Monika: Poznanie wiary

Zacznę od tego, ze mam 30 lat. Byłam wcześniej w dwóch długich związkach. Od dwóch lat byłam sama. Ponownie zaprosiłam Boga do swojego życia około 2 lat temu. Po tych wszystkich doświadczeniach założyłam sobie ze chce mieć dobrego chłopaka i co najważniejsze wierzącego. Mówiłam sobie i innym ze jak tylko poznam takiego co nie wierzy to w ogóle w taka relacje nie wejdę. Z moim obecnym chłopakiem jestem od 5 miesięcy. Jest ode mnie 4 lata młodszy. Starał się o mnie około roku, dwa razy mu dałam kosza bo nic do niego nie czułam. Za trzecim razem postanowiłam, ze dam mu szanse mimo tego ze na tamten moment nic do niego więcej nie czułam. Wiem, ze jest cudownym człowiekiem. Pierwszy miesiąc ciagle się zastanawiałam i myślałam ze nic z tego nie będzie bo u mnie się nic nie zmienia. Jak zapytałam go kiedyś czy wierzy w Boga powiedział ze tak i ze czytał kiedyś pismo ale do Kościoła nie chodzi. Pomyślałam sobie, ze jest ok jak już wierzy a reszta może przyjdzie z czasem. Po około dwóch miesiącach zaczęłam się w nim zakochiwać. Pokazał swoje prawdziwe „ja” bez strachu ze mogę odejść i tak bardzo mi się spodobał i przypasował. Jednak podczas przypadkowej rozmowy wyszła sytuacja ze on nie miał nigdy ani komunii ani bierzmowania, bo jego babcia jest świadkiem Jehowym i on na tej wierze był wychowywany i uczony. Przez chwile załamałam się tym faktem. Po dalszych rozmowach i wyjaśnieniach okazało się ze miał chrzest w kościele katolickim a później rodzice nie wdrażali w nim tej wiary ze względu na babcie i ze byli zdani na jej los gdyż mieszkali u niej w domu razem z reszta swoich dzieci. Moj chłopak nigdy nie został świadkiem Jejowym i tez od dłuższego czasu nie miał z ta religia styczności. Jak tylko się o tym dowiedziałam zaczęłam w tej intencji odmawiać nowennę pompejańską. On już na samym początku nowenny powiedział mi ze chce poznać moja wiarę. Chodził ze mną czasem na msze i niekiedy to on mi to proponował. Byliśmy również na kazaniu Ojca Szustaka i rozmawialiśmy o tym dużo. Dodam ze od początku związku ja mu powiedziałam ze chce żyć w czystości do ślubu mimo ze dziewica już nie jestem a on na to się zgodził i mnie wspierał żeby nam sie udało. Modlimy się tez razem , czasem na głos a czasem w ciszy. On się modli za mnie a ja za niego. Obecnie moj znajomy ksiądz będzie go prowadził i pokazywał mu Jezusa i Maryje i wiarę a jak dobrze pójdzie już w maju lub czerwcu przyjmie komunie i bierzmowanie :))) Maryja i Bóg zdziałali cuda a nowenna w tym wszystkim bardzo pomogła i mam wrażenie ze przyspieszyła to w tempie turbo 🙂 a ja tez mam lekcje ze nie można tak kategoryzować ludzi i zakładać swojego planu w głowie ze tak ma być jak chce i koniec. Jak widać Bóg na mojej drodze postawił kogoś kogo nigdy bym nie wzięła pod uwagę przez religie jak bym się od razu dowiedziała.

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
mena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
mena
Gość
mena

Czytając Twoje świadectwoto jakbym cofnęła się w czasie po za tylko tym faktem że mój mąż nie miał styczności ze świadkami J. Z perspektywy 20lat musze powiedzieć ,że Bóg ma niesamowity Plan na nasze życie. Po krótce mój mąż i jego rodzina wogóle nie chodzoli do Kościoła tzn . nie żyli wiarą ktòrą przekazali im ich przodkowie jak się o tym dowiedziałam jak również to że jest młodszy odrazu z nim nie chciał wchodzić w związek. Jednak w sercu czułam niepokój jak się poddałam i powiedziałam ok Boże jak Ty go Sam dla mnie wybrałeś niech będzie jak Ty chcesz.… Czytaj więcej »

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________