Lena: Miłość do męża

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica. Sama widzę jak chętnie czytam świadectwa innych ludzi, a wysłuchane prośby i optymizm osób je składających są dla mnie wielką motywacją do odmawiania pompejanki. Dlatego czuję się w obowiązku do Matki Bożej, a także wszystkich miłośników tej cudownej modlitwy, aby złożyć swoje już drugie świadectwo. Chciałabym napisać o ostatniej nowennie, którą ukończyłam miesiąc temu. Była najpiękniejsza ( odczuwałam wielką więź z Matką Bożą i Jezusem), ale również najtrudniejsza. Moją prośbą było wskrzeszenie miłości do mojego męża. Po kryzysie, który przeszliśmy wiele lat temu, po prostu przestalam go kochać. Pomimo jego starań, zmiany na lepsze, ja zauważałam w nim tylko wady, zarówno fizyczne jak psychiczne. Słowo „ kocham Cię” nie mogło przejść mi przez gardło. Prosiłam w modlitwie Mateńkę o miłość do Niego, gdyż zdrowe i kochające się małżeństwo jest fundamentem absolutnie wszystkiego. Niestety złemu to się nie podobało. Na początku wszystko szło pod górę. Mój stosunek do męża z obojętności zmienił się w niechęć, nie mogłam na niego patrzeć. Moje zachowanie spowodowało, ze maż chciał się nawet wyprowadzić. Zły w nocy mnie dusił, a punktem kulminacyjnym był wypadek samochodowy, w którym uczestniczyła cała nasza czteroosobowa rodzina. Tylko prawdziwy cud, a wiem ze tak było, pozwolił nam wyjść z tego bez szwanku. Opieka MATEŃKI!! Od ukończenia nowenny minął miesiąc. Myślałam, że Maryja ma na mnie jakiś inny plan, którego nie rozumiem, lub, że mnie nie wysłuchała. Jednak Mateńka wyprosiła dla mnie łaski u swego Syna. Na chwilę obecną muszę powiedzieć, ze moje relacje z mężem bardzo się poprawiły. Zaczęłam na niego patrzeć w zupełnie inny sposób, przytulam się do niego, nie kłócimy się. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć, gdyż w jego zachowaniu nic nadzwyczajnego się nie zmieniło, co by mogło mieć wpływ na mnie. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale ufam. Kochani ufajcie Matce i wielbijcie Jezusa Chrystusa z Nimi życie jest prostsze i spokojniejsze dlatego nie wiem dlaczego tak wielu z nas świadomie z tego rezygnuje nie podejmując modlitwy. Z Panem Bogiem.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
LenaEwaAnnaEla Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ela
Gość
Ela

W kazdym malzenstwie sa wzloty i upadki. Jednak dobrze jest miec przy sobie osobe bliska, z która mozna rano wypic kawe, porozmawic , czasami po prostu posiedziec w milczeniu. Z pani swiadectwa wynika ze maz stara sie poprawic relacje miedzy wami. Zycze wam wszystkiego najlepszego, abyscie na nowo siebie odkryli.

Anna
Gość
Anna

Piękne Świadectwo:)
Dużo miłości dla Waszej rodziny

Ewa
Gość
Ewa

Niech Wam Bóg błogosławi!!!

Lena
Gość
Lena

Dziękuję Wam wszystkim za piękne słowa i błogosławieństwo:)

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!