Asia: Moja miłość

„BOŻE… JEŚLI MOJA MIŁOŚĆ JEST ZŁA TO BŁAGAM ZABIERZ JĄ ODE MNIE, JEŚLI JEDNAK TO ON JEST MI PISANY PROSZĘ WLEJ W JEGO SERCE MIŁOŚĆ DO MNIE…”  To co wyżej zacytowalam to były słowa mojej intencji w NP, którą odmówiłam po raz pierwszy w życiu. Natrafilam na nią przypadkiem w internecie a że od dłuższego już czasu mój związek coraz bardziej zamieniał się w ruiny postanowiłam spróbować. Miłość mojego życia dość mocno mnie wystawiała na próbę. Rozstania powroty ciągłe kłótnie niszczyły Nas niesamowicie. Trochę ponad miesiąc temu postanowiłam zakończyć to co było dla mnie najważniejsze na świecie — związek z osobą która była całym moim życiem i zrobiłam to mimo iż byłam już w trakcie odmawiania NP.
Modliłam się mimo potężnych ran w sercu mimo beznadziei jaka mnie dopadała wytrwałam i skończyłam nowennę . Cóż mogę powiedzieć…
Chyba się udało. Chłopak zapragnął powrotu i mocno żałował popełnionych błędów a do tego zrozumiał jak bardzo jestem dla niego ważna i że tylko ze mną chce być, a ja wiem że Matka Boża mnie wysluchala i dala Nam szanse na odbudowanie związku. Kochani ufajcie i wierzcie bo Bóg nie chce dla Nas źle. Trudno modlić się o powrót kogoś bo każdy ma wolną wolę więc Bóg nie zmusi nikogo do kochania. Ja swoją miłość do Niego oddałam całkowicie Bogu właśnie w tej Nowennie i jestem szczęśliwa bo wiem że skoro mnie wysłuchał i dał Nam szansę to znaczy że moja miłość jest we właściwej osobie.
Boże Dziękuję Ci za Wszystko i Najświętszej Panience za wytrwałość i pomoc.
A Wy kochani Ufajcie bo nikt kto wzywa pomocy nie zostanie jej pozbawiony.
Dziękuję 😊

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

  • Dziękuje za to świadectwo. Motywuje do dalszej modlitwy i do wiary.
    Chociaż szatan daje znać o sobie i robi wszystko żeby nas odciągnąć od modlitwy.

  • Piękne świadectwo! Jestem w podobnej sytuacji lecz wierzę i ufam że Matenka z Jezusem chcą dla Nas jak najlepiej mimo że serce czasem boli trzeba trwać w tym co kochamy ! Dziękuję za piękne słowa i piękne świadectwo 🙂
    Życzę dużo szczęścia i wytrwałości! 🙂

  • NApisalas przez przypadek a przypadków nie ma ! Poza tym ze ten chłopak jest najważniejszy w Teoim zyciu a na którym miejscu za nim Bog ?

    • Hmmm…
      Myślisz karo że gdyby Bóg nie był dla mnie najważniejszy siegnelabym po pomoc do niebios ? Po modlitwę ? Ze trwałabym przez 54dni w codziennej modLitwie? Bóg stworzył kobietę i mężczyznę po to by się kochali a ja całym sercem kocham JEGO . Nasze poznanie to też nie przypadek tylko wola Boga ale nie chce rozpisywać się o całym swoim życiu tutaj. Poza tym połowa ludzkości zmaga się z takimi czy innymi problemami i zauważ że nie wszyscy sięgają po pomoc w modLitwie nie jeden powie ze to abstrakcja i że nie jesteśmy marionetkami na tym świecie! Ten kto wierzy i się modli siłą rzeczy Boga w sercu ma na pierwszym miejscu.
      Pozdrawiam☺

