Ilona: Wymodlona praca

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Jakiś czas temu pisałam swoje świadectwo z pierwszej NP, w której modliłam się o pracę. Studiowałam pedagogikę, po zakończeniu studiów zauważyłam, że może być trudno ze znalezieniem pracy w moim zawodzie. Odmówiłam dwie nowenny właśnie w intencji pracy, ale już po pierwszej wiedziałam, że coś się zmienia na lepsze. Rozpoczęłam staż w jednej ze szkół i teraz wiem, że wtedy rozpoczął się tzw. „start”. W marcu podpisałam umowę o pracę na 3/4 etatu, a od września jestem nauczycielem 🙂 Wiem, że w tej całej drodze pomogła mi modlitwa. Ale oprócz tego otrzymałam wiele innych łask, o które nawet nie prosiłam. Nie wszystkie intencje zostały wysłuchane, albo inaczej może jeszcze nie nadszedł ten odpowiedni czas lub Pan Bóg wymyślił dla mnie coś lepszego.
Wiem również, że NP pomogła mi w najtrudniejszych chwilach, gdy dowiedziałam się o śmierci mojego brata. Na początku był bunt i miałam wrażenie, że moja modlitwa nie ma sensu, jeśli doszło do takiej tragedii. Jednak nie przerwałam odmawiać NP i teraz wiem, że dzięki tej modlitwie zaczęłam rozumieć sens mojego cierpienia i mojej rodziny. Mam nadzieję, że mój brat spotka się z Tobą Panie w niebie.
Do odmawiania NP zachęciłam swoją przyjaciółkę, która stwierdziła, że ta modlitwa uspokaja i daje nadzieje. Zachęcam każdego do modlitwy różańcowej, ona daje moc!!!
Szczęść Boże

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości ?

  • ja odmawiam nowenne za mojego chlopaka od 1 stycznia tego roku o jego uzdrowienie bo mial raka j grubego i operacje 31 stycznia ktora nie byla latwa operacja i mial 2 tygodnie dodatkowe komplikacji w szpitalu ale jak wyszedl i przyszedl dzien zakonczenia nowenny ozdrowial i doszedl do sil co uwazam za znak i cud od Matki Bozej pompejanskiej, i dalej odmawialam kolejne o uzdrowienie z raka i tez w miedzy czasie stala sie tragedia w rodzinie bo umarl moj ojciec, wiec tez najepierw myslalam ze jak to sie stalo ze takie rzeczy sie ciezkie wydarzyly ale widocznie to juz bylo zaplanowane wczensniej u gory i tak mialo byc, bo nawet mialam sen ze ktos umrze wiosna nastepnego roku, i ze ide na pogrzeb i mam czarne ubrania na sobie i jest rodzina, potem byla wiosna 20 kwietnia isie dowiedzialam ze ojciec umarl. PRzysnil mi sie kilka razy, raz z jego mama i mezem siosty- oni tez sa po tamtej stronie. Tak wiec teraz jest juz tam i nie cierpi i mam nadzieje ze jest na drodze do zbawienia.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości