Anonim: Powstrzymanie choroby

Witam. w połowie stycznia moja mama miała kolejną remisji choroby (choruje na przewlekłą białaczkę) tradycyjnie chemię już zawiodły dawały efektu, ale jakimś cudem mama dostała się na badania kliniczne i dostała nowy lek który był na niej testowany pomagał ale do stycznia jak tylko mamie pogorszyły się wyniki została odsunięta od programu, choroba bardzo szybko postępowała. Lekarz który się nią zajmował nie miał dobrych informacji nie mógł znaleźć odpowiedniego leczenia dla mamy. Ja szukając coś w internecie znalazłem wzmiankę o Nowenie Pompejańskiej poczytałem trochę o tym (w sumie nawet nie umiałem odmawiać różańca) postanowiłem się modlić kupiłem sobie różaniec i odmówiłem pierwszą Nowennę w trakcie modlitwy poczułem się bardzo spokojny czułem że wszystko będzie dobrze. Już nie pamiętam ale chyba dzień po pierwszej nowenie lekarz zadzwonił że jest szansa rusza nowy program badawczy i zakwalifikuje mamę na leczenie jeśli dotrwa a był już bardzo kiepsko. Po bardzo ciężkim miesiącu walki mojej mamy z chorobą dostała lek który błyskawicznie zatrzymał postęp choroby dziś mama czuje się bardzo dobrze kolejny raz udało się powstrzymać chorobę mam nadzieję że na długo. Jestem pewny że to zasługa Najświętszej Panienki. Mimo że czasem nie mogłem się skupić podczaszs modlitwy i to było dalekie od ideału to moje prośby zostały wysłuchane i dalej modlę się z różańcem może nie codziennie ale często.

Miesiąc ku czci 

św. Józefa

- AUDIOBOOK

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!