Agnieszka: Cud Uzdrowienia z raka trzustki

Dziękuję Ci Najukochańsza Matko Boża. Na Maryję zawsze można liczyć, nieustannie wyprasza nam wszelkie łaski, o które prosimy. Przemienia nas i nasze rodziny, życie staje się łatwiejsze i piękniejsze, każdy dzień jest cudem. Modliłam się Nowenną w intencji nieznanej mi czterdziestoparoletniej kobiety, która zachorowała na raka trzustki. Sytuacja była bardzo zła, choroba postępowała bardzo szybko, rozpoczęłam nowennę o uzdrowienie Iwony 3 października, mimo iż od 16 września modliłam się nowenną w mojej własnej intencji o dobrego męża także sami rozumiecie nie chciałam jej przerywać, a z drugiej strony bardzo poruszyła mnie historia chorej kobiety i jej rodziny.

Wiedziałam, że nie będzie łatwo, rozpoczęłam drugą nowennę w 18 dniu odmawiania tej o dobrego męża do tego praca zawodowa z dojazdami za miasto i codzienna eucharystia. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Razem ze mną odmawianie nowenny rozpoczęła moja Przyjaciółka (bratowa chorej). Dodawało mi to energii i otuchy w trwaniu na modlitwie. Piszę to po to by wszyscy, którzy mają wątpliwości i nie wierzą, że wytrwają uwierzyli, że jeśli tylko podejmą w swym sercu chęć odmawiania modlitwy nowenną to Matka Boża im pomoże, wiem co mówię obecnie jestem w połowie 19 nowenny. Moja mama odmówiła już ponad 5 nowenn.
Kochani Maryja wstawiła się za chorą Iwonką, chemie dotychczas tak wyczerpujące i źle tolerowane przez wyczerpany organizm zaczęły być bardziej znośne dla chorej. Niesamowity cud, ogrom szczęścia dopingujący do dalszego trwania na modlitwie. Po przyjęciu chemii choroba się zatrzymała, dla mnie jest to niesamowitym szczęściem i dziękuję Najwspanialszej Mateńce za wyproszenie tego cudu.
Ponadto sama otrzymałam wiele łask dla siebie:
1.Mój ojciec od ponad 30 jest alkoholikiem otrzymałam łaskę spojrzenia na niego jak na człowieka chorego i bezradnego – dotychczas ciągle mnie irytował i złościł, nie umiałam spojrzeć na niego jak na człowieka chorego, zniewolonego przez nałóg.
2.Doświadczyłam głębokiego odczucia Boga, tego, że Jezus żyje we mnie, Nic mi nie zagraża bo Jezus jest we mnie i cokolwiek się wydarzy On zareaguje w najlepszy dla mnie sposób – od ponad 30 lat żyłam w ciągłym lęku spowodowanym chorobą alkoholową mojego taty.
3. Całe życie panicznie bałam się myszy. W czasie tej nowenny otrzymałam łaskę rozeznania, że jest to spowodowane lękiem, który nosiłam w sobie w związku z alkoholizmem taty, niektórzy mają bóle somatyczne lub depresje itp. ja ten swój lęk nie zatrzymywałam w moim ciele ale wysyłałam go na zwierzęta, konkretnie na myszy. Bardzo dziękuję Maryi za tę łaskę, wiedza ta bardzo ułatwiła życie. Jestem spokojniejsza i jak widzę zwierzątko to już tak nie reaguję jak kiedyś. Chwała Panu za wszystkie cuda i łaski dziękuję Najukochańszej Mateńce Maryi.

Miesiąc ku czci 

św. Józefa

- AUDIOBOOK

  • Cudowne świadectwo Agnieszko! Masz wielkie serce, obiecuję modlitwę zarówno za Ciebie, jak i za Iwonę i Twoją bratową. W czwartek kończę moją 20 NP – też doświadczyłam wielu niesamowitych Łask. Pozdrawiam serdecznie. M.

  • Dziękuję Ci Agnieszko za piękne świadectwo. Ja też odmówiłam Nowennę Pompejańską w intencji swojego uzdrowienia. Choruję na paniczny lęk przed brudem. Na razie nic sie nie zmieniło ale może dzięki Tobie, zrozumiem, skąd się wziął we mnie ten lęk/fobia, która zniszczyła moje normalne życie. Pozdrawiam. Małgorzata

  • Kochana pani Agnieszko, dziękuję bardzo za wspaniałe świadectwo! Gratuluję wytrwania w modlitwie mimo przeciwności i pięknego oddania Maryi i Panu Jezusowi – to wielka łaska mieć tak piękną relację z Bogiem.
    Chwała Panu za ten cud!
    Życzę pani i całej pani rodzinie wszystkiego dobrego 🙂

  • to wspaniałe móc pomagać innej osobie modlitwą , tak bardzo bym chciała aby ktoś i za mnie się modlił ,ja sama gubię się i nie wiem czy robię to tak jak powinnam , a tak bardzo potrzebuję łaski .

  • Ja jestem chory na trzustke choroba mnie przytłacza może jeszcze nie mam raka i nie chce go mieć ale codziennie się modlę do Boga aby mi pomógł. Może mnie wysłucha?

  • wszystkicch tu prosze o wsparcie dla mojej zony chorej na raka trzustki . niech sie zdarzy cod i wyzdrowieje …

    • Waldku dzis zaczne odmawiac nowenne do sw Peregryna w intencji twojej zony,ty odszukaj Koronke wyzwolenia i odmawiaj ,enia tu wspominala o mlodej dziewczynie ze jak babciua tej dziewczyny odmawiala to ona wracala do zdrowia i na ta chwile ma dobre wyniki

    • Tak enia odmawialam nowenne za sandre jak i za kilka innych osob,jak do tej pory wzyskie te osoby zyja ,moja sasiadka z rakiem trzustki takze a lekarze powiedzieli ze dawno powinna nie zyc

  • 5 września u mojej 42 letniej żony Joanny zdiagnozowano raka trzustki …. obecnie żona w bardzo ciężkim stanie przebywa w szpitalu onkologicznym … trafiłem na Nowennę Pompejańską i rozpocząłem modlitwę za moją kochaną Asię… proszę o wsparcie osób, które zechciałyby razem ze mną trwać w tej modlitwie ….
    Paweł

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!