Teresa: Największy ciężar

Chce podziekowac Krolowej Rozanca Swietego za uzdrowienie z depresji, na ktora cierpialam od mlodosci a szczegolnie od prawie 14-stu lat. Ta choroba strasznie mi dokuczala i cierpialam na duszy. Pozatym odezwala sie w 2015 roku padaczka. Epilepsia byla i jet dla mnie najwiekszym ciezarem i upokorzeniem w zyciu tak wiec o ostateczne z niej uzdrowienie prosilam w modlitwie pompejanskiej wiosna tego roku. Czasem pytalam siebie, co w mojim zyciu jest gorsze: depresja czy epilepsja? Coz, Matka Boza zdecydowala chyba za mnie bo nie cierpie juz tak bardzo i regolarnie na stany depresyjne. Atak epilepsji byj jeden, jak mysle sprowokowany zmeczeniem i kontrastem, jaki dostalam w tym dniu rano. Ufam, że jestem uzdrowiona z obydwu chorób i polecam wszystkim ten sposób dochodzenia do zdrowia. Pozdrawiam

Zapraszamy Cię do wspólnego różańca!

Codziennie o 20.30 modlimy się na żywo w naszych intencjach w internetowym Radiu Różaniec.

Radia można słuchać np. w Windows Media Player lub iTunes lub w innym odtwarzaczu – zobacz tu: Jak słuchać? Albo po prostu otwórz w okienku! Do usłyszenia!

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
AleksandraKatarzynaAnetajoannaLucyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Lucyna
Gość
Lucyna

Chwała Panu. Cieszę się,ze będzie Ci lżej.Ja też proszę Boga bym nie musiała już zazywać lekarstw na depresję i bym mogła zobaczyć jak wygląda świat i życie bez tej choroby.

joanna
Gość
joanna

Uważam, że odmawianie różańca jest najlepszym lekiem na wszystko, nikomu nie może zaszkodzić, a dobra czyni wiele. Nie bójmy się zaufać Jezusowi i naszej Mateńce, która wstawia się za nami jak w Kanie Galilejskiej, po cichu, ale bez odtrącenia ze strony Swojego Syna, który właśnie, jeszcze przed śmiercią, po to nam Ją dał.

Aneta
Gość
Aneta

I ja borykam się z podobnymi problemami. I codziennie proszę o siłę aby wytrwać na tej trudnej drodze.
Jezu ufam Tobie

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Leki nic nie pomogą w uleczeniu z depresji i lęków.Psychoterapia tak.

Jestem po próbie samobójczej (naście lat temu)i od kilkunastu lat już zdrowa!Trafiłam na psychologa klinicznego z dużym doświadczeniem i nastawieniem na pomoc (z NFZ-tu).Leki zażywałam,stopniowo zmniejaszając dawki,równolegle z psychoterapią dynamiczną.Bolało przepracowanie wielu lat,bo miało boleć,bym była zdrowa.Sama wyraziłam zgodę,zapoznając się z przebiegiem psychoterapii.
Wtedy nie byłam blisko Boga i różańca, jak teraz.
Reasumując,leki,spowodują wychwyt serotoniny i pozorne dobre samopoczucie,ale bez terapii i chęci wyzwolenia się z tych wszystkich smutków,żali itp. z depresji się nie wyleczy.

Niech Matka Najświętsza Was prowadzi i chroni od złych stanów psychicznych i fizycznych!

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Depresja to podstępna choroba, leki mogą ją przytłumić, jednak bez skutecznej psychoterapii, może wrócić nawet po długim czasie ze zdwojoną siłą.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…