Anna: Uratowanie męża od śmierci

Nowennę odmawiałam już trzykrotnie. Matka Boska nigdy mnie nie zawiodła. Pierwszy raz odmawiałam ją w intencji uzdrowienia mojego syna, u którego już w okresie ciąży wykryto liczne wady. Miał się urodzić z kilkoma zespołami objawów. Lekarze i personel szpitalny doradzał aborcję. Modliłam się wtedy do Jana Pawła II, czytałam jego encyklikę o Bożym Miłosierdziu. Odmawiałam też modlitwę do O. Pio oraz Nowennę. Mój syn urodził się zdrowy. Po raz drugi doświadczyłam łaski modlitwy przy narodzeniu córki. Modliłam się o dobry poród, o jej zdrowie i i o własne, bo było zagrożone. To było czwarte cięcie cesarskie. Córeczka urodziła się zdrowa, z uśmiechem na ustach, a ja szybko odzyskiwałam siły. Byłam pewna, że Matka Boska o nas zadba, zaopiekuje się nami, i tak się stało. Po raz trzeci odmawiałam Nowennę w intencji mojego męża, który pogrążył się w depresji, poczuciu beznadziei, utracił pogodę ducha i wycofywał się z życia rodzinnego. Gdy byłam w połowie Nowenny, zaczynałam część dziękczynną, mój mąż uległ wypadkowi w pracy. Gdyby doznał urazu o pół centymetra niżej, prawdopodobnie zmarłby na miejscu. Jestem pewna, że od śmierci uratowała go Matka Boska. Dzięki Nowennie dziś jesteśmy nadal w komplecie, cała rodzina. Odmawianie Nowenny to dla mnie dobry, błogosławiony czas. Czas odzyskiwania nadziei i stawania na nogi. Dziękuję, że jesteś Matko Pompejańska.

- zawsze 

pod ręką!

Różaniec w formie bransoletki

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
też AniaAguchaasia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
asia
Gość
asia

Piękne świadectwo! Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Ilu aborcji można by uniknąć gdyby ludzie ufali Bogu.. Wierzę, że i Twój mąż odzyska radość życia. Pozdrawiam ciepło

Agucha
Gość
Agucha

zawsze gdy czytam że matka 3 albo 4 dzieci odmawia pompejanska to się wstydzę sama za siebie że mi jest tak ciężko znaleźć czas na modlitwę :/

też Ania
Gość
też Ania

Mam dokładnie tak samo.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące