Magdalena: Po prostu zaufać

Szczęść Boże!
Odmówiłam w życiu 3 Nowenny (niedługo zacznę 4), ciężko mi wypowiedzieć się na temat efektów.
Jeśli chodzi o 1, to otrzymałam znak (również wymodlony), który był obietnicą, że moja prośba zostanie wysłuchana, wierzę, że tak będzie, w odpowiednim dla mnie czasie.2 dotyczyła łask i szczęścia dla osoby, z którą właściwie nie mam kontaktu, więc trudno mi powiedzieć, jakie zmiany zaszły w jej życiu, ale wierzę w dobroć Mateczki i w to, że zajmie się tą osobą.
3 dotyczyła nawrócenia mojego taty. Na razie nic się nie zmieniło, tata wciąż jest bardzo daleko od Boga, ale ufam, że w końcu nadejdzie ta chwila, kiedy On przemieni jego serce.

Jeśli chodzi o mnie, to modlitwa przyniosła mi spokój, oprócz tego poczułam taki „głód modlitwy”, bardzo często czują silną potrzebę rozmowy z Bogiem, wzrosło też moje zainteresowanie sferą duchową. Mam momenty, kiedy działa zły i kiedy mam poczucie, że grunt chwieje mi się pod nogami, ale wtedy bardzo często przypominam sobie te wszystkie dobre chwile w życiu, które dał mi Bóg, przypominam sobie również o tym, że całe moje życie jest pod Bożą kontrolą i że mam po prostu Mu zaufać.
Oprócz tego Bóg „natchnął” mnie do pójścia na mszę św. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie i już kilka razy dostałam ogromną łaskę spoczynku w Duchu, który umocnił mnie w wierze i zaufaniu do Boga oraz pokazał jak bardzo Bóg mnie (nas) kocha.

Za to wszystko – chwała Panu!

Helena Pelczar

- zapomniana stygmatyczka

Spisana przez naocznych świadków. Świadectwo objawień Pana Jezusa

i Maryi. Historia przyjaźni z Aniołem Stróżem.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące