Ilona: Nie bójcie się prosić o rzeczy niemożliwe

„Nie bójcie się prosić o rzeczy niemożliwe” – takie słowa usłyszałam podczas kazania jednego z księży w trakcie trwania Świat Wielkanocnych. Był to dla mnie szczególnie trudny czas. Mój mąż od pewnego czasu ma zdiagnozowanego naczyniaka mózgu. Niestety choroba ta daje wiele skutków ubocznych w tym padaczkę. Mimo leczenia farmakologicznego, dwóch operacji nie było poprawy. Mąż często miał napady padaczkowe co sprawiło, że stał się prawie obojętny na życie, stracił pracę i niestety również zaczął sięgać po alkohol. W tym czasie Jego pomoc i wsparcie było mi szczególnie potrzebne gdyż urodziłam właśnie druga córkę. Niestety nie mogłam na nie liczyć. Nowenne Pompejańska zaczęłam odmawiać juz wcześniej w intencji zdrowia męża jednak przez dłuższy czas jak mi się wydawało nie zostawala wysluchana. Dopiero wtedy, podczas kazania te usłyszane słowa zachęciły mnie do dalszej wiary i modlitwy. I stał się Cud. Niedługo później mężowi zmieniono leki po wielu miesiącach poszukiwań najlepszej terapii i napady całkowicie ustąpiły. To pozwoliło nam obojgu odetchnąć, ustąpiły tez moje stany lekowe, których niestety się wcześniej nabawilam. Mąż nie jest jeszcze całkowicie zdrowy. Czeka go kolejna operacja, ale głęboko wieże, że ta moja intencją została juz wysluchana i przyjdzie czas pełnego wyzdrowienia męża. Chciałabym również powiedzieć, że podczas odmawiania Nowenna otrzymałam również wiele innych łask, których nie sposób tu wymienić. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych! A Matka Przenajswietrza Królowa Różańca Świętego nasza Posredniczka wypraszam nam wiele łask.

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości ?

  • Odmawiajmy Nowenne pompejańska z Wiara a stanie sie nam to o co prosimy mimo ze po ludzku to nie mozliwe.Jezu dziekuje ☺

  • Witajcie! Jestem tu nowa. Od dłuższego czasu borykam się z ciężką depresją. Mam za sobą próbę samobójczą. Jestem tutaj, ponieważ pragnę naprawić moje błędy ze związku z narzeczonym i bardzo bym chciała, zeby on do mnie wrócił. Ja oddam dla niego i za nieo wszystko. Bardzo go kocham i bardzo tęsknię, choć minął już rok. Wiem, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i dlatego właśnie tutaj jestem <3 Mam w planach dokończyć tę nowennę pompejańską, pojechać do sanktuarium w Częstochowie i wyznać mu, co czuję. Bardzo proszę o wsparcie w modlitwie.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości