Agnieszka – LIST: Alkoholizm w rodzinie

Witam nowenna pompejanska towarzyszy mi od roku 2016 odmowilam dwie to jest moja trzecia ktorej nie moge skonczyc modle sie caly czas w tej samej intencji czyli uzdrowienia mojego meza z alkoholizmu opamiętania sie. nie umie ladnie pisac ale jednego jestem pewna ta NP dala mi bardzo duzo siły i spokoju i otworzyla mi oczy na problem mojego meza. Kiedy zaczelam sie modlic (a nowenne znalazlam w internecie szukaja modlitwy na trudny czas bo bylam bezradna) z mim mezem bylo coraz gorzej. Wypadki szpital kłamstwa oszustwa ze pracuje ze wszystko bedzie dobrze ze pieniadze sa. ale jak przyszło do zjazdu do domu musialam isc do banku po pozyczke. potem coraz bardziej sie zadluzalusmy zlosci krzyki pretensje az wkoncu poszedl z domu zostawil mnie i trojke dzieci i poszedl za wodka. jakiś czas ukrywaly go jego siostry i mama i pomagali mu. a ja plakalam i czekalam i wlasnie wtedy otworzyly mi się oczy ze te kłótnie to nie moja wina to on mial problem. powiedział ze jest alkoholikiem nie pil przez 7 miesiecy zaczęliśmy budowac dom bylo wspaniale. czul ze panuje nad swoim zyciem ale to byl jego błąd. a moj byl taki ze poczulam ze jest dobrze i przestalam sie modlić. zostawil nas drugi raz i gdyby nie modlitwa i moja mama odwrocilabym sie od niego. pije ale jest inaczej. Nowenna pomejanska daje mi spokoj ktory ciezko przy alkoholiku zly przeszkadza w tej 3 nowennie najbardziej bo od grudnia zaczynam od nowa i nie moge skonczyc. dzisiaj zaczynam poraz kolejny. napsalam moje świadectwo i to tez jest jedna z wielu łask ktore otrzymalam od Najświętszej Maryji Panny. nie wyobrazam sobie zycia bez tej modlitwy. wierze ze kiedys moj maz zostanie uzdrowiony i wkoncu bedzie szczesliwy szczesc Boze

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

  • Wiem czego doswiadczasz.Moj mąż też jest alkoholikiem ,który dzięki Bogu i Matce nie pije od 4 miesięcy.Tez przeszlam piekło z nim.Mamy male dziecko ,teraz drugie w drodze.Maz chodzi na AA ,leczy się.Sama skończyłam terapię, dużo wcześniej zaczęłam niż on.Pil stosowalam wobec niego twarda milosc np nie gotowałam ,schodzilam z domu aż powiedziałam dość i wyrzucilam z domu z hasłem rozwodu.Pozwolilam wrócić po paru dniach bo błagał i obiecał leczenie.Matka Boża dała mi dużo siły Laska Boża tez.Bog wysluchAl mnie.Teraz już odmawiam kolejna nowennę jestem w 35dn jest ciężko zły szaleje ,zniechęca ogólnie itd ale widze że Pan działa.Moj mąż zaczal się powoli nawracać,zaczal modlic sam.Czasami Wspolnie się modlimy,dziecko czasami do nas dolacza.Nieustawaj w modlitwie sama nic nie zdzialasz z Bogiem tak.Nie ukrywaj jego picia ,ja mówiłam o tym głośno.u mnie też teściowa mieszała powiedziałam jej co myślę i jest cisza chociaż w mojej obecności .Bog nas stopniowo uzdrawia wiadomo trzeba czasu.Oboje korzystamy z sakramentów św. Bóg cię kocha pamiętaj o tym.Ja skupilam się teraz na realizowaniu siebie,patrze na siebie na dziecko Wiem że jeszcze nie wybaczyłam jemu ale oddaje to BOgu to zranienie które tak naprawdę zadał mi i mojej rodzinie szatan mąż był narzędziem w jego rękach.Szatan który nienawidzi sakramentalnych małżeństw ,rodzin.Bog jest większy oddawaj Jemu to cierpienie Bóg daje ulgę wolaj,krzycz jak masz dość ja tak robiłam.Nie akceptuję tego krzyża ale niose go z Jezusem i jest nieco lzej.Modlitwa ma moc wystarczy wierzyć.Jestes ważna w oczach Boga wiem co czujesz bo przechodzilam przez to m.in znęcanie psychiczne.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!