Barbara: Nowenna Pompejańska nigdy nie zawodzi

Dwa lata temu moja córka zachorowała na chłoniaka. Modląc się w kaplicy szpitalnej w Zakopanem, gdzie odbyła się operacja, natknęłam się na książeczkę, zawierającą nowennę do Matki Boskiej Pompejańskiej.

Początkowo wydawało mi się, że odmówienie tej nowenny jest niemożliwe do wykonania ze względu na wymagany dość długi czas. Zachęcona przez pracującą w szpitalu siostrę Serafitkę postanowiłam spróbować. Choć wg. lekarzy było to niemożliwe, operacja spowodowała całkowite usunięcie guza i zniknięcie choroby. Nowennę Pompejańską odmawiałam już 13 razy i zawsze otrzymywałam łaski, o które prosiłam. Modliłam się np. o zniknięcie guzków na płucach córki i kolejne badanie wykazało, że ich nie ma, choć nic nie było w tym kierunku robione od strony medycznej. Tak samo było z prośbą o to, żeby ustąpiła u niej nerwica lękowa. Nigdy moje prośby nie były przez Matkę Bożą odrzucone. Dziękuję Jej za to i zachęcam wszystkich do tej modlitwy.

Dewocjonalia 

związane

ze św. Charbelem!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
natalia
natalia
11.10.16 21:00

Pieknę świadectwo podtrzymujące na duszy☺☺

Aga
Aga
11.10.16 22:42

Piękne świadectwo!
Jak wspaniała i kochająca jest Matka Boża! Dziękujmy Jej za to. Chwała Panu!

Ana
Ana
14.10.16 20:58

Zazdroszczę

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x