Maria: Szczęśliwy poród

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica. W ostatnich tygodniach przed rozwiązaniem podjęłam się odmawiania Nowenny w intencji szczęśliwego porodu, nowennę zakończyłam na kilka dni przed terminem. Niecierpliwiłam się z powodu długiego oczekiwania na jakiekolwiek oznaki rozpoczynającego się porodu, w końcu nadszedł dzień, kiedy poczułam prawdziwe regularne skurcze. Mój kochany synek urodził się szczęśliwie 7 kwietnia, w pierwszą sobotę miesiąca, w przeddzień Święta Bożego Miłosierdzia. Wierzę, że Maryja czuwała nad wszystkim. Sam poród nazwałabym trudnym, akcja porodowa rozwijała się bardzo wolno, a bóle wraz z upływającymi godzinami narastały, w końcu na dyżur przyszedł pan doktor, który sprawdził moją sytuację, później wszystko potoczyło się bardzo szybko, podjęto decyzję o cesarskim cięciu z powodu słabnącego tętna dziecka. Jak się okazało później, mój synek był owinięty 2x pępowiną dookoła szyi. Gdyby nie stanowczość pana doktora, wszystko mogłoby się zakończyć tragicznie. Synek otrzymał od lekarzy 10/10pkt w skali Ap, rośnie zdrowo, nie brakuje mu apetytu, a mi pokarmu dla niego 🙂 Ktoś mógłby powiedzieć – i co z tego, skoro wcześniej musiałaś swoje wycierpieć. Owszem, ale teraz uważam, że to też była łaska dla mnie, żebym nabrała odwagi i w pełni pokochała moje dziecko. Być może gdyby wszystko z góry poszło jak po maśle, nie doceniłabym aż tak tego daru od Boga jakim jest moje dziecko. Mimo przeżytego bólu i lęku nie obawiam się przyjęcia kolejnego dziecka, wiem że Maryja nad wszystkim czuwa.

  • To jest łaska, jesteście razem. Życzę Wam błogosławieństwa Bożego i opieki Maryi. Niech maluszek chowa się w zdrowiu.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

    STRON 

    dla "Królowej  Różańca Świętego"

    8