Magda: Praca i wyjście z depresji

Mój syn stracił pracę. Przez co bardzo się załamał, popadł w ciężką depresję. Za wszystko obwiniał się, nie szło się z nim dogadać. Brał leki, był smutny, w nocy nie mógł spać, głową walił w ścianę. Bardzo się tym zaniepokoiłam.Kiedyś kupiłam książeczką z nowenną pompejańską. Wzięłam, poczytałam jak ją odmawiać i 1 stycznia 2017 roku zaczęłam się modlić o zdrowie dla syna i znalezienie pracy.
14 lutego zadzwonił syn, że proszą go na rozmowę o pracę. Bardzo się ucieszył. Poszedł i przyjęli go. Teraz przedłużyli mu umowę.
Syn jest zadowolony, przestał brać leki, jest uśmiechnięty.
Jestem pewna, że to dzięki modlitwie do MB Pompejańskiej.

Msza Święta

w Pompejach

- 25 maja 2021

  • Mój syn też był w depresji z powodu szkoły. Tak jak twój walił głową w ścianę, był przeraźliwie smutny. Za sprawą Nowenny Pompejańskiej wyszedł z tego.

  • Dziękuję za to świadectwo, choć depresja to podstępna choroba, ani przez chwilę nie zwątpiłam w Boże Miłosierdzie i ufam, że i mój syn z niej wyjdzie, modlimy się o to.

  • Cieszę się każdym świadectwem pomocy Matki Boskiej dla jej wytrwałych czcicieli. Modle się za Was wszystkich i powierzam naszemu Bogu Wszechmogącemu – przez jezusa Chrystusa!

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!