Barbara: Dziękuję Ci, Królowo Różańca!

Nowennę pompejańską odmawiałam już kilka razy, ale dopiero dziś zdecydowałam się na złożenie świadectwa.

Moja córka wpadła w depresję po „zawalonych” egzaminach oraz kłótniach z koleżanką i kolegą. Próbowała nawet targnąć się na swoje życie. Moja przyjaciółka powiedziała wtedy: „tylko nowenna pompejańska”. Wówczas odmawiałam ją pierwszy raz. Córka wyszła z tego bez pomocy psychologów, terapeutów itp.
Drugą nowennę nie do odparcia odmawiałam za córkę, prosząc o wybór przez nią właściwej drogi życiowej. Wierzę, że Matka Boża, Królowa Różańcowa, nią pokieruje. Jednak gdy człowiek zaczyna się modlić tą nowenną okazuje się, że stale jest jakaś potrzeba, na jednej czy dwóch się nie kończy. Mój syn po 7-letniej znajomości z dziewczyną wziął ślub cywilny. Na pytanie kiedy będzie prawdziwy ślub – kościelny, odpowiadał: „pomyślimy”. Minęło trochę czasu i nic w tej sprawie się nie zmieniało. Uznałam więc, że czas poprosić Matkę Najświętszą o pomoc. Zaczęłam nowennę najpierw za dziewczynę, uważając, że „kobieta jest szyją, która kręci głową”, więc może ona wpłynie na niego, tym bardziej, że jej rodzeństwo brało śluby konkordatowe… Następnie zaczęłam odmawiać nowennę za syna. Efekt może być dla ludzi zaskakujący, ale oni rozstali się po roku „małżeństwa”. Chwała Panu, Dzięki Ci Matko Różańcowa. Tak widocznie miało być, nie mieli być sakramentalnym małżeństwem.
Kolejną nowennę odmawiałam za męża, z prośbą o przystąpienie do sakramentu pokuty, gdyż bardzo dawno już nie był. Jeszcze w jej trakcie mąż wyspowiadał się. Teraz chcę zacząć modlitwę jeszcze raz i prosić o jego uzdrowienie wewnętrzne oraz uwolnienie.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…