Dorota: Czuję się silniejsza

witam. swoja pierwsza nowenne skonczylam 2 msc temu. dowiedzialam sie o niej przypadkiem na profilu spolecznosciowym. zaczelam o niej czytac i zaczelam przegladac swiadectwa innych. myslalam zeby zaczac sie modlic ale caly czas w glowie mialam ze nie dam rady. gdzie codziennie 3 czesci rozanca jak czesto nawet jednego ojcze nasz nie zmawialam w ciagu dnia… ale cos mnie natchnelo 7 pazdziernika w swieto krolowej rozanca…. przypadek? a moze wola boza.. zaczelam. niestety po 17 dniach nastapila przerwa zwyczajnie zapomnialam odmowic przez nadmiar obowiazkow. i nastepnego dnia zastanawialam sie czy odmawiac dalej (bo przeciez nie mozna) czy odpuscic. i wtedy widzialam znaki od boga. nagle w telewizji trafilam na program gdzie ktos mial koszulke z tzw. „okiem boga” a nastepnie widzialam ten symbol na murze.. codziennie tamtedy przejezdzalam a zobaczylam go.pierwszy raz akurat dwa dni po przerwaniu nowenny.. zaczelo mnie to zastanawiac. ale poddalam sie. po kilku tygodniach znowu naszla mnie mysl ze musze zaczac. teraz mi sie uda. i wiecie co? udalo sie. kazdego dnia modlilam sie. czasami lezac czasami w pol snie czasami podczas jazdy samochodem. ale kazdego dnia odmowilam rozaniec. i przypominalo mi sie nagle niespodziewanie jakby jakis glos w glowie: hej jeszcze rozaniec dasz rade. i skonczylam ! z kazdym dniem czulam sile i obecnosc boga. przy kazdej modlitwie szybciej bilo serce. moja intencja bylo uzdrowienie z nerwicy/tezyczki (bo lekarze nie wiedza co dokladnie..). i kazdego dnia bylo lepiej. oczywiscie zdarzaly sie ataki ale bylam silniejsza od razu zaczynalam sie modlic. i malymi krokami to oswajac. po zakonczeniu nowenny dalej mam te objawy dalej jest czasami ciezko ale czuje sie silniejsza. Maryja uzdrowila mnie z grzechu ktory nosilam w sobie i ktory prawdopodobnie przyczynil sie do tej nerwicy. a mianowicie pornografia.. zaspokajalam swoje potrzeby sama w tajemnicy przed wszystkimi.. w tajemnicy przed mezem. a pozniej mialam wyrzuty sumienia i mimo to dalej to robilam. a po nowennie nagle przestalam odczuwac taka potrzebe. przestalam to robic. wolalam zajac sie mezem niz sama zaspokoic potrzeby. oczywiscie ten zly kusil i pare razy mu sie udalo ale mimo wszystko pokonalam to. nie czuje juz takiej potrzeby a jak nachodza te mysli to potrafie je wyprzec. Maryja uznala ze to bedzie moje uzdrowienie ze to bedzie droga do wyjscia z nerwicy. UFAM JEJ. i powierzam jej swoje zycie. Ona wie co dla nas najlepsze ! a z kazdym dniem czuje coraz bardziej Jej obecnosc, sile i opieke. I teraz zaczynam druga nowenne dalej w intencji o uzdrowienie. i wiem ze mi pomoze !!!! Nie poddawajcie sie. Ufajcie calym sercem ! Amen.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________