Jędruś: Świadectwo inżyniera

Chociaż tytuł sugerowałby dużą logikę w poniższym świadectwie, to mimo wszystko zacznę od końca. Jeśli zastanawiasz się nad odmówieniem nowenny – to nie bój się, ale Zaufaj Bogu. W słowo „inżynier” wpisz swoje imię – będziesz wiedział że czekają na Ciebie trudności – ale i zrozumiesz jaka łaska czeka na Ciebie…
Cechy charakterystyczne jakie zaobserwowałem w trakcie odmawiania nowenny:
– Potężna walka duchowa, i potężny szturm złego aby złamać inżyniera podczas nowenny, albo tuż przed.
– Ból fizyczny pojawiający się po kilkunastu dniach – chociaż doskwierający – okazuje się bardzo słodki na koniec dnia.– Inżynierowi towarzyszą duże „Rozproszenia” podczas odmawiania nowenny. Z początku bardzo się tym irytuje i uważa że nie jest w stanie, że nie jest godzien. Dopiero po czasie pojmuje że rozproszenia są owocem walki, owocem upadku. Walka z nimi okazuje się trudna…
– Inżynier prowadzi dość zabiegane życie, czasem żeby dać radę w obowiązkach dnia codziennego/podróżach/zabawie z dziećmi i czasem dla żony, musi realizować nowennę w różnych nietypowych miejscach: Lotnisko, samochód, hotel, samolot. Z początku inżyniera ogarniał smutek i zniechęcenie – z czasem inżynier odczuł że nawet taka modlitwa ma swoją wartość. A może i wyższą niż się inżynierowi wydawało.
– To co inżyniera dotknęło najbardziej – to Spokój ducha, który wkracza tam gdzie był zamęt, ból, rozpacz, płacz, zniechęcenie, smutek. Niesamowita łaska.
– Po skończonej nowennie – gdy inżyniera stopniowo pochłaniało ponowne „zamroczenie” i ogarniał go ból i smutek – poczuł on głód. Nieodparty głód modlitwy do Pani Niebieskiej. Ona będzie Cię wołać, będzie Cię szukać – nieważne jak głęboko znów wpadłeś w otchłań…..a inżynier wpadł….
– W trakcie nowenny i pod jej koniec – zaistniały cuda których inżynier się nie spodziewał. Przebudzenie/uświadomienie/lekkie nawrócenie osób które po prostu miały kontakt z inżynierem. Poprawa relacji z osobami których to popraw inżynier się nie spodziewał.
– Inżynier zrozumiał jak przebaczać. Zobaczył że pod Krzyżem Najświętsza Maryja przebaczyła nam to że zabiliśmy Jej Syna. Jej przebaczenie Inżyniera przepełniło – tak że i on przebaczenie zapisał w swoim sercu dla osób które wyrządzili mu krzywdę.
– Inżynier uzyskał świadomość swojej miernoty, swojego nicestwa.
– Inżynier zrozumiał jak wielki błąd popełnił osądzając innych, zrozumiał że nie ma prawa do osądu jako że jego pogląd sprawiedliwości jest płaski, w porównaniu do wszystkich wymiarów przestrzennych sprawiedliwości Bożej.
– Inżynier przez lat wiele był ogarnięty grzechem masturbacji. Tłumaczenie Inżyniera było łopatologiczne: nic złego nie robię, robi tak każdy, lepiej oglądać gołe panie na monitorze i się masturbować niż zdradzać żonę. Przecież w telewizji mówią że masturbacja jest zdrowa, pozwala poznać siebie samego. Inżynier był w błędzie – śmiertelnym błędzie. Inżyniera dotknęło gdy zrozumiał że przez 12 lat zdradzał swoją żonę przed ekranem komputera. Że za każdym razem gdy zasiadał przed monitorem i ulegał pokusie – to nie było w tym zabawy, patrząc na panią z komputera – wyobrażał sobie siebie z nią. Inżynier po latach zrozumiał jak wielką krzywdę wyrządził swojej żonie. przez 12 lat, 250 dni w każdym roku, czasem pomnożyć przez 2……lepiej nie liczyć, chodź inżynier w matmie biegły.
– Inżynier zrozumiał że problemy jego małżeństwa, w jego rodzinie, to nie wcale fochy żony, nie trudna sytuacja życiowa czy osobista. Ale to sam inżynier pogrążał swoje małżeństwo w rozpaczy.
– Inżynier zrozumiał że idzie na wojnę, Anioł jego przewodnikiem, Jezus jego tarczą, Maryja mieczem jego. Inżynier często upada, często podejmuje tragiczne decyzje. Ale miłość i przebaczenie towarzyszy mu w najtrudniejszych chwilach walki.
– Inżynier był atakowany, atakowano go wieczorem, atakowano go w nocy, nagle budził się w środku nocy, czuł się słaby i opuszczony, zły pokazywał mu straszne obrazy wieczorami, tylko po modlitwach dręczenie odpuszczało. Michał Archanioł Inżynierowi wiele wsparcia w tym udzielił.
– Inżynier czuł nieopisaną chęć, nieopisaną ciągotę aby poprosić Pana Jezusa o pomoc. Eucharystia i Spowiedź – tego oręża zły nie zdzierżył.
– Inżynier w swojej intencji wciąż się modli, chociaż często wyrastają przed nim przeszkody – których myśli że nie pokona – to jednak walczy dalej. Wie że z Maryją w sercu nic mu nie będzie straszne. Inżynier często błądzi i gubi drogę, nie podąża za wskazówkami swojego Towarzysza, przewodnika Anioła Stróża. Ale walczy, walczy….walczy.

