Paulina: Nareszcie razem

Na nowennę pompejańską natknęłam się w internecie, w czasie dla mnie trudnym. Mianowicie byłam świeżo upieczoną żoną, która nie mieszkała z mężem. Ja pracowałam w innej miejscowości, mąż w innej. Nasza sytuacja z pracą nie była zbyt ciekawa i byliśmy zmuszeni, aby zacząć szukać miejsca, w którym moglibyśmy zamieszkać. Udało się, znaleźliśmy idealne dla nas mieszkanie, zaczęliśmy starać się o kredyt. Mimo obietnic urzędników, z różnych względów kredytu nie dostaliśmy. I co gorsze zapowiadało się, że nie mieliśmy na niego szans. W tym momencie podjęłam decyzję, aby modlić się różańcem i wtedy natknęłam się na nowennę pompejańską, odmawiałam ją gorliwie, ale było trudno. W tym czasie poszłam na pielgrzymkę do Częstochowy. Kiedy wróciłam do domu okazało się, że jeden bank jest w stanie udzielić nam kredytu. Mama wysłuchała moich modlitw, to był CUD. Od tego momentu minęło dwa lata, mieszkamy razem, nasze małżeństwo dojrzewa, kochamy się i jesteśmy szczęśliwi, jednak do pełni szczęścia brakuje nam jednego… dziecka. Od 1 sierpnia zaczęłam drugą nowennę o dar macierzyństwa. Wierzę, że i tym razem Mateńka wysłucha moich modlitw.

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

  • Kochajcie sie, doceniajcie i szanujcie nawzajem. Obyście byli szczesliwi razem do konca zycia. Zycze zdrowego dziecka ;). Niech Bóg Was błogosławi. ;D

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!