Sylwia: Uwolnienie z nałogu i przemiana męża

Witam. To moje pierwsze świadectwo i pierwsza nowenna. Modliłam się o nawrócenie mojego męża, aby przestał pić i zbliżył się do Boga. Mój mąż kiedyś chodził do kościoła ale im dłużej że sobą byliśmy to przestawał chodzić. Bywało tak ostatnio że nawet w roczne święta nie poszedł się pomodlić. Za to coraz częściej siedział w garażu i popijał piwo. Odkąd go znam nie stronił od alkoholu, wszystko było zatapiane w alkoholu, radość, złość, urodziny, święta, kłótnie, narodziny dzieci. Miałam już dość i walczyłam z tym więc zaczął pić po kryjomu. Bywało że wychodził z psem i wracał już nie taki jak powinien i szedł spać. Znajoma namówiła mnie żebym pojechała z mężem na mszę do o.Daniela do Czatachowy. Tam powoli się zaczęła przemiana mojego męża. Duch Święty to dotykał, ale po powrocie po 2 tygodniach znów było to samo. Zaczęłam więc nowennę. Było ciężko, mam dwójkę dzieci 13 i 4 lata. Praca, dom, lekcje że starsza córka, synek w ciągłym biegu. Mogłam się modlić dopiero jak synek poszedł spać. Czasami skończyłam modlić się przed sama północą a rano na 7 miałam do pracy. Czułam, że nie dam rady ale wiedziałam, czułam że mama mnie wysłucha, wiedziałam że widzi jak jest mi ciężko. Jak byłam na początku części dziękczynnej, mąż był sam na pielgrzymce na Przeprośnej Górce, po mszy zadzwonił do mnie i powiedział : żono mi się wszystko zmieniło, całe moje życie, wiem że źle robiłem. Serce mi zadrżało. Powiem Wam, że mój mąż codziennie się modli, chodzi do kościoła, do spowiedzi regularnie, nie pije. Jest w akcji katolickiej wraz z naszymi przyjaciółmi. Spotykają się na różańcu i wychwalaja razem Maryję. Niestety że względu na obowiązki przy dzieciach ja zostaje w domu i …. przyznam że czas mi jestem zła, bo wcześniej byłam sama bo pił a teraz jestem sama bo to cały czas nie ma. Ale cały czas walczę żeby ten zły nie wrócił do naszego życia. Ale nerwus że mnie dobry więc uwierzcie że jest mi ciężko 😉 Chciałabym podziękować z całego serca oczywiście Maryi i mojej kochanej koleżance Ani za to że pomogła mi odzyskać małżeństwo. Kochani modlitwa działa cuda. Uwierzcie, Maryja kocha nas całym sercem, a nam co pozostało jak nie wtulić się w jej gorące serce i gorąco modlić się o życie wieczne.
Amen

Msza Św.

w Pompejach 

25 grudnia 2018 

9
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
4 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
9 Autorzy
elaSylwiaSylwiaSylwiaRadek Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
enia
Gość
enia

Warto pojechać na spotkania do o.Daniela, albo odsłuchać na yt tych spotkań
Szczęść Boże

Sylwia
Gość
Sylwia

Warto. Polecam każdemu nawet kto nie ma problemów.

Ewa
Gość
Ewa

Sylwio, niech Matka Boża ma Ciebie i Twoją rodzinę w swojej opiece! Szczęść Wam Boże!

Sylwia
Gość
Sylwia

Dziękuję ❤

Krystyna
Gość
Krystyna

Szczęść wam Boże.

Karolina
Gość
Karolina

Moj mąż też pił po kryjomu jak się wszystko wydalo po 0,5r pił s domu.chociaż się domyślałam zarzekał się że nie.Przeszlam piekło z nim.Bylo znęcanianie psychiczne z jego strony.Dla dobra dziecka schodzilam z synem z domu.Przestalam gotowac kiedy pił i uzalal się nad soba.Bylo beznadziejnie między nami.Mialam dość chciałam rozwodu z drugiej strony modliłam się nowenna i Bóg wysluchal.Sama poszłam na terapię on nie chciał do czasu.Od prawie 6miesiecy stara się być trzeźwym.Ja jestem już po terapii mąż dalej Chodzi na AA ,do psychologa wszystko zawdzięczam Panu Bogu i Matce Bożej.Maz chodzi ze mną i synem do kosciola.Korzysta czasami że… Czytaj więcej »

Radek
Gość
Radek

Pani Karolino kiedyś była tutaj na forum osoba która podawała mężowi który pił zioła które rosną w Kanadzie i można je unas kupić i jak czytałem na temat tych ziół to było napisane ze alkoholik przestaje pić i zapomina o potrzebie sięgania po alkohol poszuka pani na internecie bo nazwy juz nie pamietam

Sylwia
Gość
Sylwia

Wiem co Pani czuje. Proszę się nie poddawać. Proszę pojechać do o. Daniela tam są cudowne mszę nie tylko uzdrawiające ciała ale również susze i serce.

ela
Gość
ela

Nie wierzę w siłę modlitwy. Mój syn był alkoholikiem. Modliłam się 12 lat. Nowenny pompejańskie tez odmawiałam. Im więcej modliłam się tym więcej pił. Alkohol tak wyniszczył jego ciało, że w końcu umarł. Łaski bywają ale nie dla wszystkich.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…