    • Hmmm….
      Myślisz karo, że gdyby Bóg nie był na pierwszym miejscu prosiłabym go o pomoc w sprawach ziemskich? Modlilabym się? Trwalabym przez 54dni w modlitwie i nadziei i to tak potężnej jaką czuje się podczas odmawiania Nowenny? Cała ludzkość ma takie lub inne problemy i tylko połowa wznosi się ku niebu reszta nawet nie pomyśli by podczas trudu prosić niebo o pomoc nie mówiąc o tym ilu jest takich co powie że to abstrakcja i że nie jesteśmy marionetkami na tej ziemi!
      To chyba mówi samo za siebie głupotą jest doszukiwać się na siłę czegoś bo przecież nie opisalam w świadectwie całego swojego życia skąd możesz Ty czy inni wiedzieć jak ono wygląda i jakie wartości mam na pierwszym miejscu. Opisalam kawałek niech on nie będzie jednak odbierany że nic nie jest dla mnie ważniejsze od faceta bo tak nie jest. Bóg stworzył kobietę i mężczyznę po to by się kochali a ja JEGO kocham całym sercem dlatego w chwili trudności zwrócilam się do Boga i nie uważam tego za błąd, ani za wywyzszenie człowieka nad Boga…
      Pozdrawiam:-)

  • Również modlę się o powrót mojej miłości. jest to moja pierwsza nowenna i jest mi bardzo ciężko, tym bardziej, że nie mam z moim byłym żadnego kontaktu, nie wiem co robić, zamiast byc lepiej czuje się gorzej z każdym dniem. Myślicie, że warto kontynuować modlitwę w tej intencji, czy ją zmienić? Będę się modlić dalej, bo tylko modlitwa trzyma mnie przy życiu ale już sama nie wiem o co. O siebie, czy o powrót mojej miłości. Cieszę się Twoim szczęściem! Oby Wam się dobrze wiodło

    • Tak jak napisałam w swoim świadectwie każdy człowiek ma wolną wolę i Bóg nikogo nie połączy na siłę. Jeśli Kochasz szczerze trwaj w modLitwie zwłaszcza ze daje ona potężną siłę i nadzieje na lepsze jutro. Mnie Nowenna ratowala przede wszystkim w momentach naprawdę zlych kiedy serce boli rwie sie a tu taki mur przed nami. Ja również miałam okres gdzie totalny brak kontaktu sprawiał że wątpiłam w sens takiej intencji ale postanowiłam że ją skoncze bez względu na wszystko. Czułam ze nawet jesli moja prosba nie zostanie wysluchana to nic, tak bardzo zawierzylam tej modlitwie ze co by sie nie stalo wiedzialabym ze stalo sie tak bo Bog tak chcial. Zawsze z wiarą i świadomością powtarzałam Boże niech się stanie Twoja wola. Ja otrzymałam więcej modlitwa nauczyła mnie cierpliwości i napełniała spokojem. To było niesamowite co czułam. . Wszystko potrafiło się walić jak domek z kart a ja ze łzami w oczach się modliłam bo modlitwa dawała mi nadzieję że wszystko będzie dobrze bez względu na to co stanie się między Nami. Zaufaj Bogu i przyjmij to co otrzymasz z wiarą nawet jesli nie będzie to w takiej formie jakbyś chciała. Ja życzę wytrwalosci bo wiem jak zło szaleje podczas odmawiania Nowenny jak wprowadza zamęt i zwątpienie i właśnie dlatego trzeba trwać w modLitwie by pokonać to zło. Pamiętaj. .. BOŻE NIECH SIĘ STANIE TWOJA WOLA.

      • Dziękuję za słowa otuchy, wiem, że brak wiary i nadziei mi nie pomaga ale dzięki Tobie dokończę tę modlitwę. Napełniłaś mnie spokojem, oby więcej takich ludzi było wokoło nas, którzy daja nadzieję, a nie ją odbierają.

        • Też jestem w trakcie odmawiania pierszej nowenny w podobnej intencji. Za parę dni kończę część błagalną i czuję się coraz gorzej. Po kilku latach rozstałam się ze swoim narzeczonym, ponieważ nie potrafił się określić co do małżeństwa. Miałam nadzieję, że rozłąka nam pomoże. Minęło już 5 miesięcy, ale jest coraz gorzej. Kocham go z całego serca i jest mi bardzo ciężko, mimo że przychodzi mi to z trudnością zawierzyłam tą relację Bogu i Matce Bożej. Z mojego ludzkiego punktu widzenia, nie jestem w stanie nic zrobić. Dziękuję za Twoje świadectwo, pojawiło się dokładnie wtedy kiedy tego potrzebowałam najbardziej. Przeczytałam je już kilkakrotnie. Daje nadzieję! Życzę Ci wszystkiego dobrego, niech Bóg wam błogosławi!

