Lidia-Maria: Choroba powoli zanika

Od kiedy pamiętam Matka Boska zawsze towarzyszyła mi w trudnych chwilach . Była ze mną na maturze, na egzaminach. To dzięki Niej doświadczyłam jak cudownie być kochaną żoną , matką dwóch upragnionych i wymodlonych synów . Nadal ciężko mi o tym pisać, ale po wielu szczęśliwych latach nadszedł czas próby – choroba męża. Znów moje modlitwy powędrowały do Kochanej Mateńki. W tych trudnych chwilach przed operacją męża modląc się razem z synami doznałam czegoś , czego nie jestem w stanie opisać. Wiem, czułam to , że Najświętsza Panienka jest razem z nami.
O Nowennie Pompejańskiej słyszałam od koleżanek. Wtedy myślałam , że to jest niemożliwe: zmawiać aż trzy różańce w ciągu jednego dnia, ale niemożliwe stało się realne. Kiedy w leczeniu mojego męża pojawił się kryzys – progresja choroby. Za namową chrześniaczki przystąpiłam do Nowenny Pompejańskiej. Już w połowie pierwszej Nowenny Matka Boska wysłuchała mych modlitw. To dzięki Niej na naszej drodze stanęła mądra i kompetentna pani doktor, pojawiła się możliwość leczenia nowotworu nowoczesnymi terapiami. Dziś jestem w trakcie odmawiania ósmej Nowenny.Mój kochany mąż czuje się bardzo dobrze , jest cały czas w trakcie leczenia a wyniki są super! Choroba powoli zanika. Dziękuję Ci za łaski Najświętsza Panienko. Miej nas nadal pod Swoją opieką.

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
AlagrazynaAndrzejAneta Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Aneta
Gość
Aneta

Piekne 🙂

Andrzej
Gość
Andrzej

Chwała Bogu! Ja też doznałem łaski uzdrowienia w chorobie nowotworowej dzięki Nowennie Pompejańskiej.

grazyna
Gość
grazyna

CHWAŁA PANU !!

Ala
Gość
Ala

Chwała Panu na wysokościach !!!

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące