Aleksandra: Maryja dodała mi otuchy i siły

Chciałabym się podzielić z Wami swoim świadectwem, aczkolwiek pragnę zaznaczyć już na samym początku, że Nowennę odmówiłam tylko około 3-4 razy…. (mniej więcej „odbywało” się to co dwa dni).
Byłam w strasznym stanie psychicznym przez chłopaka poznanego w internecie, cały czas płakałam, byłam wrakiem człowieka, zupełnie nieszczęśliwa, zawiedziona, odrzucona, „obdarta” z godności, honoru i poczucia własnej wartości, bez poczucia sensu życia i z towarzyszącymi myślami samobójczymi, po prostu zachowywałam się jakbym zwariowała lub jakby opętał mnie jakiś demon, szatan.Dzięki Nowennie, właściwie dzięki Maryji w moim życiu wydarzyło się coś pięknego, co mnie niesamowicie wzruszyło, dodało mi otuchy, pokazało mi jak wartościowym człowiekiem jestem, że moje życie ma sens, że jest po co dalej żyć.
Dodatkowo moje kontakty z członkami rodziny, z którymi nie miałam wiele lat kontaktu diametralnie się polepszyły „od tak”, więc to również poprawiło moje beznadziejne samopoczucie.
Chciałam Wam tylko przekazać, że jeżeli macie w życiu jakiś ogromny problem (bądź mniejszy) i nie możecie sobie z nim sami poradzić, Nowenna Pompejańska jest najwspanialszym rozwiązaniem w tej sytuacji. Maryja zawsze Wam pomoże! Z każdym strapieniem.
Ja odmówiłam Nowennę tylko cztery razy, a stało się coś wspaniałego, co mnie odmieniło. Zastanawiam się, co by było gdybym wytrwała w modlitwie przez ten cały czas i aż „boje” się pomysleć. Oczywiście strach jest pozytywny- ile wspaniałości mogłoby mnie wtedy spotkać :). Jestem ogromnie wdzięczna Maryji za pomoc.
Również chciałabym dodać, że rok temu, dzień przed wypadkiem samochodowym, który spowodowałam kasując całkowicie samochód byłam bardzo zaniepokojona, jakbym przeczuwała, że coś złego, zagrażającego mogłoby mi się stać. I właśnie następnego dnia zdarzył się ten wypadek, z którego cudem wyszłam z życiem, w takim sensie, że nic kompletnie mi się nie stało.
To jest niesamowite, że w moim przypadku wystarcza odmówienie tylko paru Nowenn i już dzieje się coś pięknego…. Niestety jak do tej pory nie udało mi się ani razu wytrwać w modlitwie całość określonych dni. Mam nadzieje, że kiedyś mi się to uda. Teraz zamierzam się modlić o partnera, takiego na całe życie. W tym roku kończe już 25 lat i jeszcze nigdy nie byłam z nikim w związku, co zaczyna mnie strasznie niepokoić, a tak bardzo marzę o założeniu rodziny, posiadaniu dzieci.
Jestem pełna nadziei, że Maryja pomoże mi w kolejnej prośbie.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie i w miarę możliwości proszę o modlitwę za mnie w spełnieniu tej prośby.
Ola.

14
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
7 Wątki komentarzy
7 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
8 Autorzy
też AniairenaAnnMagdalenaDorota Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Anonim
Gość
Anonim

Ola,jesteś wspaniala ❤
Znajdziesz swoją miłość,będziesz szczęśliwa ❤
Chwała Mateńce Naszej ❤

Marta
Gość
Marta

Kochana podejmij to zobowiazanie modlitwy jako obietnice daną naszej Matce. Ja odmawiam codziennie po dwie. Zaczelam pod koniec zeszlego roku. Codziennie czuje ze musze, ze chce inaczej nie pojde spac bo tak jskbym zawiodla naszą Panienke. Przed chwila skonczylam jedna w intencji mojej rodziny i zaraz zaczynam kolejna. Poprzednia zmawialam w swojej intencji o odpuszczenie grzechu, czysciejszych mysli i uwolnienie od pokus. W pierwszych dniach odmawiania odeszla chec palenia papierosow, uzaleznienie od pornografii i wiele innych łask za ktore bede wdzieczna po wieki. Teraz nie rozstaje sie z rozancem. Trzymam. Kciuki za Ciebie

Dorota
Gość
Dorota

Pomodlę się za ciebie.

