Karolina: Łzy spokoju

Czekając na powrót babci z bloku operacyjnego nie opuszczała mnie myśl, że powinnam w jej intencji odmówić nowennę pompejańską, że to jedyna droga. Jednocześnie nie wiedziałam czy mam w sobie takie pokłady cierpliwości, wytrwałości, czy dam radę, dlatego odkładałam rozpoczęcie modlitwy. Wyniki badań histopatologicznych były spełnieniem koszmarów. Będąc w całkowitej rozsypce, spontanicznie zaczęłam czytać o formule tej wspaniałej modlitwy. Po pierwszym dniu, kończąc trzecią część różańcową czułam spokój, wyciszenie, zaufałam… Przy kolejnych dniach towarzyszyły mi podobne emocje. Spokój i wiara, że będzie dobrze. Mniej więcej w połowie nowenny do wiary dołączyła pewność. Odmawiając różaniec, spokojna i skupiona zaczęłam zalewać się łzami. Nie był to histeryczny płacz czy szloch, po prostu po twarzy zaczęły mi spływać łzy (w ogromnych ilościach), a ja czułam spokój i nieodparte wrażenie, że Matka Boska pomoże mojej Babci i mi. Dziękuję, dzięki wstawiennictwu Królowej Różańca Świętego jest dobrze, bardzo dobrze… a ja już nie umiem przeżyć dnia bez różańca .

Dewocjonalia 

związane

ze św. Charbelem!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Basia
Basia
04.11.17 08:32

Odmawiam swoją pierwszą nowennę, dziś dzień 3. Straciłam wiarę, chęć do życia, myślałam o samobójstwie. Mam ogromne problemy finansowe, mnóstwo długu, z którym nie potrafię sobie już poradzić. Pomyslałam, że poproszę o pomoc Matkę Bożą, może uda Jej się wyciągnąć mnie z tego bagna. Módlcie się kochani w mojej intencji. Bóg zapłać.

irena
irena
04.11.17 11:34
Reply to  Basia

basiu odmow nowenne do konca ,nie poddawaj sie ,matka boza napewno ci zesle jakies rozwiazanie twoich problemow ,eva ma racje idz dzis do kosciola ,ja tez sie za toba pomodle ,bedzie dobrze ,kiedy moje zycie bylo w totalnej ruinie ,moja znajoma mi to powtarzala”bedzie dobrze” o jak ja wtedy w to watpilam ,ale na sile probowalam w to wierzyc ,jeszcze nie wszystko u mnie dobrze ale wierze ze reszta tez sie ulozy z czasem ,matka boza pomaga

Eva
Eva
04.11.17 11:17

Na pewno Maryja Cię nie zostawi. Zaufaj, nie poddawaj się i odmów nowennę do końca. Do samobójstwa namawia zły i kiedy znów będziesz mieć takie myśli skieruj słowa do Maryi, lub Jezusa
‚pomóż mi proszę”.
Dzisiaj pierwsza sobota miesiąca, może wybierz się do kościoła ?
Pomodlę się za Ciebie.

Bożena
Bożena
04.11.17 23:25

Basiu , nie poddawaj się. Bóg ma zawsze dla swoich dzieci jakąś opcję. Nie pozwoli Ci zginąć. ” Zapłacił ” również za Ciebie swoja drogocenna krwią , jesteś więc Jego umiłowaną córką. Kiedyś , miałam w swoim życiu podobny czas – zwolniono mnie z pracy ,2 małych dzieci , nie wiadomo za co przeżyć. Obwiniałam siebie , że przez 1,5 roku nie udało mi się znaleźć żadnej płatnej pracy. Myślałam podobnie jak Ty – po co ja żyję i co to za matka , że nie może utrzymać rodziny , Myślałam , że lepiej aby mnie nie było , bo… Czytaj więcej »

4
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x