Lidia: Łaski dla chorej na raka

Witam, odmówiłam jedną nowennę za koleżankę w pracy u męża, która chorowała na raka (obecnie jest zdrowa), podczas odmawiania miałam przed oczami wizję jak Mateńka otula ją złotogłowem, czułam wielki spokój wobec tej dziewczyny i pewność, że modlitwa została wysłuchana.Jeszcze dwie nowenny odmówiłam za koleżankę u mnie w pracy chorującą na raka piersi, pierwszą – w intencji jej powrotu do zdrowia, drugą – bez konkretnej intencji – z prośbą aby Mateńka sama wybrała intencję. Pod czas odmawiania pierwszej nowenny widziałam tę koleżankę jakby stała na Golgocie na kolanach przed ukrzyżowanym Jezusem, cała blada i wycieńczona przez chorobę. W miarę odmawiania nowenny obraz ten zmieniał się i koleżanka wyglądała coraz bardziej „po stronie żywych niż po stronie martwych”. W chwili obecnej jest nadal chora, ma chemioterapię, ale cały czas jej choroba przebiega w niezwykle łagodny sposób – w porównaniu z innymi bardzo dobrze się czuje, nie ma charakterystycznych dla innych chorych objawów, wiele razy słyszałam od niej „to cud, że nie jest mi źle, bo innym jest źle”. Wierzę, że będzie dobrze, uważam jednak że Mateńka ma wobec niej plan aby nawróciła się, bo nie jest ona osobą bliską do Pana Boga, i uważa że dobrze samopoczucie zawdzięcza jedynie witaminom które bierze, myśl że to pan Bóg ją wspiera żadnego razu nie przyszła jej do głowy. Mi się wydaję, że to właśnie dlatego jeszcze jest chora – bo musi nawrócić się.

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
krystyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
krystyna
Gość
krystyna

Dlaczego jej tego nie powiesz ze odmawialas za nia nownne?
Ona jak widzisz zawdziecza dobre samopoczucie sobie, daj jej troche do myslenia, zly bedzie kierowal jej myslami w innym kierunku. Moze uda Ci sie zmowic z nia modlitwe, zachec ja…

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…