Dorota
Gość
Dorota

Życie

Dorota
Gość
Dorota

ale wszystko w swoim czasie

Magdalena
Gość
Magdalena

jestes cudowna młodą osobą. wytrwaj przy Bogu z nowenną pompejańska a On napewno spełni pragnienia Twoejego serca. W Ameryce zostały przeprowadzone badania na 20 000 małżeństw na temat kto jest bajbardziej zadowolony z seksu w małżeństwie. Okazało sie że były to pary katolickie i hasydzkie (ortodoksyjni żydzi). Po przeprowadzeniu bardziej wnikliwych testów okazało się, że w tych grupach był największy odsetek małżeństw, które poraz pierwszy współżyły seksualnie ze sobą po ślubie. W toku kontynuacji tych badań, okazało sie, że istnieje pewna korelacja pomiędzy szcześliwością pożycia małżeńskiego a stanem dziewictwa osób, ktore decyduja sie na stanowienie pary małżeńskiej. Zjawisko to nazwano… Czytaj więcej »

Ann
Gość
Ann

Jestem Twoja rówieśniczką i czytam jakby o sobie. Dwa lata temu poznałam pierwszy raz chłopaka w „kościelnych okolicznościach” jak się okazało póżniej -ideał (jak dla mnie) na który czekałam 23 lata. Wierzyłam, że to nie był przypadek. Po roku modlitw nowenną chłopak mnie olał, znalazł sobie kogoś, a ja czuje się jak kompletne zero. Nic nie warta, zawiedziona na nim i na Bogu, bo myślałam że Pan Bóg nie da mi zrobić krzywdy, że wie jaka jestem i że potrzebuje miłości. Nie mam siły modlić się Nowenną Pompejańską teraz, czuje zbyt wielki żal do wszystkich i wiem, że ta modlitwa… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

pomodle sie za ciebie i nie mysl o sobie w ten sposob,modlitwa jest prawdziwa ,nie bede cie umoralniac ,ale mysle ze w swoim czasie do ciebie tez zapuka milosc a moze to NP uratowalaci zycie z tym chlopakiem?,kiedy patrze na moje nie wysluchane modlitwy z perspektywy czasu to dostrzegam czemu Pan Bog mnie nie wysluchal

też Ania
Gość
też Ania

Ann Imienniczko, jestem od Ciebie o 13 lat starsza i też jestem sama. Modlę się o dobrego męża, mam za sobą pompejankę w tej intencji, aktualnie podjęłam nowennę do Świętego Józefa, staram się być otwarta i … każdego dnia próbuję ufać, upadam i znowu próbuję na nowo ufać, że moje życie ma sens takie jakie jest, a Bóg jeszcze pomoże mi poznać mężczyznę, który zostanie moim mężem. Codziennie w tej ufności upadam i codziennie próbuję się podnosić. Czasem jest tak, że dopiero po pewnym czasie dociera do nas, że z osobą, z którą chcieliśmy budować związek, małżeństwo z różnych przyczyn… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

na mojej drodze Pan Bog postawil chlopaka ,ktory nie pil jedyny ze swojego rodzenstwa ,nie umialam odczytac woli bozej ,moze Bog chcial mi go podarowac zebym nie musiala podzielic losu mojej mamy ,wtedy jeszcze nie myslalam o malzenstwie ,bylam w szkole sredniej ,wyszlam za maz za mojego meza on mi pokazal co to lzy przez alkohol i pewnie nie dokonca Pan Bog chcial mojej nauczki ,bo moj maz wyszedl z nalogu ,zostal uzdrowiony dzieki wstawiennicwu Matki Bozej ,teraz wiem ze musimy sluchac uwaznie co Pan Bog chce nam powiedziec

też Ania
Gość
też Ania

Dzięki Ireno. To prawda należy uważnie słuchać Boga. Mam wrażenie, że jeżeli chodzi o kwestie relacji damsko-męskich i małżeństwa, w moim wielu to słuchanie i uczciwość wobec samej siebie są szczególnie konieczne. W moim wieku (ha! jak to brzmi) można bardzo łatwo ulec pokusie – niech już będzie jaki jest, byle był – tylko, że potem efektem może być nieszczęśliwe małżeństwo, czasem właśnie z człowiekiem uzależnionym. Dzięki Twoim słowom do modlitwy o dobrego męża dołączę prośbę o otwartość na to, co Bóg chce mi powiedzieć, o uczciwość wobec samej siebie i o mądrość. Jeszcze raz dzięki Ireno. W jednej z… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

prosze pomodl sie tez za mna zeby moj maz wytrwal w trzezwosci ,ja tym samym odwdziecze sie tobie ,podobno jak sie za kims modlimy to modlitwa ma wieksza moc z gory dziekuje

też Ania
Gość
też Ania

Jasne, pomodlę się o wytrwanie w trzeźwości dla Twojego męża. Dziękuję za modlitwę w mojej intencji.

też Ania
Gość
też Ania

A może to działa tak, że im bardziej chcemy poznać przyszłego męża tym większa szansa, że dokonamy złego wyboru – tzn. ”na siłę”, byleby już był, bylebym już była mężatką. Może dopiero wolność w tym temacie, dopuszczenie do siebie ewentualności – być może będę sama i choć nie tego chciałam zrobię wszystko co w mojej mocy by żyć szczęśliwie, pozwala na poznanie przyszłego męża? Może dopiero wolność w temacie i dopuszczenie, że być może będę sama daje szansę na poznanie kogoś wartościowego? Wiem, łatwo pisać, znacznie trudniej wykonać, ale może cos w tym jest?