Grzegorz: List – Pomoc

Nowennę pompejańską zakończyłem w styczniu. Najświętsza Maryja Panna wysłuchała mojej prośby, i pomogła mi i mojej rodzinie. Wstyd mi się przyznać jak bardzo przyziemne są to prośby, a mimo to Maryja ich wysłuchała i pomogła, wstawiła się za mną i moją rodziną i autentycznie pomogła. W sumie fakt pomocy nie powinien nas dziwić, gdyż „proście a będzie wam dane”.

Pamiętajcie ci którzy dopiero zaczynacie:
– modlitwa nie jest łatwa, im dalej zajdziecie tym bardziej czarny będzie was atakował
nie dajcie się podejść, zwieść, czasami będzie wam się wydawać, że po prostu „klepiecie paciorki”
ale uwierzcie że tak nie jest
– nie wierzcie w to co wam się śni, to jest ułuda, mara. Pamiętajcie, że każdy atak odeprzecie różańcem,
dlatego warto nosić Go przy sobie i przywyknąć do tej myśli
– obojętnie od myśli jakie was nawiedzają podczas modlitwy, obojętnie czy jest to nowenna, czy msza święta nie poddajcie się trwajcie na modliwtie.

Bóg z Wami, a różaniec to nasza najłatwiejsza droga do zbawienia. Nie wiem dlaczego, ale nowenna za dusze w czyśćcu cierpiące przychodzi mi teraz bardzo ciężko, jedną poddałem, proszę o pomoc, aby wytrwał w kolejnej.

Pozdrawiam
Niewolnik Najświętszej Maryi Panny

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?