, że się uda.
Czwarta jest mocno powiązana z pierwszą, jest też związana z modlitwą do św. Józefa.
Jeśli są tu osoby, które mierzą się z samotnością i pragną odnaleźć ukochaną osobę, to myślę, że mam słowa pocieszenia…
Zdecydowałam się zawierzyć Maryi pewną relację, która zrodziła się w maju tego roku.
Pół roku temu napisałam list do św. Józefa z prośbą o pojawienie się człowieka, który zostanie moim mężem. Poprosiłam konkretnie, żeby stało się to najbliższej wiosny. I jest, dokładnie taki o jakiego poprosiłam. Ale wciąż nie jestem pewna.. Wszystko w rękach Boga.
Postanowiłam więc, że zawierzę tę relację Maryi w nowennie pompejańskiej. I powiem tak – jest różnie – czasami jestem pełna nadziei, a czasami wątpię bardzo.. Ale wiecie co? Doszłam do wniosku, że trzeba zakończyć nowennę. W chwilach, kiedy wydaje mi się to bez sensu i jest ciężko i pojawiają się łzy i wielki smutek, to wtedy tym bardziej trzeba się modlić. I wierzyć.
Podsumowując, chciałabym napisać, że wcale nie wydaje mi się że modlitwa nie przyniosła owoców. Są i to duże!! Bardzo się zmieniłam, uspokoiłam, wszystko zaczęłam zawierzać Panu Bogu i Maryi. Przez długie lata ciężko było mi uwolnić się od dwóch nałogów i licznych pokus. Ale z czasem to się zmieniło i jestem pewna, że to zasługa Maryi. Czuję ogromną ulgę i wolność. I to zapewne miała być pierwsza intencja, a Ona sama lepiej wiedziała i mnie uwolniła. Jestem Jej za to bardzo ale to bardzo wdzięczna. Uważam, że naprawdę warto Jej zawierzyć swoje życie i sprawy. Ona się zaopiekuje wszystkimi.

Kompendia = 9,90

Wyczerpujące, pięknie wydane, a zarazem najtańsze propozycje książkowe tego typu!

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
3 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
MarekKatarzynażona Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
żona
Gość
żona

Piękne świadectwo, szukaj męża ale tylko z Bogiem i pamiętaj, żeby Bóg był na pierwszym miejscu nawet jak już będziesz miała męża, bo gdy przyjdzie kryzys to pokonacie go. Ja walczę o męża, o jego nawrócenie i powrót do mnie i dzieci juz ok 3lat ( juz bo czas szybko mija),niestety był na pierwszym miejscu… Teraz Bóg jest na pierwszym miejscu. Chwala Panu za wielkie, rzeczy które mi uczynił i Tobie też☺z Bogiem☺

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Żono masz rację !U mnie podobnie dzieci były zawsze na pierwszym miejscu.Błąd !Teraz to zrozumiałam i modlę się o ich nawrócenie.

Marek
Gość
Marek

Sam jestem w podobnej sytuacji (już 1 rok) i wiem jak to boli. Dołączam Cię i Twoje dzieci do swojej modlitwy.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Bóg zaplać. Bardzo boli i ciągle się zastanawiam co źle zrobiłam ? A może to wszystko jest po to żebym się zbliżyła do Boga?

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…