Ja: Ratunek dla taty

Nie wiem czy dam nadzieje wszystkim którzy maodla się za bliski chorych, ale mogę obiecać że osiągną spokój, wiarę i nadzieje ze wszystko będzie dobrze.Zaczne od tego że mój tata ciężko zachorował, lekarze nie dawali nadziei, zaczęłam się silnie modlić Nowenna, żeby operacja (usunięcia żołądka) była możliwa. I tak się stało oparacja się powiodła wszystko układało się dobrze, mieliśmy rok spokoju… Do stycznia tego roku, źle zaczęło się dziać tatę bolał brzuch, pogotowie, zastrzyki o odsyłanie od lekarza do lekarza, w końcu szpital i diagnoza zrosty pooperacyjne… W ostatniej chwili udało się uratować tatę. Myśleliśmy że najgorsze za nami.,ale pojawiły się przerzuty na kości, długie kolejki ale tu dzięki kolejnym Nowennom wszystko udawało się załatwić w szybkim tempie bez długiego czasu oczekiwania. Dziś czekamy na wizytę u lekarza w celu dalszego leczenia, serce mi pęka jak patrzę na cierpienie taty, ale cały czas wierzę i mam nadzieję że Matka Najświętsza da jeszcze czas na tej ziemi dla mojego taty.

Msza Św.

w Pompejach 

25 grudnia 2018 

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Krystyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Krystyna
Gość
Krystyna

Niech Wam Bóg błogosławi a Matka Najświętsza otacza płaszczem swojej opieki.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…