Elżbieta: I znowu… łaska uzdrowienia!

Pragne dolaczyc moje swiadectwo do innych tutaj opisujacych cud uzdrowienia. Otoz modlilam sie za mojego tescia, ktory mial raka zlosliwego na strunach glosowych. Zaczelam Nowenne na krotko przed jego terapia. Juz w polowie drugiej czesci dziekczynnej tesc mial badania kontrolne, ktore wykazaly, ze… komorki rakowe znikly! Na krotko po tym tesciowie wrocili do domu, a ja dwa dni pozniej skonczylam nowenne.

Szczesc Boze wszystkim chorym i cierpiacym nie tylko na ciele, ale i na duchu. Ofiarowuje moje cierpienia za nich… moze przez to Bog komus pomoze.
Modle sie juz okolo 3 lat Nowenna Pompejanska i przez jeden rok Tajemnicami Szczescia. Wieksze i mniejszcze cudy dzialy sie w moim zyciu i wokol mnie. Niestety w jednej bardzo wazniej sprawie wszystko sie zamieszalo. Nigdy bezposrednio nie modlilam sie, aby sprawa skonczyla sie tak jak tego pragnelam. Myslalam, ze skoro modle sie za innych (rodzine, znajomych, dusze w czysciu cierpiace) to wreszcie dostane laske przyjamniej pewnosci, jak potoczy sie sprawa. Nawet w tej intencji odmawialam Tajemnice Szczescia. Tylko ten kto usilnie pragnie, wie co znaczy modlic w tej intencji przez caly rok! ;( Myslalam, ze chociaz sprawa potoczy sie w innym kierunku, niz w ktorym bym sobie zyczyla, przynajmniej bede miec laske pewnosci. Zawierzalam wszystko Jezusowi. Ale nic sie nie stalo. Po skonczeniu nie mialam sily juz modlic sie dalej. Tak wiec kiedy przyszla wiadomosc, ze tesc jest chory, nie chialam sie dalej modlic Nowenna. Byly mniejsze i drobne modlitwy. Minelo pare tygodniu. Po odwiedzinach u nich, po prostu wzięłam różaniec i znowu rozpoczęłam nowennę. Jej wynik juz znacie.
Teraz rozpoczelam Nowenne o szczesliwe rozwiazanie mojej sprawy. I znowu nie pozostaje mi nic innego jak czekac i ufac. Pomoz mi Matko!

Zapraszamy

na nasze rekolekcje

i pielgrzymki pompejańskie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną