Ania: Bez bólu i strachu

Rozpoczelam wlasnie 3 Nowenne… Moj Tato chorowal na nowotwor złosliwy szpiku kostnego przez 2,5 roku. Jako najblizszy członek rodziny opiekowalam sie Tata przez ten czas. Nie bylo to latwe doswiadczenie ( zwlaszcza z dwojka małych dzieci w domu) z powodu duzego stresu i zmeczenia zaczely sie u mnie problemy ze snem i napady paniki… pierwsza Nowenne odmowilam w intencji uwolnienia od tego stresu- Maryja wysluchala mojej prosby… Druga Nowenna byla w intencji Taty i jego pogarszajacego sie stanu zdrowia… prosilam Matke Przenajswietsza o laske dobrej smierci dla Taty- bez strachu i bez bolu… i Tato odszedl tydzien temu dokladnie tak, jak prosilam- po raz pierwszy w czasie trwania choroby nie cierpial… umarl bez bolu i zwiazanego z nim strachu… Maryjo- DZIEKUJE, za wszystko…

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
elenaMaria Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Maria
Gość
Maria

Dziękuję za świadectwo. Dodaje mi wiary i nadziei. Bardzo jej potrzebuję. Serdecznie pozdrawiam.

elena
Gość
elena

Pani Aniu piekne swiadectwo ….i bardzo mi bliskie ,,,moj kochany tato tez odszedl do Nieba i tez sie za niego za nas modlilam ,,,,,tego nie da sie opisać slowami ,,,,zycze Pani duzo sil i wytrwalosci ,,,,Pani tato juz zawsze bedzie Pani pomagal bo oni sa wsrod nas i kochaja nas tak samo a nawet jeszcze bardziej niz na Ziemi 🙂 pozdrawiam serdecznie