  • My kobiety robimy z mężczyzn bozkow czym bardzo grzeszymy przeciw pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miało bogów cudzych przede mną. Potem się dziwimy, że odchodzą, cierpimy. Bo są dla nas całym światem. I błędnie. To Bóg ma być najważniejszy.

    • To prawda, zgadzam się. Musimy Bogu i MB zaufać i to w nich pokładać wszystkie nadzieje. Boga musimy mieć na pierwszym miejscu. Dużo par jak już znalazło swoje drugie połówki to zapomina o Bogu wolą iść do kina, na spacer, gdzieś wyjechać. Zamiast iść na niedzielną mszę świętą, nabożeństwo czy po prostu tak w zwykły dzień odwiedzić kościół i pokłonić się Matce Bożej, podziękować za ten piękny dar. Pamiętajmy że to Bóg nam zesłał tą konkretną osobę i to on może ją zabrać w każdej chwili. Dlatego bez względu na to ile mamy spraw, obowiązków powinniśmy mieć zawsze czas dla Boga, na modlitwę. Wtedy dzień jest o wiele łatwiejszy, weselszy, wszystko idzie tak jak iść powinno, bo idziemy z Bogiem. Powodzenia 🙂

  • Czepiaja sie bo „kazdy sadzi po sobie”… mam czasem wrazenie ze ludzie tylko szukaja w tekscie jakiegos zdania, czasem nawet moze zle ujetego-szukaja aby tylko sie przyczepic…

  • Znam chyba tylko dwa małżeństwa,które Jezusa postawiły na pierwszym miejscu.Msze święte,nabożeństwa i zwracanie się do Jezusa i Maryji w trudnych chwilach są jakby ich gwarancją,że omija Ich wszystko złe.W Ich rodzinach brak poważnych chorób,niedostatku,problemów z dziećmi.Wszystko zawierzają z ufnością.
    Ci,którzy tak jak napisałaś Bombi, zapomnieli o Bogu borykają się z problemami i pytają jeszcze „dlaczego!?”
    Wszystko musi dziać się zgodnie z Wolą bożą,jeśli działamy ze swoją,to nic się nie uda.

    • Do Katarzyna:
      Pewnie że się nie uda. Tak samo jest jak mężczyzna czy kobieta odchodzi do drugiej osoby. To myślisz że będzie im sie wiodło cały czas? Będą szczęśliwi?? Nie. Może początkowo tak. Dlatego ze diabeł wkroczył między nimi. To sprytna bestia. Na początku jesteś jesteś siódmym niebie Ale Ale czasem da o sobie znac. Jak nie teraz to za rok 2.lata moze nawet 5 lat. Nigdy nie można zbudować szczęścia na czyims nieszczęściu. I to chodzi czy o małżeństwo czy o narzeczenstwo. Jedna strona zawsze będzie cierpieć bez swojej winy. Bo on/ ona odszedł do drugiego. Ja rozumiem ze ludzie sie rozstaja i łączą Ale nie powinno krzywdzic innych i bawić się uczuciami. Bo prędzej czy później dosiegnie ich ręką sprawiedliwości. Wiem co mówię. Co innego jest jak para się rozstaje bo do siebie nie pasują. Każdy idzie jak narazie samotnie w swoją stronę. Szukając szczęścia. A co innego zostawiając dł kogoś innego. To boli najbardziej osobę która została odrzucona.

      • Myślę, że każda historia jest inna. Co w sytuacji gdy jedna z osób widzi bardzo wyraźnie, że z tym konkretnym człowiekiem nie zbuduje trwałej relacji, a ten drugi człowiek nie przyjmuje tego do wiadomości? Cierpi, przeżywa koszmar, ale nie przyjmuje do wiadomości, że z tym wybrankiem czy wybranką nie zbudują dobrego małżeństwa. Wiem, że to może zabrzmieć okrutnie, ale lepiej się rozstać przed ślubem nawet jeżeli oznacza to cierpienie własne i drugiej osoby (to niestety wręcz nieuniknione) niż na siłę wiązać się sakramentem małżeństwa. Wtedy dopiero można zafundować koszmar sobie, tej drugiej osobie i dzieciom.

    • Ludzie zawierają sakrament małżeństwa na różnych etapach wiary. Bywa i tak, że są do tego tak naprawdę niegotowi (nie ta świadomość, nie ten czas, a bywa, że i nie ta osoba). Bywa, że jeszcze nie doszli do etapu pragnienia życia z Panem Bogiem.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!