Sylwia – LIST: Ciągle chcę wierzyc, że wszystko będzie dobrze

Kiedy w naszym związku zaczęło robić się coraz gorzej sięgnęłam po różaniec. Była to moja trzecia nowenna pompejanska. W tym świadectwie chciałabym też podziękować Maryi za pomyslnie zdaną maturę, o którą prosiłam w drugiej pompejańce 🙂 Moj chlopak odmawiał czasami różaniec razem że mną. Czas nowenny był trudnym czasem, upadków jak i pieknych wspólnych powstawań. Nasz związek przechodzi kryzys już jakieś pół roku. Swoją nowennę zakończyłam pod koniec września. Od tamtego momentu były między nami znowu chwilę dobre; jak i straszne kłótnie, niepewność co dalej z nami, płacz i ten najgorszy strach. Często się zastanawiam nad tym, czy Bóg chce aby nam się udało, bo gdyby chciał to bym potrafila zobaczyc namacalne skutki. Może sam fakt, że mimo tych wszystkich przykrosci, zmęczenia ciągłymi kłótniami my dalej chcemy? A może to już zaszło za daleko, może jest to już tylko czekanie aż nie zostanie z naszego związku już nic? Tak wiele niepewności, czy to, że nie możemy się dogadać jest jakims ukazaniem nam tego, że jednak to nie To? Że ktoś inny będzie mógł zrozumieć nas lepiej? Aby Maryja dała nam pewność siebie, że to iż siebie wybraliśmy, ten nasz świadomy wybor był tym wyborem, który wprowadzi nas w piękną, ale zarazem nie zawsze łatwą przygodę jaką jest małżeństwo. Bardzo bym chciała żeby Bóg nas umocnil, żeby to doświadczenie było tym fundamentem, zbudowanym na niejednym upadku, ale tym niezniszczalnym.

Dołącz do naszej społeczności

Żywego Różańca!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o