Skoro wstęp i zakończenie w pierwszych akapitach to nie przedłużam. Zaufajcie Jezusowi i módlcie się do Maryi poprzez pompejanke – nawet wtedy gdy myślicie że sytuacja już przegrana, że już nie ma sensu. Inżynier cały czas się uczy – że im bardziej mu się wydaje że już się nie podniesie – tym silniej Maryja wyciąga go z bagna.
Z Panem Bogiem.

ORYGINALNE

 

KUBKI

CERAMICZNE

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
Pierre_eniaBożenaPiotrMK Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
MK
Gość
MK

Dobrze,ze zrozumiales,ze masturbacja to wielki grzech.Lepiej pozno niz wcale.Naukowcy mowia,ze to zdrowe…ale wlasnie zly ma na tej ziemi swoich naukowcow którzy już nie jedna bzdure ludziom wcisnęli i nadal wciskają… Badzmy czujni i uczmy się rozeznawać bo wszędzie zlo nas otacza.zly przejmuje nad nami często myśli i kontrole w sposób niezauważalny…Pierwsza rzecza w której go upokarzasz to wlasnie Spowiedz i Eucharystia.To bardzo ważne i najważniejsze.Zostan z Bogiem,aby Twoja bliskość z Nim była coraz wieksza tego Ci zycze!Dziekuje za Twoje swiadectwo.

Piotr
Gość
Piotr

Czy małżeństwo przetrwało tak wielka próbę?

Bożena
Gość
Bożena

Piękne świadectwo ja też odmawiam Nowennę Pompejańska od dwóch lat bez przerwy w intencji uzdrowienia mojego męża i mocno wierzę że Maryja wyprosi u naszego Pana Jezusa ten cud .ja się nie poddam i wy też trwajcie w modlitwie mimo ataku złego.Codziennie czuję ten atak na swojej skórze dlatego zawsze mam przy sobie różaniec i gdy nie mam siły ściskam go mocno w dłoni i mówię Jezusku Mateńko pomóżcie i pomagają.

enia
Gość
enia

Bożenko myślałam o Tobie i mam Cię. Rozpoczęłam modlitwy do św.Michała Archanioła , jest modlitewnik „Wielkość Świetego Michała Archanioła” , m-czne nabozenstwo w sprawach trudnych. Prosze tego Świetego o opiekę i ochronę. Odmawiam to nabożenstwo przed spaniem i po modlitwie mam wrażenie ze jestem na wyższych wibracjach , polecam Tobie.
Jesli nie znasz to poczytaj o balsamie kapucyńskim-stara ulotka i wejdź na forum co inni piszą o tym balsamie
Zycze Ci aby Twoje modlitwy zostały wysłuchane

enia
Gość
enia

Inżynierze Szczęść Ci Boże!

Pierre_
Gość
Pierre_

Chyba najlepsze świadectwo, jakie w tym roku odnalazłem w czeluściach internetu. Po ministrancku: Króluj nam Chryste – zawsze i wszędzie !!!

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz -