Katarzyna: W Matce Bożej odnalazłam cudowną opiekunkę

Moje świadectwo dotyczy daru macierzyństwa, który wyprosiła mi Matka Boża. 3 lata temu lekarze nie dawali nam z mężem prawie żadnych szans na naturalne poczęcie dziecka. Było to związane z moimi problemami zdrowotnymi. Po tym, jak zaczęłam się badać w kierunku niepłodności, co rusz diagnozowano u mnie jakąś nową chorobę. Z ust lekarza usłyszałam wprost, że moimi problemami można by obdzielić 10 kobiet. Nawet na in vitro, którego nie braliśmy pod uwagę, zostawało według lekarzy niewiele czasu. W intencji poczęcia dziecka odmawiałam wiele modlitw, w tym także dwukrotnie nowennę pompejańską . Przyznam, że w pewnym momencie straciłam już nadzieję, i zaczęłam sądzić, że Bóg chce dla nas innej drogi do zostania rodzicami, np. tej adopcyjnej. Byłam już bardzo zmęczona psychicznie staraniami i wyczekiwaniem na upragnioną ciążę. Planując udział w kursie rekolekcyjnym, postanowiłam prosić Boga o wskazanie mi, czego ode mnie chce w życiu, jaki ma dla mnie plan. Wtedy właśnie wydarzył się cud. W przeddzień rozpoczęcia kursu, i – co dla mnie jest też szczególnym znakiem – w przeddzień Dnia Matki, dokładnie 25. maja, dowiedziałam się, że będę mamą! Kurs przeżyłam niezwykle intensywnie, oczywiście spowodowały to także emocje towarzyszące tej radosnej nowinie, i dziś mogę stwierdzić, że przyniósł wielkie owoce. Całą ciążę (prawie od pierwszego dnia, gdy się o niej dowiedziałam), odmawiałam nieustannie Nowennę Pompejańską. W Matce Bożej odnalazłam cudowną Opiekunkę i Powierniczkę. Czułam wielokrotnie, że czuwa nade mną i Maleństwem. Powierzyłam jej całkowicie siebie, męża i nasze Dzieciątko. Gdy przeżywałam lęki związane z porodem i zdrowiem dziecka, również zawierzyłam jej wszystko. Podczas porodu, który przebiegł szybko i bez komplikacji, doświadczyłam także jej matczynego i kobiecego wsparcia. Jeszcze w trakcie trwania porodu odmawiałam ostatnie dziesiątki części błagalnej nowenny, chcąc zdążyć przed północą. Nasz synek urodził się tuż po północy, w pierwszym dniu części dziękczynnej nowenny, co dla mnie także jest niezwykłym dowodem opieki Matki Bożej. Część dziękczynną mogłam więc już ze wzruszeniem odmawiać mając na rękach synka. Dziękuję Ci Matko Boża z całego serca za wszystko, co dla nas uczyniłaś! Chwała Panu!

Dewocjonalia

ze św. Antonim!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
justyna
justyna
16.03.18 14:36

Szczęść Boże! Jestem pod wielkim wrażaniem jak czytam i musze przyznać ze jestem w tej samej sytuacji i czekam na cud chodź czasem juz naprawdę tez wątpię ale wierzę w to mocno ze Bóg mnie nie zostawi. I ośmielam się również prosić o modlitwę wstawienniczą w mojej intencji.

Basia
Basia
16.03.18 14:54

Chwała Panu i Matce Najświętszej! Ośmielam się prosić o modlitwę w intencji CUDu poczęcia zdrowego potomstwa dla mnie i mojego męża. Bóg zapłać i Szczęść Boże 🙂 Błogosławieństwa Bożego życzę wszystkim modlących się.

Krystyna
Krystyna
16.03.18 17:20

Niech Bóg będzie błogosławiony! Chwała Królowej Niebios i ziemi!

Maria
Maria
16.03.18 18:57

Niesamowite zbiegi okoliczności!

Ewa
Ewa
17.03.18 09:32
Reply to  Maria

To nie zbiegi okoliczności 🙂

5
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x