Sylwia: Upragnina ciąża

Od lutego tego roku zaczęłam odmawiać swoja pierwszą nowennę pompejańską w intencji moich rodziców (po ponad 30 latach małżeństwa mój ojciec bardzo się zmienił, zakochal się w młodej kobiecie, zaczął mamę oszukiwać, a jak prawda o romansu wyszla na jaw, stal się wobec mamy agresywny, do tego stopnia, że mama w obawie o swoje życie zostawila wszystko i uciekla z domu do nas. Ojciec wyrzekł sie również nas swoich czworga dzieci, dotkliwie raniąc nas najgorszymi określeniami.) Ojciec zlozyl pozew o rozwód podając, ze to mama jest winna rozpadowi małżeństwa. W nowennie modlilam sie za nich oboje, bez względu na to jaka krzywdę wyrządzi nam ojciec. Niestety doszlo do rozwodu, tzn pierwsza sprawa zakonczyla sie z orzeczeniem o winie ojca. Ojciec się oczywiście odwolal, bo jak twierdzi, ze to niesprawiedliwy wyrok i ze mamie nie chce nic zostawić z ich wspólnego dobytku. W maju zaczęłam kolejna nowennę, nie prosiłam o nic tylko dziękowalam za laski. Dodatkowo zmagalam się z problemem zajscia w ciążę. W pierwsza ciąże udało mi się zajść po długotrwalym leczeniu. Od dawna staramy się o kolejne dziecko , na poczatku bez leczenia i nic, od zeszłego roku jeździmy do kliniki, przez 7 miesięcy miałam cykle stymulowane i nie zaszlam w ciaze. W maju lekarz powiedział, ze jedynym wyjściem jest in-vitro lub inseminacja. Na in vitro sie nie zgodziłam. Ale mąż namówił mnie na inseminacje. Niechętnie ale sie zgodzilam (w sercu pragnęłam naturalnego poczecia). Nosilam pasek Sw. Dominika, modlilam sie za jego wstawiennictwem. Zaczęłam przygotowania do inseminacji, robiłam badania, planowany zbieg miałam miec w lipcu, jednak w laboratorium nie zdążyli z jednym wynikiem, wobec czego zabieg przesunięto na sierpień. 16 sierpnia mielismy jechac do kliniki żeby omówić się na zabieg, jednak tego dnia na teście zobaczyłam 2 kreski. Dodatkowe badania potwierdzily ciąże. Jednak po kliku dniach dostałam plamien, okazalo sie, ze zrobil mi się krwiak, zarodek rośnie, jednak nie można odczytać czynności bicia serduszka. Jeden lekarz sugerowal, ze trzeba będzie usunąć. Poszukalam innego lekarza i dal jeszcze szansę do przyszłego tygodnia. Zaczęłam ponownie odmawiać nowennę pompejańską, niech będzie wola Pana. Dziękuję za dar ciąży, wierze, że nie byla przypadkiem.

Zapraszamy na XVII.

PIELGRZYMKĘ

2 - 9 maja 2020 r.

POMPEJAŃSKĄ


Nasze intencje modlitewne:

 

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
5 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
EwaPaulMariaeniaAngelika Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Angelika
Gość
Angelika

Proszę się modlić mam nadzieje że będzie wszystko dobrze. Proszę odmawiać Nowennę Rozwiązującą Węzły bardzo polecam . I proszę dać znać co z dzidziusiem . Trzymam kciuki .

enia
Gość
enia

Droga Sylwio módl się także do św.Stanisława Papczyńskiego
W oddzielnym komentarzu zamieszczę link, bedzie w moderacji .Szybciej mozesz odsłuchać na youtube
„O duszach pozagrobowych” odc 2

Maria
Gość
Maria

Wiele na tym forum jest świadectw, gdzie ojcowie rodzin zakochują się w młodych dziewczynach i porzucają swoje rodziny. Seks jest straszną bronią. Potrafi dokonać ogromnych spustoszeń. Ale Twój tata okazał się wyjątkowo okrutnym człowiekiem. A Tobie życzę urodzenia zdrowego dzidziusia.

Paul
Gość
Paul

Sylwio, poruszyła mnie Twoja historia. Pomodlę się za Ciebie i Twoje Maleństwo. Niech Bóg ma Was w swojej opiece.

Ewa
Gość
Ewa

Wszelkich łask Bożych dla Ciebie i Twojej Rodziny. Pomodlilam się za Was